Pierwszy pocałunek. Jaki był?Ile miałyście lat?

  1. ashanti Początkująca

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 54 Podziękowania: 15

    Napisano: 14 września 2009, 19:01

    dobra dobra ;d nie będę rżneła głupa ;d nie jezdem Ola :D Sylwia mi na imie ;D :D sorry ;d :P

  2. ashanti Początkująca

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 54 Podziękowania: 15

    Napisano: 14 września 2009, 19:01

    dobra dobra ;d nie będę rżneła głupa ;d nie jezdem Ola :D Sylwia mi na imie ;D :D sorry ;d :P

  3. Oliwiaa Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-09 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 16 września 2009, 16:02

    Mam pewnien problem...chodzi o to ze mam chłopaka...ma on 17lat i wieksze doswiadczenie .ja natomaiast mam 14 .Kiedys prez kilka lat bylismy przyjaciółmi a teraz zostalismy para.niedawno zaczelismy ze soba chodzic ale ja przy nim bardzo sie wstydze.jeszcze nigdy sie nie całowałam .on jest cierpliwy ale za jakis czas moze mu sie znudzic ze jego dziewczyna nie umie sie calowac...nie wiem jak to ma wygladac....pomózcie mi :(

  4. megan14 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 13 Podziękowania: 8

    Napisano: 17 września 2009, 10:11

    Na to nie ma instrukcji. kazda dziewczyna sie boi stresuje przed tym pierwszym pocalunkiem. Potrzebna jest odpowiednia chwila, nastroj. Przy pierwszym razie mistrzem nie bedziesz ale gwarantuje Ci, że Ci sie spodoba. Jak to sie stanie jakos instynktownie sama bedziesz wiedziala co robic. :)

  5. ashanti Początkująca

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 54 Podziękowania: 15

    Napisano: 20 września 2009, 21:59

    najlepiej żeby było smontanicznie a nie planowane :) )

  6. Kamaa Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 27 września 2009, 22:10

    Tak naprawdę nigdy się jeszcze nie całowałam... i boje się że jeśli będzie taka okazja to nie będe umiala i bedzie mi przeszkadzał nos ;(

  7. Dariaaa Obeznana

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 125 Podziękowania: 69

    Napisano: 28 września 2009, 16:56

    Kamaa wiesz co jest najważniejsze? żebyś się tym nie zadręczała :) bo wtedy faktycznie może cię po prostu zjeść stres. a prawie każdy przeżywa kiedyś swój pierwszy pocałunek :) jest to bardzo wyjątkowy moment :) bo robisz coś właśnie pierwszy raz, ale jest to sprawa bardzo naturalna i umiejętność tego mamy w sobie ;) nagle w tym momencie wiesz co robić, przynajmniej ja miałam takie odczucia :) nooo i ważne jest to, żeby ten pocałunek przeżyć z kimś k togo kochasz i wiesz, że on też darzy cię takim uczuciem, że w razie twoich obaw zrozumie :) ale sumą sumaru nie masz się czego bać, bo to serio nic strasznego, wręcz przeciwnie :)

  8. meg.ann Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 82 Podziękowania: 59

    Napisano: 28 września 2009, 18:53

    Kamaa nie przejmuj się - przeciez każdy kiedyś musiał przeżyć ten pierwszy pocałunek :) ten gest powinien Ci sie kojarzyć z czymś przyjemnym - zobaczysz :) to samo przychodzi - jak juz do tego dojdzie to wkręcisz się i na pewno bedziesz wiedziala co robic! :) a co najważniejsze - nie ma co się śpieszyć i doświadczyć tego z kimś wyjątkowym :) ) powodzenia

  9. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 29 września 2009, 14:20

    masz kama problem...
    hehe... To przecież żaden problem;]
    Jeżeli sie wstydzisz i czujesz że się możesz zbłaźnić to moja rada na to jest taka, że jeśli nie chcesz zeby głupio wyszło to Ty musisz sama jego zaskoczyć czy tam zawstydzić...jeżeli to chłopak bedzie Cię chciał pocałować to nie bądź nieśmiała... wręcz przeciwnie... potraktuj to troche nawet "smiechowo" (oczywiście nie śmiej się z tego co on bedzie robił bo zepsujesz wszystko;]) jeżeli chłopak zacznie możesz się uśmiechać i np uwiesić mu sie na szyi... tak go zaskoczysz czy tam zawstydzisz ze nie bedzie myślał o Twoim "nosie" czy tym ze nie umiesz sie całować...
    POprostu wyluzuj i bedzie ok;]

  10. miranda Obeznana

    Rejestracja: 2009-04 Posty: 83 Podziękowania: 69

    Napisano: 29 września 2009, 17:48

    Nie można nauczyć cię całować! Miałam kiedyś chłopaka, który miał wcześniej mnóstwo dziewczyn i kompletnie nie umiał tego robić (a niby praktyka, to tamto)... Z kolei znam przypadki, że ktoś się całował pierwszy razi było tak super, że nie można było się domyślić, że wcześniej tego nie robił.

