modliszka1 napisał(a)
Zgadzam sie ze te wszystkie kremy i tabletki to jakis pic na wode.Niestety tylko moga nas nawet w pewien sposób truć-bo skad mamy wiedziec co jest w tych tabletkach?
DLatego ja tez jak kolezanka jednak jestem za zabiegami z kwasem hialauronowym.
Uważam że każda z nas jest inna i nie na każdego działa wszystko tak samo. Dlaczego jedne kobiety sa zadowolone z operacji powiększenia biustu a inne nie? I to u tego samego lekarza.
Każda z Nas ma swoją głowę, jedne na karku jedne nie. Czasem nie warto iśc pod skalpel lub wstrzykiwac sobie botoks, a to tylko z powodu mody. Niektóre kobiety mają naprawdę duze problemy z biustem. Interesowałam się kiedyś tematem naturalnego powiększania biustu i czytałam o różnych ziołach. Z tym że ziółka te mają jeszcze skutki uboczne, dlatego uważam że nie są odpowiednie. Bo lekarze nie podpisują się pod ich właściwościami.
A z tego co wiem tabletki żeby były dopuszczone do obrotu muszą zostać zarejestrowane, więc w większości są bezpieczne w 100%. Widziałam dużo ofert tabletek powiększających biust, czytałam opinie i wiem, że oprócz przyjmowania tabletek, np. Breastfast powinno się dobrać odpowiednią dietę i w miarę mozliwości pomagać sobie masażami ( wskazane przez mężczyznę

) Sama polecam

he

Ale wracając do tego że nie wiemy co jest w tych tabletkach, w legalnie dostępnych zawsze masz podany skład, wiec wiesz co łykasz. A efekty to już indywidualna sprawa, u jednych szybciej u innych później. Każdy organizm inaczej reaguje na różne składniki. Zarówno naturalne jak i chemiczne.