Kwestia wygody jest sprawą subiektywną i wiadomo że jeżeli ktoś ma jakieś problemy ze stopami typu haluksy , ostrogę piętową, płaskostopie, wysokie podbicie, albo zespół stopy wrażliwej tak jak ja to dobranie wygodnego obuwia będzie nie lada problemem. Dlatego jak ktoś pisze że znalazł wygodne buty w Deichmannie albo w
CCC tudzież
Kazar, Quasi, Aldo i tym podobnych średnio -niskich sieciówkach oferujących bardzo bazowe, masowe szewstwo. oznacza dla mnie, że generalnie nie ma raczej problemów ortopedycznych tak jak moja mama szczęściara, dla której prawie każdy but jest wygodny. Co do
ecco to jest to firma, która postawiła sobie za cel wygodę i w związku z tym wyższą technologie obuwia ,ale niestety globalizacja tej marki i rozrost sprawia, że ecco zatraca swoje ideały w imię wiekszego zysku. Ostatnio można tam dostać przeważnie albo baleriny, które są zbyt płytkie także dla wystającej kości haluksowej murowany dyskomfort albo wysokie szpilki jakich pełno w innych firmach, które nie stawiają sobie przed siedzibą firmy gigantycznej stopy – bo stopa według ecco jest ponoć najważniejsza. No i jescze sporo bardzo sportowych butów, które mnie nie interesują. Co do innych firm z pólki srednio - średnich np.
Clarks to przyznam ze dla mnie wzornictwo w stylu „ciotki Petroneli” podobnie choć lepiej jest w
Ryłko , ale i tak stylistycznie dość przewidywalnie, a komfort tych butów pozostawia wiele do życzenia, Ryłko ma liche podeszwy no ale każde techologiczne zaawansowanie skutkowałoby wzrostem cen, a ta firma woli na ilość. Nie podoba mi się równiez ze Ryłko ciągle eksperymentuje z romiarówką, podobnie jak
Gino Rossi. To niepowazne traktowanie klientów. Właściwie w Polsce jest ciągle bryndza i moim zdanie niewiele jest butów wygodnych, stylowych, ciekawych ze średnio-wyższych półek jak np. Hogl ,który ma często ciekawe buty i dobrze wyprofilowane choć i tam zdarzają się wpadki, jedną z najciekawszych marek jest Paul Green, który fantastycznie profiluje swoje buty od balerin, które w środku nie są płaską deską bo to jest niewłaściwe anatomicznie poprzez cudowne niezawysokie koturny , aż po szpilki ale i tak ja nigdy na zakup obuwia powyżej 4 cm nie mogę sobie pozwolić. Fajne są tez Pas de Rouge choć pioruńsko drogie, może nawet za drogie, ale większość ich butów jest bardzo lekka, żadnych nienaturalnych wąskich czubów, które powinny być zabronione. A jednocześnie to bardzo stylowe, współczesne włoskie wzornictwo i pieknie wykończone.