Anoreksja?
odpowiedz-
Napisano: 6 sierpnia 2009, 11:41
Ostatnio nic nie chcę jeść, bardzo lękam się każdej kalorii i spalam ją dwukrotnie. Myślę ciągle, że jetem za gruba, lecz reszta otoczenia przekonuje mnie, że bardzo schudłam. Mama denerwuje się, że nic nie jem. Najgorsze jest to, że jestem święcie przekonana o tym, że jestem gruba a reszta twierdzi, że bardzo wychudłam. Czy są to objawy anoreksji czy jakiejś innej choroby nie wiem. Pomóżcie mi proszę. !! -
Napisano: 6 sierpnia 2009, 12:34
Ja nie potrafię, jeżeli już to naprawde w minimalnych ilościach. -
Napisano: 6 sierpnia 2009, 12:39
ale dlaczego nie potrafisz? Jedzenie jest czymś wspaniałym. -
Napisano: 7 sierpnia 2009, 11:42
jeżeli masz jakieś podejrznia że to anoreksja może powinnaś udać się do psychologa. moja siostra prawdopodobnie ma anoreksje, ciągle powtarza że jest gruba i nie może juz patrzeć na te zwały tluszczu, a w rzeczywistości jest strasznie chuda, tylko jakby tego nie zauważa, na nic nasze przekonania ze wyglada dobrze i nie musi sie juz odchudzać. Rozumiem co czuje twoja rodzina. Oni chcą dla ciebie dobrze
spójrz na siebie mniej krytycznym wzrokiem. Człowiek musi jeść żeby żyć
-
Napisano: 9 sierpnia 2009, 20:19
moja siostra ma to samo wyladowal juz nawet w szpitalu mial rozmowe z psychologiem i pomoglo jej przytyla juz 3kg wydaje mi sie ze mozesz miec poczatki anoreksji ale to dobrze ze sama dostrzegasz swoj problem moja sis nie dostrzegala uwazam ze powinnas sie skontaktowac z psychologiem albo pedagogiem pewnie ci pomoga i powiedz o swoim problemie komus zaufanemu np.mamie napewno ci pomoze zobaczysz to poskutkuje i znow bedziesz czarpac radosc z jedzenia powodzenia -
Napisano: 10 sierpnia 2009, 9:06
Jeżeli czujesz wstręt do jedzenia i obrzydzenie to mogą być naprawdę początki anoreksji.!;/ Idź najlepiej do specjalisty... Ja nie poszłam, kiedy potrzebowałam i skończyło się to dla mnie źle, chociaż z tego wyszła... Miałam bulimię... Było mi naprawdę trudno, prawie zerwałam dlatego z chłopakiem, bo on chciał do mnie dobrze, a ja tego nie rozumiałam
Myślę że wyjdziesz z tego, chociaż to początek... -
Napisano: 10 sierpnia 2009, 21:24
dziękuję za pomoc. Postaram się jeść. Rodzice umówili mnie na rozmowę z psychologiem. Chciałabym jeszcze wiedzieć czym się różni bulimia od anoreksji? -
Napisano: 11 sierpnia 2009, 7:42
z tym naprawdę nie ma żartów, nastolatki często nie zdają sobie sprawy jakie konsekwencje może rodzic w przyszłości takie bezmyślne odchudzanie, jestem tego żywym przykładem...miałam niespełna 17 lat gdy mój świat przewaił sie o góry nogami, nie pamiętam anwet chwili w której przestałąm jesc, ale pamiętam dobrze czas, w którym zdałam sobie sprawe jak zrunjonwałam swoje życie...w coągu kilku miesięcy schudłąm do 35 kg, a mam 167 wzrostu, wegetowalam... brak siły na cokolwiek, jak wstawałąm raciłąm przytomnośc, ciągle było mi zimno, nie chciałąm nikogo widziec, a jedboczesnie jak tu nie dostrzec jak rodzice wyrywają sobie włosy z gowy zebym cokolwiek zjadła, chodziłąm do psychaitry i psychologa, ale nie pomoagało, miałam zostac oddana do szpitala, ale nie zgadzałąm się, strasznie plakałąm gdy poruszali ten temat, to straszna choroba wyniszczająca twoój organizm a przede wszytskim umysł, straciłąm kilka lat swoojego życia zanim powróciłąm, dzisiaj studiuje pracuje jestem zaręczona, mogę powiedziec ze wesząłm z tego, nie było warto piszę to z pełnym przekonaniem, lecze sie do dzisiaj, nie mam juz problmów z jedzeniem, ale dojscie orgazimu do normalnego stanu kwymaga czasu a przede wszystkim pieniedzy!!!! miałam problemy z zębami, bark okresu, mój organizm zatrzymał się na etapie siedemnastolatki, anemia a co najgorsze nie wiem czy bede mogła miec kiedykolwiek dzieci....więc zastanó sie!!!!!!!!!!! Pozdrawiam -
Napisano: 11 sierpnia 2009, 10:12
Pink napisał(a)
dziękuję za pomoc. Postaram się jeść. Rodzice umówili mnie na rozmowę z psychologiem. Chciałabym jeszcze wiedzieć czym się różni bulimia od anoreksji?
