W czwartek mial przyleciec i zastapic mojego chlopaka w pracy. Nie przyleci, w czwartek go pochowaja.
Byl dobrym chlopakiem. Nie mial juz rodzicow. Opiekowal sie 3-ka mlodszego rodzenstwa.
Tak sie cieszyl, ze bedzie mogl dorobic przed zima...........
Dlaczego BOG pozwolil mu odejsc!!!!!!!!! Gdzie ON wtedy byl!!!!!!!!








