Nerwica lękowa

  1. Anna_Marianna Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 41 Podziękowania: 23

    Napisano: 18 czerwca 2010, 19:10

    Dziękuję Wam bardzo. Nie myślałam, że znajdę tyle zrozumienia i ciepła z waszej strony :) .

    Mleczna Czekolado 3 mam kciuki! Będzie dobrze.

    Zadzwonię tam. Dziękuję, że rozumiecie mój wybór. Nie poszłabym do pedagoga szkolnego...;/

  2. alunia13 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 19 czerwca 2010, 19:53

    Współczuję wszystkim chorym na nerwicę lekową.Miałam tylko jeden "mały" epizod, którego strasznie się wystraszyłam i nie tylko ja...przeraził się również mój mąż. To było okropne, miałam wrażenie że umieram, że się duszę. Brakowało mi powietrza, czułam okropny ucisk w klatce piersiowej. Mój maż zawiózł mnie na izbę przyjęc do szpitala.Tam oczyświście, po zbadaniu stwierdzono, że najprawdopodobniej symuluję, że powinnam wypocząc i takie tam różne bzdury. Było mi bardzo przykro, bo ja naprawdę czułam jakbym miała zaraz umrzec...

  3. Majeczka89 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 4 Podziękowania: 1

    Napisano: 19 czerwca 2010, 22:13

    Witam, ja walczę z nerwicą lękową od dwóch miesięcy... zdarzyło mi się to nagle.. pewnej nocy w kwietniu obudziło mnie szybkie bicie serce, brakowało mi tchu ... na drugi dzień poszłam do lekarza, zlecił badania krwi, ekg, ukg - echo serca ... byłam u kardiologa, wszystkie wyniki w porządku, serce zdrowe, .... ale od tej nocy zostałam w takim szoku, strachu, niepewności .. nie wiem jak to inaczej jeszcze nazwać .... od tego momentu bałam się cokolwiek zrobić, gdziekolwiek wyjść ... cały czas tylko krążą mi myśli po głowie że jak tylko gdzieś wyjdę to odrazu mi się coś stanie... byłam u psychiatry, dostałam tabletki ale niema żadnej poprawy po nich dalej jest tak samo... boję się gdzieś jechać sama, zawsze ktoś musi jechać ze mną.. cały czas mam lęk, obawę że coś mi się stanie ... zdarzają się napady paniki, szczególnie jak mnie coś zaboli .. to odrazu myśli ze zaraz mi się coś stanie... wczoraj znów byłam u mojej lekarki bo od dwóch tygodni mam ból w lewej ręce i łopatce ... powiedziała mi że to są wszystko nerwobóle, denerwuje się i takie są tego skutki.. a ja cały czas sama sobie wmawiam że to od serca .. a wyniki są wszystkie w porządku i nie potrafię sobie powiedzieć , wmówić że wszystko jest w porządku, że muszę się z tym uporać ... nie wiem co jeszcze zrobić w tym kierunku żeby się wszystko polepszyło .. w tym roku wychodzę za mąż i zamiast cieszyć się ślubem to się zamartwiam moim zdrowiem ...

  4. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 20 czerwca 2010, 16:24

    Majka- jakie leki bierzesz i jak długo? Psychotropy potrzebują 3 miesiące aby w pełni objawić swoje działanie, pierwszy miesiąc to są same skutki uboczne. Myślałaś o psychoterapii?

  5. Majeczka89 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 4 Podziękowania: 1

    Napisano: 21 czerwca 2010, 15:04

    Biorę dwa razy na dzień po jednej tabletve Coaxil i dwa razy na dzień po pół tabletki Afobam ...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Kusicielka

  6. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 21 czerwca 2010, 15:33

    A od jak dawna bierzesz?
    Hmm Coaxil to SSRE... Cóż, Coaxil to dość silny lek, jest zbliżony 'budową' do leków TLPD.. Cóż, ten lek tak właśnie po ok 3 miesiącach pokazuje swoje pełne działanie.
    A Afobam od kiedy bierzesz i jakie dawki? Wiesz, dwa razy pół tabletki to mi nic nie mówi... Ile ma jedna taka Twoja tabletka? 0,5mg? 1mg? Bo one mają różne wartości.
    Wiesz o tym, że Afobam uzależnia? Tak jak każda benzodiazepina zresztą- np Xanax, Zomiren, Oxazepam itd itp. Bezpiecznie (wg ulotki) można go brać 8 tygodni. Domyślam się więc, że Coaxil bierzesz od niedawna i lekarz przepisał Ci Afobam na max 8 tygodni, do czasu, aż Coaxil się rozkręci i miną skutki uboczne. Mylę się?
    Jaką masz dokładnie diagnozę od psychiatry?

