Jak zapomniec...czy da sie przestac kochac...:(

  1. justyna5674 Obeznana

    justyna5674 awatar

    Rejestracja: 2008-04 Posty: 75 Podziękowania: 2

    Napisano: 28 kwietnia 2008, 20:14

    hej dziewczyny..wiem ze to moze nie temat na ta stronke ale coz napisze moze ktoras z was mi poradzi....zakochalam sie w chlopaku ktory nie zrwaca na mnie uwagi;( kocham go juz ponad 3 lata....i duzo przezlyalam..raz chcialam nawet sie zabic....sucgajcie powicdzcie mi czemu jestm taka glupia..;( odrzucilam juz milosc 4 chlopakow a 7 chcialo zemna chodzic niezgodzialm sie nie moge zapomniec o tym jedynym wiem ze to gluie bo mam dopiero 15 lat ale zrobilam bym dalniego wszystko....pomozcie co mam zrobic;(

  2. silver_shira Nowicjuszka

    silver_shira awatar

    Rejestracja: 2008-04 Posty: 23 Podziękowania: 1

    Napisano: 29 kwietnia 2008, 4:33

    uwierz mi że większość nas w takim wieku przeżywało taką miłość ;) kiedy człowiek dorasta to z wiekiem zastanawia się po co tak ślepo było się zapatrzonym w jednego chłopaka który jeszcze nas olewał, zastanów się czy on jest wart twoich wszystkich cierpień, myślę że powinnaś po prostu ignorować to uczucie- spotykaj się ze znajomymi i z adoratorami którzy mogli poczuć się jak Ty skąd wiesz może wśród tych 4 (albo 7) mężczyzn była twoja prawdziwa miłość a nie taka platoniczna :)

    Pozdrawiam

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość jowka4321

  3. landryna Zadomowiona

    landryna awatar

    Rejestracja: 2007-05 Posty: 44 Podziękowania: 0

    Napisano: 29 kwietnia 2008, 10:49

    Co masz zrobić? Poczekać aż dorośniesz, to taka nastoletnia miłostka. Przejdzie, z perspektywy czasu zobaczysz ,że to straszna głupota była !

    A jak będziesz miała myśli samobójcze to warto udać sie na terapie bo to nie jest do końca normalne ale też żaden wstyd przyznać się do swoich słabości

  4. landryna Zadomowiona

    landryna awatar

    Rejestracja: 2007-05 Posty: 44 Podziękowania: 0

    Napisano: 29 kwietnia 2008, 10:51

    Jeszcze jedno... pewnie nawet go dobrze nie znasz wiec nie gadaj,ze go kochasz , pewnie go IDEALIZUJESZ , wyobrażasz sobie go takim a takim -> PRZESTAŃ! to do niczego dobrego nie prowadzi i to nie jest KOCHANIE !

  5. kokos Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-04 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 29 kwietnia 2008, 15:39

    Kiedyś dostałem radę - właśnie w czasie, gdy byłem "śmiertelnie" zakochany w jednej takie, na którą teraz spojrzałbym co najwyżej kątem oka...

    Mianowicie, jeśli chcesz się odkochać, "odidealizować" tego kolesia, wyobraź sobie, że jesteś lekarzem-chirurgiem, który krok po kroku zagłębia się w jego wnętrzności...

    Nie będę wnikał w szczegóły, to dość hardcorowy sposób, ale pomaga wzbudzić w sobie samym wstręt do danego obiektu - skutecznie, gdyż nie ma człowieka, któremu jedzenie by się nie cofnęło na widok flaków :) Lekarze w tym wypadku dla mnie to nie ludzie :)

    Pewne jest, że w młodym wieku nie potrafi się prawdziwie spojrzeć na drugą osobę, tylko w 90% przypadków wizualizuje się swoje idealiztyczne potrzeby.

    To do niczego nie prowadzi, a z pewnością nie jest warte targania się na swoje życie.

  6. miczi Nowicjuszka

    miczi awatar

    Rejestracja: 2008-01 Posty: 19 Podziękowania: 1

    Napisano: 30 kwietnia 2008, 21:14

    No coż, pewnie to trudno jest Ci teraz zrozumieć, że wszystko z czasem się zmieni, że to było głupie i dziecinne. Ale uwierz mi nie warto tracić czasu na wzdychanie do czegoś dalekiego i może dla kogoś kto nie wie że istniejesz. Jeżeli bedzie Ci dane (podobno wszystko jest zapisane w gwiazdach) byc z tym chłopakiem to bedziecie. A póki co idż do kina czy na spacer z chłopakiem, który Cie zaprasza. Nie trać czasu, jesteś młoda, bardzo młoda wszystko przyjdzie z czasem.

