Pierwszy pocałunek. Jaki był?Ile miałyście lat?

  1. snikers Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 7 Podziękowania: 1

    Napisano: 25 lipca 2009, 19:19

    wilddancer napisał(a)

    To było 16 lat temu. On miał na imię Mateusz i zawsze mnie onieśmielał... Miał najlepsze zabawki z całej mojej przedszkolnej grupy, nosił piękną bluzę z jakąś postacią z bajki Disneya i był o rok starszy (miał całe 5 lat!). Pocałował mnie w piaskownicy, kiedy bawiliśmy się w dom. Niestety, kilka dni później rzucił mnie dla Asi ze Smerfów. ;( Do dziś się nie pozbierałam...



    swietne ! :P to sie nazywa pierwszy pocałunek ! :P tez bym tak chciala heh :P ale juz za pozno niestety :P

  2. paulina300808 Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-04 Posty: 11 Podziękowania: 3

    Napisano: 28 lipca 2009, 11:09

    ja miałam 16 lat gdy pocałowałam się z chłopakiem, był moim pierwszym i ostatnim. 3 lata później został moim mężem. ;-) przed pierwszym pocałunkiem spotykaliśmy się półtora roku.takie młode dziewczyny są naiwne i mają szczęście gdy zakochają się w porządnym facecie. nie każda ma szczęście i zostaję tylko wykorzystana;-(

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  3. Lady_Flaufl Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 2 Podziękowania: 1

    Napisano: 29 lipca 2009, 16:34

    Mam 12lat i jeszcze sie niecalowalam, ostatnio jak mialam chlopaka to nawet sie niespotykalismy bo on niemial oczywiscie czasu, a jak juz mielismy sie spotkac to on se pojechal na plaze to poprostu zal... Teraz mam chopaka z kturym dopiero co zaczelam chodzic... Jeszcze przed chodzeniem bylismy przyjaciulmi i codziennie sie ze soba spotykalismy...zeby pogadac lub pograc w cos np. ostatnio gralismy 6 dni8 pod zad w football amerycanski a w tej grze sie na siebie zuca, ale wedug niego na dziewczyne to tak trohe gupio sie rzucac wiec mnie przytula i wyrywal mi pilke... bardzo sie do siebie zblizylismy i ze soba gadalismy. on spytal sie o chodzenie przed moim wyjazdem do niemiec jeszcze nie wrocilam wracam za 4 dni. dzis snil mi sie o nim sen : szam po chodniku z moja siostra 17-letnia i on szedl z jakimis swoimi kumlami i podszedl do mnie a ja od razu spytalam sie cicho czy jutro sie spotkamy. On nieusyszal i wzial mnie do siebie blizej, tak blisko ze prawie stykalismy sie ze soba ustami dosownie 5 minimetrow zapal mnie za reke a ja jeszcze raz sie go spytalam on odpowiedzial ok. i tak skonczyl sie moj sen. Ten sen wygladal wedlug mnie jakbysmy chcieli sie pocalowac ale niemozemy. I teraz strasznie boje sie naszego spotkania... On napewno sie juz calowal a ja nigdy, moge prosic o jakies rady co do calowania ?

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  4. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 29 lipca 2009, 19:33

    Fantastyczny sen;] bajeczny...
    moim zdaniem 12 lat to troszkę... malutko jak na te sprawy.
    Ale jak już pytasz...
    daję jedną radę...
    - Nie wkładaj języka jak zdechłej ryby...;]
    Niech będzie on jak urwany ogon jaszczurki...
    Ehh... te porównania...

    2 użytkowników podziękowało za tę wiadomość Olka12327 diwa82

  5. wilddancer Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 193 Podziękowania: 54

    Napisano: 29 lipca 2009, 19:37

    Skoro masz 12 lat, to nie wsuwaj języka w ogóle. Jeżeli gry komputerowe, lalki Barbie i Cartoon Network już Cię nie kręcą (a szkoda), to chociaż nie całuj się z języczkiem... Nie możesz po prostu być dziewczynką, która bawi się z rówieśnikami (może poza graniem w gumę :P )?

    Boże, gdzie podziała się piękna niewinność dzieci z podstawówki?!

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  6. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 29 lipca 2009, 19:55

    hehe...
    Też prawda... miałem to tutaj zaznaczyć, ale skoro na tym forum wiek nie gra roli...
    "Przymknąłem oczy" i dodałem kilka latek...
    No fakt że w tym wieku to jeszcze dużo rzeczy nie wypada, ale jak to mawiają... świat idzie do przodu...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  7. wilddancer Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 193 Podziękowania: 54

    Napisano: 29 lipca 2009, 20:02

    Idziemy do przodu, ale w złym kierunku. Niedługo wokół nas pojawią się dziesięcioletnie matki.

