Konkurs Pantene Pro-V
odpowiedz-
Napisano: 26 października 2011, 10:11
Opisz co robisz, by twoje włosy zawsze były w świetnej formie, jak przywracasz je do życia po upalnym lecie i chronisz przez mroźną zimą, czego unikasz i jakich tricków używasz, by nadać im objętości.Wszelkie rady i sprawdzone przepisy będą mile widziane!
Więcej o konkursie: http://www.stylistka.pl/zgarnij-zestaw-4-krokow-pielegnacji-wlosow-z-pantene-nat... -
Napisano: 26 października 2011, 12:29
Najważniejsze to podcinać włosy raz w miesiącu. Zawsze po umyciu włosów nakładam odżywkę i przed spłukaniem je rozczesuje, a poza tym stosuję raz w tygodniu maskę do włosów aby je odżywić. Aby były ładne na lato kupuje odżywki z filtrem. -
Napisano: 26 października 2011, 13:01
"Mamusiu, jak ja kocham twoje włosy". Słowa syna dodają mi skrzydeł w
pielęgnacji włosów, która w okresie letnim jest niezwykle ważna. Moim
sekretem na piękne włosy latem jest naturalność stosowanych produktów.
Co najmniej dwa razy w tygodniu nakładam na włosy domowe maseczki, w
których nie może zabraknąć żółtka, miodu, cytryny, i w zależności co
jest w domu całość skraplam sokiem wyciśniętym z owoców. Używam także
nafty kosmetycznej, która jak wiadomo, wzmacnia cebulki włosowe. Zabiegi
te sprawiają, że włosy każdą porą roku lśnią, są mocne i zdrowe. Dodam, że nie
farbuję włosów, nie używam suszarki, a latem przy mocnym słońcu włosy
przykrywam chustką. Natomiast zimą wzmacniam włosy dodatkowymi odżywkami. Dobrze wpływa na moje włosy czarna rzepa, dlatego też szukam preparatów wzmacniających właśnie z tym składnikiem. Polecam spróbowanie moich sposobów
-
Napisano: 26 października 2011, 14:35
Powinnam napisać na wstępie, że nie powinno się dopuścić do tego, żeby włosy były zniszczone, ale patrząc realnie, wiemy, że tak się nie da
Farbuję włosy od 4 lat, raz w miesiącu, a zdarzało się, że farbowałam nawet dwa razy. Geny genami, mam włosy prawie niezniszczalne, co potwierdzam pofarbowaniem włosów na czarno, ściągnięciem koloru i zrobieniem balejażu, po czym przejściu na ciemny blond i znów czarny w przeciągu miesiąca. Tak na prawdę nie zdajemy sobie sprawy, w jak prostych czynnościach niszczymy włosy: suszarki, prostownice, lokówki, czapki, szale, kołnierze, a nawet różne dodatki i ozdoby do włosów. Moim niezawodnym sposoben na włosy bardzo bardzo bardzo zniszczone to maska ciepła woda + maska (na przykład Pantene Pro-V) + miód + oliwa, zawinięte w folię i trzymane w cieple przez 45 minut. Takie kuracje powtarzane dwa razy w tygodniu potrafią zdziałać cuda. Obecnie nie potrzebuję już tak dogłębnej regeneracji, jednak nie zaprzestałam malowania, a nadchodzący sezon zimowy również zaczyna straszyć moją czuprynę, dlatego raz w tygodniu po umyciu włosów szamponem, zakładam samą maskę na 15 minut pod folię, spłukuję, stosuję odżywkę w spray'u bez spłukiwania, a w końce wcieram czysty jedwab fryzjerski.
To mój sposób i sekret na zdrowe i mocne włosy, na którym jeszcze się nie zawiodłam i szczerze polecam
(Na potwierdzenie moich słów, że już różne cuda na głowie miałam załączam całą galerię zdjęć, zaznaczając, że na każdym jestem ja.) -
Napisano: 26 października 2011, 15:32
Mam kręcone, a raczej falowane włosy, króre wymagają szczególnej pielęgnacji.
