Co Was denerwuje w Polakach?
odpowiedz-
Napisano: 13 grudnia 2011, 15:51
joana173 napisał(a)
Święte słowa!!wczoraj wybrałam się z córcią(po długim czasie) do kościoła i po drodze zgubiłyśmy zapasową czapeczkę,prawie nową,gdzieś nam po drodze wypadła...wracając miałam nadzieję,że może jednak jakiś dobry,wierzący człowiek,podniesie i połozy na jakims płocie..ale nie...szedł sobie jakiś prawdziwy katolik i wziął,co tak będzie leżeć,przecież ładna...:/no może akurat do kościoła nie szedł,ale najprawdopodobniej tak,bo w moim mieście w niedzielę ludzie błąkają się po ulicach głównie w celach kościelnych
w głowie mi się nie mieści,bo mi przyszłoby do głowy,że ktoś będzie tego szukał
i musiałam dziś małej kupić nową,bo by mi nie wybaczyła:/
Przykro mi to mówić, ale to niestety jest jak sądzę jeden z przykładów tego o czym wspomniała koleżanka, albo gorzej. Tu już nie chodzi o brak rozróżnienia między inwektywą a krytyką a o bezzasadną oskarżenie. Czapeczkę zabrał bankowo jakiś Katolik! Bo to była droga do kościoła
Rozkoszne. A niech tam, może nawet zabrał (a może gdzieś jednak się zapodziała, może ktoś sprzątał...), może nawet katolik! Tylko czy to jest najważniejsze? Czy nie mając żadnej wiedzy na ten temat warto wskazywać palcem sprawcę?
Czy jest dla nas jakaś nadzieja?
Dla"nas" to chyba nie. Każdy musi wziąć się za siebie, nie patrząc na innych. Może wtedy zsumuje się to w jakiś większy sukcesNigdy nie mów nigdy. -
Napisano: 13 grudnia 2011, 16:14
,,Czy jest dla nas jakaś nadzieja?
Dla"nas" to chyba nie. Każdy musi wziąć się za siebie, nie patrząc na innych. Może wtedy zsumuje się to w jakiś większy sukces"
może i tak, ale bardzo trudno jest się wyrwać z ram schematów, przestać myśleć i postępować jak dotychczas ponieważ żyjemy w społeczeństwie i jesteśmy ,,zwierzętami stadnymi", chcąc nie chcąc otoczenie ma na nas wpływ. -
Napisano: 13 grudnia 2011, 16:31
Pewne rzeczy można zmienić, wpoić jakieś zasady, schemat postępowania,ale żeby cokolwiek zmienić trzeba nie tylko zacząć od siebie, ale również edukować, uczyć właściwych postaw i zachowań nie tylko teoretycznie, głownie przez przykład. Niestety w tej kwestii nie jest najlepiej. Ostatnio media trąbiły o tacie, którego bawiło nagrywanie filmików,jak jego trzyletnie dziecko pali lub odrąbuje siekierą głowę misia , a ja wiem,że to tylko jedna z form patologii, która jest znacznie bardziej powszechna niż sobie to wyobrażamy. Nie zapomnę ,kiedy wezwałyśmy z wychowawczyniami na rozmowę tatę czteroletniego chłopca. Dziecko było bardzo agresywne, używało przemocy słownej ( ten czterolatek klął jak szewc!) ,a co gorsze także fizycznej, biło i szarpało inne dzieci do krwi często zupełnie bez
powodu. Rodzice zostali wezwani, by ustalić wspólną strategię postępowania, umożliwić kontakt z dziecięcym psychologiem,ustalić przyczynę zachowań chłopca ale jak tylko wyjaśniłyśmy tacie, o co chodzi, miałyśmy gotową odpowiedź na wszelkie pytania. Tata
wysłuchawszy ,na czym polega problem odpowiedział:" A co wy k... byście chciały? To chłopak to co dziwnego,że rzuci ch... lub kogoś pier...?" Zwyczajnie zaniemówiłam z wrażenia. Cóż- czym skorupka za młodu... -
Napisano: 13 grudnia 2011, 16:33
oprócz tego,co pisałam wcześniej,w Polakach
wkurza mnie także zakładanie bezsensownych tematów forum, w celu nabicia sobie punktów
em69- to nie Ciebie mi chodzi 
-
Napisano: 13 grudnia 2011, 16:44
joana173 napisał(a)
oprócz tego,co pisałam wcześniej,w Polakach
wkurza mnie także zakładanie bezsensownych tematów forum, w celu nabicia sobie punktów
em69- to nie Ciebie mi chodzi
Hehehe dobre
-
Napisano: 22 lutego, 12:35
Polacy strasznie marudzą i narzekają, ale jakby się temu przyjrzeć to właściwie można ich usprawiedliwić. Mamy taką nieudolną władzę, która obciąża nowymi reformami społeczeństwo i daje nam kolejne powody do narzekania. Pensje niskie - ceny rosną. I ktoś wspomniał, że się nie myją.. Cóż, raczej wydaje mi się, że uwzględniając pewne wyjątki to chyba nie jest źle z naszą higieną.