  7. alunia13 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 21 czerwca 2010, 20:48

    Uważam, że tabletki nie rozwiążą sprawy, a wręcz mogą uzależnic i wtedy będzie jeszcze gorzej. Ja radzę skorzystac z terapii, która pozwoli, byc może, na określenie źródła lęku, przyczyny choroby. Ja osobiście rozmawiałam dużo na ten temat ze znajomą psycholog, która uzmysłowiła mi jedną rzecz, a mianowicie, że opisywany napad paniki to nic innego, jak reakcja naszego organizmu na nagromadzenie zbyt wielu negatywnych przeżyc , emocji, które byc może miały ostatnio miejsce w naszym życiu i ten oto atak może zapoczątkowac chorobę - gdyż następnie ogarnia nas przeraźliwy lęk i strach, że to się znowu powtórzy. Tabletki pozwolą na krótko wyciszyc, wyrównac nastroje,a problem, niestety, dalej zostanie...

  8. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 22 czerwca 2010, 13:32

    Alunia- pierwsza, bardzo ważna kwestia- tabletki przepisywane przez psychiatrów, brane przez długi okres czasu- NIE UZALEŻNIAJĄ!!! Jedynymi lekami, jakie uzależniają, są BENZODIAZEPINY- np Xanax, Afobam, Zomiren, Oxazepam itd itp.
    WSZYSTKIE SSRI, SSRE, TLPD itd nie uzależniają!!!!!!!!!!
    Druga sprawa- owszem, zgadzam się z Tobą że leki tylko tłumią objawy- ale nie do końca!
    Leki te zmieniają chemię w mózgu i LECZĄ długotrwale (brane ok. minimum półtora roku). Lekami, które tylko chwilową tłumią objawy są np benzodiazepiny, one działają już po godzinie od przyjęcia, natomiast antydepresanty (np SSRI) dopiero po ok miesiącu, a pełne działanie po ok 3 miesiącach.
    Terapia jest bardzo ważna. To jedyna droga- leki mogą tylko wspomóc, ale terapia leczy na dłużej, pomaga oczyścić rany- zgadzam się. Najlepsze wyjście to farmakoterapia plus psychoterapia, a jaka (czy behawioralno-poznawcza czy analityczna czy jeszcze inna) to już dobiera indywidualnie psycholog.
    Co do ataków paniki. Wiesz co to są ataki paniki? Jeśli rośnie mi we krwi poziom adrenaliny i kortyzolu dostaję ataku paniki. Inna kwestia że mam zrypany Gruczoł Amygdala w mózgu i zapewne za wysoki poziom lęku, w dodatku mam poryte receptory GABA. Przeżycia też mają tutaj znaczenie, ale przede wszystkim mam porytą chemię w mózgu- a na to są leki. Terapia terapią, ale jeśli człowiek boi się wyjść z łóżka i ma myśli samobójcze- to leki ratują mu życie, bo sam nie jest w stanie nawet dojść do psychologa.


    Kusicielka- nawroty każdych z zaburzeń to coś normlanego. Ja z nerwicą też miałam rok spokoju. Ona jest jak bumerang- zawsze wraca :/ Jak widzisz zaburzenia depresyjne czy schizofrenia też nie są łatwe do wyleczenia. Dobrze, że Twój chłopak trafił do szpitala- tam go postawią na nogi. A możesz napisać do którego szpitala? Może znam. Bądz co bądz ludzie mają jakieś chore wyobrażenie o spzitalach... jakieś kaftany czy Bóg wie co ;) A oni tam często mają nawet baseny... Mniejsza z tym. Trzymam kciuki za Twojego chłopaka, ze schizo da się żyć, naprawdę.
    Polecam Ci psychiatrę na początek, potem psycholog. Diagnozę już masz, ale pewnie leków nie bierzesz. A brałaś kiedyś jakieś? Postawią Cię na nogi.

  9. Majeczka89 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 4 Podziękowania: 1

    Napisano: 25 czerwca 2010, 21:45

    Mleczna Czekolado - Afobam biorę 0,5 mg i biorę jej dwa razy na dzień po pół tabletki .. ja niewiem może są jakieś inne sposoby na wyciszenie, uspokojenie ... opanowanie tych nerwów.... :( a nie tylko te tabletki ...

  10. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 27 czerwca 2010, 18:55

    Majka- od jak dawna bierzesz Afobam i jak długo masz go brać? Od jak dawna bierzesz te leki które masz brać 'na stałe' ?? ?