Poszczególne etapy dbania o włosy:
1.Codzienne mycie szamponem do loków( niestety moje włosy bardzo sie przetłuszczają)
2. Następnie na mokre włosy nakłądam krem podkreślający loki (nie urzywam pianki, która wysusza )
3. Susze włosy dyfuzorem, głową w dól ,aby nadac im objętości ( naprawde działa!!)
4. Czasami spryskuje zelem w sprayu dla utrwalenia fryzury
5. Raz w tygodniu nakładam maskę regenerująco-nawilżająca
6. Raz w tygodniu ,zeby dodać włosom blasku , zmnijszyć przetłuszczanie oraz oczyścić z nadmiaru kosmetyków plucze włosy w naparze z suszonego tataraku ( radzę wypróbować , włosy są dorze oczyszczone , miekkie i lśniące )
7. Z podcinaniem wlosów jest troche gorzej bo permenentnie chce je zapuścić, ale niestety czasami już mam dość i ścinam .
8. Dla wzmocnienia wlosów od środka biorę Skrzypowitę
9. Nigdy nie malowałam włosów , narazie nie chce ich tak niszczyć.
10.I to by było na tyle
-
Napisano: 26 października 2011, 15:58
Mam włosy falowane, gęste i suche. Farbowałam je tyle razy, że nie da się tego już zliczyć, było w tym także parokrotne rozjaśnianie, pasemka, trwała, codzienne prostowanie - kobieta zmienną jest
Moje włosy potrzebowały ratunku! Teraz wogóle ich nie suszę, nie prostuję (tylko na jakieś okazje), nie rozczesuję gdy są mokre, nie wycieram ręcznikiem, gdyż to także niszczy włosy, owijam je tylko w ręcznik, jeżeli farbuję to tylko u fryzjera (naprawdę wyjdzie nam to na lepsze). Do układania włosów używam...wody! Zawsze, gdy umyję wieczorem włosy to rano są one nijakie, a więc spryskuje sobie włosy wodą, zgniatam i powstają mi fale, uważam, że każda dziewczyna, która uważa, że nie ma ani kręconych włosów, ani prostych są w błędzie, też kiedyś myślałam, że mam "nijakie" włosy i dlatego je prostowałam-spróbujcie tej sztuczki! I najważniejsze - maseczka z nafty kosmetycznej, olejku rycynowego i żółtka raz w tygodniu - na prawdę działa cuda! I odżywka po każdym myciu włosów. Tylko ważna jest systematyczność 
-
Napisano: 26 października 2011, 20:23
Po każdym myciu nakładam odżywkę i palcami rozczesuję włosy aby rozprowadzić ją na całej długości, jeżeli jednak musze wstać bardzo wcześnie to odżywkę nakładam wieczorem a rano myję włosy.
Farbuję. Suszę i prostuję prawie codziennie. Dlatego zawsze nakładam jedwab na końcówki.
Raz w tygodniu (czasem rzadziej, czasem częściej w zależności od ilości wolnego czasu) nakładam maskę na osuszone ręcznikiem włosy, owijam czepkiem bądź reklamówką, na to ręcznik i chodzę jakies 2 h, czasem podgrzewam suszarką. Po takim zabiegu włosy prezentują się nieziemsko
Co do nadawania objętości to najpierw suszę a potem nakladam wałki na suche włosy, chodzę pol godziny i efekt jest niesamowity.
Na wzmocnienie stosuję wodę brzozową, spryskuję skórę głowy na noc i rano myję. -
Napisano: 26 października 2011, 21:35
Jak śpiewa India Arie "I am not my hair...I am a soul that lives within"
Mimo to uwielbiam swoje włosy i dbam o nie najlepiej jak umiem. Najważniejszym rytuałem jest oczywiście comiesięczne podcinanie "końcówek", które czasami niestety kończy się płaczem, bo miało być "tylko 2 cm" a wyszło jak zwykle.. Myje je codziennie szamponem do włosów suchych i nakładam odżywkę do spłukiwania nabłyszczającą. Zdarza się że nie zawsze mam na nią czas, wiec wtedy używam odżywki w sprayu ułatwiającej rozczesywanie. Po lecie używam przez jakis czas odżywek lub ampułek odbudowujących z apteki. Przed zimą chronię... "czapeczką"
Dodaję objętości grubymi wałkami na środku głowy. Staram się ich za dużo nie katować prostownicą, lokówką i lakierem 
-
Napisano: 26 października 2011, 22:44
Ja i moje włosy mamy dość trudne relacje. Przez ostatni rok
"walczyłam" z nimi każdego dnia. One ciągle się kręciły a ja je nieustannie
je prostowałam. Niestety nie miałam szans, więc związałam je w kucyk marząc, że
kiedyś staną się proste i lśniące. Po kilku miesiącach zrozumiałam, że nie
można walczyć z naturą. Postanowiłam, że zadbam o moje zniszczone prostownicą
włosy. Zaczęłam tak po prostu, od domowej maseczki, którą chyba znają wszyscy.
