Nerwica lękowa

  1. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 14 maja 2010, 12:37

    Dziewczyny, czy któraś z Was ma nerwicę lękową?
    Ja z tym walczę już dwa lata ponad...

    Pozdrawiam :)

  2. jolka74 Początkująca

    Rejestracja: 2010-03 Posty: 23 Podziękowania: 1

    Napisano: 14 maja 2010, 14:01

    Moja kuzynka miała nerwice lękową -chodziła do psychologa i po paru sesjach się wyleczyła -teraz jest OK !

  3. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 14 maja 2010, 20:22

    ''Wyleczyła''... nerwicy chyba nie da się wyleczyć, można ją zaleczyć... A na pewno nie paroma sesjami u psychologa. Psychoterapia trwa minimum rok. Skoro Twoja kuzynka wyleczyła się tylko kilkoma spotkaniami z psychologiem to najwidoczniej nie miała nerwicy. Nerwica zawsze wraca, jak bumerang. Znam ludzi co leczą się już 20-30lat... Ale ja ciągle mam nadzieję, że jednak da się.
    Ja dwa lata temu jadłam leki, potem nie, teraz znowu zaczynam je jeść. Chcę też teraz iść na psychoterapię poznawczą. To jedyna droga do zdrowia, leki tylko mogą wspierać. U mnie nerwica lękowa łączy się z fobią społeczną.
    Ja też w sumie czuję się nieżle :) Sama już ponad dwa lata walczę...

    Pozdrawiam.

  4. simba Konto usunięte

    Rejestracja: 2009-11 Posty: 30 Podziękowania: 17

    Napisano: 10 czerwca 2010, 14:09

    No to życzę ci dużo siły i sukcesu w walce z chorobą. Nie jest prawdą,że tej choroby nie można wyleczyć a tylko zaleczyć. Nie trać więc wiary . Musisz po prostu bardzo chcieć i być cierpliwą- na pewno ci się uda . Wierz mi takich osób jak ty jest bardzo dużo

  5. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 10 czerwca 2010, 14:28

    Wiem, że jest dużo :)
    Jestem na jednym forum dla nerwicowców moderatorem, jest nas masa... Na drugim na którym jestem jest 18tys użytkowników...
    Teraz mam nowe leki, planuję też iść na terapię.
    Jest ok ;) Nadzieja jeśli jest, to zawsze umiera ostatnia! Najważniejsze, że pozbyłam się derealizacji, lęku wolno płynącego i rzadko mam lęk napadowy (ataki paniki)... Resztę znoszę dzielnie ;)

    Pozdrawiam i nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :)

  6. Anna_Marianna Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 41 Podziękowania: 23

    Napisano: 10 czerwca 2010, 16:11

    Nigdy nie byłam z tym u lekarza i jak na razie nie zamierzam. Nie mówiłam o tym mamie. Jeżeli się czymś przejmuję to na maksa. Mam ataki paniki, zaczynam płakać. Za bardzo biorę do siebie komentarze innych ludzi na mój temat.. Nie wiem co do za choroba. Schudłam ostatnio ponieważ mam też obsesję na punkcie swojej figury... Znajduję sobie nieistniejące problemy i się nimi przejmuję. Ludzie mnie nie rozumieją. Moje problemy nie są dla nich ważne. Dość ładna, szczupła... I tyle. A ja tak na prawdę mam mętlik w głowie straszny. Jeżeli ktoś mi coś powie to ja to przeżywam miesiącami...;/ Mam dopiero 15 lat. A czuję czasem bóle. Nie wiem, czy to serce, czy klatka piersiowa... I to jak się denerwuję. Brzuch tak samo. Potrafię się zwijać z bólu. Ja sobie nie daję rady... Moje problemy mnie przerastają nawet czasem. Lubię się wtedy zamknąć i się wypłakać. A jeżeli jestem z kimś to potrafię nagle się dusić. Serce bije mi jak oszalałe.

