Hot or Not- czyli co jest zdecydowanie NOT jesli chodzi o mode.
odpowiedz-
Napisano: 25 lipca 2011, 19:18
Powinniśmy składać pokłony ludziom, którzy żyli w PRL-u. Oni nie mieli żadnego wyboru musieli kupować to co było. Natomiast teraz mamy mnóstwo sklepów a my chodzimy tak samo ubrani. Mamy mnóstwo butików, sklepy z materiałami, pasmanterie pękające w szwach, sh na każdym rogu. A my co idziemy do sieciówek. -
Napisano: 25 lipca 2011, 19:43
Też prawda! Z arafatkami i kolorowymi spodniami była jakaś masakra, gorzej chyba niż z panterką ;/ Najlepiej jeszcze, jak dziewczyna szła ubrana we wzorzystą bluzkę, na to narzucona bluza w paski i do tego arafatka w kratę
A co do tych spodenek to z czasem zaczęły mi się kojarzyć tylko z badziewem i nietrafnymi, zbyt kolorowymi stylizacjami. W dodatku większość tych rurek, które "chodziły" po mieście pochodziła z bazarków, więc po 3-4 praniach traciły kolor i wyglądały jeszcze gorzej... Aż się płakać chciało -
Napisano: 26 lipca 2011, 18:48
pamiętam jak hitem stały się torebki listonoszki.. normalnie wszyscy nosili.. i to praktycznie każda miała jeden i ten sam wzór tylko w wielu kolorach
-
Napisano: 26 lipca 2011, 20:42
Tak właściwie to one nadal panują
ale mnie te torebeczki tak nie rażą w oczy jak np. panterkowe leginsy których na mieście spotyka się setki -
Napisano: 26 lipca 2011, 21:02
co do torebek to jeszcze ta, której zdjęcie wstawiam poniżej. Widziałam ja w każdym możliwym kolorze i dosłownie wszędzie !
w dodatku na allegro są nawet po 100 zł, a w Anglii kosztowały 4 funty
Pamiętam jak moja koleżanka przyjechała z Angli do Polski i jako jedyna miała tą torebke, 2 miesiące później co druga dziewczyna ją miała 
-
Napisano: 27 lipca 2011, 13:20
trampki- ilez można? Kurtka z ekoskóry (nosiłam całe życie bo kiedyś byłam niegrzeczną pankówą ale przestałam jak zaczęłam sie zlewać z tłumem), kwieciste bluzki, torebki, buty itd... Kolorowe sportowe buty za kostkę ( taki oto zestaw ma każda nasolatka: kurtka z ekoskóry, szmaciana torba worek, jeansy-rurki i te buty za kostkę+fryzura z grzywką na boczek przysłaniającą pół twarzy), okulary muchy, pstrokate bluzy -
Napisano: 27 lipca 2011, 13:42
A co powiecie na legginsy noszone ostatnio do jakiejkowliek bluzki ? Ubranie ich do bluzki zakrywającej tyłek- jestem jak najbardziej za. Ale odkrycie zadka i pokazanie na nim grudek w postacji cellulitu nie jest chyba zbyt sexy. A taki strój gorszy mnie ostatnio każdego dnia.. Dziewczyny trochę samokrytyki ! Poza tym ja nie znam żadnego faceta, któremu podoba sie takie zjawisko
Zapraszam na mój bazar !
-
Napisano: 27 lipca 2011, 16:58
O tak, legginsy i krótka bluzka to po prostu masakra! Nie każdemu pasują legginsy i rurki, ale taka moda i prawie wszystkie je noszą, nawet jak wyglądają fatalnie. Tak samo nie podobał mi się szał na kolorowe gumowce. Często siedziałam z kolegą jak czekaliśmy na autobus i ciągle się z takich śmialiśmy
Oczywiście nie chcę tu obrazić tych, którym się to podoba, chodzi mi po prostu o to, że co druga dziewczyna ubiera to co modne, bez względu na to czy wszystko do siebie pasuje czy nie. Taki przykład, ostatnio widziałam dziewczynę: wspomniana kurteczka z ekoskóry, panterkowa bluzeczka nie zakrywająca tyłka, jasne legginsy i te gumowce w kwiatki..
Albo wczoraj mijała mnie dziewczyna w kozakach po kolana ;/ Czegoś chyba nie rozumiem,. -
Napisano: 28 lipca 2011, 11:07
Własnie o to w tym wszystki chodzi ze majac tak duzy wybor ubran wiekszosc dziewczyn idzie na łatwizne, zamiast ruszyc wyobraznia... Ja rozumiem ze kazda z nas chce byc moda ale czy naprawde da sie to osiagnac tylko i wylacznie robiac z siebie kolejnego klona?