Przepis jest prosty dwa żółtka, dwie łyżeczki olejku rycynowego i kilka kropel
cytryny. Wszystko mieszamy, nakładamy na włosy i zostawiamy, na co najmniej godzinę.
Niestety najgorszy jest zapach, który trudno usunąć jednak w moim przekonaniu
korzyści wynikające ze stosowania tej maseczki wygrywają
Ważne jest to, jakiego szamponu używamy, na co dzień. Zgodnie z zasadą, że
szampon ma myć przede wszystkim skórę naszej głowy wybieram szampony ziołowe.
Ważne jest to by były jak najbardziej naturalne i nie zawierały parabenów. Osobiście
wybieram te dostępne w aptekach.
Z kolei odżywka ma za zadanie wzmocnić nasze włosy. Ważne jest to by nie
zawierała sylikonów, które oblepią nasze włosy dając jedynie pozorny efekt.
Można by tu zadać pytanie, co najlepiej wybrać maskę, odżywkę, która spłukujemy
czy też taką, którą pozostawiamy na włosach. Wszystko zależy od naszych
preferencji i tego ile czasu chcemy poświęcić naszym włosom. Ja dwa razy w
tygodniu nakładam maskę, po czym owijam włosy folią spożywczą i ręcznikiem.
Taki kompres pomoże masce lepiej wniknąć w nasze włosy i lepiej je odżywić. Do
codziennej pielęgnacji używam odzywki, którą po upływie wyznaczonego czasu po
prostu spłukuję.
Zazwyczaj myję włosy rano, więc trudno jest mi się obejść bez suszarki. Jednak
staram się nie suszyć ich od razu. Przeważnie czekam około pół godziny by mogły,
chociaż trochę "przeschnąć". Na koniec używam jedwabiu do włosów,
który nadaje im blask oraz pomaga wygładzić odstające włoski.
Tak, więc wyleczyłam się z mojej manii ciągłego prostowania włosów i polubiłam
moje kręcone włosy. Z radością zauważyłam,
że i one odwzajemniły moje uczucie
Nie są jeszcze w idealnym stanie, ale z
każdym dniem jest coraz lepiej. Wiem, że by powróciły do kondycji, w jakiej
były przed tym jak zaczęłam je prostować minie kilka lat, ale sądzę, że jestem
na dobrej drodze
-
Napisano: 27 października 2011, 8:32
Proces znalezienia odpowiedniej maski dla moich włosów trwał kilka lat. Metodą prób i błędów powoli odnajdywałam najlepsze rozwiązanie.
I tak z pomocą przyszedł mi...aloes. Rósł sobie spokojnie w doniczce na parapecie, a ja nie wiedziałam o jego cudownych właściwościach - o zgrozo! Dopiero babcia podsunęła mi ciekawy pomysł na maseczkę, który sama stosowała w młodości. Wystarczy zmiksować blenderem 2 garści liści aloesu ze szklanką ciepłej wody i łyżką miodu. Taką mieszankę nakładamy na włosy na 15-20 minut, po czym spłukujemy. Kiedy stosuje się ją REGULARNIE, włosy stają się zdrowe, odżywione, miękkie i lśniące.
Uwielbiam również działanie olejku kokosowego. Sprawdza się on zarówno latem, kiedy włosy są przesuszone, i zimą, kiedy są podatne na elektryzowanie. Olejek ten ujarzmia niesforne kosmyki, nawilża i odżywia. Stosuję go na zmianę z maską aloesową: nakładam albo na noc, albo po umyciu włosów (po czym go spłukuję).
Po każdym myciu nakładam również odżywkę bez spłukiwania, która chroni moje włosy przed otarciami i działaniem wysokiej/niskiej temperatury (przeważnie na końcówki). Kilka razy w tygodniu stosuję również jedwab, który wygładza włosy i sprawia, że lśnią niczym diamenty.
