Bieganie czyli same plusy?

  1. olka04 Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 15 Podziękowania: 3

    Napisano: 19 kwietnia 2012, 22:24

    Zaczęłam biegać ze swoim chłopakiem, narazie optymalnie bo tylko ok 25-30 min. (3min biegu/2-1,5 min. marsz) co dwa dni, ale zastanawiam się czy z biegania można wyciągnąć same plusy. Dokładnie chodzi mi o to żeby ujędrnić swoją pupę i nogi, ew troszkę wzmocnić brzuch, jednak nie chciałabym przytyć przez tego typu treningi, a słyszałam że na początku tak jest, bo tłuszcz zmienia się w masę mięśniową. Wydaje mi się, że mam dobrą wagę (60-61 kg) przy wzroście 170 i w żanym wypadku nie chcę tyć, mogę oczywiście schudnąć :P
    Dziewczyny (chłopaki) czy Wy też biegacie? Jakie są tego efekty i po jakim czasie zauważę różnicę? Jeszcze jedno czy biegając osiągne wyżej wymienione założenia?
    Pozdrawiam :)

  2. ktotoja Trendsetterka

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 163 Podziękowania: 212

    Napisano: 19 kwietnia 2012, 22:31

    Nie biegam, ale mój brat jest maratończykiem. Pomagam mu też przy organizacji imprez biegowych. Z tego, co dane było mi obserwować bieganie,jako sport lekkoatletyczny, pozwala wyrzeźbić całe ciało. Pozdrawiam wszystkich biegaczy :)

  3. kaska78 Początkująca

    Rejestracja: 2011-07 Posty: 13 Podziękowania: 1

    Napisano: 5 lutego 2013, 16:59

    Mnie bieganie pozwoliło jedynie uszkodzić stawy kolanowe. Ale przyznaję, to moja wina. Zaczęłam bez żadnego teoretycznego przygotowania, bez konsultacji z profesjonalnym trenerem. Założyłam buty i "pognałam". Niestety, sam zapał i szczere chęci to za mało. Moje bieganie zakończyło się mało efektownie- kolana zaczęły boleć okropnie i któregoś dnia po prostu ledwie dowlokłam sie do domu. A potem zaczęło sie leczenie szkód. Wizyty u lekarza, zastrzyki z ketonalu i smarowanie  ketonalem w żelu kolan, rehabilitacja.  Usuwanie stanu zapalnego trwalo trzy tygodnie, wtedy ból nieco zelżał, ale bolało nadal i lekarz powiedział, że to na skutek uszkodzenia tkanki chrzęstnej wykładającej staw. po prostu zabrakło jej i kości boleśnie tarły o siebie. przepisał mi preparaty z kolagenem typu II, który odbudowuje chrząstkę. W Polsce są one traktowane jak suplementy diety i nie są refundowane.  Spośród wielu będących na naszym rynku (Flexus, 4Flex, Orton Flex, Vital3) wybrałam ten ostatni. Kierowałam się niestety ceną, bo nie są to tanie specyfiki, ale przy okazji spodobała mi sie postac leku, czyli krople. Wolę rano wypić trzy kropelki z polową szklanki wody, niż łykać kapsułki. Teraz jest już poprawa, dolegliwości bólowe minęły. Mam nadzieję, że oznacza to odbudowanie chrząstek. W moim przypadku znacznie lepiej będzie, jesli przesiądę się na rower.

  4. paulina990 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-03 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 1 kwietnia 2013, 14:02

    Sport ale z umiarem. Biegaj rano po śniadaniu. Kup sobie odpowiednie buty i nie biegaj po betonie, to z twoimi kolanami nic nie będzie. Jeśli chcesz spalić tłuszczyk to musisz biegać więcej niż 30 minut. Jeśli masz fundusze zalecam kupno Sportestera, który pokarze Ci na jakim tętnie biegasz i ile spalasz kalorii. Zawsze po bieganiu wykonuj ćwiczenia rozciągające na wszystkie partie ciała. Pij dużo wody niegazowanej. Miłego biegania ;)

  5. andziaa23 Ekspertka

    Rejestracja: 2012-11 Posty: 95 Podziękowania: 48

    Napisano: 1 kwietnia 2013, 17:55

    Moim zdaniem są plusy ale także minusy na pewno, tak jak ze wszystkim

  6. annazmokraglowa Początkująca

    Rejestracja: 2013-04 Posty: 72 Podziękowania: 4

    Napisano: 2 kwietnia 2013, 13:51

    Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. Rzeczywiście na początku tłuszcz zamienia się w mięśnie i można mieć wrażenie, że się grubnie. Później można już modelować mięśnie.

