co partner/partnerka sądzi o Waszym stylu ubierania się i interesowaniu się modą?
odpowiedz-
Napisano: 20 czerwca 2009, 14:31
tak się zastanawiam jak maja inne kobiety... mój mąż zawsze ma pretensje o to ze chodzę często do galerii na zakupy(a bardzo rzadko chodze pn. pracuję do późna i zajmuję się domem)dla niego to bardzo czesto raz w miesiacu. jak założę duży pierścień czy kolczyki to mówi ze się wystroiłam i ma o to pretensje... jak widzi że jestem na portalu o modzie to krzywo się patrzy i zawsze coś dogryzie. -
Napisano: 20 czerwca 2009, 21:06
współczuję Ci, dam Ci radę, zacznij zachwowywać się jak facet i zobacz co wtedy będzie, a tak na serio, to bardzo dziwne, faceci lubią jak ich partnerki są "kobiece", oczywiście w granicach rozsądku, mojego chłopaka bawi to, że mi po głowię plątają się, czasem cały dzień, jakieś buty
krzywo się patrzy jak się stroisz? to dziwne, może cierpi na jakąś chroniczną zazdrość, albo ma kompleksy, nie chce żebyś była ucieleśnieniem targowiska próżnośći, oczywiście na pewno tak nie jest, to problem wypatrzonego pojęcia świata/braku obycia/ograniczenia/braku zrozumienia dla potrzeb innych
ogólnie zdrowi faceci lubią jak ich kobiety dbają o wygląd, starają się dobrze wyglądać dla nich, odwiedzanie portali o modzie to nie żadna kulturowa dewiacja - powiedz mu to!! lepsze to niż kupowanie kolorowych pism dla kobiet, nie dość, że kosztje to jeszcze nic nie warte merytorycznie
-
Napisano: 21 czerwca 2009, 11:01
w tym problem że on uważa że popadam w snobizm a wcale tak nie jest. nigdy nie powie że ładnie wyglądam, chociaż wczoraj powiedział pierwszy raz ale gdy byłam w dresie! już go nie rozumiem. a zazdrosny na pewno nie jest. -
Napisano: 23 czerwca 2009, 7:11
Cześć,
A ja miałam tak samo. Każdy co mocniejszy makijaż, fryzura, droższy ciuch to wielkie pretensje i krytyka. Zmieniłam taktykę, makijaż stosuję delikatny - ale podkreślający wyraźnie mój typ urody, fryzurę od czasu do czasu zmieniam, po pierwsze na naturalną, żadnych sztuczności, lakierów, itd.. no i na taką, którą mój facet lubi. A nietrudno mam zgadnąć, którą lubi. To samo z ubraniami, można kupować ładnie i tanio - może to trudniejsze niż ładnie i drogo, ale JEST TO MOŻLIWE!
Do tego na każde marudzenie i zaczepliwe pytania odpowiadam miło i grzecznie.. "Tak Kochanie, zapłaciłam 30zł na Allegro, to już drugi mój zakup w tym miesiącu - nie podoba Ci się?". Nie wdaję się w kłótnie i awantury, w dyskusje, że mi się należy czy że jestem snobką
Może to trudne na początku - ale naprawdę miłą postawą można zdziałać więcej niż przekrzykiwaniem się "kto głośniej, ten ma rację"
Efekty są dwa. Zostało więcej oszczędności, które możemy wydawać wspólnie. A jak nie brakuje środków na życie, to i kłótni mniej i wszystko pięknie kwitnie.
Pozdrawiam,
Mayka. -
Napisano: 28 czerwca 2009, 20:56
Częstokroć wzdycha XD I kręci głową z uśmiechem.
"-Kolejne buty?
-Przecena była..."