Polecić mogę również wizytę w salonie fryzjerskim i poddanie włosów dogłębnemu nawilżaniu pod wpływem specjalne maski i ciepłego powietrza. Efekty utrzymują się dość długo i są widoczne już od pierwszej wizyty. -
Napisano: 27 października 2011, 9:00
A ja może was zaskoczę.Mam 32 lata i jak do tej pory nie trafiłam na "tego" fryzjera.Robiłam balejaże,farbowałam włosy i teraz stan moich włosów woła o pomstę do nieba.Próbowałam wszystkiego ,maseczek,odżywek,serum,domowych sposobów.Nic.
Nie mam cudownego środka na piekne włosy,może gdybym miała nie brałabym udziału w tym konkursie.Nie potrzebowałabym specjalnego kosmetyku.
Ale wierzę,że gdzieś jest ktoś lub coś co ujarzmi moje włosy.
Mam nadzieje,że to będą kosmetyki Pantene Pro-V.
Od miesiąca jestem na diecie(nie żadnej drakońskiej,tylko przemyślanej,bardzo dobrze zbilansowanej),dużo ćwiczę-polubiłam orbitrek,wysprzedałam prawię całą swoją garderobą i zmieniam styl.
Teraz jest ten moment,wierzę że mi się uda.
Pozdrawiam -
Napisano: 27 października 2011, 13:24
Najważniejsze jest to aby pokochać swoje włosy i dbać o nie zawsze, przez cały rok, a nie tylko od święta. Uważam że szalenie ważne jest podcinanie włosów (czego bardzo nie lubie, bo zapuszczam już długi czas, ale jak mus to mus) i odpowiednie oczyszczanie skóry głowy. Staram się używać do tego szamponów jak najbardziej naturalnych, bez SLSów, parabenow i innego tego typu chemikaliów, dobrych odżywek i oczywiście maski 2 razy w tygodniu. Kiedy nie mam czasu stosuję serum wzmacniające z keratyną. Oprócz tego używam olejów do włosów na noc, kokosowegi i arganowego. Mają za zadanie przyspieszyć wzrost, odżywić i zregenerować. I mogę to potwierdzić, moje wlosy lśnią, są znacznie dłuższe i gładsze odkąd je stosuję
Od niespełna 2 lat nie używam także prosownicy ( z czego jestem mega dumna! bo kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjść w niewyprostowanych włosach) i włosy staram się suszyć naturalnie. -
Napisano: 27 października 2011, 13:26
Na zniszczone wlosy najlepsze sa domowe sposoby:
1. plukanie piwem/wywarem z rumianku (zwlaszcza do wlosow blond)
2. maska na wlosy zrobiona z zoltka jajka wymieszanego z sokiem z cytryny, olejem rycynowym oraz oliwa z oliwek
3. naturalne suszenie wlosow
4.plukanka z miodu (lyzka miodu na 1 litr wody) pluczemy na koniec mycia (bez obaw, nie skleja wlosow
)
5. Wzmacniająca maska na wlosy zrobiona z rozgrzanego olejku migdalowego (nakladamy na wlosy i owijamy recznikiem na 10 minut)
6. maseczka dla wlosow suchych zrobic papke z owocu awokado i dodac 3-4 lyzki smietany lub majonezu, nalozyc na umyte wlosy, owinac glowe recznikiem i odczekac ok 20 minut!
po takich maseczkach efekt murowany!!! no i mozna je latwo i tanio zrobic w domu
powodzenia 
-
Napisano: 27 października 2011, 20:43
Jak to mówią: Lepiej zapobiegać niż leczyć. Staram sie stosować do tej zasady od stóp do głów. I jeśli chodzi o moje włosy to kategorycznie unikam prostownic. Nawet własnej fryzjerce mówię, że mi nawet drobne prostowanie włosów jest nie potrzebne. Mam proste włosy w zasadzie i wygładzanie ich na siłę nie ma większego sensu. Gorzej z unikaniem suszarki, bo z tym jest ciężko. Gdy trzeba umyś szybko włosy i wysuszyć przed wyjściem, to niestety... TRZEBA. Ale od czasu do czasu, gdy mam więcej czasu przed wyjściem z domu, pozwalam włosom schnąć samym. I udaje się. Czasem też wieczorkiem umyję włosy i przez noc mi wyschną.