  11. Majeczka89 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 4 Podziękowania: 1

    Napisano: 27 czerwca 2010, 22:11

    Wszystkie leki biorę od dwóch miesięcy , ostatnio byłam u lekarki i nic nie wspominała żeby je odstawić albo zmienić tylko przepisała kolejną receptę.. pomimo że powiedziałam że nie widzę żadnej poprawy..

  12. MlecznaCzekolada Obeznana

    Rejestracja: 2010-02 Posty: 275 Podziękowania: 75

    Napisano: 2 lipca 2010, 20:50

    SSRI czy SSRE po dwóch miesiącach już powinno dawać efekty. Ja teraz biorę SSRI już 2 miesiące, nie działa, i za 2 tygodnie na wizycie będziemy zmieniać na inny lek. Nie działa to zmieniamy. Po 2 miesiącach już powinna być widoczna zmiana.
    Co do benzo- skoro bierzesz już 2 miesiące (dopuszczalne!!!) a Twoja psychiatra nadal Ci je wypisuje- radzę Ci szybko zmienić lekarza, jak widać babie nie zależy na Twoim zdrowiu a jedynie na szybkiej i krótkotrwałej poprawie kosztem Twojego uzależnienia (które właśnie się zaczyna). Odstaw to stopniowo, byle szybko, bo wpadniesz w niezłą kupę! Z dobrego serca Ci radzę.

  13. gwiazdeczka155 Obeznana

    Rejestracja: 2011-07 Posty: 41 Podziękowania: 9

    Napisano: 1 sierpnia 2011, 9:41

    Nerwica lękowa to coś bardzo poważnego-radzę jak najszybciej udać się do specjalisty. Moja ciocia miała nerwicę lękową, bała się sama wychodzić, bała się ludzi, musiała zrezygnować z pracy z tego powodu.Dzisiaj jest lepiej, po wizytach u psychologa i aplikacji lekow zyje normalnie. Ale niestety leki musi brac juz do konca zycia.

  14. gwiazdeczka155 Obeznana

    Rejestracja: 2011-07 Posty: 41 Podziękowania: 9

    Napisano: 1 sierpnia 2011, 9:43

    Wiem, ze ciocia brała i nadal bierze clonozepam, jest super podobno, ale uzaleznia, no i teraz nie moze przestac go brac...ale czego sie nie robi dla zdrowia.

  15. teea Obeznana

    Rejestracja: 2010-04 Posty: 80 Podziękowania: 63

    Napisano: 1 sierpnia 2011, 14:10

    Majka mam te same objawy co Ty... Więc nie jestes sama...  Też boję się gdziekolwiek wyjśc sama .. W obawie że coś mi się stanie , zemdleję a nawet umrę.. Nie wiem z kąd te głupie myśli sie pojawiają ale męczę sie z tym juz od roku... Zaczeło sie własnie od szybszego bicia serca .. Po tym incydencie przyjechała po mnie karetka  . W szpitalu zrobili badania, ekg .. Wyniki także wyszły dobrze. Wczesniej jeszcze przed tym szarpało mi mięśniami ; niedobrór magnezu prawdobodobnie spowodował pogłebiająca się nerwicę.  W nocy nie moge spac, śnia mi się koszmary a niekiedy gdy się budzę odczuwam tzw. szok ( trudno mi oddychac , nie wiem co się dzieje, mam zaburzenia wzrokowe tzn. obraz mi sie tak jakby deformuje) trudno mi zasnąć... Od grudnia ubegłego roku zmagałam się z bólem łopatki i uda.. Dopiero gdy poszłam do lekarza  zapisał mi 3x  na dobę Kalms, bóle ustapiły , ale ataki lęku nie ustawały juz tak łatwo . Kiedy łapał mnie własnie  taki atak , strasznie sie pociłam , trzęsłam się , szczeka mi trzaskała a ponadto "miętoliłam" bluzkę , przy czym wykręcało mi lewą ręką.  To jest naprawde męczące.. Powoli opanowuwuje wszytskie lęki. Pomaga mi w tym mój ukochany który jest lepszy niz nie jeden psycholog :) Mam nadzieję że wszyscy Ci , którzy mają problemy z nerwicą wyleczą się z tego , a w przyszłości nie bedzie ich już gnębić ta podła choroba. Bo to naprawdę jest strasznie męczące , nie tylko psychiczne ale i fizyczne i nie można z tym normalnie funkcjonować.. Człowieka nic nie cieszy , ciągle się martwi.. Powodzenia dziewuszki ! Będe tu reguralnie wchodzic a wy w tym czasie napiszcie co u was :)

  16. em_69 Trendsetterka

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 52 Podziękowania: 32

    Napisano: 12 sierpnia 2011, 13:12

    cierpie na to od 10 lat, biotę leki od 3, jest o wiele lepiej ale jednak czuję że to tkwi dalej we mnie. Nie pozwala na normalny sen, życie bez stresu, polubienie siebie...Każdy dzień to walka, walka z samym sobą, walka o siebie, z bólem brzucha, migrenami, uporczywymi biegunkami, stanem paniki... Co prawda kontakty z ludźmi uległy znacznej poprawie ale będę już z tym życ do końca.