  7. hina Nowicjuszka

    hina awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 17 Podziękowania: 0

    Napisano: 11 maja 2008, 22:43

    A mi sie wydaje ,ze tak Ci jest poprostu wygodniej. Wiem ,ze to brzmi glupio i pewnie sama nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jak juz ktos napisal idealizujesz go ,ale jak sama piszesz: szansa ,ze bedziecie razem jest niewielka - to jest wygodna "milosc". Nie musimy sie meczyc, wychodzic, starac sie probowac, dawac cos z siebie - poprostu ,zawsze latwiej jest marzyc. A jesli te marzenia sa nieosiagalne to podswiadomie wiemy ,ze mozemy sobie pozwolic o nie, nie walczyc i sie zatracac...

    co do checi popelnienia samobojstwa ,to radze spotkac sie z psychologiem lub psychiatra. Zreszta nie tylko z tego powodu ,skoro jestes tak nieszczesliwa jak piszesz ,to moze wlasnie to jest dla Ciebie rozwiazaniem. Sama od paru ladnych lat mam depresje i bez terapii i lekow napewno bym sobie nie poradzila - ale nie odstraszaj sie ,nie wydaje mi sie ,zeby tobie bylo potrzebe ,az tak wiele - moze zwykla rozmowa z psychologiem Ci pomoze...

  8. grusia55 Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2008-06 Posty: 143 Podziękowania: 2

    Napisano: 12 czerwca 2008, 21:16

    Trudna sprawa... Ja bym Ci radziła go zaobserwować, na pewno znajdziesz w nim takie rzeczy które Ci się nie podobają w chłopakach... Nie bądź głupia... Pomyśl sobie że aż 7 facetów do Ciebie startowało to jesteś naprawdę wartościową osobą i nie ma sensu, żeby marnować czas i łzy na tym który Cię nie widzi... I na litość Boską nie popełniaj głupstw... Twoje życie jest ważne i niedługo znajdziesz kogoś z kim naprawdę będziesz szczęśliwa... Jeśli będziesz chciała, w każdej chwili mogę pogadać z Tobą.
    mój skype: grusia55 a gadu: 1870942
    Chętnie pomogę.

  9. oLa208 Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2008-06 Posty: 190 Podziękowania: 1

    Napisano: 8 lipca 2008, 0:26

    Coś jak bym słyszała moja koleżankę... wielka miłość, reszta się nie liczy... ona nikogo nie kocha tylko jego... Aż tak się w tym zapędziła, że zrobiła niezłe pośmiewisko.
    A tak poza tym to zgadzam się z każdym tutaj - idealizujesz go i tak ci wygodnie. Może to zbyt wprost powiedziane i może cię to oburzyć, ale taka prawda :] Mojej kumpeli nie przeszło i teraz "jakimś cudem" z nim jest i dalej jest w niego wpatrzona jak w obrazek, a nawet nie widzi jaki z niego cham i jak ją traktował. Głupota. Przepraszam, ale takie coś mnie denerwuje poniekąd bo wiem jak to męczy i ciebie i twoje otoczenie zapewne też.

  10. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 10 lipca 2008, 21:56

    pomysl sobie ze facet zawsze klamie... "chce z toba zawsze byc, jestes dla mnie wszystkim, bardzo cie kocham, nic procz ciebie sie nie liczy" itd. a potem zrywa... czy to jest w porzadku ?? ?? jak w tej piosence "kocham cie kocham to tylko puste slowa puste slowa". kazdy facet jest taki sam... nie ma wyjatkow...