  7. PysiaK Zadomowiona

    Rejestracja: 2008-10 Posty: 40 Podziękowania: 2

    Napisano: 15 czerwca 2010, 9:37

    Anna_Marianna a bierzesz jakieś lekarstwa? może to tymczasowe, w tym wieku jednak organizm szaleje. Podobno jod ma jakieś właściwości pozytywne jeśli chodzi o jakiś nerwowy niepokój.

  8. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 15 czerwca 2010, 12:25

    Anna_Marianna - Twoje objawy nie są stricte nerwicowe. Wydaje mi się, że to typowy, przejściowy okres w życiu nastolatki- masz 15 lat, masz prawo tak się czuć, to hormony a nie nerwica.
    Nerwica lękowa ma trochę inne objawy i nawet wrogom ich nie życzę. Dlatego nie pisz mi, że nerwicę lękową da się wyleczyć kilkoma sesjami u psychologa. Jeśli W OGÓLE da się wyleczyć to jest cud... Ja się męczę dopiero 2 lata ponad, ale znam ludzi co mają to już lat 30, i to mnie dobija...
    Co do mnie- biorę leki z grupy SSRI (Selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny).

  9. Anna_Marianna Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 41 Podziękowania: 23

    Napisano: 15 czerwca 2010, 17:41

    Nie biorę. Biorę czasem leki na uspokojenie jak już nie mogę wytrzymać. Jakieś ziołowe... Nie powiedziałam, że to nerwica. Czytałam o nerwicy lękowej i bardzo współczuję Mleczna Czekolado. Ja też myślę, ze ten mój okres jest przejściowy. Mam nadzieję. Po prostu za bardzo się wszystkim przejmuję, a potem przeżywam... A problemów niby nie mam. Potrafię cały dzień przesiedzieć na kanapie i się użalać nad sobą jak mi to źle.;/

    Mleczna Czekolado trzymam kciuki! Pomodlę się za Ciebie.

    Słyszałam, że przy tej chorobie są nawet napady agresji...;/

    I na pewno nie możne wyleczyć nerwicy paroma wizytami u psychologa! To trwa lata, a nie dni i miesiące. To mózg, bodźce, a nie chwila i myśl: oh, już dobrze, nie przejmuję się.

  10. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 15 czerwca 2010, 19:18

    halo

  11. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 15 czerwca 2010, 19:19

    Dłuższy post mi się nie chce wkleić, czemu?!

  12. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 15 czerwca 2010, 19:19

    co jest z tym forum

  13. Szkopis17 Początkująca

    Rejestracja: 2009-12 Posty: 8 Podziękowania: 5

    Napisano: 16 czerwca 2010, 15:40

    Jesli mozna wiedzieć Mleczna Czekoladko jakie masz objawy tej choroby?

  14. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 16 czerwca 2010, 16:45

    Przede wszystkim- LĘK. Zdarzają się omdlenia, zmiany nastrojów, chwiejność emocjonalna, neurotyczność, czasem apatia, przyspieszone tętno, szczękościsk, bywają utraty przytomności, rzadko napady agresji- bardziej przez rezygnację i wk...wa na nerwicę... Mi parę razy ataki agresji po lekach się przydarzyły. Do tego lęk napadowy- okrutne ataki paniki, akatyzja, chęć ucieczki, uczucie że zaraz zwariuję, że mam zawał, derealizacja- jakbym oglądała film w tv- zwolnione głosy, rozmyty obraz, tragiczny stan!..., depersonalizacja- obcość swojego ciała, lęk wolo płynący, ciągłe bóle mięśni, stawów itd, zmęczenie, fobia społeczna, agorafobia- lęk przed podróżami, hipochondria- wkręcanie sobie chorób, wymioty, bóle brzucha, głowy, rozwolnienia, do tego ja mam pewne objawy nerwicy natręctw- natręctwa, kompulsje...

