Także nie ma się czego bać na zapas, okaże się jak będzie. Wszystko da się wytrzymać
-
Napisano: 15 sierpnia 2011, 11:07
Nigdy nie lubiłam zajęć z wychowania fizycznego. Szkoła podstawowa to był koszmar, nie chciałam chodzić na basen, bo nie umiałam pływać i miała przechlapane u nauczyciela. Gimnazjum - fantastyczna Nauczycielka, która wymagała, żebyśmy ćwiczyły, ale na tyle, na ile dajemy radę. Liceum - Nauczycielka, której podstawą było uczęszczanie na zajęć i coś na nich robienie - często wybierałyśmy to, co najlżejsze
No i studia - najlepsze zajęcia jakie kiedykolwiek miałam
w zimie - łyżwy, wiosna - spacery ;D super
Także nie ma się czego bać na zapas, okaże się jak będzie. Wszystko da się wytrzymać