  11. justyna5674 Obeznana

    justyna5674 awatar

    Rejestracja: 2008-04 Posty: 75 Podziękowania: 2

    Napisano: 11 lipca 2008, 12:17

    eh dziewczyny zrobilam najglupsza rzecz w moim zyciu!!! chcialam zapomniec o tym chlopaku i zaczelam chodzic z innym myslalam ze cos do niego poczuje ale sie nie udalo i musialam z nim zerwac a on teraz tak cierpi niemoze sie pozbierac zachowalam sie jak ostatnia idjotka debil** i co tam jeszcze najgorsze tak bardzo chce to naprawic zalezy mi na nim jako na przyjacielu prosze was pomocy jak mam to naprawic i czy wogole sie da :(

  12. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 11 lipca 2008, 13:52

    mysle ze potrzeba bardzo duzo czasu zanim bedziecie mogli byc przyjaciolmi. zranilas go i on to musi przecierpiec. przeczekaj troche a potem z nim pogadaj. wyjasnij mu ze to nie bylo to i ze chcialabys sie z nim przyjazic. musisz sie jednak liczyc z tym ze jemu nie wystarcza stosunki kolezenskie i bedzie wolal zerwac kontakt. tak tez czasem bywa

  13. misia898 Obeznana

    awatar

    Rejestracja: 2008-03 Posty: 332 Podziękowania: 1

    Napisano: 11 lipca 2008, 19:16

    Ja też jestem ''zakochana'' w pewnym chłopaku, ale on mnie raczej nie zna, ale widział mnie :) , no cóż mogę zrobić, życie toczy się dalej i nie warto martwić się na zapas po prostu bądź sobą i nie zamartwiaj się tym, iż on cie nie zauważa, bo skąd wiesz może kiedyś będziecie razem, bo przecież nigdy nic nie wiadomo, miłość przychodzi sama :)

  14. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 11 lipca 2008, 19:35

    misia898 mysle ze skoro sie nie znacie to to tylko zauroczenie. nie da sie kogos pokochac za wyglad czy za sposob bycia. zeby pokochac trzeba kogos naprawde dobrze poznac. na poczatku zawsze jest to tylko zauroczenie. milosc to cos duzo powazniejszego. no ale mysle ze ten cudzyslow wszystko wyjasnia :)

  15. malen69 Nowicjuszka

    malen69 awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 25 Podziękowania: 0

    Napisano: 12 lipca 2008, 17:47

    Łatwo wszystkim tutaj mówić ZAPOMNIJ!!! Jednak to nie jest takie proste, myślę, że każda z was o tym dobrze wie. Na to potrzeba czasu i wsparcie bliskich osób. Bycie z innym chłopakiem tylko po to, żeby zapomnieć jest bez sensu i jak widać rani tez osoby na których nam zależy. Proponuję abyś przestała się spotykać z chłopakiem, którego mówisz że kochasz. Jeśli sie kogoś nie widzi na co dzień jest dużo łatwiej. Postaraj się tez wychodzić z przyjaciółmi, zapełnij sobie czas ulubionymi zajęciami tak żebyś ciągle nie myślała o tej nie możliwej miłości. A zapewniam cię, że niedługo znajdzie sie ktoś kto na prawdę zasługuje na twoja miłość. Co do chłopaka z którym byłaś musisz dać mu czas, on tez cierpi tak samo jak ty i trudno mu będzie zaakceptować to że go wykorzystałaś, aby zapomnieć o innym. Nie narzucaj sie odczekaj jakiś czas, a potem zadzwoń i wytłumacz wszystko. Może zrozumie...jeśli jednak nie będziesz musiał to zaakceptować. Na szczęście człowiek uczy sie na błędach i na przyszłość będziesz wiedział już czego nie robić...:*:*:* pozdrawiam i życzę powodzenia

  16. justyna5674 Obeznana

    justyna5674 awatar

    Rejestracja: 2008-04 Posty: 75 Podziękowania: 2

    Napisano: 13 lipca 2008, 20:12

    dzieki dziewczyny:* naszczescie juz wszystko dobrze ;) wypisalisy wczoraj i przed wczoraj 467 sms i rozmawialismy tez dosc dlugo i wkoncu sie udalo powiedzial ze postara sie zemna zaprzyjaznic ;) nawet nie wiewcie jak mi ulzylo bylam taka hamska..ale dobra nie bede sie tu rozpisaywac ;p dzieki pozdrwaiam

  17. Smutasek Nowicjuszka

    Smutasek awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 14 lipca 2008, 14:13

