Pierwszy pocałunek. Jaki był?Ile miałyście lat?
odpowiedz-
Napisano: 23 stycznia 2010, 15:18
hej!ja mam lat 15 i jeszcze się nie całowałam
mój pierszy musi być czuły i sympatyczny ale nie wiem jak to się robi -
Napisano: 24 stycznia 2010, 20:44
Jagonia nie boj sie to samo jakos wyjdzie. Napewno bedzie dobrze. Jak zaczniesz sie z nim calowac to on wyczuje ze to ten pierwszy i cie poprowadzi. Bedzie dobrze.
)) Pozdrawiam. -
Napisano: 24 stycznia 2010, 23:02
Jako starsza koleżanka, zapewniam Cię, że uczucie samo Cię pokieruje
Nic się nie stresuj, tylko daj się ponieść emocjom, a będzie dobrze. -
Napisano: 27 stycznia 2010, 12:14
Cześć! czytając ten wątek na forum trochę się martwie, bo mam 16 lat i jeszcze nie miałam chłopaka i sie nie całowałam (dziesięcioletnie dziewczynki są bardziej doświadczone ode mnie), ale szczerze mówiąc nie śpieszy mi się i wole poczekać na kogoś naprawde wyjątkowego
pozdrawiam ;D -
Napisano: 11 lutego 2010, 18:15
ja miałam 14 ;P
a pocałunek dla zabawy xd
nie z tym jedynym, bo nigdy nim nie był .haha.
oj ja chyba byłam, jestem z tych, co sprawdzają swoje możliwości
jeśli się rozumiemy xd
pozdrawiam
-
Napisano: 11 lutego 2010, 19:43
Miałam 14 lat. On też. Byliśmy na dyskotece
Wszędzie było pełno dymu, światła i alkoholu co dziwne (dziwne na 14latków). Pełno ludzi w koło nas !
Zapytał mnie czy chcę sie całować. Powiedziałam że tak, bo myślałam że chodzi mu o zwykłego całusa
A tu nagle takie nieprzyjemne szczerze mówiąc zaskoczenie! haha... Było mokro, nieporadnie, i wszyscy sie na nas gapili.... Ale cóż, chociaż pamiętam
A pierwszy całus jak miałam 6lat, on miał 10
I byliśmy razem rok czasu! haha
Opowiem Wam też coś zabawnego:
poszłam z koleżanką po moją siostrę do przedszkola, koleżanka miała odebrać 3 letniego brata. Brat wchodzi do szatni, ale zamiast do nas to podchodzi do małej dziewczynki, klęka przed nią (!), i pyta :
-Czy chcesz zostać moją żoną?
Na co ona- TAK!
A on wstał i śliniaka z nią
DDDD
Ludzie wyli ze śmiechu pół godziny
DDD
-
Napisano: 17 lutego 2010, 16:31
Ja miałam 14 lat. Pomimo wszystko nie żałuję, on miał 18 lat, to był jego pierwszy raz, było to na ognisku, po 2 piwach.
Uczucie było bajeczne, potem byliśmy ze sobą.
A teraz? Kurdę chyba mam problem, bo albo całuję się grając w butelkę, albo podczas jednorazowych imprez (potem udajemy, że się nie znamy). A jeśli już jestem z chłopakiem, to zrywam po 2 tygodniach. Nie umiem dłużej... I w ogóle moja koleżanka jest bez pocałunku ponad rok, a ja ponad miesiąc i nie umiem już dłużej, codziennie mam w głowie jakiś ciekawy kąsek! Ludzie-mam głoda! -
Napisano: 20 lutego 2010, 18:08
ja mam 16 lat i sie nie calowalam
mam chlopaka z ktorym chodze miesiac niecaly..
on jest bardzo niesmialy ale na gg czesto mowi ze chce sie pocalowac ale ja mysle ze on chce zrobic to z jezzyczkiem ale ja mu mowilam ze ja nie mam tego za soba jeeszcze...
boje sie ze jak kiedys bedziemy sami to moze to zrobic a ja nie bede umiala sie calowac...
co o tym myslicie? -
Napisano: 20 lutego 2010, 18:56
Ja mam 16 lat i nie śpieszy mi się jeszcze także się nie całowałam -
Napisano: 20 lutego 2010, 19:25
Umiesz, kochana, na pewno umiesz. Bo ja też ,,nie umiałam", a jak przyszło codo czego, to umiałam, choć nie ćwiczyłam xD Improwizacja, wszystko na żywioł!
