Jak zapomniec...czy da sie przestac kochac...:(

  1. malen69 Nowicjuszka

    malen69 awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 25 Podziękowania: 0

    Napisano: 14 lipca 2008, 17:38

    Masz rację malleczka okłamywanie nie jest dobrym fundamentem na którym można budować związek, ale zdrada też. Jeśli zdecyduje sie mu o tym powiedzieć może to być koniec wszystkiego. Ja nie potrafiłam wybaczyć zdrady, nigdy bym już nie zaufała drugi raz. Więc tak czy inaczej zaufanie w tym związku zostanie zniszczone...można wybaczyć zdradę, ale zaufanie odbudowuje sie bardzo długo...niestety:/

  2. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 14 lipca 2008, 17:44

    nigdy nie zostalam zdradzona i nie podejrzewam swojego chlopaka ze moglby mi zrobic cos takiego tak jak ja nie potrafilabym zdradzic. ale tez nigdy bym czegos takiego nie wybaczyla. mysle ze gdy mu nie powie to tez bedzie koniec wszystkiego bo nie bedzie potrafila trwac w tym zwiaku tak jak wczesniej, nie bedzie szczesliwa, wyrzuty sumienia zniszcza caly ten zwiazek. a w koncu i ten chlopak zauwazy ze jest cos nie tak, moze nawet sie domysli i co wtedy? trzeba miec odwage by sie przyznac do bledu. nie mowie ze bedzie dalo sie to naprawic bo zdrada to najgorszy bol jaki czlowiek moze zadac czlowiekowi ale jezeli zdobedzie sie na odwage zeby sie do tego przyznac to ten chlopak na pewno inaczej na to spojrzy. a ukrywajac to przed nim narazi i siebie i jego bna jeszcze wieksze cierpienie.

  3. Smutasek Nowicjuszka

    Smutasek awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 14 lipca 2008, 20:55

    Masz racje.. ja mu nie moge o Tym powiedziec bo on mnie zostawi.. to jest 100 %... Ale zawsze jest ryzyko że mogłam wpaść z moim byłym... to bedzie już problem.. masakryczny.. ja nie dam sobie rady z tym.. :(

  4. Smutasek Nowicjuszka

    Smutasek awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 14 lipca 2008, 21:00

    Wiesz.. impreze nie była u mnie w mieście.. A on nie zna nikogo z tamtego miasta.. dlatego wiem że jak ja mu nie pwoiem to on sie nie dowie nigdy.. I obie macie racje.. sumienie mnie dręczy strasznie... NIeraz zapominam o wszystkim ale jak sobie przypomne to fala gorąca i wstydu na mnie napada.. i na chwile milcze... Ale przewaznie jest tak jak jesteśmy ze znajomymi to nikt nawet nie zauważy że coś jest nie tak... Jakoś musze sobie poradzić.. ale sama nie wiem co robić.. A co do uczuć.. Ja Kocham mojego chłopaka.. po prostu alko zrobiło swoje.. a do tamtego nie czuje nicc.. ale jak widze że jest z inną albo cos takiego.. że bawi się z jakąś panna albo pisze sms czy coś to jakaś zazdrosć mnie ogarnia... Sama nie wiem.. Czuje się jak dzik*a...

  5. malen69 Nowicjuszka

    malen69 awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 25 Podziękowania: 0

    Napisano: 14 lipca 2008, 23:00

    Mój były tez chciał ze mną sypiać bez zobowiązań, wiedział, że coś do niego czuje jeszcze i to wykorzystywał, twój pewnie też tak robi. Nie daj się w to wciągnąć. Może jesteś zazdrosna, ale musisz być twarda, pomyśl sobie, że on jest nie w porządku w stosunku do ciebie i że mu już wcale na tobie nie zależy. To jest ciężkie wiem co mówię, bo przez to przechodziłam, ale masz cudownego chłopaka, któremu pewnie na tobie zależy więc nie niszcz tego...Nie wiem jaki jest twój chłopak, jeśli wiesz, że mógłby ci wybaczyć to co zrobiłaś, powiedź mu...jeśli mu nie powiesz wyrzuty będą malleczka ma rację, ale postaraj sie wybrać dla niego mniejsze zło...w końcu go kochasz :) jeśli i on cię kocha powinien dać ci drugą szansę, w końcu każdy z nas popełnia błędy...
    A teraz druga sprawa nie wiem jak mogłaś sie zgodzić na seks bez zabezpieczenia? Nie chodzi już nawet o ciążę, ale o różne choroby, przecież nie wiesz z kim twój były sypiał...:/to było bardzo nieodpowiedzialne...:/ musiałaś chyba być naprawdę mocno pijana :( i pamiętaj, że alkohol można pić ale z umiarem :) ;*;*;* pisz jak sobie radzisz