    Poradziłam już sobie sama z wieloma objawami, ale np zdarzają mi się co kilka miesięcy ataki paniki, mam nadal fobię społeczną i agorafobię, ciągłe bóle somatyczne, dziś straciłam przytomność pod prysznicem i mam limo z rozcięciem- uderzyłam policzkiem w metal... Ech.
    Biorę leki, więc pewnie niedługo pomogą. Jadę dziś do psychiatry na wizytę. A potem psychoterapia, pewnie na około dwa lata... Zobaczymy.

    Każdy ma trochę inne objawy, ale jednak są pewne wspólne.

    Jestem moderatorem na forum dla nerwicowych ludzi, jakby był ktoś zainteresowany to dam info na priv, zapraszamy :)

    Trzymam się. Dzięki za wsparcie !

    -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_nerwicowe

  15. swirkrl Obeznana

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 7 Podziękowania: 13

    Napisano: 16 czerwca 2010, 17:30

    Anna Marianna ja bym nie lekceważyla tego co się z Tobą dzieje ponieważ z tego co piszesz to dość często zdarza Ci się płakać i wszystkim przejmować a to może prowadzić do depresji a to bardzo poważna i niebezpieczna choroba. Po za tym duszności są też bardzo poważne. Po za tym dlaczego masz czekać aż Ci samo przejdzie, a co jak nie przejdzie tylko się pogłębą Twoje objawy ?? ?? ?? ? No i w tym wieku powinnaś się cieszyć życiem a nie płakać całymi dniami więc może lepiej coś z tym zrobić!!!Radze chociaz rozmowe ze szkolnym pedagogiem jeśli jest to dobry pedagog to będzie umiał stwierdzić czy jest sie czym martwić i Ci pomoże. Pozdrawiam

  16. Anna_Marianna Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 41 Podziękowania: 23

    Napisano: 17 czerwca 2010, 22:04

    Od zawsze byłam inna... To nie jest śmieszne. Bo niektórzy mówią, że eufemizm dla inna to nienormalna. Ja po prostu kocham czytać książki, grac na pianinie, pięknie rysuję, piszę wiersze. Utalentowana. Tylko to, że się przejmuję... I to wszystko biorę do siebie. Martwię się nawet problemami innych. Taka już jestem. Czasem z byle czego płaczę...;/ Ale mam też chwile szczęśliwe w moim życiu. Świetna klasa, rodzina, przyjaciele, znajomi. Mam z czego się cieszyć. Lecz jednak jest jak jest... Nie pójdę do pedagoga szkolnego. Po prostu się boję. Nawet gdy się denerwuję to się trzęsę zaraz i nie mogę przełykać śliny... Ale to nic, bo ja się duszę i tracę panowanie... Robię się blada, słabo mi... Nawet w szkole był okres, że codziennie blada jak ściana była. A mam jasną cerę i koleżanki i koledzy się pytali co mi... A ja po prostu nie wyspana dzień w dzień. Zamiast się wyspać to ja leżę, nie wiem co ze sobą robić... Przejmuję się. Myślę i ja już nie wiem co dalej...


    Mleczna Czekolado. Ja nie wierzę, ze taka piękna kobieta ma taki problem. Tak bardzo Ci współczuję;*. 3 mam za Ciebie kciuki! Oby było coraz lepiej.

  17. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 18 czerwca 2010, 11:46

    Anna_Marianna- ja jednak namawiam Cię na wizytę u psychologa. Możesz iść na NFZ. Z jednej strony Twoje zaburzenia mogą być spowodowane dojrzewaniem, jesteś w trudnym wieku, hormony itd. Ale faktycznie nie można tego lekceważyć, bo jednak nie powinnaś tak się wszystkim zamartwiać. Ciągłe denerwowanie się i martwienie jest jednym z symptomów problemów nerwicowych, ale nie umiem tego sprecyzować bo nie wymieniasz więcej typowych objawów dla różnych typów zaburzeń. Ciągły stan obniżonego nastroju itd może tez być objawem dystymii. Wg mnie powinnaś wybrać się do psychologa, a psycholog zapewne skieruję Cię do psychiatry na wywiad, po ewentualną diagnozę, a być może stwierdzi że to tylko 'uroki wieku'. Od dawna masz taki stan?

    p.s. Dzięki za trzymanie kciuków :) Byłam w środę u psychiatry. Powiedział, że jak za miesiąc nie będę czuć się super to zmieniamy leki. A dziś odebrałam wyniki krwi, teraz czekam aż lekarz mi je odczyta.
    Trzymaj kciuki, aby były dobre.

