Mój facet zawodzi w łóżku :/
odpowiedz-
Napisano: 28 maja 2009, 13:40
Proponuję popracować nad techniką fellatio, dobry seks oralny na pewno postawi go na ... nogi ; )
Lepiej szukać na początek braków u siebie i zapytać : "Czy ja zawodzę w łóżku?"
peace -
Napisano: 28 maja 2009, 17:51
No jasne, że to była moja pierwsza myśl - nie pociągam go już, nie podobam mu się, nie kocha mnie, nie staram się, nie potrafię.... jednak on zapewnia że jest super i no cóż.... mogę zapewnić, że staram się baaaardzo. -
Napisano: 24 czerwca 2009, 4:53
Mój facet też tak miał - ale potem mu przeszło
I ma takie okresy po prostu, że mu się kompletnie nie chce przez miesiąc albo dwa.. a później przez drugie tyle drzazgi lecą
A tak w ogóle, to schyl się parę razy przypadkiem w miniówce pod coś pod szafę - kurze powycieraj, czy coś
Pozdrawiam,
Mayka. -
Napisano: 24 czerwca 2011, 9:25
co do seksu bardzo przydatne sa rożnego rodzaju materiały i książki jak np. http://www.bibliaseksu.pl/ ktora jest do wygrania w konkursie a opisuje bardzo ciekawe i czasami innowacyjne metody rozkoszy dla obojga partnerow -
Napisano: 25 listopada 2011, 9:34
Mayka napisał(a)
Mój facet też tak miał - ale potem mu przeszło
I ma takie okresy po prostu, że mu się kompletnie nie chce przez miesiąc albo dwa.. a później przez drugie tyle drzazgi lecą
A tak w ogóle, to schyl się parę razy przypadkiem w miniówce pod coś pod szafę - kurze powycieraj, czy coś
A mojemu nie przechodzi cały czas, czekam na te lecące drzazgi już trzeci miesiąc i ewidentnie coś nie gra... W związku wszystko w porządku, nie mieliśmy poważniejszych starć ostatnio, a z seksu nici... Zastanawiam się, czy mu jakiejś Viagry czy Vigraxu subtelnie nie podsunąć, bo zaczynam się mocno niecierpliwić... -
Napisano: 28 listopada 2011, 12:52
Katarakta napisał(a)
A mojemu nie przechodzi cały czas, czekam na te lecące drzazgi już trzeci miesiąc i ewidentnie coś nie gra... W związku wszystko w porządku, nie mieliśmy poważniejszych starć ostatnio, a z seksu nici... Zastanawiam się, czy mu jakiejś Viagry czy Vigraxu subtelnie nie podsunąć, bo zaczynam się mocno niecierpliwić...
To że Twój facet nie ma ochoty na seks nie oznacza od razu, że powinien jeść tabletki. Oczywiście jeśli to są problemy zdrowotne, to pewnie tabletki będą potrzebne - ale jak mówię - póki co nic nie zostało ustalone. Nie wiesz nawet z czego wynika jego niechęć do seksu, może jest gejem i nie pociągają go już kobiety?
Rozważałaś taką opcję? Jest masa różnych odpowiedzi na pytanie czemu facet nie chce seksu, najlepiej chyba zapytać samego zainteresowanego o co mu chodzi
"Hey hey, my my
Rock and roll can never die..." -
Napisano: 28 listopada 2011, 14:09
może po prostu pogadaj z nim nie ma nic gorszego niż nie szczerość w związku.
