........nasze marzenia i aspiracje..
odpowiedz-
Napisano: 1 listopada 2008, 21:03
Drogie PANIE..
heh..na tym forum chciałabym się dowiedzieć jakie wy macie plany i marzenie?, co was interesuje i w co pokładacie nadzieje? kim chcecie lub chcieliście zostać? wszystko o upadkach i powstaniach..czyli samo życie
!!! piszcie o tym jak dążyć do celu bez potknięć, błędów i przy tym cieszyć się życiem..a może nie da się tak...
pozdrawiam:* -
Napisano: 1 listopada 2008, 21:44
Moje plany..no cóż...chciałbym kiedyś spełnić swoje marzenia:
-skończyć studia i zdobyć tytuł dr;
-mieć certyfikat z 6języków
-zostać dziennikarką;
-urządzić własne mieszkanie w stylu hiszpańskim: czerwone ściany, czarne skurzane kanapy, meble czysto białe, komody z ciemnego brązu...kuchnia z dębu
;
-miec sportowy samochód
-podróżować, zwiedzać świat, poznawać nowych ludzi;
-usamodzielnić się, być zawsze niezależna;
............................................................................................................
ehhh..gdyby nie to ze nikt we mnie nie wierzy w moja siłe i determinacje moglabym przysiądź, że spełnie wszystkie swoje marzenia
!!!
nigdy nie chciałam mieć dzieci,,,,,bycie mama
? tylko po 35roku życia
...zbyt wiela odpowiedzialność na to potrzeba odpowiedniej siły..bo nie sztuka zajść w ciąże i urodzić..schody pojawiają się w momencie przyjścia na swiat dziecka i wychowaniu go! macierzyństwo nie jest moim powołaniem..nie jestem zbyt sentymentalna co do małych dzieci...
aaaa Wy
? o czym marzycie
?
-
Napisano: 1 listopada 2008, 23:13
bardzo ambitne... zycze powodzenia
ja chyba nie mam az tak wygorowanych marzen... najwazniejsze jest to aby miec szczesliwa rodzine, meza dzieci. w drugiej kolejnosci ladny dom, wlasciwie to juz go mam
prace... jeszcze nie wiem co chcialabym robic, oczywiscie po drodze studia
ale na pewno zrobie sobie jakies studium wizazu
ale tak na blizsza przyszlosc to dobrze zdac mature... matme chociaz na 40% a reszte to bym chciala co najmniej na 60... ale zobaczymy
pozniej studia... jeszcze nie wiem jaki kierunek... cos humanistycznego
-
Napisano: 1 listopada 2008, 23:50
Zostać wziętą psychoterapeutką.
Być całkowicie niezależną.
I może się zakochać. Kiedyś. -
Napisano: 2 listopada 2008, 13:59
Ja chcialabym dobrze zdać maturę,a póżniej udac sie do wyzszej szkoły aktorskiej może wyglada to na głupie marzenia małaloty, ale ja mam 17 lat i za soba juz doswiadczenia aktorskie co prawda małe ale to juz wystarczyło by rozbudzic we mnie pasje. Jesli to się nie uda to chciałabym być pogodynką hehe
To sa marzenia naprawde trudne do zrealizowania bo juz sie dowiadywałam niestety. A jak sie to nie spełni to chciałbym isc na jakies studia póżniej znalezc dobra prace, poznac oczywiscie wielka miłosc w póżniejszym czasie też dzieci. chciałabym także miec ładny duży dom z ogrodem i wysoki terenowy samochód. A poza tym to oczywiscie chciałabym być niezależna i chciałbym mieć ciekawe zycie by nie pojawiało się w nim za dużo rutyny
-
Napisano: 2 listopada 2008, 14:47
piekne marzeniadziewczyny, zycze wszystkim żeby jaknajwiecej z nich sie spelniło
i pamietajcie...nie dawajcie za wygrana w walce o swoje szczescie...nawet jesli co sie nie powiedzie mozna znalezc ciekawa alternatywe
tak bylo na przyklad z moimi studiami...nie żaluje
-
Napisano: 2 listopada 2008, 19:34
co do studiów...heh słuchajcie znam dziewczyne, a raczej kobiete już która poczuła w sobie tak niesamowitą determinację iż studiuje prawo już 10!!lat!!!! myslę ze ja bym tak nie potrafiła!!! wiecie jak to jest z prawem....najpierw należy mieć znajomości, a by go skończyń, ona niestety była pozbawiona wszelkich ludzi, którzy mogli by jej pomóc i do tej pory męczy sie, ale co najważniejsze nie poddaje się!!!!uwierzycie
? -
Napisano: 2 listopada 2008, 19:37
wiecie co..marzenia marzeniami wiem, że choć dziennikarstwo jest moja pasją nigdy ich nie spełnie..zawsze mioś nie wyjdzie...ale za marzenia sie nie płaci
pewnie zostane maklerem giełdowym, albo wyladuje w jakimś biurze rachunkowości
łeeeeee -
Napisano: 2 listopada 2008, 19:40
Dla mnie priorytetem jest matura, to od niej zależy cała przyszłość, więc najpierw to a potem można się zastanawiać co dalej -
Napisano: 2 listopada 2008, 19:41
Aniu1694-uwierz w swoje możliwości! Nie można zakładać, że się nie uda! Rób wszystko aby swój cel osiągnąć!