-
Napisano: 21 lutego 2010, 20:17
14 miałam, kolega też szczaw o rok młodszy był
ale nie żałuję i mam nawet dobre wspomnienia. -
Napisano: 21 lutego 2010, 23:01
zaintrygował mnie ten temat. tak mnie wciągnął ze juz godzine siedze i czytam aż wspomnienia powróciły. a tak w ogóle to myślę iż jestem tu najbadziej doświadczona z was ponieważ mając już 4 lata miałam ślub i nawet mój narzeczony kupił mi pierścionek (w prawdzie plastikowy za 1zł ale bez przesady, nie czepiajmy się drobiazgów). niestety odszedł gdy zobaczył mnie z moim kolegą maćkiem jak kilkakrotnie wymienialiśmy się tą samą gumą do żucia.. do dziś nie przyznaje się do mnie i pewnie nie dlatego że nie widzieliśmy sie już od 12 lat, po prostu bardzo to chłopak przeżył, zresztą nie zasługiwał na mnie bo całowałam się jeszcze z dwoma innymi.. to było moje najbardziej traumatyczne przeżycie.. aż do tej pory z nikim się nie całowałam.. -.- -
Napisano: 28 lutego 2010, 9:22
ja mam 15 lat i jeszcze się nie całowalem, trochę się boje bo mam dziewczyne którą bardzo kocham i boje się że coś zwale, i powiedzcie mi co z rękami? gdzie je trzymać?;d -
Napisano: 28 lutego 2010, 13:02
magdolna10 napisał(a)
[QUOTE=wilddancer;34434]Skoro masz 12 lat, to nie wsuwaj języka w ogóle. Jeżeli gry komputerowe, lalki Barbie i Cartoon Network już Cię nie kręcą (a szkoda), to chociaż nie całuj się z języczkiem... Nie możesz po prostu być dziewczynką, która bawi się z rówieśnikami (może poza graniem w gumę
)? ....
Moim zdaniem wiek nie gra roli,sama mam 12 lat i sry,że Ci tak powiem,ale musisz być głupia,skoro uważasz,że 12 latki to dzieci.Sry,ale właśnie wkraczamy już w okres dojrzewania,więc nie masz prawa tak o 12 latkach mówić.A właśnie,że nie gram w gumę,tylko spotykam się z chłopakami i powiem Ci,że skoro uważasz,że 12 latki mają dziecięcy urok to się mylisz.Już niektóre 1 latki są w gimie,bo bd miały 13.!!!.
Droga dorosła dwunastolatko (która prawdopodobnie jest już w "gimie", cokolwiek to znaczy).
Obawiam się, że nie mówimy tym samym językiem. Gdy nauczysz się pisać po polsku, daj znać : ) -
Napisano: 28 lutego 2010, 14:22
12 latka co sie spotyka z chłopakami i całuje z językiem?
Hah, Boże patrzysz i nie grzmisz !
Tak, myślę że 12 latka to dziecko. Moja siostra ma prawie 11 lat i to jest dziecko. Faktycznie, ma w klasie kilka idiotek które zachowują się jak napuszone dwudziestki, ale takie dzieciaki powinno się tępić, a raczej nie te dzieciaki a ich pojeb** mamusie. -
Napisano: 28 lutego 2010, 14:29
To okropne, że takie dzieci pędzą już ku dorosłości. Ale myślę, że to już często nie jest wina rodziców, tylko presja otoczenia. Wizja dwunastolatek całujących się z języczkiem i uprawiających seks jest dla mnie przerażająca. Dlaczego dzieciństwo stało się takie niemodne? -
Napisano: 2 marca 2010, 14:20
ODPOWIEM : mateuszpl60
Co z rękami? Głupio jest je trzymać sztywno, lepiej może objąć dziewczynę, hm, może pogładzić po włosach, ja myślę, że to z chwilą przychodzi samo, samo z siebie.
Nawet jeśli coś zawalisz, to i tak będzie pięknie- zobaczysz!
-
Napisano: 2 marca 2010, 17:39
ale z ta dwunastolatka to ez uwazam ze nie nie jestes wcale dorosla tylko dziewczyny w tym wieku sie uwazaja za bardzo dojrzale i dorosle....owszem zaczyna sie wtedy mniej wiecej wiek dojrzewania ale bez przesady... ja wcale nie mowie ze nie mozesz sobie miec blizszego kolegi ale z tym jezyczkiem...uuuu zaskoczylas mnie...
ja mam 16 lat i wcale za taka wielka dorosla sie nie uwazam no ale napewno jestem bardziej odpowiedzialna i nie podchodze do tego tak jak do kolejnej zwyczajnej rzeczy .. taki moment jest wazny dla kogos kto mysli nad tym co robi ..
no i wogole skoro w takim wieku dziewczynki za przeproszeniem leca w slimaczka ze swoim ''chlopakiem''(tak naprawde to jeszcze dziecko ktore mysli o grach i samochodzikach zdalnie sterowanych) to co zrobi jak bedzie miala przykladowo 16 lat? Co pojdzie sobie do lozka z jakims kolejnym malolatem bo tez bedzie chciala zobaczyc jk to jest?
nie mowie tego zeby cie obrazic ale po to zrbys przejzala na oczy
pozdrawiam...troszke sie rozpisalam ale to moje zdanie
-
Napisano: 9 marca 2010, 22:19
Osobiście nie popieram zachowania i tego co reprezentują sobą niektóre osoby, ale już nie pamiętacie jak to było mając te 12 czy 13 lat..? Zapewne też czuliście się strasznie dojrzali.
A co do całowania to każdy ma swój czas i na każdego przyjdzie pora









