czy zamieszkać razem z chłopakiem

  1. JanisWild Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2010-05 Posty: 43 Podziękowania: 1

    Napisano: 23 maja 2010, 23:23

    Po 1 może przeoczyłam to ale ile masz wogóle lat? A druga sprawa może mają rację? Może on jest nieodpowiedni dla Ciebie? Albo poprostu szaleją wiem że bywają takie pzypadki zachowań rodziców. Ja zamieszkałam z facetem po 2 miesiącach spotykania, teraz przeprowadzamy się do Krakowa. Ja w dodatku mam 3 letnią córeczkę, która musiała go zaakceptować i strasznie wymagających dziadków mieszkających niedaleko. Ale wątpliwości nie miałam i nie mam. Jeśli Ty masz, to lepiej sie z tym mieszkaniem wstrzymaj na jakiś czas... Po co robić sobie kłopoty? Jeśli poczujesz że na pewno chcesz z nim być na stałe, przejdziecie niejedną kłóotnię i zobaczysz że czujesz sie z nim bezpiecznie i możesz na nim polegać, wtedy nie bedziesz musiała się obawiać że coś pójdzie nie tak. A co do kłotni są wszędzie i zawsze trzeba umieć się dogadać. Rodzice... cóż spróbój porozmawiać z nimi na spokojnie i zapytaj dlaczego zrobili taką awanturę itd. I odpisz koniecznie jak poszło :) Powodzenia!

  2. Ran91 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2010-03 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 16 listopada 2010, 21:54

    Mam 19 lat i jestem w technikum w przyszłym roku mam maturę i egzamin czyli jak wszystko pójdzie według planu będę miała technika ekonomistę.

    No i w to wkracza to ze mam cudownego chłopaka (jestem z nim 2 lata), który ma mieszkanie po babci. Już ustaliliśmy że nie będziemy się śpieszyć i w grudniu 2011 wprowadzimy się po mojej maturze po tym jak nazbieramy pieniędzy na delikatny odświeżenie mieszkania.

    Większość z was jest doświadczona już i wie jak to jest mieszkać z kimś.Interesuje mnie bardzo strona finansowa całej sytuacji. Oczywiście boje się również ,że spadnie na mnie wiele obowiązków ale wiem że wsparciem będzie dla mnie chłopak.
    Potrzebuje waszej rady. Bardzo chce się wybrać na studia dzienne na ekonomie i wiem że będę miała stypendium 600zł + może stypendium mieszkalne 200zł myślicie że za taką kwotę da się wyżyć. Oczywiście chłopak także zarabia ale on również studiuje zaocznie czy mam po prostu zrobić tak jak on i iść na tryb zaoczny i szukać pracy...?
    Oczywiście na okres wakacyjny będę szukała zawsze pracy.
    Dziękuje z góry za porady.

  3. scandalous Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2010-11 Posty: 22 Podziękowania: 0

    Napisano: 29 listopada 2010, 16:06

    Pół roku to zdecydowanie za krótko żeby decydować się na zamieszkanie ze sobą. Nie wątpię, że go kochasz i on Ciebie, ale dużo ryzykujecie taką decyzją. Mieszkanie z własnym chłopakiem bardzo zmienia całe codzienne życie. Trzeba umieć zawierać kompromisy, w najdrobniejszych kwestiach mieć na uwadze dobro tej drugiej osoby. Do tego trzeba przede wszystkim dojrzeć. Po za tym jeśli nie doświadczyliście razem wystarczająco wielu trudniejszych sytuacji to nie jesteście na to przygotowani. Nie wystarczy czuć, że się tą drugą osobę kocha.