Bulimia to inaczej "Wilczy Głód".Jest to choroba o podłożu psychicznym, a chorzy na nią zwykle czują się głodni nawet bezpośrednio po jedzeniu. Czasami po wymiotach odczuwają tak wielką ulgę, że przejadają się po to by ponownie je wywołać. Większość pacjentów dotkniętych bulimią to kobiety. Dzielą one dni na "dobre", gdy nie odczuwają przymusu objadania się, i "złe" kiedy nie mogą powstrzymać łaknienia. Są świadome tego, że niepokój, nuda, stres i uczucie przykrości mogą wyzwalać okresy obżarstwa.
Bulimia bardzo często dotyka osoby, które nie akceptują swojego wyglądu, wagi, nie czują się dobrze w swoim ciele i pragną za wszelką cenę polepszyć swoje samopoczucie.
Mi rodzice zawsze wpajali że jestem gruba, że w przyszłości będę otyła i to bardzo, chociaż tak naprawdę byłam tylko przy kości... Zaczęłam się odchudzać, ale to nie dawało mi efektów... Popadłam w depresję, prawie nic nie jadłam, ale wieczorami miałam napady głodu... Jadłam ile się da i co się da... W wielkich ilościach, a potem to wymiotowałam...;/
To był najgorszy okres w moim życiu
Wychodziłam z tego przez około dwa lata... Zepsułam sobie tym moje najlepsze lata... Życzę Ci powodzenia;] -
Napisano: 11 sierpnia 2009, 12:08
wystarczy, że zaczynasz liczyć kalorie, przejmować się tym co jesz i w jakich ilościach i jak chcesz za wszelką cenę to zrzucić to są już objawy anoreksji.. więc naprawdę zacznij jeść więcej chociaż spróbuj.. Jedzenie jest naprawdę dobre ! ;D -
Napisano: 11 sierpnia 2009, 14:29
Przede wszystkim rozpatrz różne przyczyny tego dlaczego nie chcesz jeść. Stres, przeprowadzka, zmiana klimatu, a nawet pogoda. Możliwe też jest to że nie akceptujesz siebie i chcesz schudnąć, a wszystko to tkwi w Twojej podświadomośći.
Zaakceptuj siebie i powiększaj dawki jedzenia, eksperymentuj w kuchni z róznymi daniami, może akurat coś Ci posmakuje.
-
Napisano: 8 lutego 2010, 10:55
Konieczna wizyta u specjalisty. Dziwi mnie, ze sama dostrzegasz problem bo mam kilka koleżanek anorektyczek i one nie widzą problemu, ale cóż- jeśli podejrzewasz u siebie jakieś początki tej choroby to wybierz się jak najszybciej do psychologa (z rodzicami najlepiej!).
A jakie masz BMI (indeks masy) ?
