Diamenty, ale nie te zwykłe :)
odpowiedz-
Napisano: 24 stycznia, 10:22
A chodzi mi o diamenty pamięci, robione z włosów zmarłych osób (ostatnio z włosów Violetty Villas) czy ze szczątek. Co sądzicie o takim pomyśle? Podoba Wam się? Jak dla mnie - jest kontrowersyjny, ale pomysłowy i nowatorski, a ja zawsze będę za oryginalnością...
-
Napisano: 26 stycznia, 11:52
Hm, no rzeczywiście, oryginalności diamentom pamięci nie można odmówić - to chyba lepsza opcja niż leżenie w zimnej ziemi i bycie szamanym przez robaki
Fajnie, że ludzie mają w sobie tyle odwagi, żeby się decydować na nieprzeciętność 
-
Napisano: 30 stycznia, 12:08
Mi się w tych diamentach pamięci widzi to, że ogromną odwagę trzeba mieć, żeby coś takiego zaproponować społeczeństwu polskiemu - więc za takie właśnie nowatorstwo - plus
. -
Napisano: 2 lutego, 15:03
Mnie pomysł robienia z kosmyków włosów diamentów pamięci nie wydaje się wcale kontrowersyjny - to rodzaj pomnika, pamiątki - jak grób czy urna z prochami, więc dla mnie sprawa normalna. -
Napisano: 9 lutego, 16:47
pawieOczko napisał(a)
Hm, no rzeczywiście, oryginalności diamentom pamięci nie można odmówić - to chyba lepsza opcja niż leżenie w zimnej ziemi i bycie szamanym przez robaki
Fajnie, że ludzie mają w sobie tyle odwagi, żeby się decydować na nieprzeciętność
Dokładnie! Nic dodać, nic ująć, mam takie samo podejście, taki diament jest jeszcze do tego trwały, w zasadzie najtrwalszy z możliwych materiałów na ziemi, więc to też przemawia za
-
Napisano: 9 lutego, 18:53
Odważne i w pewnym sensie romantyczne przerobić ukochaną osobę na klejnot. I to dosłownie. -
Napisano: 9 lutego, 23:36
mi się podoba ten pomysł, wtedy bliską mi osobę miałabym zawsze przy sobie. Ale w Polsce podejrzewam będzie to dośc kosztowne , nie orientuje się ktoś ile takie coś może kosztować ? -
Napisano: 10 lutego, 10:57
Ja wyczytałam na stronie, że "Ceny Diamentów Pamięci zaczynają się od 2970 zł.", więc to chyba nie dużo w porównaniu z kosztami nagrobka, wykupienia miejsca na cmentarzu, z ceną całej ceremonii pogrzebowej itp... -
Napisano: 31 marca, 12:49
Widzę siebie jako diament pamięci, nawet "blue eye" to świetna nazwa dla takiego diamentu, nie sądzicie?
-
Napisano: 23 kwietnia, 13:53
blue_eye napisał(a)
Widzę siebie jako diament pamięci, nawet "blue eye" to świetna nazwa dla takiego diamentu, nie sądzicie?
Nie wiem, czy ksywkami się te diamenty nazywa, czy tylko imieniem i nazwiskiem, chociaż pewnie można im nadać taką nazwę, jaką się chcę, w końcu to indywidualna pamiątka
.