Teraz kilka słów o pielęgnacji. Warto poświęcić trochę czasu na dobór odpowiedniego szamponu. Należy dokładnie zapoznać się, w czym może nam on pomóc i wybrać taki, który spełnia nasze oczekiwania, a wybór obecnie jest spory. Ja tak postępuję zawsze. I do tego wybieram odżywkę z tej samej linii co szampon, by uzyskać kompleksowy efekt.
Na koniec o ochronie włosów zimą i latem- w lecie kapelusik, a zimą dobra przewiewna czapka!!! Koniecznie.
Pozdrawiam wszystkie dbające o włosy dziewczyny -
Napisano: 28 października 2011, 10:34
Zdrowe dzięki diecie i dobrze obcięte dzięki fryzjerowi włosy dopieszczam dobrej jakości kosmetykami. Przed umyciem włosów czeszę je, pozbywając się martwych włosów. Wybieram szampon odpowiedni do koloru włosów i właściwości skóry. W przypadku problemów typowych dla skóry głowy sięgam po sprawdzony szampon leczniczy. Z reguły po umyciu włosów na końcówki włosów nakładam odżywkę, pozwalam jej wchłonąć się we włosy i spłukuję delikatnie ciepłą wodą. Zniszczone przez chlor z basenu lub słoną morską wodę włosy regeneruję stosując na całą długość włosów maskę regenerującą. Włosy najlepiej schną same, więc jeśli to możliwe osuszam je ręcznikiem i pozostawiam do wyschnięcia na powietrzu. Jednak, gdy nie ma na to czasu, susząc je suszarką, pochylam głowę i suszę je od dołu. Dzięki temu włosy są bardziej puszyste a takie wolę. Odrobina pianki pomoże utrwalić efekt. Pianka przydaje się również zimą, kiedy włosy się częściej elektryzują i fruwają wokół głowy. Czapka na zimę nie tylko jest ciepła, ale jest miękka, paradoksalnie przewiewna i na tyle wygodna, by zmieścić upięte włosy. -
Napisano: 28 października 2011, 11:31
ABECADŁO DBANIA O MOJE WŁOSY
ABECADŁO-to dzięki niemu mogę Wam przedstawić,w jaki sposób dbam oraz pielęgnuję moje włosy.
BRUNETKA-Tak to Ja -A orzech włoski pomaga mi nią być.A oto dlaczego.Garść z łupin orzecha włoskiego zalewamy połową litra wody.Gotujemy pół godziny i odcedzamy.Po wystygnieciu -smarujemy nim głowę.Wypróbujcie-kolor bedzie bardziej intensywny.
CZESANIE-dobrze rozczesane-unikam kołtunów.
DIETA-a teraz zdradzę wam mój mały sekrecik.Zawsze ,gdy przychodzi zima stosuję większą dieta wzbogaconą w warzywa i owocę-witaminy,które sie w nich znajdują,działają na moje włosy -są silniejsze i nabierają blasku.
ELIKSIR-Ekologiczny-Nabłyszczający-Własny-Domowy-litr letniej wody niegazowanej mineralnej mieszam z świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny.Stosuje dwa razy w tygodniu na wilgotne włosy.
FARBOWANIE-niestety przez to moje włosy są bardzie podatne na działanie szkodliwych czynników.Wtedy przydaje mi się preparat,który zapewnia moim włosą odpowiednia ochronę.
GRZEBIEŃ-cieniutki i ze szpicem do tapirowania moich włosów.
HIGIENA WŁOSÓW-jest dla mnie bardzo ważna,gdyż zadbane włosy to zdrowe włosy.
IDENTYFIKACJA-trzeba rozpoznać potrzeby swoich włosów-co dla nich będzie najlepsze.Mi to zajeło naprawdę sporo czasu-ale dzięki temu już wiem co dla nich najlepsze.
JEDWAB-chroni moje włosy przed utratą wilgoci i przywraca im blask.(tylko naprawdę bardzo mała ilość ).
KRĘCONE -takie są moje włosy-uwielbiam je.
LATO-moje włosy podcinam,spinam je,nawilżam, i częściej farbuje.Dużo więcej czasu zajmuje mi ich układanie .