rozmowa to podstawa. Ale pamiętaj o tym że facet nie zawsze musi mieć ochotę.Skorzystaj z 5% kodu rabatowego az5654 do wykorzystania w sklepie odzieżowym www.azjatyckistyl.pl -
Napisano: 29 listopada 2011, 11:06
Ja kiedyś miałam odwrotną sytuację: nie miałam o tym pojęcia, a mój facet brał Vigrax potajemnie, wszystko było w najlepszym porządku, seks był gorący, koleś sobie świetnie radził - ale ukrywał przede mną, że się wspomaga tabletkami - ale cóż - to był jego problem i sam sobie z nim radził, ja w ogóle nie odczułam, że wcześniej coś było nie tak -
Napisano: 2 grudnia 2011, 15:37
Katarakta napisał(a)
A mojemu nie przechodzi cały czas, czekam na te lecące drzazgi już trzeci miesiąc i ewidentnie coś nie gra... W związku wszystko w porządku, nie mieliśmy poważniejszych starć ostatnio, a z seksu nici... Zastanawiam się, czy mu jakiejś Viagry czy Vigraxu subtelnie nie podsunąć, bo zaczynam się mocno niecierpliwić...
Taki podstęp? Spróbuj dać mu tabletki na potencję jako witaminki, tak, żeby o tym nie wiedział
-
Napisano: 6 grudnia 2011, 14:41
A wiesz, że o tym myślę, blue-eye? Chociaż wizja czajenia się z tabletkami, kręcenia, chowania, jakichś podstępów śmiesznych, średnio mi się uśmiecha, ale jak ma się do czynienia z takim trudnym elementem, jakim jest mój facet, to chyba jedyne wyjście, bo gdybym powiedziała mu: "Kochanie, weź proszę Vigrax albo Penigrę na problemy z potencją albo idź do apteki i sam coś sobie kup, bo uważam, że coś nie gra" - to pewnie by się obraził ;/ -
Napisano: 6 grudnia 2011, 16:56
takich spraw nie można traktować powierzchownie - tabletka i problem z głowy.
przede wszystkim trzeba szczerze porozmawiać. nie można próbować wcisnąć tabletek na potencję partnerowi na siłę. a już karygodne byłoby podawanie ich mówiąc, że to witaminy. po pierwsze to nieszczere i niszczy związek, a po drugie są pewne przeciwwskazania do stosowania tych tabletek. z wszelkimi lekami trzeba uważać.
jeśli mężczyzna ma problem z potencją, to ten problem z czegoś wynika. trzeba się dowiedzieć jaka jest przyczyna. warto pójść do urologa, który może wykluczyć problemy natury fizycznej (warto sprawdzić, czy nie jest to spowodowane jakimś schorzeniem). jeśli lekarz orzeknie, że wszystko jest w porządku, to można się wybrać do psychologa. wiadomo, że nie każdy facet chętnie pójdzie do psychologa - wtedy próbujcie to załatwić między sobą. jak? szczerą rozmową. może jego problem wynika ze stresu - wtedy możecie znaleźć jakiś sposób na jego rozładowywanie. a może coś innego w Waszym związku zawodzi i dlatego trudno o zbliżenie. bez rozmowy nie rozwiążecie problemu. i pamiętaj, że dla niego to jest pewnie jeszcze trudniejsze, niż dla Ciebie, więc najlepsze co możesz zrobić to wspierać go.
