Modowe grzechy Polaków
odpowiedz-
Napisano: 18 grudnia 2009, 0:47
najbardziej w sezonie letnim rażą mnie męskie stroje typu: szorty + koszulka oczywiście wsadzona do środka i sandały + skarpetki. Poza tym damskie zestawy w jednym kolorze, ale w różnych odcieniach. Znam taką "panią", która ma zestaw ubrań - wszystkie takie same ale w różnych kolorach. I co ją widzę to zawsze ma na sobie sztruksową marynarkę, Do tego szal nieco jaśniejszy, spodnie lub spódnica (a to jeszcze gorsze, bo wtedy dochodzą rajstopy, znowu w innym odcieniu). sztruksowe marynarki ma chyba we wszystkich kolorach tęczy... Jedynie buty zawsze nosi czarne. W końcu do wszystkiego pasują... -
Napisano: 18 grudnia 2009, 22:51
Największym grzechem jest brak czarnych guziczków. O braku marchewki nie wspomnę, bo to totalny obciach
-
Napisano: 18 grudnia 2009, 23:56
miranda napisał(a)
nie lubię też bab z wózkiem, którym udało się "wbić w dżinsy sprzed ciąży", ale wygląda to... cóż.
hmm ja się tam wbiłam i chyba nie wyglądam tak najgorzej. Myślę, że większość kobiet po ciąży nie ma skłonności do odkrywania brzucha, jest to raczej problem nastolatek, które nie zważając na swoją "oponkę", zakładają krótkie bluzki (może, żeby pochwalić się kolczykiem w pępku
).
Dla mnie ogólnie "zbytnie" odsłanianie brzucha - pomijając oczywiście takie miejsca jak plaża itp. - zarówno u szczupłych jak i u nieco grubszych jest obciachem. -
Napisano: 19 grudnia 2009, 2:21
i jeszcze grube bawełniane (często białe!) skarpetki zakładane do balerinek! -
Napisano: 19 grudnia 2009, 10:22
W zasadzie to co Dziewczyny napisały: kiczu, niezachowania stylistycznej odpowiedniości, skrajnych odchyłów pozbawionych wdzięku. Choć najbardziej mnie razi, jak faceci robią z siebie panienki tudzież spędzają przed lustrem więcej niż dyskotekowe nimfy.
Największy odlot! Wchodzę kiedyś do męskiego klopa na dworcu a tam chłopaczek-laleczka tapiruje sobie włos, po czym wyciąga z plecaczka lakier i dalej po kłakach. Zaniemówiłem! Od tamtej pory unikam dworcowych szaletów - nigdy człowiek wie, co go może w takim miejscu spotkać!
-
Napisano: 21 grudnia 2009, 12:35
Irytują mnie młode, ładne dziewczyny, które mają włosy a la BORSUK - czarne pod spodem i tleniony blond na czubku głowy... Albo gorzej - mają w rodzinie fryzjerkę, która eksperymentuje na nich różne wersje borsuków... Czarne pod spodem i rubinowe (czerwone!) na czubku
a! i te grzywki asymetryczne, tak asymetryczne, że wycięte z jednej strony aż przy linii włosów... fuuuj ;D -
Napisano: 11 stycznia 2010, 17:34
tez sobie czytam i stwierdzam, iż jeszcze denerwuje mnie na pewno:
-adidasy "nike" podróby takie, że normalnie napis się ściera! fuj!
-kolczyki z np "magazynu 13"..niby srebro..które robi się po pewnym czasie czarne i na dodatek takie wiszące do ramion.
-bluzy sportowe..bez suwaka..typu np z croppa.. takie "polary"
-złote, bazarowe paski do spodni.
-przykrótkie bazarowe bluzki..najlepiej białe i napis "Dior" z cekinów..
i to chyba tyle
-
Napisano: 11 stycznia 2010, 18:19
Dlaczego nikt nie wspomniał o biodrówkach, które noszą "nieostrożne" dziewczyny i przez to można oglądać ich różowiutke pośladki
Mam właśnie taka koleżankę, a na dodatek nosi takie bluzki (rozmiar uniwersalny), które odsłaniają dodatkowo jej oponkę. Ale jak chce zobaczyć jej brzuch, albo nie daj Boże dotknąć to broni się jak ta kotka z bajki, za która uganiał się skunks
-
Napisano: 21 lutego 2010, 17:44
Na ten temat to można pisaaać, pisaaaaać i pisaaaaaaaać, a nigdy się nie skończy.
To wszystko co wymieniły osoby wypowiadające się powyżej i miliard innych rzeczy (żeby nie zanudzać wypiszę tylko kilka):
- legginsy z koronką+ skarpetki+ adidaski
- pseudo skórzane kurtki
- podszywanie się pod jakąkolwiek subkulturę: jasny szlak mnie trafia jak widzę dziewczynę w koszulce z wielką pacyfką/anarchią/jakimkolwiek innym symbolem o dosyć dużym znaczeniu, a zapytana o ten symbol otwiera szeroko oczy i nie wiem co powiedzieć; inna sytuacja- stylizowanie się na punka/emo/gotha/hippisa/jakakolwiek inna subkultura bez najmniejszej wiedzy o ideologii i muzyce, nie mam rzecz jasna do czerpania, ŚWIADOMEGO czerpania z tych subkultur
- noszenie odrostów, po prostu strach kiedy widzi się osobę o czarnych włosach z rudymi odrostami
- bluzy z miśkiem, cokolwiek z miśkiem
- naturalne futra i sztuczne futra, futra jakiekolwiek
- koszulki, kurtki, dresy z napisem 'JP 100%'
- buty z ogromnym szpicem -
Napisano: 21 lutego 2010, 18:51
Białe kozaki, wyblakłe blond włosy, legginsy i kurtka przed pępek. -
Napisano: 21 lutego 2010, 19:29
faceci mogli by chodzic tylko w samych skarpetkach i sandałach
wtedy bym mogła im to wybaczyc
-
Napisano: 22 lutego 2010, 10:22
mnie osobiście drażnią dziewczyny w białych, srebrnych, złotych świecących kozakach , które wyglądają tanio (jak z jakiegoś targu luub gorzej)Buty podkręslają cały ubiór dlatego dziewczyny patrzcie na to co ubieracie i gdzie wychodzicie.. -
Napisano: 22 lutego 2010, 12:30
Ojjj tak, polak potrafi
-białe kozaczki
-złote/srebrne buty
-farbowanie na skunksa (biało-czarne)
-pomarańczowa karnacja (ale to nie moda
)
-lakierowane plecaczki
-skarpety do sandałów
-skarpety podciągnięte prawie że pod jądra
-zielone szorty plus granatowy t-shirt
-czapki z daszkiem w banan
I milion innych.....