  7. sofa.online Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-05 Posty: 26 Podziękowania: 0

    Napisano: 27 maja 2013, 15:08

    bieganie jest ok ale żeby się odchudzać należy zachowac tryb stymulujacy spalanie tluczczy a wiec nie zawysokie tętno i minimum 20 minut jednostajnego wysiłku. Generalnie zasada jest taka, jeżeli masz zadyszke to biegniesz za szybko i to juz jest spalanie beztlenowe weglowodanow a nie tłuszczu!

  8. IwonaWaleczko Początkująca

    Rejestracja: 2013-05 Posty: 39 Podziękowania: 2

    Napisano: 28 maja 2013, 17:24

    Bieganie nie ujędrni Ci pupy czy nóg. Biegając 25-30 minut też nie schudniesz no chyba że robisz to zaraz po obudzeniu na pusty żołądek. Aby bieganie miało rezultaty przy odchudzaniu musisz biegać przynajmniej 40 minut a najlepiej przez godzinę. Do 40 minut spalasz glikogen z mięśni a dopiero później zaczynasz spalać tkankę tłuszczową. Możesz przytyć bo mięśnie się pompują i rosną w pierwszej fazie ale kilogramy będą pochodzić z masy mięśniowej więc te dobre kilogramy :)

  9. psycholozka Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-05 Posty: 29 Podziękowania: 0

    Napisano: 29 maja 2013, 11:00

    Tylko z tym bieganiem trzeba stabilnie. Jak masz zadyszkę to już nie masz spalania tłuszczu tylko beztlenowe a wiadomo, że chodzi nam o szczupłą sylwetkę.

  10. kromeczka Konto usunięte

    Rejestracja: 2013-04 Posty: 8 Podziękowania: 1

    Napisano: 5 czerwca 2013, 13:08

    Również moja przygoda z bieganie zakończyła się kontuzją. Walczyłam z opuchnięta kostką ponad miesiąc, ale trochę sobie pomogłam, idąc w góry z taką obolałą, nabrzmiałą kostką. Co ci poradzić? Kup dobre buty do biegania, poczytaj jak dobrać na forach biegowych, wybierz odpowiednie miejsce, najlepiej biegaj po miękkim podłożu, asfalt obciąży układ kostny, nie ryzykuj... poza tym biegaj regularnie!

  11. DagaDaga Początkująca

    Rejestracja: 2010-12 Posty: 15 Podziękowania: 1

    Napisano: 5 czerwca 2013, 16:44

    Bieganie świetnie poprawia kondycję i to jest zauważalne niemal od razu. Na początku to daje niesamowitego kopniaka, przynajmniej ja tak miałam ;) Staram się biegać co dwa dni od 40 min do godziny. Po bieganiu bez względu na to czy biegam rano czy wieczorem, zawsze jem jogurt, najczęściej naturalny z cynamonem :)

  12. janitka Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-01 Posty: 5 Podziękowania: 1

    Napisano: 12 czerwca 2013, 16:31

    bieganie to najlepszy sposób na schudnięcie :) od zawsze dużo się ruszam, stosuje diety, ale dopiero jak zaczełam regularnie biegać (2-3 x tyg) to zaczełam chudnąć :D

  13. gadzety.upominki Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-06 Posty: 9 Podziękowania: 0

    Napisano: 18 czerwca 2013, 11:18

    Ja słyszałam, że po 20 minutach dopiero rozpoczyna sie spalanie tłuszczu, wiec tak naprawde pol godziny biegania jest bez sensu.

  14. stokrotka1 Początkująca

    Rejestracja: 2013-06 Posty: 38 Podziękowania: 4

    Napisano: 18 czerwca 2013, 11:28

    Jesłi chcesz wyrzeźbić sobie posladki brzuszek to weź mate na podłogę laptopa na podłoge za podaj film sympatyczny i podczas oglądania filmu możesz ćwiczyć mięscnie brzucha i pośladek ćwiczeniami wykorzystujące ciężar własnego ciała ;) nie musisz chodzic na siłownie, kupować ciężarki itd. ;) co drugi dzień po 30-40 min swoim własnym tempem i efekt murowany ;) a ćwiczenia mozesz sobie zob w necie jakie sa na dana partie mięśni ;)

  15. stokrotka1 Początkująca

    Rejestracja: 2013-06 Posty: 38 Podziękowania: 4

    Napisano: 18 czerwca 2013, 11:29

    Oczywiście bieganie też polecam po, na rozluźnienie mięśni ;)

  16. koniecznie Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-06 Posty: 9 Podziękowania: 0