MASECZKA-tak,tak-moja najlepsza,sprawdzona z oliwy.4łyżeczki oliwy z oliwek miksować z 4 łyżeczkami ciepłej wody.Nałożyć na włosy po godzinie umyć szamponem.
NAWILŻANIE-ta czynność towarzyszy mi szczególnie zimą.Po upalnym lecie ,moje włosy,są bardzo w złej kondycji-dlatego zawsze po myciu nakładam odżywkę.
ODŻYWKA-dzięki niej moje włosy są delikatne,miłe i przyjemne w dotyku.
PROSTOWANIE-czasem zdaża mi się to robić.Jak każda z Nas chcę czasem inaczej wyglądać-wtedy nakładam preparat mocno nawilżający,który chroni moje włosy przed wysoka temperaturą.Utrwalam je wygładzającym mleczkiem.
REWOLUCJA-to słowo zawsze mi sie kojarzy z końcem lata.Włosy moje pozbawione są blasku i witalności.Dlatego w tym czasie najbardziej przydaje mi sie moja domowa maseczka z oliwy.
SZAMPON-oczywiście do włosów kręconych,farbowanych.Nigdy nie używam szamponu dwa w jednym!!!
TRIK- HA,zwiększający objetość moich włosów.Odrobinke pianki wyciskam na dłoń i wgniatam w wilgotne włosy susząc z głową pochylona w dół-prosty i sprawdzony sposób.
UTRWALANIE-moich loczków.Odrobina gumy do włosów zrobi to za mnie-lakier delikatnie je usztywni i nawet najgorsza pogoda nie jest im straszna.
WŁOSY-To o nich jest to Abecadło!!!Zawsze piekne i zdrowe!!!
X-moja wielka niewiadoma-codziennie zastanawiam się,w jaki sposób mogę poprawić ich wygląd by były jeszcze lepsze,mocniejsze i piękne.
Y-yyyy ... i co tu dalej napisać ,a juz wiem nadchodzi w końcu...
ZIMA- Moje włosy o tej porze roku pozbawine są w zupełności blasku,objętości .Stają się suche i matowe.Mam wtedy kłopot z rozdwajającymi się końcówkami-dlatego zawsze nakładam serum,które na rozdwajające końcówki jest najlepsze.A do tego dochodzi mróz ,śnieg ,który bardzo negatywnie wpływa na moje włosy ,dlatego zawsze maseczka pod ręką musi być.
Czarnulkaaa -
Napisano: 28 października 2011, 15:25
Moje niesforne loki sprawiają mi okropne problemy .Szampon i grzebień nie są w stanie przywrócić im ładu ,dla tego wytaczam cięższe działa aby ich chodz troszkę okiełznać .Bezcennym pomocnikiem jest tutaj maseczka babcinej receptury z drożdz lub żółtka jaja nakładana przed myciem i pozostawiona na włosach przez 20 min pod folią .Do codziennej pielęgnacji używam szaponów i odżywek do włosów kręconych a po umyciu nakładam na wlosy piankę aby nadać im wymażony kształt i objętość .Oczywiście aby nie straszyć sianową czupryną stosuje systematycznie maskę biosilk z jedwabiem raz w tygodniu ,która intensywnie odbudowuje moje włosy i chroni je przed wysuszaniem .
Aby chwalić się pięknymi włosami stosuje pielęgnację podaną wyżej i przestrzegam 14 następujących przykazań :
-staram się nie używać suszarki i prostownicy
-systematycznie( 1 raz w miesiącu ) podcinam końcówki.
-nie farbuję włosów
-nie chodzę spać z mokrymi włosami
-do rozczesywania stosuję grzebień drewiany ,który zapobiega elektryzowaniu się .
-chronie włosy przed mrozem i promieniami słonecznymi stosując nakrycia
-staram się nie związywać gumką i nie upinać spinkami aby ich nie uszkodzić
-aby wzmocnić efekt stosuje tabletki skrzypowia
-czasami piję herbatkę z pokrzywy lub skrzypu polnego
-lakier stosuję tylko na większe wyjścia
-na rozdwajające się końcówki stosuję jedwab w płynie
-myje wlosy co drugi dzień a w czasie upałów codziennie
-do ostatniego płukania stosuję sok z połówki cytryny dzięki czemu włosy są puszyste ,błyszczące i zyskują na objętości
-stosuję dietę bogatą w warzywa która zawiera niezbędne witaminy aby moje włosy były zdrowe -
Napisano: 28 października 2011, 22:49
Włosy to jeden z naszych największych atrybutów. Ich kolor jest przecież pierwszą cechą jaką podajemy,opisując czyjś wygląd.Warto im poświęcić uwagi aby były zdrowe i lśniące.
