angielski w przedszkolu?
odpowiedz-
Napisano: 10 września 2011, 16:41
Według mnie, to świetny pomysł. Dziecko im młodsze tym szybciej poprzez zabawę zapamiętuje słówka. Ja angielkiego zaczęłam się uczyc dopier o w gimnzajum. I teraz na studiach jest ciężko. Trzeba w krótkim czasie przyswoić dużo porcje materiału, a pamięć coraz słabsza. -
Napisano: 11 września 2011, 16:00
Popieram pomysł. Dziecko od małego powinno być oswajane z językiem obcym. Angielski to w dzisiejszych czasach mus. Uważam, że nie ma w tym nic złego jeżeli będzie się to odbywało przez zabawę. Na pewno później to zaprocenuje. Z jeżykiem obcym nie ma na co czekać. Im wcześniej tym lepiej, bo pamięć im młodsza tym lepsza. -
Napisano: 14 września 2011, 0:13
Sama miałam angielski w przedszkolu
Myślę, że sporo mi to dało, bo nigdy nie miałam problemów z nauką tego języka (czego już nie można powiedzieć o niemieckim, który nie był dla mnie tak oczywisty
). -
Napisano: 20 września 2011, 16:51
Dziś nauka języków obcych jest jak każdy dobrze wie priorytetowa, bez znajomosci choć jednego obcego języka,a zwłąszcza angielskiego jest się kaleką na rynku pracy. Wiadomo powszechnie, że język najłatwiej przyswaja dziecko od najmłodszych lat życia, więc wprowadzenie nauki angielskiego w przedszkolu jest bezcenne, by w przyszłości już jako dorosły człowiek sprawnie nim władał. Kiedy ja uczęszczałam do podstawówki, nie było mowy o języku obcym w przedszkolu, pojawił się on dopiero w klasie piątej i to w dodatku wyłącznie rosyjski. Przez trzy lata nasza edukacja nie przyniosła rewelacyjnych wyników, bo wiadomo, ze jest to zbyt krótki okres, by biegle nauczyć się władać językiem obcym. Później w liceum pojawił się angielski i niemiecki, więc nasze pokolenie wychowane na języku rosyjskim pozostawało daleko w tyle. Dalszy ciąg każdy może sobie wyobrazić. Dziś zapewne każde z nas nie zna wystarczająco ani jednego z tych trzech języków. Nie dana była nam szansa właściwej, przemyślanej edukacji językowej, więc z mojej perspektywy warto nie popełniać tych błędów i wprowadzać nauke języka obcego jak najwcześniej, by nasze młodsze pokolenia nie zostały w przyszłosci "nieme" wśród coraz liczniejszej grupy poliglotów. -
Napisano: 28 września 2011, 12:42
Czy macie jakieś konkretne propozycje co do kursów języka angielskiego prowadzonych w Warszawie. Byłam na lekcje pokazowej kursu Pingus English i mają u mnie 5+. Dziecku naprawdę się podobało. Czy orientujecie się w kwestii innych kursów prowadzonych w Warszawie? -
Napisano: 30 września 2011, 11:20
Przedszkole to idealny czas, żeby dziecko zaczęło uczyć się języka. Wtedy chłonie informacje jak gąbka. Należy jednak zwrócić uwagę, żeby nie zmuszać dziecka do nauki, bo wtedy się zniechęci. Jak dziecko się zaś zniechęci, to nigdy się nie nauczy. Wracając do tego co powiedziała Amanda15et- Pingus podobno jest niezłym kursem, bardzo nowoczesnym. najlepiej pójść na lekcję pokazową i samemu się przekonać. -
Napisano: 8 października 2011, 22:13
Wszystko ładnie z tym chłonięciem przez dzieci wiedzy jak
gąbka, ale moim zdaniem, to jeszcze za wcześnie dla takiego malucha. Wtedy
tylko zabawa się liczy
Wydaje mi się, że najlepiej zacząć od podstawówki. Dziecko trochę większe,