    2 użytkowników podziękowało za tę wiadomość Olka12327 Ardnaskela

  8. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 29 lipca 2009, 21:07

    To jest porażka teraz jak się dowiaduję co chwilę o tym że dzieci rodzą dzieci...
    Cholera, normalnie obrzydzenia można dostać...
    W głowach się miesza młodym dziewczynkom, które nawet jeszcze podstawówki nie skończyły...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  9. wilddancer Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 193 Podziękowania: 54

    Napisano: 29 lipca 2009, 21:14

    Masz rację! Myślę, że to głównie przez media i źle interpretowane "bezstresowe wychowanie". Jeżeli z każdej strony jesteśmy bombardowani seksem, a w pismach dla małych dziewczynek są porady w stylu "jak zdobyć chłopaka", naturalnym staje się, że dzieci porzucają swoje niewinne rozrywki i zaczynają zbyt wcześnie interesować się swoją seksualnością. Do tego dochodzą rodzice, którzy na wszystko dzieciom pozwalają i są zbyt zapracowani, by poświęcić im wystarczającą ilość uwagi.

    Do seksu trzeba dojrzeć, a nie wydaje mi się, by osoby w przedziale wiekowym 10- 12 lat można było określić mianem dojrzałych. (niektórych czterdziestolatków nawet nie można tak nazwać)

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  10. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 29 lipca 2009, 21:24

    sam lepiej bym tego nie ujął...
    Odbija teraz dziewczynom w wieku 15-18 (nie wszystkim oczywiście- o wyjątkach mowa), a co dopiero wiek ok 13 lat - to jest naprawde masakra co się dzieje...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  11. glamorous Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 2 Podziękowania: 1

    Napisano: 30 lipca 2009, 11:27

    ja miałam 17 lat, ale nie kochałam tego chłopaka ,
    on chyba bardziej się stresował ode mnie, bo bardzo się ślinił xD, ale cóż, każdy całuje, jak umie xD

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  12. Lady_Flaufl Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 2 Podziękowania: 1

    Napisano: 30 lipca 2009, 15:50

    Ja niemowie tu o sexie tylko o calowaniu ludzie jestescie na tyle starzy ze nieumiecie na to odpowiedziec, i to normalne w tym wieku pul wieku temu tez tak bylo ale wy tego niepamietacie...

  13. meg.ann Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 82 Podziękowania: 59

    Napisano: 30 lipca 2009, 20:25

    DarQ ok zgadzam się z Tobą, aleee! ^^
    ale czemu winisz akurat dziewczynki, przecież skoro zachodzą w ciążę to chyba nie same ze sobą - zatem młodym chłopcom także odbija. xD

    rzeczywiście 12 lat to troszkę za wcześnie na tego typu zbliżenia. - po co chcesz skrócić sobie dzieciństwo? pozdrawiam.

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  14. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 30 lipca 2009, 20:35

    Meg.ann
    Nie winię tylko dziewczyn bo przecież wiadomo że po obu stronach wina leży, ale skoro chłopak nie jest mądry to dziewczyna powinna być bardziej wyrozumiała, bo to w końcu ona zachodzi w ciąże...
    Kobieta jakby nie patrzeć jest bardziej winna w takich sprawach... dlatego bo powinna myslec na co się zgadza, jeśli chłopak nad tym nie pomyśli...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  15. sasetka Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 10 Podziękowania: 4

    Napisano: 30 lipca 2009, 21:29

    ...z tym ze wina jest po obu stronach to się zgodzę ale że.."Kobieta jakby nie patrzeć jest bardziej winna w takich sprawach" -to powiedziałeś-phi męska solidarność..he he:/ Wątpię że dziecko w wieku 12 lat jest w stanie myśleć o konsekwencjach tego co robi.. a mówiąc o starszych dziewczynach to chłopak też powinien zastanowić się czy chce zostać... młodym tatusiem...nawet gdy "nie jest mądry" ;) jak to powiedziałeś...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  16. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 30 lipca 2009, 22:14

