Mój synek Kacperek od paru lat choruje na Atopowe
Zapalenie Skóry. Jak tylko pojawiły się u niego objawy od razu zaczęliśmy
leczenie, które polegało na wdrożeniu specjalnej diety bezglutenowej oraz
nacieraniu suchych i łuszczących się placy różnymi maściami typu emoltion, ale
tylko na krótko, ponieważ nie chciałam faszerować dziecko sterydami. Kacperek
natomiast choruje na AZS od niemowlaka. Nasza lekarka z Poznania jest bardzo
dobrym doktorem i pomaga nam przejść przez tą chorobę wspólnie. To ona nie
kazała Kacperka faszerować sterydami, które jak mówiła skutkują na chwilę, a po
odstawianiu maści sterydowych problem AZS zaraz wraca.