Najlepiej ubiera sie jedna z moich profesor na uczelni:
-rude loki, zielone szorty rybaczki, czarne buty na grubym obcasie takie z lat 80tych, koszulka czerwono-fioletowo-niebieska w kwiaty, rajstopy w paski biało-czarne i drewniana biżuteria. Klękajcie narody! haha -
Napisano: 23 lutego 2010, 1:17
-noszenie leginsów jak spodni (bez zakrycia pupy)
-zestawy typu: soczyście zielony płaszczy i żółta apaszka
-buty z czubem (pod tym względem gorsi mężczyźni)
-płytkie biodrówki, wychodząca bielizna
-zbyt cienkie brwi
-makijaż jak maska (z daleka widoczny kontrast między karnacją szyi i twarzy)
-chodzenie latem w japonkach, klapeczkach, kubotach itp. KŁAP KŁAP KŁAP. (dziewczyna ubrana w garsonkę i japonki z okazji obrony pracy mgr)
ślepe podążanie za modą bez zważania na wiek, figurę, okoliczności -
Napisano: 26 lutego 2010, 18:15
- cienkie rajstopy/legginsy i krótkie sweterki
- kozaki na szpilce i bluza z kapturem
- pomarańczowa twarz z przodu + biała szyja i boki twarzy
- namalowane czerwone "matriochy" na policzkach
- rajstopy z szwem na palcach i sandałki
- spódnice/sukienki do pół łydki + płaskie buty
- skarpety, sandały, szorty z mnóstwem kieszeni i przypięty piterek (kwintesencja męskości)
- neonowe, dziesięciocentymetrowe tipsy
- błyszczące kozaczki na megacienkiej szpilce, z dłuuuuuuuuugim, szpiczastym czubem
- puchowe płaszcze do ziemi, a'la maskotka firmy Michelin
- Kozaki - przerwa - podkolanówki - przerwa- rajstopy- przerwa - szorty - przerwa - długi sweter -
Napisano: 27 lutego 2010, 3:49
wilddancer napisał(a)
- cienkie rajstopy/legginsy i krótkie sweterki
- kozaki na szpilce i bluza z kapturem
- pomarańczowa twarz z przodu + biała szyja i boki twarzy
- namalowane czerwone "matriochy" na policzkach
- rajstopy z szwem na palcach i sandałki
- spódnice/sukienki do pół łydki + płaskie buty
- skarpety, sandały, szorty z mnóstwem kieszeni i przypięty piterek (kwintesencja męskości)
- neonowe, dziesięciocentymetrowe tipsy
- błyszczące kozaczki na megacienkiej szpilce, z dłuuuuuuuuugim, szpiczastym czubem
- puchowe płaszcze do ziemi, a'la maskotka firmy Michelin
- Kozaki - przerwa - podkolanówki - przerwa- rajstopy- przerwa - szorty - przerwa - długi sweter
Podpisuję się pod tym wszystkimi łapkami !!
Niektóre panie zapominają że leginsy to alternatywa dla rajstop, a nie spodni.
Ale muszę stwierdzić że polki w porównaniu z czeszkami i tak wyglądają jak modelki z wybiegu.
.. boże widzisz i nie grzmisz !! -
Napisano: 1 marca 2010, 2:27
Najbardziej boli mnie takie ślepe podążanie za modą, nie ważne czy komuś ona pasuje czy nie... bądźmy szczerzy... cała rzesza dziewczyn nie powinna nosić rurek, które dobrze wyglądają TYLKO na szczupłych osobach, a jednak to robią. Czemu? Bo taka moda. -
Napisano: 3 marca 2010, 22:50
Podkolanówki "antygwałtki" noszone do butów bez palców. -
Napisano: 3 marca 2010, 23:53
Zdecydowanie białe kozaczki w zestawieniu z blond opalenizną
Zabójcze mega czuby w każdym zestawieniu
Skarpetki z sandałkami (o losie, ilu facetów tak "się nosi")
Różowy w połączeniu z czerwonym
Więcej grzechów nie pamiętam
-
Napisano: 6 marca 2010, 16:22
Yousstysia napisał(a)
Najbardziej boli mnie takie ślepe podążanie za modą, nie ważne czy komuś ona pasuje czy nie... bądźmy szczerzy... cała rzesza dziewczyn nie powinna nosić rurek, które dobrze wyglądają TYLKO na szczupłych osobach, a jednak to robią. Czemu? Bo taka moda.
to samo tyczy eksponowania oponek, dużego brzucha poprzez noszenie za małych rozmiarów - wciskanie na siebie na siłę 36-38 zamiast 40-42
źle dobrane biustonosze! albo wpijają się na plecach nawet u szczupłych dziewczyn albo dają efekt opadających piersi

