  6. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 15 lipca 2008, 11:28

    a twoj byly ?? jak bedzie chcial zrobic ci na zlosc to moze powiedziec o tym twopjemu chlopakowi. pamietaj ze klamstwo ma krotkie nogi i zawsze wyjdzie na jaw. dlatego nie bylabym na twoim miejscu taka pewna ze sie nie dowie bo niby przypadkiem, gdzies ktos wspomni, cos skojarzy i tak dojdzie prawduy. niekoniecznie teraz. a jaka to jest podstawa dla waszego zwiazku ?? klamstwa. to zaden fundament. oklamalas go raz, skusisz sie na to drugi i trzeci i czwarty raz. tak jest. pomyslisxz ze ci sie udalo raz to nastepny tez sie uda. na pewno bedzie taka sytuacja jeszcze o ktorej bys wolala zeby sie nie dowiedzial. wiem z wlasnego doswiadczenia. wtedy pomyslisz ze ci sie udalo to teraz tez sie uda i znow go oklamiesz. zastanow sie czy potrafisz z nim teraz byc szczesliwa. kochasz go i on ciebie ale zdrada to cos co niszczy zwiazek. przypuscmy ze bedziecie ze soba jeszcze kilka lat a moze nawet cale zycie. jak bedziesz sie czula wiedzac ze oklamujesz faceta swojego zycia. on ci bezgranicznie ufa a ty mu cos takiego zrobilas. zaufanie to podstawa. prawda jest traka ze trzeba umiec poniesc konsekwencje tego co sie zrobilo, trzeba byc odwaznym i umiec przyznac sie do bledu. staracx sie go naprawic. ja wiem ze nie wybaczylabym zdrady i tak samo moj chlopak. nawet gdyb7ym strasznie kochala to to jednak zdrada. zdarztlo sie raz moze sie zdarzyc i drugi. na pewno jezeli mu powiesz to minie bardzo wiele czasu zanim zaczniecie ze soba nmormalnie rozmawiac i zanim on ci wybaczy ale trezeba miec nadzieje. wiec trzymaj sie :)

  7. 007asia Początkująca

    007asia awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 96 Podziękowania: 1

    Napisano: 15 lipca 2008, 15:35

    melleczka poniekąd ma rację... tzn. ma dużo racji....
    ale z drugiej strony... smutasek sama napisała że nie zdradziła chłopaka "specjalnie" wyszło jak wyszło... ale fakt jest taki że smutasek musi przemysleć całą tą sytuację... moze faktycznie czujesz coś do swojego byłego ?? a ta sytuacja jest tego przykładem ?? pozdrawiam ;)

  8. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 15 lipca 2008, 17:06

    moze po prostu potrzebujesz czasu ?? moze za szybko zwiazalas sie ze swoim obecnym chlopakiem po rozstaniu z tamtym i nie zdazylas pogodzis sie z tym zerwaniem. dlatego tak sie czujesz teraz.. tez mysle ze nadal cos do niego czujesz.. zastanow sie dlaczego zerwaliscie. byc moze jest tak ze twoj byly mial cos czego nie ma twoj obecny chlopak, dawal ci to i okazywal i byc moze dlatego teraz cie do tego ciagnie. alkohol robi swoje... z drugiej strony najwiekszym bledem bylo to ze nie kontrolowalas tego... wiedzialas ze jestes tam bez chlopaka, ze nie panujesz nad soba po alkoholu... mysle ze najlepiej to wszystko przemyslec... zastanow sie za co kochalas swojego bylego a za co kochasz swojego obecnego chlopaka.. co ci sie najbardziej w nich podobalo, co cie pociagalo.. mysle ze w ten sposob sama sobie odpowiesz na pytanie czy cos jeszcze do niego czujesz... skoro jestes o niego zazdrosna to mozliwe ze brakuje ci czegos w obecnym zwiazku co mialas w tamtym...