Może żeby Cię zachęcić do leczenia (bo wiem że do jedzenie Cię nie zachęcę) to opowiem Ci co sie dzieje z moją koleżanką bliską.
Choruje na anoreksję od roku. Ma już wrzody żołądka, zapalenie żuchwy, wysypkę skórną, zapalenia dziąseł, wypadają jej włosy, nie ma energii na nic ! I wiele innych, ale oszczędzę Ci tego. Do lekarza. -
Napisano: 25 maja 2010, 19:11
Chciałabym prosić was o radę. Moja przyjaciółka z dnia na dzień zmieniła tryb życia. Przestała jeść mięso, zaczęła spożywac tylko produkty nieprzetworzone. Bardzo mało je. Jeden owoc i moze kanapkę i jakieś ziarna na dzień, albo w ogole nic nie zje. Przy tym prawie codziennie trenuje kilka godzin taniec. Uważa że normalne jedzenie ze sklepu jest szkodliwe i ma generalnie destrukcyjny wpływ na organizm i przyrodę. Poza tym zrezygnowała z używania zwykłych kosmetyków bo "zatruwają środowisko" i zaczela uzywac naturalnych olejków. Niepokojące jest to, że mówi iz nie chce byc zalezna od jedzenia, ze nie chce by stalo sie dla niej najwazniejsze i ze odzywiając sie "zdrowo" czuje się lekka i pełna energii. Przy tym jej waga jest w porzadku, nie wygląda jak anorektyczka i nie ma niskiej samooceny, wręcz przeciwnie.Jak myslicie co jej moze byc? Bardzo się o nią martwię. -
Napisano: 26 maja 2010, 0:09
albo faktycznie jest to anoreksja albo masz jakąś depresje... idz z tym do psychologa on Ci powinien pomóc najlepiej... ja też nie jem zbyt dużo, babcia ciagle marudiz ze jem jak ptaszek i w dodatku pewnie mam anemie... a to akurat nieprawda ja nie licze sobie kalorii jestem szczupla z natury, nie odchudzam sie i czuje dobrze... ale widać że to zupełnie inna sytuacja także poradź się lekarza. A tak swoja drogą człowiek potrafi sobie wiele rzeczy wmówić może i Ty spróbój? Nie jesteś za gruba naucz się lubić jedzenie.... Ja nie potrafiłabym sobie odmówić swoich ulubionych dań. A jeśli już tak bardzo zwraas zuwagę na to co jesz to wiedz że niejedzenie i diety cud nie działają... najlepiej jeść w niedużych porcjach kilka razy dziennie. Ja staram sie rezygnowac (choc nie całkiem) z czerwonego mięsa... i ruszać się to najlepsze co można zrobić dla organizmu. -
Napisano: 2 czerwca 2010, 15:25
Wydaje mi się,że jeżeli podejrzewasz,że możesz mieć anoreksję to powinnaś udać się do lekarza( twoi rodzice są naprawdę mądrze postąpili umawiając się do psychologa). Bardzo często jest tak,że otoczenie za późno dostrzega problem -ty masz szczęście,ze tak się o ciebie troszczą -
Napisano: 4 czerwca 2010, 12:44
Nie wykluczone,że masz Anoreksję pójdz do lekarza! On rozwieje twoje wątpliwości ;* -
Napisano: 10 lutego 2011, 15:31
Dobrze, że sygnalizujesz problem i że masz wokół siebie kogoś, kto działa. Ja w ubiegłym roku czytałam e-booka "Kochać za bardzo" Zielińskiej i tam była inna sytuacja - dziewczyna wogólne nie dostrzegała, że ma problem, a jej partner jeszcze jej mówił, że jest gruba. Koszmar.
Idź do psychologa. To - wbrew powszechnie panującej opinii - żaden wstyd. -
Napisano: 22 lutego 2011, 12:00
Szybko zgłoś się do lekarza specjalisty! Gdyby nie moja mama to prawdopodobnie dzisiaj wyglądałabym jak wieszak albo wcale by mnie nie było.