chwyta podobnie, a już pomału wie, że ma nowe obowiązki. Sama zaczęłam się
uczyć dopiero, jak poszłam do ogólniaka. Wcześniej był tylko francuski. Potem
zahaczyłam o kurs w Speak up i na chwilę, problemów z angielskim nie mam
-
Napisano: 19 października 2011, 10:18
Jako nauczycielka języka angielskiego uważam, że nauka języka od przedszkola jest rewelacyjna i wcale nie jest to strata pieniędzy. Rodzice sami mogą wykazać się kreatywnością lub jeśli nie potrafią angielskiego to zdać się na profesjonalistów. Kiedy dziecko dorasta przypomina sobie wszystkie słówka i wyrażenia, które nauczyło się wcześniej. Taka rada dla rodziców: puszczajcie swoim dzieciom jak najwięcej piosenek po angielsku! A ostatnio znalazłam fajną stronkę z pomysłami www.english4u.blog.onet.pl -
Napisano: 3 listopada 2011, 15:58
Jestem młodą mamą i jednocześnie nauczycielka j.angielskiego w szkole podstawowej i uwazam, że dzieci powinny uczyc się angielskiego od najmłodszych lat. Jednak od ich wiedzy bardzo dużo zależy podejscie nauczyciela, czyli stosunek przedszkola do języka. Myśle ze najlepszym rozwiązaniem są przedszkola prywatne. Takiego też szukałam dla mojego synka gdyż bardzo mi zależało żeby polubił angielski i miał z nim do czynienia jak najwięcej. wybralam przedszkole z naciskiem na jezyk - "Żyrafa" i wcale nie żałuje tego kroku. Mają tam świetne podejście do dzieci i stosują doskonałe metody, które sprawdzają się w nauce maluszków. Mój synek już tyle umie i lubi angielski!! Osiągnełam to co chciałam
Pamiętajcie dziewczyny żeby przed wyborem przedszkola dla maluszka dowiedzieć się o nim jak najwięcej i sprawdzić ofertę.
POZDRAWIAM
Pati -
Napisano: 3 listopada 2011, 16:20
Ja uczę angielskiego w przedszkolu
Sama też zaczęłam językową edukację w przedszkolu i ze swojej perspektywy widzę różnicę w tym, jak odbieram ten język ja, a jak odbierają go osoby ,które zaczęły uczyć się później. W wieku przedszkolnym dopiero kształtuje się u dziecka zdolność werbalizowania myśli, jeśli wtedy dziecko zacznie uczyć się obcego języka istnieje spore pradopodobieństwo,iż w przyszłości będzie potrafiło myśleć w tym języku. Mam na myśli to ,że kiedy nie ma się potrzeby wyobrażania sobie zdania po polsku i tłumaczenia na angielski tylko umysł automatycznie potrafi przestawić się na angielski i nie tłumaczy danego zdania tylko od razu generuje je w języku obcym. Na pewno dużą korzyścią jest też to,że dzieciom łatwiej przychodzi używanie języka obcego, nie czują wstydu czy strachu przed mówieniem w tym języku w obecności innych. Dorośli często mają z tym problem, miewają wewnętrzną blokadę, obawiają się swojego akcentu, tego, czy dobrze zabrzmią. Jeśli zajęcia w przedszkolu prowadzone są dobrze, często dzieci przestają odczuwać obcość nowego języka, w ferworze zabawy często zupełnie nieświadomie na zasadzie naśladowania lektora powtarzają angielskie słowa, w efekcie pozbywają się strachu i oporów przed mówieniem w tym języku. Kolejna rzecz to fakt,że narządy artykulacyjne przedszkolaka są jeszcze w stanie przystosować się tak, by ułatwić wymowę określonych głosek, oddać akcent, co w przypadku starszych osób jest już niemożliwe.