  4. Mama_Iwonka Trendsetterka

    Mama_Iwonka awatar

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 297 Podziękowania: 22

    Napisano: 25 lipca 2011, 18:54

    4 miesiące to nie zbyt wiele czasu, ale to pojęcie względne, być może poznałaś go na tyle, aby zdecydować się na ten krok.. mam nadzieję, że równiez przeanalizowaliście sytacje finansową.. chyba, że będziesz wciąż częstym gościem u mamy na obiadku :-) ja bym się na taki krok nie zdecydowała, ale jestem osobą ostrożną, a niektóre osoby mówią, że aż za bardzo.. jednak raz się żyję.. jeśli jesteś na tak to idz za tym co mówi Ci serce :-)

  5. Afrodyzjatka Zadomowiona

    Afrodyzjatka awatar

    Rejestracja: 2011-03 Posty: 10 Podziękowania: 0

    Napisano: 31 lipca 2011, 15:35

    modesta napisał(a)

    Jest Ok, aczkolwiek częste sprzeczki, ale uważamy, że to dlatego, że musimy sie "dotrzeć".


    Nie ma czegoś takiego jak docieranie. Jeżeli ludzie do siebie pasują, nie muszą się sprzeczać itp. Zamieszkałam ze swoim pierwszym chłopakiem, byliśmy ze sobą już 3 lata. Po zamieszaniu wciąż się kłóciliśmy, spieraliśmy o podział obowiązków, o prawa każdego z nas. Wszystko sie rozpadło (nie tylko oczywiście z tego powodu). Z moim drugim partnerem zamieszkałam po 2 miesiącach (aż sama w to nie mogę uwierzyć). Nie musimy się docierać, świetnie razem funkcjonujemy. Sprzeczki są, oczywiście, przy moim charakterze ;) ale jest zupełnie inaczej. Pozdrawiam

  6. Afrodyzjatka Zadomowiona

    Afrodyzjatka awatar

    Rejestracja: 2011-03 Posty: 10 Podziękowania: 0

    Napisano: 31 lipca 2011, 15:40

    beata20 napisał(a)

    wystarczy rozmawiac, rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac bo rozmowa to podstawa dobrego zwiazku! jezeli bedziecie ze soba rozmawiac na kazdy temat to nie bedzie powodow zeby sie poklocic !! rozmowa jest recepta na dobry zwiazek !


    To nie słowa (i rozmowy) swiadczą  człowieku, tylko jego czyny... Stara prawda.
    Ale oczywiście, nie trzeba ze sobą mieszkać, żeby się upewnić, czy to właściwa osoba. Znam wiele par, które zamieszkały dopiero po ślubie i tworzą udane małżeństwa, ale znam też inne sytuacje.

  7. majka22 Weteranka

    awatar

    Rejestracja: 2010-05 Posty: 33 Podziękowania: 7

    Napisano: 4 sierpnia 2011, 21:35

    zamieszkanie ze sobą to fajna sprawa i ciesze się że ludzie odchodzą od stereotypów. W końcu każde pokolenie ma swój czas. Jest to dobra próba dla obojga z was. Wtedy się widzi czy wytrzymasz z nim czy lepiej dać sobie spokój.

  8. PannaMaria Zadomowiona

    PannaMaria awatar

    Rejestracja: 2011-06 Posty: 15 Podziękowania: 1

    Napisano: 5 sierpnia 2011, 10:41

    Wg mnie to jest za wcześnie po pół roku. Zwłaszcza, że nie ma po co dla tak krótkiego związku psuć sobie relacji z rodzicami. Nie ma czegoś takiego, jak "mieszkanie na próbę". Albo chcesz z kimś być i tolerujesz brudne skarpety na kanapie, powoli starasz się to zmienić, albo nie chcesz i wtedy byle skarpeta staje się pretekstem do rozstania. Poczekaj trochę, niech związek nabierze rumieńców, aż będziesz czuła się gotowa, by przeciwstawić się rodzicom. I co ma znaczyć to, że on naciska? Nie ma do tego prawa, bo to jest tak także Twoje zycie. A skoro pytasz nas na tym forum, to oznacza, że sama gdzieś głęboko nie jestes do tego przekonana.
    Wystarczy kobiecie trzy razy powiedzieć, że jest ładna, aby za pierwszym
    razem podziękowała, uwierzyła za drugim, a wynagrodziła za trzecim

  9. olusiaa Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2012-02 Posty: 22 Podziękowania: 0

    Napisano: 2 lutego, 0:47

    Jeśli jesteś na to gotowa i go kochasz to możesz spróbować

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?