tabletki można zastosować wg mnie po konsultacji z lekarzem i po szczerej rozmowie. -
Napisano: 7 grudnia 2011, 11:03
seksuolog lepiej doradzi, niż my i nie zaszkodzi , nonka ma rację -
Napisano: 9 grudnia 2011, 14:08
Nie no dziewczyny, ja to tak pół żartem pół serio mówiłam, że mu Vigrax w podstępie podsunę, zgadzam się w zupełności z Tobą, nonka, że to jest poważna sprawa i z lekarzem powinien się mój mężczyzna zobaczyć, tylko że to jest bardzo uparty egzemplarz i trudno w poważnej rozmowie mu pewne rzeczy przepowiedzieć do głowy, bo on zawsze wie lepiej i trudno mu się z niektórymi opiniami (dla mnie oczywistymi) zgodzić
-
Napisano: 15 grudnia 2011, 16:12
Katarakta napisał(a)
Nie no dziewczyny, ja to tak pół żartem pół serio mówiłam, że mu Vigrax w podstępie podsunę, zgadzam się w zupełności z Tobą, nonka, że to jest poważna sprawa i z lekarzem powinien się mój mężczyzna zobaczyć, tylko że to jest bardzo uparty egzemplarz i trudno w poważnej rozmowie mu pewne rzeczy przepowiedzieć do głowy, bo on zawsze wie lepiej i trudno mu się z niektórymi opiniami (dla mnie oczywistymi) zgodzić
Skoro to trudny egzemplarz, to już teraz powinnaś zacząć go sobie wychowywać
. Bądź uparta i twarda - weź go do lekarza, wiesz, to nie jest kwestia jakichś dupereli czy nieważnych szczegółów, ale jednak kwestia zdrowia - oraz - nie ukrywajmy - także Twojej satysfakcji seksualnej
."Hey hey, my my
Rock and roll can never die..." -
Napisano: 15 grudnia 2011, 16:34
Musisz go czymś zaskoczyć,jakąś sexy bielizną,jakiś taniec erotyczny
Natalka29 -
Napisano: 15 grudnia 2011, 17:23
no najważniejsza jest umiejetność pobudzenia go seksualnie-rzeczywiście musisz go czyms zainspirować -jakaś fajna bielizna tak jak to natalia napisała myślę ,że powinna sie sprawdzićCzarnulkaaa -
Napisano: 10 stycznia, 11:46
Katarakta napisał(a)
Nie no dziewczyny, ja to tak pół żartem pół serio mówiłam, że mu Vigrax w podstępie podsunę, zgadzam się w zupełności z Tobą, nonka, że to jest poważna sprawa i z lekarzem powinien się mój mężczyzna zobaczyć, tylko że to jest bardzo uparty egzemplarz i trudno w poważnej rozmowie mu pewne rzeczy przepowiedzieć do głowy, bo on zawsze wie lepiej i trudno mu się z niektórymi opiniami (dla mnie oczywistymi) zgodzić
Rozprawiłaś się już z facetem? Postawiłaś go na baczność?
Dogadaliście się w jakiś sensowny sposób? Wiadomo, że to trudna sprawa, ale trzeba znaleźć sposób na konwersację, rady Moni2255 i Natalii28 na pewno się przydadzą - podkręć temperaturę 
-
Napisano: 11 stycznia, 10:48
Do lekarza nie chce się wybrać, nie wiem, jakimi sposobami miałabym go zaciągnąć do specjalisty, już bardziej się przychyla do tego, żeby zamówić Vigrax, bo to dyskretnie i nie trzeba rozmawiać z nikim, sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć, już jestem zmęczona tą całą sytuacją, chyba mu powiem, że jakieś kroki trzeba podjąć i czas na męskie decyzje... -
Napisano: 11 stycznia, 20:45
najważniejsze, że rozmawiacie
dla każdego mężczyzny na pewno jest to duży problem i trudno się przełamać, żeby pójść do lekarza, ale może poszukasz mu specjalisty-mężczyzny, może jednak by się przekonał do takiej wizyty. bo warto się zdiagnozować, żeby się potem nie okazało, że jest za późno. mam oczywiście nadzieję, że nie jest ot nic poważnego, ale warto mieć pewność - to też Was oboje trochę uspokoi.
leki tego typu też mają swoje skutki uboczne, więc jednak lepiej byłoby przed ich zastosowaniem skonsultować się z lekarzem. -
Napisano: 19 stycznia, 21:07
Najważniejsze to, żeby nie bał się próbować po raz kolejny jak mu nie wyjdzie. A tutaj jest Twoja rola. Nie wyśmiewaj, nie obrażaj się, nie okazuj złości. Tylko przytul się do niego, powiedz, że miło się przecież nawet tylko się popieścić, nawet bez seksu. Jak on będzie czuł, że kochasz go niezależnie od tego, czy akurat zawiódł w łóżku, to przestanie martwić się, że kolejny raz nie wyjdzie. A przecież u facetów to głównie psychika - jak zaczną się obawiać kolejnego "podejścia" to z pewnością znów mu nie wyjdzie.