-
Napisano: 22 lutego, 14:04
pyszałkowatość, przesadny pedantyzm, snobizm, hipochondria -bardzo mnie to denerwuje, niestety te cechy posiada bardzo bliska mi osoba
Szczególnie pyszałkowatość-zarozumialstwo jest wg mnie jedną z najgorszych cech.
Sukcesy życiowe, wysoka pozycja społeczna, bogactwo itp. nie upoważnia nas do tego aby obnosić się tymi swoimi sukcesami
wytykając jednocześnie innym że oni tacy nie są albo tak nie mają?kim2 -
Napisano: 25 lutego, 22:21
KIM2 napisał(a)
pyszałkowatość, przesadny pedantyzm, snobizm, hipochondria -bardzo mnie to denerwuje, niestety te cechy posiada bardzo bliska mi osoba
Szczególnie pyszałkowatość-zarozumialstwo jest wg mnie jedną z najgorszych cech.
Sukcesy życiowe, wysoka pozycja społeczna, bogactwo itp. nie upoważnia nas do tego aby obnosić się tymi swoimi sukcesami
wytykając jednocześnie innym że oni tacy nie są albo tak nie mają?
albo zazdrość w przypadku tych co mają więcej. Wkurzają mnie tez tacy ,,przedsiębiorcy" za przeproszeniem z tyłka wyjęci, że tylko liczy się fura skóra i komóra, ma firmę i gnoi pracownika bo on był gnojony, płaci marne grosze i myśli że jak ma firmę to jest panem świata. Tacy szybko upadają bo myślą tylko o szybkich zyskach i zapchaniu portfela.
Niektóre mamuśki dla których wredne bachory są pępkiem świata. Rozwrzeszczana paskuda wg nich zawsze postępuje właściwie i nigdy nic złego nie uczyniło. Idealizują macierzyństwo jak jakąś relikwię.
Głupki na forach, chyba o tym już pisałam, ziejący głupota i durnotą, onaniści i gównowiedzący.
Bubki nie mający tolerancji dla ateistów. Wg nich takie osoby zasługują na spalenie na stosie
Szaraczki stojące równo w szeregu i podnoszące larum jeśli ktoś z tego szeregu odstaje. Przeważnie ubierają sie tak samo a gdy ktoś włoży na siebie coś z fantazją to rzucają zawistne spojrzenia -
Napisano: 26 lutego, 11:19
Chamstwo i brak tolerancji dla ludzi spoza kraju ( o czarnoskorych juz nie wspomne). A W LUDZIACH,mówiąc szerzej,braku dbałości o przyrodę zwięrzęta,a takze zdrowie-wszystko dla pieprzonej kasy.Zatruwanie srodowiska,niezdrowa zywnosc,fluor w pascie,szkodliwe smugi samolotu.To wszystko zeby nas otruc,abysmy byli slabi ,bo latwiej nami zadzic,a i wczesniej umrzemy( zaoszczedzi budzet panstwa na emeryturach) . Najgorszym wytworem boga jest czlowiek. -
Napisano: 29 lutego, 21:20
co mnie wkurza ? hmmmm lista bardzo długa i powtórzy sie pewnie bardzo dużo z rzeczy które was denerwują... 1 miejsce marudzenie, a po co, a na co, nie chcę mi się, dni są takie krótkie nie mam kiedy pisać pracy licencjackiej bo szybko robi sie ponoru.....a nie wiem czy bedę mieć czas, to że polacy lubią jak ktoś za nich coś zrobi i jeszcze to skrytykują, dodawanie sobie wyimaginowanych sytuacji (najzabawniejsze dla mnie jest to że kobieta nie może mieć przyjaciela, a jak jeszcze dużo starszego to od razu komentarz : rozmawia z ojcem...mój tata ma 42 lata ja 21 a mój kolega 38 ale co w tym złego.... pracowaliśmy razem i utrzymujemy kontakt a domysły ludzi są ich własnym słabym punktem.... nienawidzę jak ludzie krzywdzą zwierzęta ( kobieta u której wynajmuje mieszkanie czy to minus 20 -30 stopni na dworze to ona i tak go trzyma w budzie, co prawda daje mu jeść ale przecież to za 4 sekundy jest zamrożone...biedny ) co jeszcze wkurza mnie w społeczeństwu ( to że lubią bawić sie ludźmi i widzą ciebie jak jesteś im potrzebny a tak to tobie nawet cześć nie powiedzą...i porównywanie kto ma rozmiar zero a kto większy, widziałaś jak ona się dzisiaj ubrała... ( zapewne znalazło by sie tego jeszcze więcej) a i wkurza mnie jak wykładowca siedzi na zajęciach i nie potrafi ich prowadzić ( gada o wszystkim i o niczym ....) -
Napisano: 1 marca, 8:34
Chyba najbardziej zazdrość i skłonności do wiecznego narzekania niestety...