  17. em_69 Trendsetterka

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 52 Podziękowania: 32

    Napisano: 30 sierpnia 2011, 15:17

    teea napisał(a)

    Majka mam te same objawy co Ty... Więc nie jestes sama...  Też boję się gdziekolwiek wyjśc sama .. W obawie że coś mi się stanie , zemdleję a nawet umrę.. Nie wiem z kąd te głupie myśli sie pojawiają ale męczę sie z tym juz od roku... Zaczeło sie własnie od szybszego bicia serca .. Po tym incydencie przyjechała po mnie karetka  . W szpitalu zrobili badania, ekg .. Wyniki także wyszły dobrze. Wczesniej jeszcze przed tym szarpało mi mięśniami ; niedobrór magnezu prawdobodobnie spowodował pogłebiająca się nerwicę.  W nocy nie moge spac, śnia mi się koszmary a niekiedy gdy się budzę odczuwam tzw. szok ( trudno mi oddychac , nie wiem co się dzieje, mam zaburzenia wzrokowe tzn. obraz mi sie tak jakby deformuje) trudno mi zasnąć... Od grudnia ubegłego roku zmagałam się z bólem łopatki i uda.. Dopiero gdy poszłam do lekarza  zapisał mi 3x  na dobę Kalms, bóle ustapiły , ale ataki lęku nie ustawały juz tak łatwo . Kiedy łapał mnie własnie  taki atak , strasznie sie pociłam , trzęsłam się , szczeka mi trzaskała a ponadto "miętoliłam" bluzkę , przy czym wykręcało mi lewą ręką.  To jest naprawde męczące.. Powoli opanowuwuje wszytskie lęki. Pomaga mi w tym mój ukochany który jest lepszy niz nie jeden psycholog :) Mam nadzieję że wszyscy Ci , którzy mają problemy z nerwicą wyleczą się z tego , a w przyszłości nie bedzie ich już gnębić ta podła choroba. Bo to naprawdę jest strasznie męczące , nie tylko psychiczne ale i fizyczne i nie można z tym normalnie funkcjonować.. Człowieka nic nie cieszy , ciągle się martwi.. Powodzenia dziewuszki ! Będe tu reguralnie wchodzic a wy w tym czasie napiszcie co u was :)


    też cierpiałam, nawet myslałam o najgorszym ale teraz po Asertinie jest o niebo lepiej...może idź do lekarza, naprawde Twoje życie sie zmieni na lepsze.

  18. jadziutka Ekspertka

    Rejestracja: 2011-08 Posty: 53 Podziękowania: 12

    Napisano: 18 września 2011, 22:57

    Miałam ale wyleczyłam dzięki chińskim tabletkom przeciw kamicy nerkowej. Genialne.

  19. anetaa21 Konto usunięte

    Rejestracja: 2011-09 Posty: 26 Podziękowania: 4

    Napisano: 26 września 2011, 19:09

    i ja to mam, miałam.. pomógł mi JEZUS  :)  a nie zaden doktorek..

  20. lidka1 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2013-09 Posty: 1 Podziękowania: 1

    Napisano: 13 września 2013, 19:44

    kochani
    Jestyeście jeszcze bardzo mlodzi.Ja mam58 lat i bardzo powazne klopoty z nerwicą.otóz glownym moim problemem po wszystkichPERYPETIACH nerwicowych o których juz nie bedę pisać jest to że strasznie pogorszyła mi sie pamięć,typu wmawiam koleżance że wysyłałam do niej e-maila miesiąc temu a to nieprawda bo rozmawiałyśmy tylko o danej sprawie i ustalilismy że nie będziemy mailować,może na poczatek powiecie czy ktoś z was tak ma czy robięsię debilką

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość LuluMag

Podobne tematy ostatni post
Brak nowych postów Niedobór magnezu
( 1, 2 ) Autor: Butterfly92, 2 stycznia 2012, 15:01
  • 38 odpowiedzi
  • 7878 wyświetleń
jasta822
Brak nowych postów ciągle jestem ZŁA!!! Autor: nikolka, 19 lutego 2010, 20:26
  • 12 odpowiedzi
  • 1076 wyświetleń
Marika250

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.