Ostatnio moja kuzynka robiła wieczor panienski i bylo nas 10 dziewczyn. kazda miala taką samą koszulkę, a na szyi taki jakby pióropusz z kwiatów sztucznych. Była wynajęta limuzyna, ktora jezdzilysmy po klubach, wiec wyobrazcie sobie jakie jaja...najmlodsza uczestniczka miala 17 lat, a najstarsza 50. Nigdy nie zapomne tego wieczoru i tych wrazen.