Kolczyk w jęzorkuu ;p ;]
odpowiedz-
Napisano: 5 lutego 2009, 14:56
Hej. Od pewnego czasu mam chęć zrobić sobie kolczyka w języku. Chciałabym,dowiedzieć się wszsytkiego co ważne w tym temacie. Czy to jest zdrowe,czy boli,itp. Prosze Was o rady w tym kierunku. -
Napisano: 9 lutego 2009, 16:35
no na bank boli w kncu przekłucie jezyka ii zdrowe tez na bank nie jest -
Napisano: 23 maja 2009, 23:53
a wlasnie ,ze nie boli, w jezyku boli najmniej, ale musi to robic osoba doswiadczona by nie trafic w nerw, gdyz jezyk jest najbardziej unerwiony,smak itp. po przekuciu okolo tyg jezyk dosc znacznie puchnie, nie mozna w tym czasie spozywac nabialu i mleka, kolczyk ma srednio 12mm, niczym gwozdz, ale to kwestia gustu. -
Napisano: 29 września 2009, 21:10
Robiłam półtora roku temu, ale wszystkoo pamiętam.
Nie bolało, lekko krwawiło.
Opuchlizna może być do trzech dni, ja miałam tylko przez wieczór. ; d
Oczywiście- zero papierosa [wtedy jeszcze nie paliłam], zero alkoholu, zero nabiału, napoi gazowanych no i najlepiej jeść jak najmniej przez trzy dni.
Przepłukiwać kilka razy na dzień szałwią, nie kręcić, nie wymieniać i nie bawić się kolczykiem aż się nie wygoi. ;d
Głębiej, radziłabym Ci iść do salonu, wypytać się i najpierw się oswoić z tą myślą, przekminić to na swój sposób i dopiero wtedy iść na przekłucie. Ja się wszystkiego dowiedziałam już ze sztangą w języku, drugi raz tego błędu już nie zrobiłam ;d
pozdrawiam ; d -
Napisano: 7 października 2009, 15:16
Czy boli? Każdy człowiek ma inny próg odporności na ból, ale język jest mięśniem, więc ból, który może wystąpić, jest naprawdę niewielki.
Opuchlizna może utrzymywać się około dwóch tygodni, ranka sama w sobie goi się około dwóch miesięcy.
Jeżeli przekłuwać to tylko z pomocą doświadczonego specjalisty - piercera. On dobierze odpowiednią długość kolczyka (wahającą się od 16. do 26 mm). Jeżeli jesteś uczulona na nikiel, to od razu poinformuj o tym swojego piercera!
Po przekłuciu zaparz sobie szałwię, a później zamroź ją do postaci kostek lodu. Ssij co jakiś czas takie kostki - zmniejszą opuchliznę i ból.
Nie jedz nabiału, pikantnego, gorącego, nie pal i nie pij alkoholu - to podstawa. Octenisept i Tantum Verde też może Ci się przydać. -
Napisano: 7 października 2009, 17:25
To może ja powiem o kwestii zdrowotnej- źle dobrany kolczyk niszczy szkliwo zębów, a źle przebity język może oznaczać koniec z rozróżnianiem smaków (koleżanka tak właśnie ma). Nie wiem też, ile w tym prawdy, ale ponoć kolczyk w języku może mieć wpływ na powstawanie ropnia mózgu,ale powtarzam- nie wiem, ile w tym prawdy. Pzdr
-
Napisano: 8 października 2009, 10:09
Smaki rozróżnia się zawsze, bo kubki smakowe zmieniają się bodajże raz na tydzień, a to od nich zależy umiejętność smaku. Ropień? Niemożliwe. -
Napisano: 8 października 2009, 17:42
Modnisia17: mówiłam że co do ropnia to nie wiem, ile jest w tym prawdy, ale ze smakami to mogę potwierdzić w 100 %- po przekłuciu języka koleżanka nie rozróżnia smaków. Lekarz powiedział jej, że to wina kolczyka:].
Moje prywatne zdanie? ja bym nie robiła- szkoda mi zębów, a poza tym moda szybko się zmienia- już teraz piercing nie jest tak modny jak kiedyś:] -
Napisano: 8 października 2009, 18:48
A ja Ci powiem, że wystarczy, ażebyś zapytała chirurga - on potwierdzi moją tezę. Piercingiem zajmuję się od trzech lat prawie i mam zaprzyjaźnionego chirurga, który mnie operował. Kiedyś, dawno temu, tłumaczył mi, jak można skrzywdzić człowieka piercingiem - i obalił mit braku smaku. -
Napisano: 9 października 2009, 12:18
Modnisia17: kłócić się nie będę, ja u lekarza nie byłam, tylko ona ;P.
Ja mam pytanko co do tatuażu- chciałabym sobie zrobić gdzieś wizerunek kota- uwielbiam te zwierzęta i wiem, że coś takiego mi się do końca życia nie znudzi. Mogłybyście mi poradzić, w jakim miejscu coś takiego zrobić? Może macie jakieś fajne wzory? -
Napisano: 11 października 2009, 20:16
No ok
.
