CZY MACIE PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ ?
odpowiedz-
Napisano: 4 marca 2010, 18:41
Tak jak w tytule... Posiadacie prawdziwych przyjaciół? Takich od serca? Bo kurcze, jestem w 3 klasie liceum za chwile matura i właśnie do mnie dotarło, że za nikim nie będę tęsknić gdy wyjadę na studia. Fakt, mam mężczyznę mojego życia. Ale nie mogę przecież oprzeć całego życia na jednej osobie. Słyszę o sobie, że jestem towarzysta, miła, mam poczucie humoru... no ogólnie wszystko ze mną ok. Więc dlaczego nie mam przyjaciółek? Mimo że chodzę do typowo damskiej klasy gdzie jest tylko 5 chłopaków. Nie rozumiem tego.. -
Napisano: 4 marca 2010, 18:46
uwierz mi ze mimo tego ze nie masz przyjaciolek bedziesz tesknila i wspominala czasy licealne.(nawet tych ktorych nie lubisz
)
ja mialam przyjaciolki i co z tego? kazda poszla w swoja strone i teraz widujemy sie raz na pol roku przy dobrych wiatrach...
a na studiach poznasz nowych ludzi i nowe znajomosci rozkwitna wiec glowa do gory
-
Napisano: 4 marca 2010, 18:53
Po prostu... zawsze otaczali mnie znajomi. No i miałam takie powiedzmy "Bliższe koleżanki". Dopóki się tak naprawdę nie zakochałam... Została jedna, ale daleko więc nie ma jak widziec sie często. WRóciłam po wakacjach do szkoły i nagle okazało się, że w zasadzie nikogo tak blisko siebie nie mam. Po prostu zaczęłam szukać przyczyny w sobie.. -
Napisano: 5 marca 2010, 12:44
Najlepszymi przyjaciółmi są Mężczyźni! Nie kieruje nimi zawiść, zazdrość itp. Ja mam dwóch starszych braci więc przyzwyczaiłam się rozmawiać z facetami i jakoś tak na dłużej nie potrafiłam zaprzyjaźnić się z dziewczynami. Były trzy przypadki "prawdziwej przyjaźni" ale później zawsze wychodziło na wierzch to, iż moje "przyjaciółki" były interesowne - jedna pożyczała pieniądze na wieczne oddaj, druga miała chrapkę na mojego chłopaka a trzecia wyszła za mąż i tak to się wszystko rozwiało
-
Napisano: 5 marca 2010, 17:25
Mam 2 wspaniałych przyjaciół od serca. Są to najważniejsze osoby w moim życiu: mój narzeczony i mój brat. Oby ten skład już nigdy się nie zmienił. -
Napisano: 5 marca 2010, 20:42
No wlaśnie ja też jestem wychowana wśród mężczyzn, na dodatek duży wpływ na moje wychowanie miał ojciec... Dużo lepiej dogaduję się z mężczyznami z którymi nigdy nie miałam konfliktu. A z dziewczynami to.. nawet o błache sprawy. Kiedyś jedna nie lubiła mnie po prostu dlatego że za często miałam dobry humor ;] a podobno szczęsliwi ludzie przyciągają innych...
Inna za to że właśnie z chłopakami miałam za dobry kontakt. JEszcze inna za dobre oceny. Kolejna za wygląd.. Nie rozumiem dlaczego kobiety nie lubią za COKOLWIEK. Wydaje mi się to niedorzeczne.. Staram się naprawdę być miła i uprzejma nawet dla tych o których wiem że mnie nie trawią, bo cały czas mam nadzieje że zmienią o mnie zdanie.. -
Napisano: 19 marca 2010, 21:32
hej ja mam dosc duzo przyjaciolek od serca wlasciwie to jest ich 6 . Jedna poznalam jak mialam 3 lata 2 inne jak poszlam do gimnazjum a reszte poznalam na treningach jazdy konnej . Więc myślę ze powinnas znalesc sobie jakies zajecie ktore cie kreci i wiesz przyjaciol nie ma sie od razu zazwyczaj mozna to stwierdzic dopiero po 2 latach znajomosci . Ale ja mialam taki sam problem jak ty jak szlam do gimnazjum strasznie sie przejmowalam ale to nic nie dalo bo oni sami sie znalezli
-
Napisano: 26 marca 2010, 14:37
a ja nie mam przyjaciółki -baby są wredne i fałszywe i to tyle w temacie . -
Napisano: 26 marca 2010, 16:20
Hmm.. dobre pytanie.
Ludzi tłum w koło, a jednak pustka...
Mam jedną przyjaciółkę, znamy się 16 lat, ale mieszka 45km ode mnie i rzadko się widzimy... Choć wiem, że mogę zawsze na niej polegać, jest jak siostra.
Miałam jednego przyjaciela, ale mnie zdradził, oszukiwał, rok temu to było. Boli do dzisiaj mocno...
Mam jednego bardzo dobrego kolegę, może zostanie przyjacielem.
Kobietom nie ufam, są fałszywe.. ale jakiejś mi brakuje
Choć lepiej dogaduję się z facetami.
Tak naprawdę teraz tak w 100% moim przyjacielem jest mój prawie mąż. To on jest zawsze przy mnie.
I właściwie z nikim więcej się nie spotykam :/ (no, z nim mieszkam więc muszę
) -
Napisano: 9 kwietnia 2010, 13:28
Szukając na siłę nigdy nie będą to prawdziwie przyjaźnie.
