nie rozumiem...
odpowiedz-
Napisano: 4 kwietnia 2010, 21:53
rozstalam sie z chlopakiem jakies 3 miesiace temu. w sumie pisalismy ze soba ale zadko sie widywalismy. dzis sie z nim zobaczylam i chcialam oddac mu przenet ktory kiedys mi dal. nie chcial go przyjac wiec polozylam go na lawce. strasznie sie wkurzyl i go wyrzucil po czym powiedzial ze nie mam juz sie do niego odzywac-NIGDY... dlaczego tak go to zdenerwowalo chcemy sobie zapomniec, wiec nie zrozumialam. -
Napisano: 5 kwietnia 2010, 9:26
To było z lekka chamskie wobec niego. Pokazałaś mu w ten sposób, że nic dla Ciebie nie znaczył... -
Napisano: 5 kwietnia 2010, 10:53
W ten sposób nie oddaje się prezentów, mogłaś go gdzieś na dnie szafy zakopać albo nawet wyrzucić, ale nie oddawać, nie wypada i tyle.