-
Napisano: 2 listopada 2008, 19:46
jasne
może dlatego jestem ambitna...sama nie wiem chyba nawet nie dla siebie tylko po to aby udowodnic innym jak wiele potrafie
Strychnina:do maturki można podchdzić wile razy -
Napisano: 2 listopada 2008, 19:48
tak, ale jeśli nie zdam w maju to za rok będę miała matmę, a tego na bank nie zdam
-
Napisano: 2 listopada 2008, 19:50
zdać, zdasz napewno tylko czy ty będziesz z tego zadowolona...wiesz kolezanka podchodziła drugi raz i studiuje teraz w łodzi wiec jest bardzo zadowolona wiec wsumie gorzej jest z egzaminem pogimnazjalnym...jesgo nie mozna poprawić...
-
Napisano: 2 listopada 2008, 19:52
no wiesz ale jak to się od pierwszej klasy prawie nie prowadzi notatek to trochę trudno zdać taki egzamin
-
Napisano: 2 listopada 2008, 19:54
ajjć...skoro postawiłas na pierwszym miejscu mature to napewno sobie poradzisz...wiesz są koleżanki, internet, podręczniki vademeka itp. dasz rade
!!! -
Napisano: 2 listopada 2008, 20:02
A pewnie!;D Już nawet nie myślę, że mogłabym ją zawalić
Potem studia, wyjazd (mam nadzieję) i ewentualnie małżeństwo, chociaż do tego ostatniego za bardzo mnie nie ciągnie
-
Napisano: 2 listopada 2008, 20:49
Mnie za rok czeka matura więc chciałabym ją naprawdę dobrze zdać bo oczywiście potem studia związane z polonistyką lub sztuką-nie mam jeszcze sprecyzowanego kierunku... a obecnie moim największym marzeniem jest, aby ci mądrzy ludzie na gorze wycofali obowiązkową maturę z matematyki
bo przez nią wiem, że nie zdam
no i ogólnie chciałabym być szcześliwa a to już w sobie zawiera wszystkie spełnione marzenia
-
Napisano: 2 listopada 2008, 20:52
Wg. mnie dodanie matematyki do przedmiotów obowiązkowych na maturze jest głupotą. Umysły ścisłe zawsze szybciej nauczą się przedmiotów humanistycznych niż odwrotnie. No ale co y na to możemy poradzić... trzeba się uczyć i tyle. -
Napisano: 2 listopada 2008, 21:05
ciesze sie, ze mam to za sobą.....matemtyka to byla kiedys dla mnie czarna magia...ale szczerze mowiac jestem na kierunku humanistycznym i do matematyki jednak musialam wrócic niestety....było mi to niezbedne na takich przedmiotach jak logika czy ekonomia... niektorych rzeczy w ogole w szkole nei przerabiałam...sama sie zabrałam do tego wszystkiego i ...jakos poszło chociaz w srednie jroznie bywało.... dacie rade!