Inną rzeczą jest natomiast intensywność nauki. Dobrze,by dziecko rozpoczynające naukę języka obcego, mówiło już w rodzimym języku, bo inaczej może to spowodować problemy w rozwoju mowy lub doprowadzić do zachamowania rozwoju zdolności werbalnych. Należy wobec tego pilnować, by przynajmniej do 5 roku życia u dziecka jeden język odgrywał rolę dominującą. -
Napisano: 3 listopada 2011, 16:23
myszekola napisał(a)
Wszystko ładnie z tym chłonięciem przez dzieci wiedzy jak
gąbka, ale moim zdaniem, to jeszcze za wcześnie dla takiego malucha. Wtedy
tylko zabawa się liczy
Wydaje mi się, że najlepiej zacząć od podstawówki. Dziecko trochę większe,
chwyta podobnie, a już pomału wie, że ma nowe obowiązki. Sama zaczęłam się
uczyć dopiero, jak poszłam do ogólniaka. Wcześniej był tylko francuski. Potem
zahaczyłam o kurs w Speak up i na chwilę, problemów z angielskim nie mam
Jeśli zajęcia w przedszkolu są dobrze prowadzone to jest to właśnie zabawa. Od dzieci w wieku przedszkolnym nie wymaga się umiejętności czytania i pisania, czyli tego, na czym głownie opiera się nauka języka obcego w późniejszym wieku, dlatego lekcje opierają się głównie na grach i zabawach z wykorzystaniem angielskiego słownictwa. -
Napisano: 3 listopada 2011, 16:34
Przeczytałam wszystkie komentarze i nasunęło mi się jeszcze jedno- owszem, dobrze gdy dziecko zapamiętuje słówka i jest to dla rodzica wymierny dowód na sens wysyłania dziecka na angielski, ale znacznie ważniejsze są korzyści, których nie da się zmierzyć liczbą zapamiętanych wyrazów (trzeba pamiętać,że w tym wieku pamięć dzieci jest jeszcze dość ulotna i jeżeli na przykład w domu nie powtarzają słowek to szansa ,że czterolatek po 2 miesiącach przerwy w kontakcie z językiem będzie pamiętał specjalnie dużo jest niewielka). To że dziecku łatwiej przychodzi wypowiadanie się w danym języku ,że się nie wstydzi mówić,że nie ma problemów artykulacyjnych ,że nauka języka obcego przychodzi mu łatwiej okaże się pewnie dopiero w wieku szkolnym. -
Napisano: 4 listopada 2011, 9:16
Jestem jak najbardziej za !!! jestem niepocieszona,bo zapisałam moją córcię na angielski w przedszkolu(ma 3 lata),ale za mało chętnych i na razie nic z tego:/ mała jest bystra,już umie liczyc po angielsku do 8,brzmi to tak: łan, ciu, fli, fol, fajf, śikś, SIEDEM, ejt

-
Napisano: 4 listopada 2011, 17:09
joana173 napisał(a)
Jestem jak najbardziej za !!! jestem niepocieszona,bo zapisałam moją córcię na angielski w przedszkolu(ma 3 lata),ale za mało chętnych i na razie nic z tego:/ mała jest bystra,już umie liczyc po angielsku do 8,brzmi to tak: łan, ciu, fli, fol, fajf, śikś, SIEDEM, ejt
ahahah właśnie wyobraziłam sobie mojego synka, z tym, że podstawy to sprzedawałam mu ja kiedy mogłam, często też słuchał ze mną radia bbc 1xtra (polecamm fajnie grają i gadają) ale od pewnego czasu stracił zainteresowanie. Ma teraz 4,5, poczekam do szkoły jednak. -
Napisano: 7 listopada 2011, 10:47
uważam, że dziecko od najmłodszych lat powinno się edukować,
choćby przez zabawę
wtedy kiedy będzie obyte z językiem, łatwiej będzie mu
przychodziła nauka. jeżeli mamy możliwość wysłania malucha od najmłodszych lat
to jak najbardziej. później jak dorośnie wysłać go na kursy profesjonalne,
choćby do speakupa w jakim byłam. na pewno warto inwestować w młodych
-
Napisano: 28 listopada 2011, 20:25
@króliczka No coś w tym jest. Sama miałam takie zajęcia w przedszkolu, najprostsze z najprostszych, zabawa, itd. Później, jak robiły się schody, zdecydowałam się na kurs w szkole językowej. Tak na marginesie, też chodziłam do Speak up
. Spoko szkoła
. Wracając do tematu, to wydaje mi się, że jeżeli mamusie nie mają jakiegoś ogromnego ciśnienia i potrafią wyznaczyć granice między nauką i zabawą, to problemu nie ma
Pzdr 
-
Napisano: 3 stycznia, 11:55
powiem Wam, że jak się dowiedziałam w jaki sposób są prowadzone zajęcia dla maluchów w Axon to żałowałam, że nie ma takich kursów dla dorosłych, sama chętnie nauczyłabym się języka poprzez śpiew, czy inną zabawę. Może takie rozwiązania powinny też być stosowane w kursach dla dorosłych. -
Napisano: 4 stycznia, 11:59
Tak to świetny pomysł taka grupa dla najmłodszych - w tej szkole o której mówisz, są już kursy dla 4 latków! Ja żałuję natomiast, że jako dziecko nie miałem okazji skorzystać z takiego kursu, umysł w takim wieku jest niezwykle plastyczny i wchłania wiedzę jak gąbka!