  11. PInkDreams Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-09 Posty: 4 Podziękowania: 1

    Napisano: 30 września 2009, 14:35

    Ja miałam 15 lat, to było z moim obecnym chłopakiem.
    Głupia sytuacja jak sobie przypominam to śmiac mi się zawsze chce.
    Siedzieliśmy u niego w domu i jakoś tak samo wyszło. Pocałowałam go i z tego wszytskiego zleciałam z łozka.
    A teraz po tylu latach doszliśmy oboje chyba do wprawy ;)
    Wiec nie ma co się stresować samo wyjdzie ;) i warto czekac na tego odpowiedniego człowieka :)

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość calusna

  12. euglena Nowicjuszka

    Rejestracja: 2008-05 Posty: 16 Podziękowania: 3

    Napisano: 30 września 2009, 20:19

    ja też miałam 15 lat i strasznie się bałam (nie wiem w sumie czego :D )
    a teraz jak sobie pomyślę, jak to było daaaaawno ;)

  13. natalijaaa Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 3 października 2009, 12:58

    ja miałam 14 lat. poznałam chłopaka na koloniach. wtedy to tylko rozmawialiśmy i w sumie spędzaliśmy dużo czasu ale nawet sie nie przytulaliśmy ani nic. po koloniach spotykaliśmy się. Tak gdzieś z raz na tydzień bo on mieszka 50 km od mojego miasta. i tak jakoś sie stało ze został moim przyjacielem . codziennie godzinami rozmawialiśmy przez telefon. w ostatni dzień wakacji przyjechał do mnie. leżeliśmy u mnie na łóżku i tak jakoś z siebie wyszło. bardzo sie stresowalam ale teraz juz wiem ze nie ma czym. jednak przez odległość nie możemy być parą.

  14. kiciaxD Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 6 października 2009, 19:16

    Mam 13 lat i chodzę chłopakiem od pół roku. :D Miałam przed nim jednego chłopaka a on parę dziewczyn. Ja nigdy się nie całowałam aż nadszedł pewien piękny dzień :D Siedzieliśmy na ławce (ja jemu na kolanach) przytulaliśmy się no i jakoś nasze twarze się zbliżyły...on delikatnie rozchylił usta wiedziałam co się święci :P więc zrobiłam to samo on wsunął język do moich ust no a potem to jakoś samo wyszło :D

  15. Danonek_xD Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 6 października 2009, 19:36

    Ja mam 13 lat xD
    Mój pierwszy pocałunek przeżyłam w wieku 12 lat. Może niektórzy sądzą, że to trochę za wcześnie - ja też tak myślałam. Ale cieszę się, że mam to już za sobą. To wspaniałe uczucie jak całuje się kogoś kogo się naprawdę kocha. Kto się jeszcze nie całował niech żałuje. Wracając do mojego pierwszego pocałunku, było, romantycznie. Siedzieliśmy sobie na huśtawkach. On w pewnym momencie przysunął się do mnie bliżej. Strasznie się denerwowałam, ale było świetnie. Serce mi tak waliło xD Potem nie lubiałam się całować, uważałam, że to nudne ( trochę się bałam, że coś mi nie wyjdzie), wiedziałam, że to nie był jego pierwszy pocałunek ;) Potem pocałowałam go jeszcze raz, i kolejny. I bardzo lubię się całować. <33 Nie martwcie się dziewczyny, każdy potrafi się całować. ( każdy ma to we krwi )

  16. DarQ Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 89 Podziękowania: 38

    Napisano: 6 października 2009, 21:36

    I znów era 12, 13 i 14 latek...
    Hasła danonka są beznadziejne... "Ale cieszę się, że mam to już za sobą." - no i z czego się tu tak cieszyć? bo nie rozumiem... jesteś chyba taka jak te które cieszą się że przysłowiowy "pierwszy raz" (stosunek) mają za sobą... niewiem co w tym takiego pociesznego żeby było jak najszybciej...