Ale nie ma się co oszukiwać - co by facet nie mówił, i tak wiadomo, że lubi, kiedy kobieta dobrze wygląda
-
Napisano: 28 czerwca 2009, 21:13
w malzenstwie tak jak jest ja sie przygladam moim rodzicom moja mama mowi ze tata jest po prostu zazdrosny rzadko siedzi na necie dlatego. -
Napisano: 27 września 2009, 21:23
hmm... na poczatku myslalam ze temat glupi
ale nie:0
tez tak mialam na poczatku naszego zwiazku.... tzn wczesniej jeszcze nie bylam tak dopracowana pod wzgledem wygladu
ale kiedy zaczelam naprawde o siebie dbac, nie mowie tu o jakichs tipsach, kosmetyczkach itp choc to tez kobiecie czasami potrzebne, to stal sie zazdrosny. i mowil ze mnie woli naturalna. to jak do mnie przychodzil to przestalam sie malowac , mysle : niech i tak bedzie
ale calkiem niedawno mu sie odwidzialo i lubi jak jestem taka "zrobiona" jak przychodzi bo wtedy wie ze dla niego
ogolnie to jest juz bardziej wyrozumialy pod tym wzgledem
wie ze nie kupuje drogich ciuchow i ze np. nie dalabym za buty 330zl, a on tyle potrafi wydac, no ale wiadomo ze facet ma 2 pary porzadnych i mu wystarczy
a kobieta "troche" wiecej potrzebuje
ogolnie to kupuje na okazjach i przez to chyba sie nie boi ze w przyszlosci moge rujnowac domowy budzet zakupem nowych butow
czasami zazartuje ze "znooooowu"
kiedys mial pretensje jak sie tak "wystroilam", teraz juz chyba dorosl
dodam ze nie jestem jakas lala tylko po prostu jak kazda kobieta lubie sie ladnie ubrac i wymalowac
-
Napisano: 1 października 2009, 20:51
podobnie mam z moim facetem. Na pytanie gdzie to kupiłam mówię, że w lumpie i zawsze cenę podaję niska, do 10zł. Czasem się zdarza taki zakup, ale niezbyt często
Czasem też chowam rzeczy i po pewnym czasie wyciągam, żeby nie wyszło, że zakupiłam 3 spódnice, 2 sweterki i 2 torby w jednym miesiącu.
Czasem zaś ma przypływ dobroci i jak sobie tak nic nie kupuję to pyta czy czegoś nie potrzebuję może. Też z tego nic nie rozumiem.
Jeśli chodzi o wygląd i komentarze to cóż.. już na początku znajomości mu oświadczyłam, że nie interesuje mnie to co inni myślą patrząc na mnie, ważne żebym się w tym dobrze czuła. Powiedziałam to po to, żeby potem nie słyszeć, że jak wyjdę to będą sie oglądać, komentować, krzywić.
Lepiej uprzedzać niż potem odwracać
-
Napisano: 1 października 2009, 21:06
hehe a ja lubię jak faceci oglądają się za kobietą z którą jestem na randce i lubię jak jest maksymalnie atrakcyjna, kobieca i podniecająca - wiem, że każdy z nich też chciałby się z taką laską umówić ale to ja z nią jestem i czuję się jakby zwycięzcą
-
Napisano: 1 października 2009, 22:18
haha, mój chłopak zachowuje sie tak jak Nawalony_krol.
Jak się jakiś koleś za mną odwraca albo probuje flirtować, to od razu rysuje mu sie mega usmiech na twarzy i rzuca komentarze w stylu"niech sobie patrzy tylko tyle mu zostało".
a co do zakuów, to żadnych pretensji nie ma, co wiecej on sam uwielbia zakupy i ZAWSZE chodzimy razem. Jak mu sie w czyms podobam to nie wypuszcza mnie ze sklepu bez tej rzeczy, ale jest też zdolny skrytykować(konstruktywnie
).
Co do droższych sklepów(oczywiscie "drogie" dla kazdego oznacza inna wartość) oboje lubimy dobre jakościowo rzeczy. Oczywiscie czasem sie zdarzaja jakies tansze, ale na ogol wolimy jedną rzecz ale porządną.
Czesto kupuje mi coś gdy mu sie spodoba. Jest w stanie kupic mi buty za 400zł jesli wie ze sa mi potzrebne a nie to jakies moje widzi mi sie. Ogolnie lubimy kupować sobie wzajemnie na ile budżet nasz (połowicznie) wspólny pozwala
-
Napisano: 1 października 2009, 22:19
Nawalony_krol : i chyba tak powinien sie czuc facet na randce z kobieta.
niestety moj na poczatku mial zachowania calkiem odwrotne kiedy sie wystroilam
teraz juz chyba dojrzal
-
Napisano: 1 października 2009, 22:20
ania15188 napisał(a)
haha, mój chłopak zachowuje sie tak jak Nawalony_krol.
Jak się jakiś koleś za mną odwraca albo probuje flirtować, to od razu rysuje mu sie mega usmiech na twarzy i rzuca komentarze w stylu"niech sobie patrzy tylko tyle mu zostało".
a co do zakuów, to żadnych pretensji nie ma, co wiecej on sam uwielbia zakupy i ZAWSZE chodzimy razem. Jak mu sie w czyms podobam to nie wypuszcza mnie ze sklepu bez tej rzeczy, ale jest też zdolny skrytykować(konstruktywnie
).
Co do droższych sklepów(oczywiscie "drogie" dla kazdego oznacza inna wartość) oboje lubimy dobre jakościowo rzeczy. Oczywiscie czasem sie zdarzaja jakies tansze, ale na ogol wolimy jedną rzecz ale porządną.