Ja mam Przyjaciółkę i Przyjaciela z lat przedszkolnych. Nasza 3 nie wyobraża sobie życia bez siebie. Mimo, że założyliśmy już własne Rodziny i mamy z Kim spędzać swój wolny czas to nie ma tygodnia bez spotkań i plotek.
Po wielu latach przyjaźni wiem, że mogę nazwać Ich Prawdziwymi Przyjaciółmi. -
Napisano: 19 maja 2010, 16:06
MlecznaCzekolada napisał
Hmm.. dobre pytanie.
Ludzi tłum w koło, a jednak pustka...
Mam jedną przyjaciółkę, znamy się 16 lat, ale mieszka 45km ode mnie i rzadko się widzimy... Choć wiem, że mogę zawsze na niej polegać, jest jak siostra.
Miałam jednego przyjaciela, ale mnie zdradził, oszukiwał, rok temu to było. Boli do dzisiaj mocno...
Mam jednego bardzo dobrego kolegę, może zostanie przyjacielem.
Kobietom nie ufam, są fałszywe.. ale jakiejś mi brakuje
Choć lepiej dogaduję się z facetami.
Tak naprawdę teraz tak w 100% moim przyjacielem jest mój prawie mąż. To on jest zawsze przy mnie.
I właściwie z nikim więcej się nie spotykam :/ (no, z nim mieszkam więc muszę
)
no. to ja mam identycznie ;] wypisz wymaluj.. ale po czasie (od kiedy to pisalam) zaczyna mi być już chyba wszystko jedno czy one są czy nie
a co do ostatniego posta... nie szukam na siłę, właściwie to w ogole nie szukałam. "Przyjaciółki" poszły się, że tak przydko powiem, paść kiedy znalazłam taką prawdziwą miłość i przestałam urządzać "dziewczyńskie wieczorki" ;] przynajmniej teraz wiem komu tak naprawdę z nich byłam bliska. -
Napisano: 19 maja 2010, 16:13
przyjaźń z kobietami jest fałszywa, tyle powiem
brzydkie zaprzyjaźnią się bo sobie nie narobią koło dupy, ładna z brzydką będą miały "nierowne szanse", a ładne obie będą pod sobą dołki kopać. -
Napisano: 19 maja 2010, 20:01
czy ja wiem czy to jest tak zawsze ;] znam wiele kobiet ktore potrafia sie przyjaznic. -
Napisano: 20 maja 2010, 13:06
Witam
Mam jedną jedyną przyjaciółkę od seca. Znam Ją 10 lat prawie. o Wszystkim ze Sobą rozmawiamy. Nie zamieniłabym Jej na milion innych !
Pozdrawiam -
Napisano: 20 maja 2010, 13:06
Witam
Mam jedną jedyną przyjaciółkę od serca. Znam Ją 10 lat prawie. o Wszystkim ze Sobą rozmawiamy. Nie zamieniłabym Jej na milion innych !
Pozdrawiam -
Napisano: 23 maja 2010, 18:29
a ja miałam taka przyjaciółkę, którą znałam 12 lat i już ze sobą nawet nie rozmawiamy tak nam się w życiu porobiło... chociaż odkąd pamiętam byłyśmy w jednej klasie.
okazało się, chyba z obu stron, że ważniejsze są "własne interesy" niż przyjaźń, nawet kilkunastoletnia. -
Napisano: 24 maja 2010, 10:14
mogę się pochwalić że mam prawdziwego przyjaciela od woelu lat i nawet 3 letnia rozłąka i dzielące nas 370 kilometrów nie osłabiło przyjaźni ale ją nawet umocniło, rozmawiamy prawie codziennie, przesyłamy sobie książki, filmy czy ubrania paczkami i chociaż się widujemy tylko dwa razy w roku
nadal jesteśmy dla siebie oparciem
uważam że to wielkie szczęście spotkać na swojej drodze bratnią duszę
-
Napisano: 26 maja 2010, 0:12
Ja też jestem teraz w 3 klasie liceum tyle tylko że ja kończę zaocznie dla dorosłych... I również nie mam takiej typowej przyjaciółki... Nie moge na żadnej polegać w 100% wierzyć i ufać. To troche przykra sprawa ale mam nadzieję że fakt iż zmieniam miejsce zmaieszkania na Kraków, zmieni również tą sytuację i znajdę bliską kumpele własnie tam. Mam narzeczonego który jest jedynym moim przyjacielem, kilku kumpli.. i jakieś znajome. Nie ufam byle komu bo "koleżaneczki" ładnie mi już w życiu nerwów napsuły. Ale póki co jestem dobrej myśli i tak jak mówię... obym w Krakowie znalazła ludzi mi przychylnych.
-
Napisano: 26 maja 2010, 12:16
Jestem raczej lubiana, ale przyjaciółki mam tylko dwie. Zawsze mogę na nie liczyć (poza tym, że obie mają problemy z odbieraniem telefonu czasami
) i one mogą polegać na mnie.
Łatwiej dogaduję się z mężczyznami, niż z kobietami, ale o jakiejkolwiek przyjaźni nie ma mowy - prędzej czy później skończy się romansem albo wielkim rozczarowaniem. W moim przypadku.
Dlatego wolę trochę się nagiąć i wpasować w damskie towarzystwo. A moje przyjaciółki są idealnymi dziewczynami - zero zazdrości, fałszu, złośliwości. Każdemu życzę takich przyjaciół. -
Napisano: 29 maja 2010, 11:50
Masz szczęście, trudno o takie dziewczyny... albo po prostu ja tak wpadlam :] albo nie umiem się "nagiąć" nie wiem











