Z ogromną radościa patrzeę, jak w najnowszych kolekcjach coraz częściej pojawiają się buty w lekki szpic. Dla mnie to wyjątkowo korzystne, bo mam niewielką stopę przy całkiem spotej posturze... Przyznacie chyba, że rozmiar stopy 36 do 170cm wzrostu i rozmiaru 40-42 to mało, a taki bucik wydłuża stopę.
Zauważyłam jednak, że wiele z Was bardzo negatywnie wypowiada się o tego typu bucikach? Dlaczego? Kojarzą Wam się z kiczem końca lat 90.? Czy uważacie, że są po prostu brzydkie? Ciekawi mnie Wasza opinia.
