Czesto kupuje mi coś gdy mu sie spodoba. Jest w stanie kupic mi buty za 400zł jesli wie ze sa mi potzrebne a nie to jakies moje widzi mi sie. Ogolnie lubimy kupować sobie wzajemnie na ile budżet nasz (połowicznie) wspólny pozwala
zazdroszcze.... moj nie cierpi jak sie za mna faceci ogladaja, czasem kupuje mi rzeczy ale ogolnie zakupow nie lubi
-
Napisano: 2 października 2009, 9:02
Ja po prostu jestem dość pewny siebie w stosunku do kobiet i staram się, by randka ze mną była dla kobiety niezapomnianym przeżyciem, na wspomnienie którego będą jej przechodzić ciarki po plecach i robię wszystko, by było jej ze mną tak dobrze, by nie miała ochoty zawracać sobie głowy innymi
Lubię też dla zabawy uwodzić swoją kobietę razem z konkurentem, np. kiedyś byłem z laską w pubie, wyszedłem do toalety, wracam i patrzę - a tu jakiś facet czyni jej wyraźne awanse. Nie wiedział, że ona jest ze mną, więc coś tam zagadywał. Ja się przysiadłem do nich, słucham jego gadki i mówię do kobiety: ty, niezły on ma bajer, weź od niego numer telefonu. Wygląda na miłego chłopaka. A później do niego: Spróbuj zagadnąć o jej biuście, ona jest dumna ze swoich walorów, na pewno doceni taki podryw
itd.
Uwielbiam się bawić w ten sposób, no i dodatkowo rozśmieszam tym zachowaniem laskę co idzie mi na plus
Moim zdaniem facet powinien być pewny swej wartości - skoro już się umówił z kobietą to trzeba mieć jaja, nie ograniczać jej jakimiś zakazami i nie wpadać w panikę że ładnie wygląda i inni mogą odbić. Mogą odbić jak facet będzie się zachowywał jak panienka i czynił awantury z powodu samotnych wyjść laski itd. Kobieta też człowiek, trzeba dać jej żyć i oddychać
-
Napisano: 2 października 2009, 10:39
Moj chlopak w ogole sie nie czepia czasami mi tylko mowi zebym czegos nie kupowala bo jest brzydkie
. Ostatnio chcialam sobie kupic kaszkiet na jesien to mi powiedzial ze wygladam jak pajac
nie lubi tez moim trampek, ale poza tym nawet nie protestuje jak go wyciagam ze soba na zakupy. -
Napisano: 3 października 2009, 23:00
Ja się baardzo interesuję modą, chłopak odwrotnie. Raz mi wyskoczył w sandałkach, palce oczywiscie zakrył skarpetkami.. Szok!
-
Napisano: 5 października 2009, 14:52
no moj czasem tez marudzi ze wydaje kase na ciuchy a "szafa pelna a Ty nie masz sie w co ubrac?"
hehe
no ale moj Maz ma swira na punkcie komputera i wogole ze wszystkim elektornicznym wiec zazwyczaj pozwalam mu sobie tez cos kupic
ale ogolnie maly grzmot mija kiedy widzi ze ladnie w czyms wygladam i ze robie to dla lepszego samopoczucia i w sumie dla niego.
raczej nie moge narzekac
-
Napisano: 6 października 2009, 13:54
Jestem mężatką od 18 lat. W ubiegłym tygodniu wdziałam w sklepie ładny płaszczyk, zadzoniłam do niego, a on kupuj!!!Poradzimy sobie, na chleb mamy. Nigdy mi ani naszemu synowi niczego nie odmówił. Sam mi nieraz mówi:są ładne buty w ccc. Kocham go bardzo, to napawdę cudowny i ciepły człowiek -
Napisano: 7 października 2009, 16:17
A moj sie nie czepia... Wręcz przeciwnie, jest ciekawy co kupiłam i jak w tym wyglądam. Lubi mnie oglądać zanim gdzieś wyjdę i mówić czy mu się podoba czy coś by zmienił. Czasami slucham jego rad a czasami nie
Ale jest baaaardzo zazdrosny
-
Napisano: 7 października 2009, 17:44
Mój gada ze mam szajbe na punkcie ciuchow i co chwila mowi ze powinnam cos wyzucic z szafy bo miejsca nie ma
On ma styl ubierania prosty..bez zadnych nadrukow dodatkow a ja wrecz przeciwnie hehe wiec czasami jest ciekawie gdy na mnie spojrzy i cos powie xD Ale i tak mowi ze ladnie wygladam ;]