  9. Smutasek Nowicjuszka

    Smutasek awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 15 lipca 2008, 22:28

    wiecie co ?? Wszystkie macie racje.. ale co do tego czy mu powiem czy nie to wiem na 0 % że nie powiem. I zapomne o Tym. mój były też nic nie powie bo wie że za dużo by go to później kosztowało.. Teraz już jestem spokojna.. wiem że nie wpadliśmy i wiem że nie ma żadnych chorób bo robił to tylko ze mną. No i co najważniejsze wiem dlaczego byłam zazdrosna :D Hehe... Po prostu po tym jak to zrobiliśmy widziałam na dyskotece że całował sie z inną i poczułam sie po prostu hmm.. wykożystana ?? zraniona ?? coś takiego.. nie wiem heh jak ja wogóle mogłam coś takiego zrobić ale teraz wiem jedno : Że nigdy nie pojade na żadną impreze bez mojego Kamilka ;** hehe ... Spanikowałam.. Nie wiedziałam co roić.. Może dlatego tak bardzo wszystko źle na mnie działało.. Dziękuję za rady... :)

    melleczka : Hehe mam wrażenie że mi ciśniesz na głowie heh :) ale mam nadzieje że tak nie jest :) Twoje komentarze bardzo mnie nieraz zabolały ale miałaś racje w każdym zdaniu :) Dziękuję :) Teraz już przemyslałam wszystko i naprawde mi pomogłyście :) Dziękuję :*

  10. malen69 Nowicjuszka

    malen69 awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 25 Podziękowania: 0

    Napisano: 15 lipca 2008, 23:42

    Cieszę się, że wszystko przemyślałaś...;*;*;* życzę udanego związku i pamiętaj nie pij za dużo :D ;p :)

  11. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 19 lipca 2008, 0:58

    czasami prawda boli... popelnilas blad i nie ma cie co chwalic ale ciesze sie ze to przemyslalas :)

  12. Nuria Nowicjuszka

    Nuria awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 21 lipca 2008, 14:21

    Wracając na chwilę do tematu, poruszonego przez Justynę 5674... cóż... sama byłam w takiej sytuacji. Wiem, że to już w sumie zamknięta dyskusja, ale po prostu muszę to komuś powiedzieć :) , wiecie jak to jest.
    Byłam... "zakochana"?... w jednym kolesiu przez półtora roku i to tak, że dosłownie śnił mi sie po nocach. Natomiast on traktował mnie jedynie jak koleżankę. Myślałam, że zwariuję... żeby dopełnić atmosfery mdłego romansu w tym samym czasie mój najlepszy przyjaciel wyznał mi miłość a ja cóż, musiałam go zranić.
    Na szczęście wszystko w miarę dobrze się ułożyło :) . To znaczy: w pewnej chwili spadły mi klapki z oczu i zauważyłam, że mój "ideał" cały czas bawił się moimi uczuciami. Do tej pory czuję się upokorzona, ale przynajmniej szybko o nim zapominam. Jeszcze nie zapomniałam, ale jestem na dobrej drodze :) . Udało mi się też utrzymać kontakt z moim najlepszym przyjacielem, więc chyba nie mogło to skończyć się lepiej.

  13. oLa208 Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2008-06 Posty: 190 Podziękowania: 1

    Napisano: 21 lipca 2008, 15:00

    Podsumowując - wszystko to dlatego, że idealizujemy ludzi nieznając ich :]

  14. asia439 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 90 Podziękowania: 1

    Napisano: 21 lipca 2008, 22:32

    hmm a ja przeżyłam bardzo podobna historię do Twojej Nuriu :( tylko,że w moim przypadku to zaślepienie nadal trwa a powiedzialabym nawet, że się pogłębia... kocham sie w gościu od półtora roku i on o tym wie ciągle utrzymujemy ze sobą kontakt ale traktuje mnie jak koleżanke choć nie raz się całowaliśmy i bawiliśmy się nie raz nie dwa na różnych imprezach...też mi się wydaje,że bawi się moimi uczuciami :( (( w dodatku teraz On wyjechał z naszego miasta do pracy i przyjażdza tylko na dwa dni co dwa tygodnie...jak dla mnie masakra :( co mam zrobić, żeby on mnie zauważył

  15. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 21 lipca 2008, 22:39

    milosc bywa trudna... moze w koncu cie zauwazy... moze sprobuj jakos przyciagnac jego uwage? powiem ci cos o czym pisza wszystkie te bzdurne gazetki typu bravo i dziewczyna ale troche w tym prawdy jest.. zainteresuj sie tym co on lubi... wyjdz z inicjatywa. zapros go gdzies. skoro sie dobrze znacie to to nie jest zaden obciach ze ty robisz pierwszy krok. sprobuj poznac go glebiej.. okaz mu wsparcie w trudnych chwilach. i pokaz mu ze jestes wyjatkowa. postaraj sie takze poznac jego gusta co do kobiet, moze przez kolegow? ale tez nie zmieniaj sie dla niego bo to nie ma sensu. badz soba, dodaj jedynie jego zainteresowania ale nie zmieniaj swej osoby.