-
Napisano: 28 lipca 2011, 11:08
pola331 napisał(a)
A co powiecie na legginsy noszone ostatnio do jakiejkowliek bluzki ? Ubranie ich do bluzki zakrywającej tyłek- jestem jak najbardziej za. Ale odkrycie zadka i pokazanie na nim grudek w postacji cellulitu nie jest chyba zbyt sexy. A taki strój gorszy mnie ostatnio każdego dnia.. Dziewczyny trochę samokrytyki ! Poza tym ja nie znam żadnego faceta, któremu podoba sie takie zjawisko
Legginsy zamiast spodni sa chyba najgorsza rzecza jaka widuje na ulicach, powinni do nich dolaczac instrukcje z czym to sie nosi
-
Napisano: 28 lipca 2011, 12:19
Legginsy mogą fajnie wyglądać, jeśli umiejętnie połaczy się je z resztą stroju. Nie podobają mi się takie ze skóry lub błyszczące - już wolę bawełniane. Warunek - jedynie do tunik lub sukienek, bo legginsy to nie spodnie, żeby świecić gołym tyłkiem. Sama legginsów nie noszę.
Nie lubię też i nigdy nie założę białych kozaków. Dostaję szału, kiedy widzę spaloną solarium dziewczynę, wymalowaną jak Barbie, ubraną w jeansową mini i w białych kozakach - wszystko ma na wierzchu: od biustu po tyłek. Straszne! Nie wiem wtedy czy mam płakać, czy śmiać się...Tragedia. -
Napisano: 28 lipca 2011, 12:21
Dodam jeszcze biała ekoskóra, białe balerinki i biała torebka- wszystko razem+czarne włosy i skóra spalona solarium. Kolorowe płaszczyki zimą-dosłownie każda je miała, do tego czapka krasnal i buty saszki. Co prawda płaszczyk i czapka krasnal sa fajne ale jak sie spotyka tak ubrane osoby na kazdym kroku to może sie opatrzyć. Japonki z cholewkami-o zgrozo! -
Napisano: 28 lipca 2011, 12:28
pasjonatka napisał(a)
Legginsy mogą fajnie wyglądać, jeśli umiejętnie połaczy się je z resztą stroju. Nie podobają mi się takie ze skóry lub błyszczące - już wolę bawełniane. Warunek - jedynie do tunik lub sukienek, bo legginsy to nie spodnie, żeby świecić gołym tyłkiem. Sama legginsów nie noszę.
Nie lubię też i nigdy nie założę białych kozaków. Dostaję szału, kiedy widzę spaloną solarium dziewczynę, wymalowaną jak Barbie, ubraną w jeansową mini i w białych kozakach - wszystko ma na wierzchu: od biustu po tyłek. Straszne! Nie wiem wtedy czy mam płakać, czy śmiać się...Tragedia.
Co do tych dziewczyn z solarium to dodam że zwykle noszą krótkie spódniczki, jasne biodrówki(które czesto wpijają się w boczki) i maluja usta szminką w jakims bliżej nieokreślonym kolorze-koniecznie jasnym. Nie wiem czy zauważyłyście ale one ubierają się zwykle w jasne kolory, może żeby było je widać z 5 km... -
Napisano: 28 lipca 2011, 13:26
Ja dostaję szału, gdy ostatnio widzę kozaczki-sandałki. Co druga panna w tym chodzi. Masakra! -
Napisano: 28 lipca 2011, 15:39
jamagd napisał(a)
Ja dostaję szału, gdy ostatnio widzę kozaczki-sandałki. Co druga panna w tym chodzi. Masakra!
są paskudne, zgadzam się, po to sie nosi sandały żeby noga sobie oddychała i się nie pociła a nie się gotować w jakims zabudowanym dziwadle -
Napisano: 28 lipca 2011, 16:17
Ohydne są również sportowe buty na obcasie - nie wiem, jak takie dziwadło może się podobać... -
Napisano: 28 lipca 2011, 16:57
pasjonatka napisał(a)
Ohydne są również sportowe buty na obcasie - nie wiem, jak takie dziwadło może się podobać...
no masz rację, o tym to zapomniałam, nigdy w życiu tego nie założę! -
Napisano: 28 lipca 2011, 22:32
pasjonatka napisał(a)
Ohydne są również sportowe buty na obcasie - nie wiem, jak takie dziwadło może się podobać...
Fakt!
Sa straszne!! 
-
Napisano: 28 lipca 2011, 22:33
em_69 napisał(a)
Co do tych dziewczyn z solarium to dodam że zwykle noszą krótkie spódniczki, jasne biodrówki(które czesto wpijają się w boczki) i maluja usta szminką w jakims bliżej nieokreślonym kolorze-koniecznie jasnym. Nie wiem czy zauważyłyście ale one ubierają się zwykle w jasne kolory, może żeby było je widać z 5 km...
Moze za bardzo wzieły sobie do serca akcje "badz widoczny badz bezpieczny"

-
Napisano: 29 lipca 2011, 17:54
pasjonatka napisał(a)
Ohydne są również sportowe buty na obcasie - nie wiem, jak takie dziwadło może się podobać...
O, tak. Sportowe buty na obcasie są okropne, nie znoszę ich!