    No i właśnie w tym rzecz że nie...
    Bo chłopak teorytycznie tatusiem będzie, ale praktycznie nim nie musi zostać...
    Natomiast mamusia w obu wypadkach musi zostać matką - to ona dziecko rodzi i nosi je w sobie...
    Chłopak może sobie to "popierdzielić" bo tak się dziś dzieje, więc nie sugeruj że tutaj chłopak powinien być mądrzejszy.... To w dziewczynie jest największa odpowiedzialność i ona za to odpowiada najbardziej...
    Ona ma przewalone, w domu i wszędzie indziej...
    O tym że chłopak jest ojcem nie musi nikt wiedzieć...
    Tak bywa niestety... I nie piszę tak tylko dlatego że kobietą nie jestem... Gdybym nią był myślał bym w ten sam sposób...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  17. sasetka Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 10 Podziękowania: 4

    Napisano: 30 lipca 2009, 22:40

    ogólnie mówiąc to wcale nie musi, wiele dziewczyn (czego nie popieram) oddaje swoje dzieci... np właśnie tylko dla tego ze sa za młode albo nie mają poparcia rodziny...
    juz pisałam ze wina lezy po obu stronach i nie sugeruje sie ze chłopak musi byc madrzejszy.. a z tym że dziewczyna ma bardziej przewalone to racja ale to nie znaczy od razu że tylko ona powinna myslec o konsekwencjach i tylko ona powinna byc odpowiedzialna... chłopak tez powinien o tym myslec szczególnie jak mu zalezy na dziewczynie z która jest...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  18. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 30 lipca 2009, 23:02

    no ... wtedy to juz co innego...
    Ale jak jest inaczej to chłopak zrobi co chce i odchodzi, a dziewczyna z tym zostaje...
    Wtedy to ona powinna myślec... bo prawde mówiąc nie jednego chłopaka pewno to wali co dalej... znika i koniec...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

  19. meg.ann Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 82 Podziękowania: 59

    Napisano: 31 lipca 2009, 16:29

    no dobrze, ale Ty mówisz o tym jak facet się zachowuje po tym jak kobieta zachodzi w ciąże... - rzeczywiście może to sobie olać, ale chyba wie skąd się biorą dzieci i w jego interesie leżałaby chociaż zastosowanie prezerwatywy (jeśli dziewczyna nie zażywa tabletek) - a założę się, że co najmniej połowa mężczyzn nosi zabezpieczenie w portfelu, jeśli wie, ze jest zdecydowany na seks.
    wniosek: odpowiedzialność jest taka sama.!!!

    2 użytkowników podziękowało za tę wiadomość Olka12327 FallenAngel

  20. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 31 lipca 2009, 19:42

    Tak masz rację że w jego interesie była by sprawa z prezerwatywą, ale tylko wtedy kiedy byłby lojalny i zależało by mu na dziewczynie, a taki gość który dziewczyne ma gdzieś to po co ma zakładać gumę ?? ?
    Zastanów się, wtedy to leży tylko i wyłącznie w interesie kobiety, bo to ona ostatecznie godzi się na seks, ostatecznie ponosi tego konsekwencje i ostatecznie nosi ciąże... To nie facet ma później mase problemów, to kobieta się musi z nimi zmagać... (czasem niestety sam na sam)To wcale nie jest jego interes... Bez gumy jest ponoć o wiele większa przyjemność dla niego, więc dlaczego miałby chcieć ją zakładać...?bezsens troche...
    Tylko chłopak który kocha kobiete powinien zdawać sobie sprawe z tego że może dziewczynie życie zepsuć, i skoro ją kocha to bez wachania jego interes jest aby gumę założyć... (bo nie chce dla niej złego) ale taki przykładowy koleś... no pomyśl sama... To jest interes każdej kobiety bo to ona się zabezpiecza... a jakby nie patrzeć to wszelakie zabezpieczenia, prezerwatywa też służą tylko i wyłącznie kobiece, facetowi one nie potrzebne, ON NIE ZACHODZI W CIĄŻE - i nie jego interesem jest zakładanie zabezpieczenia... Dla przykładu - stoi dziwka przy drodze, ktoś stanie bierze dziwkę do auta i co, gość się przejmuje tym że dziwka nie ma się jak zabezpieczyć, przejmuje się tym żeby założyć gumkę? NIE! po co? W ciąże zachodzi dziwka, nie on... tak samo w życiu... kobieta zachodzi w ciąze... a na moment dla chłopaka liczy się wieksza przyjemność, a nie jakieś tam zabezpieczenia... Dlatego to dziewczyny powinny o tym myśleć...
    Może głupi przykład z ta dziwką ale logiczny... Pomyślcie, no...
    A to co ma przynajmniej połowa osobników płci męskiej w portfelu pozostawiam bez komentarza...

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Olka12327

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.