    Siemka.. To raczej też nie na temat... ale potrzebuje pomocy dziewczyn.. a raczej pocieszenia, skarcenia, rady... Pojechałam na impreze a mój chłopak nie mógł.. ale na tej imprezie był mój były.. do którego nadal coś czuje.. nie wiem czy miłość.. czy nienawiść.. nie wiem.. chyba wszystko naraz.. :( ( No i wiadome jak to bywa na dyskotece... Troche wypiłam.. nie kojazyłam juz faktów... no i poszłam z tym moim byłym do niego.. ja nie chciałam.. nie wie wiedziałam.. a raczej nie byłam świadoma tego co się działo.. ja tak żałuje.. boje sie.. Wiem że zachowałam się jak szmata... I zdaje sobie z tego sprawe... Ale ja nie moge powiedziec o tej zdradzie mojemu chłopakowi.. on mnie zostawi a ja go kocham... pomocy.. :( (

  18. malen69 Nowicjuszka

    malen69 awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 25 Podziękowania: 0

    Napisano: 14 lipca 2008, 14:54

    Nie mów nic swojemu chłopakowi...Mój były mi powiedział, że mnie zdradził, a ja jeszcze bardziej cierpiałam, wolałbym tego nie wiedzieć :( zdarzyło się trudno, tak działa alkohol, wtedy nie kontroluje się za bardzo swoich czynów... ale musisz się zastanowić czy to co czujesz do swojego byłego nie przeszkadza ci zbudować nowego związku. Musisz sama dojść do tego co czujesz do każdego z nich i wtedy podjąć decyzję. Nie rań chłopaka z którym jesteś, jeśli go nie kochasz to lepiej zakończ to jak najszybciej, bo później będzie tylko ciężej...życzę powodzenie;*;*;*

  19. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 14 lipca 2008, 16:37

    wolalabys zeby cie oszukiwal ?? ? no nie... nie rozumiem.. a potem sie dowiedziec od kogos ?? jak bys sie czula jakby ci ktos o tym powiedzial ze twoj chklopak cie zdradzil ?? dowiadujesz sie ostatnia o takim czyms.. dla mnie to bez sensu. radze ci powiedziec swojemu chlopakowi o tym. bo jak on sie bedzie czul jak sie od kogos dowie ?? nie byliscie sami na tej imprezie i na pewno wiele osob was widzialo i niemalo jest takich ludzi ktorzy tylko czekaja aby cos namieszac. jak on sire wtedy bedzie czul ?? oszukany, zdradzony. pomysl o tym. tak to przynajmniej pokazesz mu ze masz odwage mu powiedziec. jak mu nie powiesz to po prostu stchorzysz. i czy bedziesz mogla dalej byc z nim majac takie wyrzuty sumienia ?? ja bym tak nie mogla... nigdy. chcesz byc w takim zaklamanym zwiazku? to bez sensu,. zaufanie to jest podstawa. skoro teraz go w waszym zwiaku brakuje to co bedzie pozniej. taki zwiazek nie ma sensu. ty go oklamujesz i on kiedy sie o tyym dowie to wtedy dopiero przezyjesz szok jak nie bedzie chcial cie znac bo mu o tym nie powiedzialas. postaw sie na jego miejscu. budowanie zwiazku na klamstwach to oklamywanie samewgo siebie ze moze byc dobrze. nie moze i nie bedzie. bo zwiazek budowany na klamstwach nigdy nie bedzie szczesliwy. nigdy nie poczujesz sie przy nim szczesliwa bo bedziesz miala poczucie winy. i zapewne wszystko miedzy wami zacznie sie stopniowo walic az w koncu on sie dowie i to bedzie koniec wszystkiego. zrobisz jak zechcesz ale jesli mu teraz nie powiesz to narazisz na jeszcze wieksze cierpienie was oboje.

  20. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 14 lipca 2008, 16:42

    nie ma uspraewiedliwienia na to co zrobilas ale mozesz zmniejszyc to cierpienie i ten bol jesli mu powiesz. to jedyne co mozesz zrobic. sa szanse ze wtedy nie znienawidzi cie do konca tylko kiedys jakos soie pogodzicie. co bys zrobila gdyby on cie zdradzil a ty sie dowiedziala op tym po kilku miesiacach od kogos innego niz omn? jakbys sie poczula? juz nie tylko to ze cie zdradzil ale tez to ze on cie tak perfidnie oszukal. i mysle ze to drugie uczucie byloby mocniejsze i bardziej by bolalo. wez to po uwage. czasu nie cofniesz ale przynajmniej odwaz sie przyznac sie do bledu. ale to tylko twoja decyzja.

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?