Ja niestety nie mam grubych,gęstych długich włosów. Ale cieszę się tym co mam. Do pielęgnacj włosów mam swoje 10 żelaznych zasad( tzw. przykazań) których staram się przestrzegać. Może ktoś powie że to nic nadzwyczajnego,ale nie o to przeciż chodzi, ważne że ja ich przestrzegam i jestem zadowolona.
1) Czyste włoski to podstawa. Na rynku mamy tyle szamponów, że można znaleść coś dla siebie i na każdą kieszeń. Włoski myję 2-3 razy w tyg. Nie powiem zdarza mi się że nie mam czau na ich mycie, ale wtedy przychodzi mi z pomocą "suchy szampon". To jest takie moje SOS w kryzysowych sytuacjach.
2) Odżweczka odżywi. Zawsze po każdym myciu stosuję odżywkę i nie ma tu wykrętów że mi się nie chce czy zaponiałam.
3)Maska do włosów. jak dla mnie raz w tyodniu w zupełności wystarczy aby moje włoski były silne i zregenerowane.
4) Tableteczki. Zawsze gdy jest zmaiana pór roku,moje włoski mają tędencje do częstrzego wypadania,dlatego dotatkowo wprowadzam ochronę od środka. Osobiście wolę Capiwit A+E.
5)Wizyta u fryzjera? Nie jestem fanką rozdwajających się końcówek,dlatego często chdzę na ich podcięcie. Wiem że farbowanie nie sprzyja ich kondycji,ale lubię od czasu do czasu zmienić ich kolorek. Latem jednak mam troszkę zdrowszy na nie sposób. Pasemka smaruję sokiem z cytryny i zostawim na ok. godzinkę. Pasemka wychodzą wtedy cud-miód.
6)Ochrona przed słońcem i wiatrem. Od jakiegoś czasu w mojej szafie zagościły kapelusze,czapki i chusty. Przy ich kupnem nie tylko patrzyłam na wyląd ale także z jaiego materiału są zrobione. Lubię gdy moje włosy są chronionę ale przy tym głowa mi się nie poci.
7)Suszareczki,prostownice.Mam niesforne kosmyki, dlatego często sięgam po takie urządzenia. Ale zawsze używam czy to serum czy też jakąś mgiełkę ochronną, które zapewnią moim włosom bezpieczeństwo.
Szczotki i grzebienie. Nie lubię gdy ktoś używa moich przyborów. Mam swoją szczotkę i grzebień gdzie zawszę zabieram ze sobą.Przy ich kupnie starałam się wybrać aby nie były ostro zakończone. Bo przecież nie chcę mić powyrywanych wlosów czy tez podrapanej głowy.
9)Użyj trik aby problem znikł
Mam obecnie zrobionego na głowie "boba",ale to nie oznacza że nie trzeba go przywoływać do porządku.Nie lubię wydawać niepotrzenie pieniędzy na wałki czy też inne akcesoria,których i tak znając życię nie będę używać. Dlatego prostownicą nadaję włosom obiętość czy też robię nią loki. Aby mię zrobione piękne loki,pasma wlosów wkładam w prostownicę,zaciskam,obkręcam ją o 180 stopni i ciągnę wzdłuż włosów. Efekt jest świetny,polecam
10)Zbawienne domowe sposoby. Uwielbiam wszelakie domowe sposoby na dbanie czy to o ciało czy o włosy. Często prubuję czegoś nowego,ale mam kilka swoich perełek do których często powracam.
a) Płukana pomarańczowa( ubóswiam ją) Suszoną skórę z pomarańczy( najlepiej 2 łyżki) spłukuję wrzątkiem ( ok.0,5 l.) i gouję przez 5 min..Ostudzonym naparem płuczę umyte wlosy. Efekt jest boski,włoski pięknie pachną a to tego mają ładny połysk.
b) Aloesowa maseczka( mam do niej sentyment,sprzedała mi ją siostra) Liście aloesu rozniatamy w szklance wody,do rozgniecionego miąższu dodajemy łyżkę miodu.Nakładamy na włosy pozostawiając ją na 20-30 min.Włoski są pięknie zregenerowane,miękkie i lśniące.Polecam
c) Maseczka jajeczno-piwna( szczególnie polecana na słabe i łamliwe).Potrzebujemy tylko 1/4 szklanki piwa i jajko. Wszystko łączymy i kładziemy na włoski na 15 min.Po niej włoski są o wiele mocniejsze.
