Czy Bog istnieje!

  1. inesa81 Zadomowiona

    inesa81 awatar

    Rejestracja: 2008-03 Posty: 343 Podziękowania: 45

    Napisano: 23 września 2008, 19:41

    Dzisiaj umarl moj znajomy :-( W poniedzialek rano jechal do szkoly z kolegami i wpadli w poslizg. Byl pasazerem. Tylko ON zmarl. Mial 19 lat.
    W czwartek mial przyleciec i zastapic mojego chlopaka w pracy. Nie przyleci, w czwartek go pochowaja.
    Byl dobrym chlopakiem. Nie mial juz rodzicow. Opiekowal sie 3-ka mlodszego rodzenstwa.
    Tak sie cieszyl, ze bedzie mogl dorobic przed zima...........
    Dlaczego BOG pozwolil mu odejsc!!!!!!!!! Gdzie ON wtedy byl!!!!!!!!

  2. Misiunia003 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-08 Posty: 42 Podziękowania: 0

    Napisano: 23 września 2008, 20:19

    jesteś załamana po stracie bliskiej osoby i dlatego obwiniasz o to, co się stało Boga. rozumiem, że to przykre, że tak dobra osoba odeszła, ale taki już jest nasz świat. ludzie, którzy powinni zostać na naszym świecie, bo bardzo są potrzebni- odchodzą. nic na to nie poradzisz i musisz się z tym pogodzić. teraz zamartwianie się i szukanie winnych nie pomoże. musisz być silna i pomagać tym, którzy nie mogą sobie poradzić z tą sytuacją. mam nadzieję, że podniosłaś się choć trochę na duchu. trzymaj się ciepło. wierzę, że sobie poradzisz

  3. Sylwunia1383 Ekspertka

    Sylwunia1383 awatar

    Rejestracja: 2008-06 Posty: 1349 Podziękowania: 6

    Napisano: 23 września 2008, 20:30

    Przykro mi, ze zmarl twoj znajomy i rozumiem twoje zachowanie. Zgadzam sie z Misiunia003.. Trzymaj sie, poradzisz sobie...

  4. Monisssssia Nowicjuszka

    Monisssssia awatar

    Rejestracja: 2008-06 Posty: 82 Podziękowania: 2

    Napisano: 23 września 2008, 21:29

    To bardzo smutne gdy ktoś bliski odchodzi :( . Ale niestety zawsze tak jest, że ktoś umiera i bliska mu osoba strasznie cierpi. Ja tak miałam gdy umarła moja babcia i dziadek. Poradzisz sobie na pewno :**

  5. clarissa Nowicjuszka

    clarissa awatar

    Rejestracja: 2008-09 Posty: 36 Podziękowania: 0

    Napisano: 24 września 2008, 10:56

    Zdarzało mi się negować istnienie Boga, co więcej-nie raz w duchu miałam do Niego pretensje, wątpiłam czy istnieje, a jeśli tak to czemu nas nie ochrania przed złem...
    Teraz trochę uspokoiłam. Gdy ktoś bliski odchodzi, wole sobie tłumaczyć że Bóg też chce mieć jakiś dobrych ludzi przy Sobie.

  6. Ania1694=) Nowicjuszka

    Ania1694=) awatar

    Rejestracja: 2008-08 Posty: 75 Podziękowania: 1

    Napisano: 13 października 2008, 22:43

    ....hmmmm....weszlam na ten temat, ponieważ już jako dwunastoletnia dziewczynka studiowałam religioznawstwo, dlatego im więcej myślałam o Bogu i naszej (mjej-rzymskokatolickie) religii tym więcej zadawałam sobie pytań, na które nie umialam odpowiedziec, potem zatruwając mętną wiare moich zanjomych, zaskakiwałam ich wyniosłymi tezami dotyczącymi Boga...do tej pory, mimo, iż zrezygnowałam z chęci dalszej nauki religioznawstwa, dyskutuje z katechetami, ale z czasem wydaje mi się że znajduje prawdy w swoim życu, a tym samym odpowiadam sobie powoli na trudne pytania..wierz mi, że ty również poznasz je...kiedy tylkoz zapytasz serce, a nie rozum..trzymaj sie i staraj się nie poddawać!!! pozdrawiam gorąco!!!

  7. Mama_Iwonka Trendsetterka

    Mama_Iwonka awatar

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 297 Podziękowania: 22

    Napisano: 24 lipca 2011, 22:39

    to jedno z najciezszych pytań.. wydaje mi się, że jest wiele odpowiedzi, ale poznamy tą prawdziwą dopiero po śmierci..

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?