  16. asia439 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 90 Podziękowania: 1

    Napisano: 22 lipca 2008, 13:25

    dzięki za wsparcie :) i za rady... moje przyjaciólki są wspaniałe ale nie potrafią ze mną o nim rozmawiać...uważają, że On się mną bawi. może i maja racje... wiem, że mnie lubi może mu się nawet podobam, pisałam już, że często się razem bawiliśmy... tylko, że On nie chce się wiązać na stałe (ja wcale nie oczekuję, że będzie ze mną do końca życia) nie wiem może boi się, że będę Go chciała zmienić na siłę. ale ja nie chce- kocham Go takiego jaki jest. to imprezowicz, lubi wypić z przyjaciólmi ,pobawić z dziewczynami... może kiedyś dorośnie, dojrzeje do bycia w związku... w każdym razie- tak jak mówisz- dalej będę sie starała być blisko Niego, jego życia ,problemów. nie nachalnie oczywiście :) dziekuję, że poswięciłaś swoj czas na odpisanie :*

  17. melleczka Weteranka

    melleczka awatar

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 2722 Podziękowania: 223

    Napisano: 22 lipca 2008, 13:35

    skoro to imprezowicz to mysle ze masz odpowiedz dlaczego nie chce z toba byc.. poprostu lubi ichce sie wyszalec. a dziewczyna to jednak sa pewne ograniczenia.. nie ukrywajmy tego.. moze tak jak mowisz kiedys dorosnie

  18. asia439 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 90 Podziękowania: 1

    Napisano: 22 lipca 2008, 13:47

    no tak... ja tez uwielbiam imprezy, szaleństwo do rana... nie nudziłby się ze mną :) muszę Mu jakoś pokazać, że zwązek też ma swoje plusy...

  19. aniolek27 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-07 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 22 lipca 2008, 16:47

    ja mam podobny problem, jestem zakochana w chłopaku już ponad rok, był ktoś miedzy czasem ale nie potrafiłam o nim zapomnieć... ostatnio mieliśmy wyjazd z zespołu i tam zaczęło się układać, już wcześniej dowiedziałam sie od niego ze tez coś do mnie czuje. Wszystko było pięknie, układało sie, nie chciałam sie z nim rozstać nawet na chwile... Po przyjeździe napisał mi an gadulcu że lepiej by było jakbyśmy narazie zostali przyjaciółmi, że nie jest gotowy an to by z kimś być. Zgodziłam sie bo wiem, że nic na siłę. Wyjechałam z rodziną na dwa tygodnie. nie odzywał sie, po przyjeździe pokłóciliśmy sie ale zaraz na drugi dzień sobie wyjaśniliśmy wszystko, ja coraz bardziej za nim tęskniłam a on traktował mnie jako "przyjaciółkę" strasznie mnie to bolało... Zapomniał o moich urodzinach, nic mu nie mówiłam ale czułam że coraz bardziej sie oddala. Napisałam mu, że nie chce narazie z nim otrzymywać kontaktu, bo chce zapomnieć to co do niego czuje, i tez zacząć go traktować jak tylko kolegę, a on mi odpisał"żegnaj". Co mam zrobić ?? nie potrafię po nocach spać, staram sie zapełnić jakoś dzień, ale kiedy przychodzi wieczór znowu zbiera mi sie płacz i ryczę całą noc. Najbardziej boli mnie to że on tak łatwo zrezygnował...

  20. wioluska9008 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-06 Posty: 16 Podziękowania: 0

    Napisano: 22 lipca 2008, 17:28

    ajjj aniolku27.... widac nie byl ciebie warty....sama przekonalas sie jaki on jest naprawde....moze nie powinnam go tak oceniac bo go nie znam....ale skoro nawet nie zalezy mu na podtrzymywaniu chociaz znajomosci to jest dziwny....ale patrzac z drugiej strony....moze on nie chcial cie zranic...i dlatego tak postapil.....hmmm

    ''faceci sa dziwni''

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?