    Pa :)

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Anna_Marianna

  18. paprotkaha Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-03 Posty: 6 Podziękowania: 0

    Napisano: 18 czerwca 2010, 14:08

    Moja droga,
    absolutnie i definitywnie muszę namówić Cię na wizytę u specjalisty - tylko on może doradzić Ci profesjonalnie.

    Ze swojej strony mogę CI jednak zaproponować suplement diety Koenade Vitality, który jest środkiem bardzo pomocnym w poprawie samopoczucia i witalności. Jakiś czas temu dopadła mnie depresja, a że podpatrzyłam efekty stosowania go przez moją mamę w okresie menopauzy, postanowiłam spróbować i faktycznie dał radę :) Zaczęłam się częściej uśmiechać i rzeczywiście mniej przejmować tym co mnie dręczyło. Także spróbuj, może także w Twoim przypadku pomoże :)

    Pozdrawiam cieplutko

  19. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 18 czerwca 2010, 14:31

    paprotkaha napisał(a)

    Moja droga,
    absolutnie i definitywnie muszę namówić Cię na wizytę u specjalisty - tylko on może doradzić Ci profesjonalnie.

    Ze swojej strony mogę CI jednak zaproponować suplement diety Koenade Vitality, który jest środkiem bardzo pomocnym w poprawie samopoczucia i witalności. Jakiś czas temu dopadła mnie depresja, a że podpatrzyłam efekty stosowania go przez moją mamę w okresie menopauzy, postanowiłam spróbować i faktycznie dał radę :) Zaczęłam się częściej uśmiechać i rzeczywiście mniej przejmować tym co mnie dręczyło. Także spróbuj, może także w Twoim przypadku pomoże :)

    Pozdrawiam cieplutko



    Dzięki, ale nie jesteśmy idiotkami które dają się nabierać na 'bardzo dyskretne' reklamy. To Twój pierwszy post i przypadkiem akurat reklama?
    A mamie gratuluję wyleczenia 'depresji' ziółkami, niezła ściema :D Gdyby depresję dało się wyleczyć suplementami czy ziołami, to nie byłoby psychiatrów, psychologów i szpitali psychiatrycznych.
    Także wiesz... Daruj sobie te ściemy, nie trafiłaś na idiotki, przykro mi.

  20. swirkrl Obeznana

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 7 Podziękowania: 13

    Napisano: 18 czerwca 2010, 15:54

    Anna_Marianna to numer telefonu pod który możesz zadzwonić i porozmawiać ze specjalistą (0-22)19288 podaje Ci również e-mail mtz@mtz.waw.pl skape:19288 (15:00 - 18:00)działają od poniedziałku do piątku. A to ich strona www.mtz.waw.pl. Troche Cię rozumiem że nie chcesz iść do pedagoga szkolnego ani psychologa dlatego możesz też sama poszukać w internecie innych telefonuw zaufania. Na początek możesz spróbować napisać e-mail na pewno będzie Ci łatwiej.Jak się jeszcze czegoś dowiem dam znać. Trzymaj sie :-)

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Anna_Marianna

Podobne tematy ostatni post
Brak nowych postów Niedobór magnezu
( 1, 2 ) Autor: Butterfly92, 2 stycznia 2012, 15:01
  • 38 odpowiedzi
  • 7878 wyświetleń
jasta822
Brak nowych postów ciągle jestem ZŁA!!! Autor: nikolka, 19 lutego 2010, 20:26
  • 12 odpowiedzi
  • 1076 wyświetleń
Marika250

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.