Moje pytanie może wyda się głupie, ale strasznie mnie to zaciekawiło.
Usłyszałam gdzieś, że chodzenie w szpilkach może wyszczuplić nogi i pośladki, bo wymaga więcej wysiłku niż chodzenie w płaskich bucikach. Zastanawiam się ile w tym prawdy. ;D Czy chodzenie w szpilkach poza tym, że jest niezdrowe (bo źle działa na kręgosłup, powoduje żylaki) może też mieć dobre strony i wzmacniać mięśnie nóg, spalać tłuszcz? Co o tym myślicie?








