Mam pewien problem. Ostatnio chciałam zafarbować włosy na fiolet i użyłam do tego farby Schwarzkopf Brilance (to był chyba odcień 888 ).
Niestety kolor nie wyszedł taki, jak tego oczekiwałam. Złapało nierównomiernie, w dodatku odcień w niczym nie przypomina fioletu, wygląda bardziej jak brąz z pomarańczowymi refleksami, co zupełnie mi nie odpowiada i źle wygląda. ;/
Chcę to naprawić za pomocą szamponetek z Joanny w odcieniach fioletu i czerwieni (boję się, że ponowną trwałą koloryzacją mogę jeszcze bardziej zniszczyć włosy). Mam nadzieję, że pomogą mi zmienić ten kolor. Jak myślicie, czy to dobry pomysł?
Gdzieś przeczytałam, że szamponetka nałożona na trwałą farbę trzyma się tak długo, jak ta farba, bo mieszają się składniki. Gdyby tak się stało i kolor z szamponetki trzymał się dłużej byłabym zadowolona.
Jak myślicie, czy to prawda, że tak się dzieje?
Czy może po tygodniu szamponetka zejdzie, a kolor znów będzie tak brzydki jak był? ;/
Co o tym myślicie? Będę wdzięczna za rady.