Tatuaż jest sprawą indywidualną, więc wolę nie doradzać, żeby nie doradzić źle. -
Napisano: 29 listopada 2009, 1:37
LFA - ile masz lat? Pytam, bo tatuaż to bardzo poważna sprawa. To nie kolczyk, który wyjmiesz, jak już się znudzi. Od tatuażu nie ma odwrotu - jeśli zrobisz sobie coś, co za chwilę ma Ci się znudzić, przestać podobać lub zacząć sprawiać problemy, to będziesz się z tym musiała że tak powiem bujać do końca życia. Przynajmniej w założeniu, bo jak na razie techniki usuwania tatuaży są na zbyt niskim poziomie, poza tym bolesne i kosztowne. Nie truję Ci tutaj, sama mam 5 tatuaży i wiem doskonale, jakie mogą być z nimi problemy. A wszystkie tatuaże robione przed 20 rokiem życia przerabiałam i ulepszałam, bo z perspektywy czasu wydawały mi się "niekompletne". Nie mam zamiaru Ci odradzać, po prostu przemyśl to dobrze. Poza tym tatuaż, jak każdy zabieg, ma swoje możliwe powikłania i zagrożenia - to też trzeba brać pod uwagę.
Mam też kolczyk w języku. Ból? Nie przy przekłuciu. Za to przy jedzeniu przez kolejne dni owszem. Problemy z przeżuwaniem, jedzenie wypadające z buzi... Opuchlizna, u jednych większa (znajoma w ogóle nie mogła mówić ani jeść stałych pokarmów), u innych mniejsza, jak np. u mnie. Problemy z mówieniem, seplenienie, więc jeśli chodzisz do szkoły to poczekaj do ferii/wakacji. Konieczność płukania Dentoseptem buzi po każdym jedzeniu, piciu i papierosie. Zakaz palenia i alkoholu przez kilka dni (można nie przestrzegać, wtedy się dłużej goi). Podrażnienie dolnych zębów i dziąseł od dolnej kulki. Zakaz całowania się i seksu oralnego do wygojenia (nie można złamać
. Można jeszcze sporo pisać... Ach tak, jeszcze ryzyko uszkodzenia szkliwa zębów i osuwania się dziąseł - większość osób jednak bawi się kolczykiem, przygryza go między zębami, stuka o zęby, przynajmniej przez pierwsze kilka miesięcy. Jeśli masz słabe zęby - odradzam kolczyk w języku. -
Napisano: 14 grudnia 2009, 17:08
Mi tez bardzo podoba się kolczyk w jezyku i mam zamiar zrobic sobie przed sylwestrem . moja przyjaciółka ma ale robiła sobie sama i ma już parę miesięcy i jest dobrze -
Napisano: 31 grudnia 2009, 0:25
[QUOTE=Ligeia;44175]LFA - ile masz lat? Pytam, bo tatuaż to bardzo poważna sprawa. To nie kolczyk, który wyjmiesz, jak już się znudzi. Od tatuażu nie ma odwrotu - jeśli zrobisz sobie coś, co za chwilę ma Ci się znudzić, przestać podobać lub zacząć sprawiać problemy, to będziesz się z tym musiała że tak powiem bujać do końca życia. Przynajmniej w założeniu, bo jak na razie techniki usuwania tatuaży są na zbyt niskim poziomie, poza tym bolesne i kosztowne. Nie truję Ci tutaj, sama mam 5 tatuaży i wiem doskonale, jakie mogą być z nimi problemy. A wszystkie tatuaże robione przed 20 rokiem życia przerabiałam i ulepszałam, bo z perspektywy czasu wydawały mi się "niekompletne". Nie mam zamiaru Ci odradzać, po prostu przemyśl to dobrze. Poza tym tatuaż, jak każdy zabieg, ma swoje możliwe powikłania i zagrożenia - to też trzeba brać pod uwagę.
Jestem pełnoletnia
Myślę o jakimś mało widocznym miejscu, bo w przyszłości nie chciałabym mieć problemów ze znalezieniem pracy...
. Czy któraś z Was orientuje się, jak to jest z tatuażem zrobionym w pachwinie, (tzn mam na myśli okolicę prawego biodra)po ciąży? Czy skóra wraca do swojego rozmiaru i tatuaż jest ok, czy się zniszczy? -
Napisano: 6 marca 2010, 12:28
LookingForAngels napisał
Jestem pełnoletnia
Myślę o jakimś mało widocznym miejscu, bo w przyszłości nie chciałabym mieć problemów ze znalezieniem pracy...
. Czy któraś z Was orientuje się, jak to jest z tatuażem zrobionym w pachwinie, (tzn mam na myśli okolicę prawego biodra)po ciąży? Czy skóra wraca do swojego rozmiaru i tatuaż jest ok, czy się zniszczy?
Nie polecałabym pachwiny/okolic bioder, jeśli chcesz mieć dzieci. Skóra tam jest cienka i mogą zrobić się rozstępy, a w ciąży raczej na pewno się rozciągnie i tatuaż może stracić kształt. Pomyśl nad innym miejscem. -
Napisano: 6 marca 2010, 17:36
Moja kuzynka zrobiła sobie kolczyk w języku.... i straciła smak. Nie czuje co je praktycznie. Kosmetyczka przekuła jej jakiś nerw czy co to tam jest.
A ja mam tylko kolczyk w pępku i tatuaż na dole pleców.








