- gypsy napisał(a):
Olejków to ja używam, ale do kąpieli. Czasami smaruję ciało oliwką dla dzieci johnsona, ale sądzę, że to nie o takie olejki Wam chodzi
Wolę chyba jednak nasmarować ciało balsamem a perfum nadal używać
Z ciekawości to jakie są olejki, które można uzywać zamiast perfum?
Gypsy, ja też jestem trochę w kropce, bo mam wrażenie, że ten wątek to jeden wielki misz-masz pojęciowy.
Spróbuję tu trochę posprzątać.
Otóż odniosłam wrażenie, że mówimy tu jednocześnie i naprzemiennie o kilku różnych sprawach.
Olejki zapachowe to pojęcie używane często dla określenia czystych substancji zapachowych, które rozcieńczone wchodzą w skład tego, co normalnie nazywamy perfumami.
O poziomach koncentracji nie będę się rozpisywać, jeśli ktoś jest zainteresowany, to trochę pisałam o tym tu:
http://sabbathofsenses.blogspot.com/2009/11/subiektywny-mini-poradnik-dla-lucka-...
Drugie zastosowanie pojęcia "olejki zapachowe" dotyczy olejowych roztworów ekstraktów czyli stężonych olejków zapachowych jednej (zwykle) rośliny używanych do aromaterapii czyli na przykład do kominków zapachowych.
To, o czym wspominają Kasior, czy Adapol to olejki pielęgnacyjne zawierające kompozycję zapachową. Ich funkcją jest pielęgnacja skóry - nadawanie jej zapachu to bonus mający uprzyjemnić użytkowanie (większość obecnych na rynku produktów kosmetycznych jakąś tam kompozycję zapachową zawiera).
I wreszcie docieramy do tego, co chyba jest tematem wątku (choć pewności nie mam) perfumy w olejku.
Substancje zapachowe mogą być rozpuszczane nie tylko w spirytusie, ale też w wodzie (tak zwane perfumy wodne), oleju czy nawet utrwalane w zestalonych olejach (solid perfume). Perfumy w oleju sa zwykle bardzo mocno stężone - taki roztwór nazywamy często attarem. Nie nadają się do pielęgnacji skóry - nie tylko ze względu na bardzo wysoką zwykle cenę, ale tez dlatego, że maja morderczo intensywny zapach. Wystarczy dosłownie kropla (albo mniej), żeby pachnieć przez wiele godzin. Przykładem mogą być to perfumy Reginy Harris, czy attary Amouage.
Tak więc Gypsy - zamiast perfum można używać perfum olejowych.
W innych przypadkach można poeksperymentować: sama mam za sobą eksperymenty nie tylko z olejkami do kominków, ale też z esencjami do użytku spożywczego, ale zapach nie powala trwałością, konsystencja jest zwykle tłusta i średnio dobrze się wchłania, a dodatkowo takie domowe wyroby mogą barwić skórę. To już lepiej dolać kilka kropel perfum do zwykłego olejku pielęgnacyjnego.