Jak widac moje przepisy nie sa trudne więc każdy może je wyprubować.W mojej doniczce pięknie rośnie aloes, a w słoiczkch stoją suszki na kolejne nowe przepisy.
) -
Napisano: 29 października 2011, 8:39
Witam
Może zacznę od tego że jestem posiadaczką NATURALNYCH kasztanowych włosów i jestem przeszczęśliwą osobą,ponieważ kocham swój kolor
Wiele kobiet farbuje sobie na takich kolor bo jest mody w tym sezonie, ale to jednak nie to samo co naturalny
Dbam o moje włosy może w sposób przereklamowany i wszystkim znany ale codzienna pielegnacja to..:
1)Mycie ich LETNIĄ wodą i szamponem z dodatkiem jedwabiu który nadaje im miekkość i delikatność
2)Włosy zawijam w ręcznik i trzymam nie dłuzej niż 4 minuty
następnie odwijam ręcznik i nie targam włosów ręcznikiem ponieważ to dla nich jest KOSZMAREM
3)Spryskuje włosy mgiełką które umożliwiają mi idealne rozczesanie włosów ( nie powodują ubytków co wczesniej mi sie zdarzało ponieważ strasznie wypadały mi włosy
)
4)Czekam aż włosy wyschną, NIE KATUJE ICH SUSZARKĄ
5)Z natury mam krecone włosy ale jednak lepiej czuje się w prostych, więc zawsze przed prostowaniem spryskuje włosy preparatem umożliwiającym lepsze wyprostowanie włosów i nie niszczenie ich pod tak wysoką temperaturą
6)Gdy juz wszystko jest gotowe, mogę wyruszać z domu
Natomiast 5 razy w miesiącu stosuję kurację z jajka na włosy
Rozbijam jajko i dodaje odrobinę oliwy z oliwek i nakładam na włosy a następnie owijam je folią spożywczą i pozostawiam na 10 minut, to pozwala włosą się zregenerować i nadać im blasku
Chciałabym wyprobować na moich włosach preparatów firmy Pantene Pro-V, i z pewnością bym je odpowiednio zrecenzowała
Pozdrawiam, Asia
-
Napisano: 29 października 2011, 16:07
Witam ,mam na imie Sylwia i jestem mamą 3 miesiecznej dziewczynki . Bedąc w ciązy wcale nie myslałam że problem wypadania włosów bedzie i mnie do tyczył,ale niestety huśtawka hormonalna po porodzie zrobiła swoje . Włosy zaczeły mi wypadać garściami ,były wszedzie na poduszce ubraniu ,umywalce a ja byłam załamana .Wszystkie markowe szampony na niewiele się zdały.Zrospaczona udałam się do dermatologa a pani doktor zaleciła mi branie tych witamin co w okresie ciąży ,gdyż jako mama karmiąca nie mogę szaleć z rożnymi specyfikami.Poza tym staram się jesć zdrowo i żeby w mojej diecie było dużo witamin potrzebnych dla córeczki i wzmacniajacych włosy.Jem mięso ,ryby ,jaja , wszelkie warzywa ,ciemne pieczywo i kasze .2 razy w tygodniu stosuje ampułki wzmacniające do wcierania we włosy i płukanki za skrzypu polnego i pokrzywy.Stosuję tą kuracje dopiero od 2 tygodni wiec jakoś specjalnie nie zauważyłam poprawy poza tym ze włosy mniej mi się przetłuszczają ale, jak wiadomo na efekty trzeba poczekać więc mam nadzieję że wkrótce będe się cieszyć zdrowymi ,mocnymi włosami jak sprzed ciąży .Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę im sukcesów w pielęgnacji wlosów * )