    Napisano: 28 czerwca 2013, 11:50

    Kurczę, miałam biegać... I w sumie lubię biegać, bo jest coś oczyszczającego w tej aktywności, po wysiłku czuję się naprawdę dobrze, o wiele lepiej niż po brzuszkach i innych ćwiczeniach wykonywanych na podłodze w domu. Ale... No właśnie - mam strasznie słaba kondycję. Mam wrażenie, że nie opłaca mi się w ogóle szykować się do biegania, bo i tak za chwilę spocona i zziajana wrócę do domu - po pięciu minutach. Czy macie jakieś porady, co zrobić, by dać radę biegać dłużej? Jakieś ćwiczenia, które mogłabym w domu robić, żeby podkręcić kondycję?

  17. melancholia Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-07 Posty: 22 Podziękowania: 0

    Napisano: 1 lipca 2013, 10:20

    Na początku proponuje karnet na fitness i urządzenia cardio. Bieżnia stacjonarna jest o tyle lepsza, że pozwala na ustabilizowane tempo ćwiczeń i dokładne pomiary. W mieście nie mamy możliwości równego biegu z określoną prędkością.

  18. vintage1999 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-07 Posty: 24 Podziękowania: 0

    Napisano: 3 lipca 2013, 14:51

    Same plusy o ile z umiarem....

  19. Sportowiec Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-07 Posty: 5 Podziękowania: 0

    Napisano: 8 lipca 2013, 14:09

    Bieganie to nie wszystko. Trzeba powoli, bo powoli, ale zwiekszac poziom trudnosci. Do tego brzuszki. W tym przypadku bez podciagniec. Dlaczego? Bo nie powinnas chudnac wiecej niz 2,5-3kg, bo bedziesz miala niedowage. Wiem, ze jestem facetem, ale generalnie takie same proporcje waga-wzrost powinienem miec (mniej wiecej, bo 1kg nadwagi to nic takiego u faceta, kboieta powinna byc w dolnej czesci prawidlowej wagi, ale nie w niedowadze).
    Mam 23 lata, 192cm i 73kg. Jestem w dolnej czesci skali. Moge wazyc 95kg i nie bede mial nadwagi. Co robie? Rano i wieczorem: 200 pompek, 200 brzuszkow, 200 przysiadow, 80 podciagniec. Ok. 16-17 biegam 20km sprintem lub prawie sprintem, a co sobote 120km rowerem po szlakach gorskich. Do tego w ciagu tygodnia 2h basenu. Co dnia takze podnosze ciezary (170kg i 80kg, 2 rozne wagi, cwiczen ok. 30 i cwicze po 1,5h dziennie, tak wychodzi)
    Do tego oczywiscie 4x w tygodniu ryba (nie ze sklepu, moj znajomy jest w polskim zwiazku wedkarskim), bez izotonicznych napojow, kawy i gazowanych. Pije staropolanke niegazowana wysokozmienaralizowana (2200mg mineralow / l, zywiec ma ~250 mg / l). Pelne 2 dania, z miesem, warzywami, surowka i kasza czy ziemniakami albo ryzem.

  20. saluk Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-07 Posty: 6 Podziękowania: 0

    Napisano: 8 lipca 2013, 14:23

    olka04 napisał(a)

    Zaczęłam biegać ze swoim chłopakiem, narazie optymalnie bo tylko ok 25-30 min. (3min biegu/2-1,5 min. marsz) co dwa dni, ale zastanawiam się czy z biegania można wyciągnąć same plusy. Dokładnie chodzi mi o to żeby ujędrnić swoją pupę i nogi, ew troszkę wzmocnić brzuch, jednak nie chciałabym przytyć przez tego typu treningi, a słyszałam że na początku tak jest, bo tłuszcz zmienia się w masę mięśniową. Wydaje mi się, że mam dobrą wagę (60-61 kg) przy wzroście 170 i w żanym wypadku nie chcę tyć, mogę oczywiście schudnąć :P
    Dziewczyny (chłopaki) czy Wy też biegacie? Jakie są tego efekty i po jakim czasie zauważę różnicę? Jeszcze jedno czy biegając osiągne wyżej wymienione założenia?
    Pozdrawiam :)


    przysiady = jędrna pupa brzuszki mogą być monotonne ale też dają fajne efekty, dobrym rozwiązaniem jest tez pływanie

Podobne tematy ostatni post
Brak nowych postów Środki wspomagające odchudzanie
( 1, 2, 3, ... , 19, 20, 21, 22, 23, 24 ) Autor: krolowa_piaskownicy, 19 grudnia 2007, 16:18
  • 475 odpowiedzi
  • 122519 wyświetleń
Salonara

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.