on jest dużo starszy...
odpowiedz-
Napisano: 15 listopada 2011, 8:41
jestem tego samego zdania, bo skoro już od samego początku są jakieś konflikty to nie można liczyć że później się coś zmieni. Później pojawiają się dodatkowe problemy związane choćby ze wspólnym mieszkaniem, wspólnych decyzjach czy w piorytetach. Skoro ty chcesz dziecko a tówj partner nie to chyba powinna ci się zapalić "czerwona lampka" czy warto dalej iść w ten związek jeśli macie tak odmienne zdanie na ten temat. Chyba dla większości kobiet sprawa macieżyństwa jest ważna i istotna i prędzej czy później kobieta pragnie mieć swojego małego łobuziaka. -
Napisano: 15 listopada 2011, 16:09
Wiecie co, a ja ostanio czytałam książkę, w której było o rozmowach w sprawie procesu moderowania zmian decyzji, własnego nastawienia na dany temat. Jak ulał by do tej sytuacji pasowała
-
Napisano: 15 listopada 2011, 16:14
Różmoca wieku wydaje się być tu drugorzędnym problemem. Większym jest różnica poglądów na zasadniczne rzeczy. Mam podobny problem z kwestią dziecka- mój chłopak chce je mieć, ja nie. I cóż- klops. -
Napisano: 16 listopada 2011, 19:50
Ale podejrzewam, że ty nie masz na karku 50-tki i masz jeszcze na to czas żeby zdecydować się na dziecko. A swojemu chłopakowi powiedz, że przede wszystkim ty musisz być zdecydowana i gotowa na dziecko, bo na tobie spocznie niemal cały ciężar jego wychowywania i się nim zajmowania (prznajmniej w pierwszym etapie jego życia). Jesli nie będziesz na to gotowa to będziesz czułą się nieszczęśliwa i sflustrowana.
Temperoofka a możesz napisać co to za książka? zaciekawiłaś mnie. -
Napisano: 18 listopada 2011, 21:56
Myślę, że na dziecko przyjdzie czas i poczujesz to w sobie, bo żeby mieć dziecko trzeba CHCIEĆ je mieć (oczywiście upraszczam, ale to ważne).
A książka, o której pisałam to "konflikty między ludźmi". Serdecznie polecam, właśnie kończę ją doczytywać... trochę tak wybiórczo sobie czytałam. Bardzo dużo fajnych wątków jest w niej poruszonych. Mediacje, mechanizmy konfliktów, rozwiązania... a wszystko łatwym językiem, nienużącym i wyjaśniającym o co chodzi. Polecam! -
Napisano: 20 listopada 2011, 18:00
dzięki temperoofka za tytula tej książki. Na dziecko trzeba być zdecydowanym albo z drugiej strony czasami trudno w sobie znaleźć taką pewność że jest się gotowym. Ale zawse pozostaje 9 miesięcy żeby, kiedy w brzuszku rozwija się mały człowieczek poczuć w sobie powołanie do macieżyństwa:] -
Napisano: 20 listopada 2011, 22:11
aniol_8 i tu masz racje!Nie zawsze da się zaplanować,czasami po prostu przychodzi moment,lub odpowiednia osoba,gdy czujesz,że to On,że chcesz mieć dziecko!Ja jakoś specjalnie nie układałam sobie życia,nie myślałam o rodzinie,o dzieciach,choć mój związek trwał ponad 3lata ze starszym ode mnie facetem,i nagle wszystko wykruszyło się,przez taką bzdurę - zamyśliłam się,czy warto żałować?Szkoda było tylko tyle lat...Ale nic złego,co na dobre nie wyjdzie - poznałam miłość swojego życia,po pół roku już byliśmy małżeństwem i potoczyło się - bez planowania.Daliśmy rade,dzieci są teraz naszym największym skarbem,pokonaliśmy mnóstwo problemów,a teraz jesteśmy,zresztą zawsze byliśmy,szczęśliwi
-
Napisano: 20 listopada 2011, 22:32
A ja jednak uważam,że bywa, iż ktoś nie chce i nigdy nie będzie chciał mieć dziecka i nie jest to kwestia tego,że nie dojrzał do jego posiadania ,ale iż dojrzał do tego poziomu samoświadomości, by wbrew powszechnym opiniom ,rozeznać w sobie brak powołania do rodzicielstwa. -
Napisano: 28 listopada 2011, 16:54
temperoofka napisał(a)
Myślę, że na dziecko przyjdzie czas i poczujesz to w sobie, bo żeby mieć dziecko trzeba CHCIEĆ je mieć (oczywiście upraszczam, ale to ważne).
A książka, o której pisałam to "konflikty między ludźmi". Serdecznie polecam, właśnie kończę ją doczytywać... trochę tak wybiórczo sobie czytałam. Bardzo dużo fajnych wątków jest w niej poruszonych. Mediacje, mechanizmy konfliktów, rozwiązania... a wszystko łatwym językiem, nienużącym i wyjaśniającym o co chodzi. Polecam!
Super jest ta ksiażka o której piszecie
Znam ja doskonale
Mnie pomogła w wielu podbramkowych sytuacjach w moim życiu. To jest taka ksiazka dla psychologów tylko. Napisana jest fajnie i przystepnie.
A co do spotykania sie ze starszym facetem.... Ja odradzam. Bylam kiedys w takiej sytuacji, dobrze jest wyłacznie "do czasu". Ale to na dluższa opowieść jest... i to bolesna w dodatku... -
Napisano: 4 lutego, 15:31
Witam
Też mam starszego partnera jestem prawie w tym samym wieku co ty a mój partner ma też prawie tyle samo lat co Twój
Jesteśmy razem już od 4 lat. Tak jak napisała "N_O_A" nie martw się co będzie za kilka lat. Jeśli jesteś szczęśliwa to ciesz się tym, niech życie zweryfikuje jak sprawy potoczą się dalej. Ja od siebie życzę powodzenia i przede wszystkim umiejętności kompromisu 