    I drugie hasło: "Kto się jeszcze nie całował niech żałuje." - bo co ?
    skoro ktoś woli poczekać na właściwą osobę, a nie dać się wylizać byle śmieciowi który szuka przygód to co ?
    ta osoba niby ma żałować że nie dała się wylizać byle komu? bo wg mnie taka osoba ma powody do zadowolenia... Niektórzy jeszcze ludzie mają swoją godność i pocałunek nie znaczy dla nich tyle co dla takich dzisiejszych 12-stek - byle zaliczyć... nie w tym sens.
    Kto nie spróbował niech żałuje - bezsens. Zachowaj dla siebie takie stwierdzenia, bo jestem pewien ze są tu takie dziewczyny które jeszcze tego nie robiły i nie żałują...

  17. Pani_B Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 2 Podziękowania: 1

    Napisano: 11 października 2009, 12:21

    Hmmmmmmmm ja Ci powiem tak.! Zgadzam się z powyższymi opiniami.! Też miałam z tym problem. Mój pierwszy pocałunek był bardzo późno lecz warto było na niego czekać. Miałam 18 lat i to było na imprezie,wiedziałam co robiłam...nie piłam praktycznie alkoholu. Nigdy wcześnie nie pozwalałam się całować w usta żadnemu swojemu chłopakowi. Myślałam że coś ze mną jest nie tak,ale tak naprawde teraz wiem że nie byli godni. Pierwszy pocałunek to bardzo coś ważnego tak jak pierwszy raz.Nie warto go planować i douczać się na forach bo to przychodzi samo od siebie. A taktoo poczytacz innych osob doswiadczen i bedziesz chciala brac z nich przyklad a nie warto...! Przyjdzie odpowiedni moment i będziesz wiedziała kiedy...poczekajj a zobaczysz...

  18. Pani_B Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 2 Podziękowania: 1

    Napisano: 11 października 2009, 12:26

    Chciałam jjeszcze dodać że na początku nie widziałam w tym nic przyjemnego i unikałam raczej całowania się...a jak się całowałam to od niechcenia...ale szybko zmieniłam zdanie i uwielbiammm się całować ;D

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość Sarunia456

  19. Lunastars Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 11 października 2009, 16:54

    Mój pierwszy pocałunek mmm, był to chłopak , który przyjechał z dużego miasta do naszej małej miejscowości , poznaliśmy się przez wspólnych znajomych,
    początkowo wydawał mi się dziwny i troche pustawy , ale z biegiem czasu dostrzegłam w nim naprawdę bardzo fajnego,otwartego chłopaka. Całowaliśmy się na huśtawce pod moim domem. Miałam wtedy 15 lat, on był rok starszy.
    Pózniej on wyjechał i skończył się nasz burzliwy romans, ale tak to bywa z wakacyjnymi miłostkami.
    :)

  20. calusna Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 3 Podziękowania: 0

    Napisano: 11 października 2009, 21:44

    wezcie mi cos poradźcie. moj kolega, ale taki najlepszy (nie moge powiedziec ze przyjaciel bo znamy sie miesiąc) chciał mnie pocałowac, bo zaczelo sie to tak, ze gadalismy na gadu i zaczelismy do siebie pisać kochanie itp. (ale to bylo dla zwaly, bo wiedzialam ze podoba mu sie inna, a on wiedzial ze mi sie podoba kto inny) i wtedy zapytalam sie go czy idzie sie przejsc, on sie zgodzil, kiedy szlismy zaczal mowic o tej dziewczynie, ze ona caly czas jakies fochy wali itp. wtedy ja sie zapytalam to po co z nia gada i wtedy stanelismy na plazy kolo jeziorka, on sie do mnie zblizyl i chwycil mnie za reke, ale nic z tym nie zrbilam, spuscilam glowe na dol i powiedzialam mu ze czjuje sie jakbym zdradzala tego chlopaka co mi sie podoba, a on ze jak ja go moge zdradzac skoro nawet z nim nie chodze, a sie zapytalam co bedzie z tą dziewczyna co mu sie podoba i co bedzie z NAMI i wtedy on chcial mnie pocalowac, ja szybko sie zaslonilam, odepchnelam go i zapytalam sie : co ty kur** odpier****** xD on sie zesmucil, ale wtedy powiedzialam ze czuje sie jak bym miala calowac sie z bratem i ze sie zerzygam .. najstraszniejsze jest to ze nastepnego dnia jak sie go zapytalam czy jest zly itp. to powiedzil ze nie i doszlo do tematu o tej dziewczynie i ze znowu an niego focha walnela, a ja znowu sie zapytalam to po co z nia piszesz, a on na to że mu zależy na niej , a na mnie jako koleżance .. poczulam sie jak skończona kretynka .. co zrobic ..

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.