co partner/partnerka sądzi o Waszym stylu ubierania się i interesowaniu się modą?
odpowiedz-
Napisano: 24 listopada 2011, 11:25
nie przejmuj się tym mężczyźni tak mają
Skorzystaj z 5% kodu rabatowego az5654 do wykorzystania w sklepie odzieżowym www.azjatyckistyl.pl -
Napisano: 24 listopada 2011, 11:31
Hehehe mój nie odróżnia spódnicy od sukienki . A na pytanie w czym podobam mu się najbardziej jak większość facetów odpowiada- nago
Pokpiwa z mojej kolekcji butów i ciuchów, ale często sam mi je sponsoruje . -
Napisano: 6 grudnia 2011, 10:18
Większość facetów, z którymi się spotykam, uważa modę za coś niepoważnego i niewartego zainteresowania, dziwią się że z taką pasją traktuję buty i ubrania... Ale nigdy nie pokazuję swojej szafy, bo jest w niej wiecznie bałagan
-
Napisano: 6 grudnia 2011, 13:47
Mój uważa, że mam wszystkiego za dużo, ja oczywiście wręcz przeciwnie
Czasami zauważa, że mam na sobie coś nowego i nigdy nie kręcił nosem, że nie ładne
Czasem kłamstwa są dobre.Czasem kłamstwa, to nie kłamstwa.Czasem są miłością. -
Napisano: 6 grudnia 2011, 16:12
Mój zauważa, gdy mam coś nowego. CZęsto robimy razem zakupy, wtedy polega na mojej opinii, ja na jego również
-
Napisano: 11 grudnia 2011, 22:14
Audrey20 napisał(a)
A moj sie nie czepia... Wręcz przeciwnie, jest ciekawy co kupiłam i jak w tym wyglądam. Lubi mnie oglądać zanim gdzieś wyjdę i mówić czy mu się podoba czy coś by zmienił. Czasami slucham jego rad a czasami nie
Ale jest baaaardzo zazdrosny
Ja mam podobnie....nie mam co narzekać jeszcze nigdy mi nie powiedział ,że mam za dużo ubrań no i świetnie mi doradza, zawszę chodzi ze mną na zakupy
-
Napisano: 11 grudnia 2011, 22:20
Chyba w tej kwestii można posłużyć się podstępem, który działa na większość panów niemal w każdej dziedzinie
Wystarczy od czasu do czasu dać im poczucie,że ich rada w danej kwestii jest niezbędna . "Kochanie, które kolczyki założyć?" I już masz szczęśliwego rycerza ,który wybawił damę z impasu 
-
Napisano: 15 grudnia 2011, 11:51
ja mam taki problem - że sama lubię różnorodnie się ubierać łączyć style itp - natomiast mój chłopak chciałby żebym chodziła w białej bokserce i dzinsach bo to połączenie mu pasuje - natomiast dla mnie jest trochę nudne. Wojna więc trwa i niestety często gdy kupię finezyjną bluzkę słyszę - o kolejna szmatka!
-
Napisano: 6 lutego, 15:53
Mój facet ma bzika na punkcie ilości moich sukienek- uważa,że nigdy nie będzie ich za dużo
Sam chętnie sponsoruje mi zakupy. Zauważa prawie każdą nową rzecz.
Na uwagę o zakupie kolejnej szafy głośno się roześmiał
Mężczyznom nie przeszkadzałaby ilość naszych ubrań,gdyby nie musieli słuchać :,, Nigdzie nie idę,nie mam się w co ubrać! '' .Chcą się pochwalić dobrze ubraną kobietą,z którą przychodzą. Może nie orientują się co jest akurat na czasie, ale jeśli za ich kobietą oglądają się faceci to wiedzą,że pieniądze nie poszły na marne










