PPRZYSZŁA BRATOWA ;/

  1. zanito Zadomowiona

    Rejestracja: 2011-08 Posty: 21 Podziękowania: 2

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 10:49

    Czy ktoś ma taki problem  , że nie lubi swojej przyszłej bratowej ,a wręcz jej niecierpi? Mój brat jest z nią już spory kawałek czasu i są już zaręczeni w 2013 myślą się pobrać, ale..coraz bardziej się kłócą wymaga od niego wiele a mnie wręcz wpienia na maksa ! Po prostu każde spędzenie z nią czasu mnie dobija , nie mogę jej słuchać , nie mogę na nią patrzeć. Tłumaczyłam sobie, że dwa razy w roku jak ją spotkam na święta to nic mi nie będzie lecz tak się nie uda bo czasami przyłazi do nas tzn do mojej starszej siostry bo ja z nią nie rozmawiam bo dla mnie to jest wariatka. Ma bzika na punkcie ubrań po prostu wszystko się kręci wokół ubrań dzięki niej ( albo przez nią) mój brat zrobił się jak jakiś pedał ma więcej ubrań ode mnie i się stroi jak baba przy lustrze nie wiadomo ile..O niej nie wspomnę..Jedyny temat jaki z nią nawiąże , a raczej ona ze mną to ubrania gdzie co kupiłam..tragedia. Jak myślicie lepiej ją unikać i się nie denerwować czy jej powiedzieć, że jej nie lubię w oczy?;/ Choćco mi to da..u mnie mama i siostra wiedzą , że jej niecierpię bo ja to mowię na głos..nawet do brata ją wyśmiewam i on wtedy z nią się sprzecza bo wyobraźcie sobie że nawet ze mną na piwo do baru nie może iść sam bo ona  mu broni;/

  2. pasjonatka Ekspertka

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 22 Podziękowania: 39

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 11:03

    Trudna sprawa. Myślę, że najlepiej tutaj pomoże długa rozmowa. Może warto usiąść razem i spokojnie porozmawiać? Nie unosić się, dać każdemu dojść do słowa, wyznać wszystko szczerze i zastanowić się, co zrobić tą sytuacją.
     
    Ty kochasz swojego brata i chcesz z nim spędzać czas - powinna to zrozumieć. Ona także kocha Twojego brata i Ty musisz to zaakceptować. Twój brat zapewne też ją kocha, więc nie możecie postawić go między młotem a kowadłem, bo będziecie cały czas się kłocić.
     
    Może Twojemu bratu spodobała się tematyka ciuchów i lubi dobrze wyglądać. Dziewczyna pokazała mu, że facet też powinien zwracać na to uwagę.
     
    Założę się, że ma ona więcej hobby niż tylko ciuchy. Po prostu mało ze sobą przebywacie i dlatego odnosisz takie wrażenie.

  3. zanito Zadomowiona

    Rejestracja: 2011-08 Posty: 21 Podziękowania: 2

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 11:30

    Hm tzn to jest tak , że ja nie chce chyba z nią się porozumieć. Po prostu nie mój typ dziewczyny do " pogaduszek" . Jak pisałam wcześniej to wariatka. Nie daj Boże jakbym miała krótsze spodenki od niej to ona leci się przebrać zaraz ! Co do mojego brata to i tak kontakt się trochę rozproszył, że tak powem bo ciągle siedzi u niej on nic bez niej nie może zrobić , a jak poproszę go o coś to najpierw musi przedyskutować to z nią. Zrozumialabym wszystko jakby byli już małżeństwem ale jeszcze nie są a już takie cyrki. Wiem tyllko, że ciężkie życie będzie miał ten moj brat ehh..Mój chłopak mówil ,że wydziwiam itp.. ale jak pojechaliśmy z nimi na wakacje w tym roku to sam zobaczył jaka ona "cudowna" . Ja rozumiem wszystko że ciepło w nocy..ale ona się paradowala przed moim chlopakiem z prawie gołym tyłkiem i cyckami na wierzchu jak siedziala w rozkroku ja widzialam jej pussy..dla mnie to obrzydliwe i mój chlopak aż mi powiedział , że przesadza ..to chyba nie jestem jakaś uczulona?

  4. pasjonatka Ekspertka

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 22 Podziękowania: 39

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 11:33

    Naprawdę nie wiem, co innego Ci doradzić. Widać tak została dziewczyna wychowana i ciężko jej będzie się zmienić, tym bardziej, że ona tego nie chce...Może nie wchodzenie sobie w drogę będzie najlepszym wyjściem? Czas pokaże...

  5. zanito Zadomowiona

    Rejestracja: 2011-08 Posty: 21 Podziękowania: 2

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 11:38

    Też myślę , że lepiej będzie jak po prostu nie będziemy na siebie "wpadać". A zapomnialam dodać , że pół szafy ma identyczną jak ja. To jest tragedia.

  6. pasjonatka Ekspertka

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 22 Podziękowania: 39

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 11:43

    zanito napisał(a)

    Też myślę , że lepiej będzie jak po prostu nie będziemy na siebie "wpadać". A zapomnialam dodać , że pół szafy ma identyczną jak ja. To jest tragedia.


    Powinnaś się cieszyć, jesteś jej guru modowym :P

  7. zanito Zadomowiona

    Rejestracja: 2011-08 Posty: 21 Podziękowania: 2

    Napisano: 19 sierpnia 2011, 11:49

    Hehe nie wiem czy cieszyć bo ma więcej kasy i może na więcej sobie pozwolić,ale jak ktoś nie ma gustu to i kasa nie poratuje hehee :P Ale to się zmieni bo siostra byla takim niby kablem i zawsze jej mówila co gdzie kupiłam bo z nią rozmawia. A teraz siostra się wyprowadzi i nie będzie kabla :P

  8. teea Obeznana

    Rejestracja: 2010-04 Posty: 80 Podziękowania: 63

    Napisano: 23 sierpnia 2011, 10:46

    Ja także mam taką sytułację ale troszke z innej strony...  Siostry mojego chłopaka (które już mają dzieci) nie rozumieją, że jestem młodsza mam inne zainteresowania, hobby, że chce spełnić się zawdodowo, dalej się rozwijać, być kreatywną osobą z dobrym zarobkiem na przyszłość. Powtarzaja mi tylko żebym teraz się bawiła bo później bedą dzieci i sobie nie odpocznę. Ale mi do dzieci sie jeszcze nie śpieszy. Uważają, że jestem dziecinna ( pomimo że nie jestem już w wieku szkolnym)a chyba każdy ma w życiu jakieś głupawki i trzeba się pośmiać - tak samo z moim facetem - mimo że ma  27 lat ciągle uważają że jest dziecinny ( dlatego że pojeździ na rowerze, albo zagra w grę komputerową po pracy, kiedy chce odpocząc) Coraz rzadziej chce mi się z nimi siedzieć, dlatego uważają że ich nie lubię. Temat z nimi ogranicza się do dzieci ( ile zjadły, co robiły przez cały dzień, jaką kupkę zrobiły, co zjadły), nie mam doświadczenia w tym temacie więc się nie wypowiadam, wtedy twierdzą że się nic nie odzywam.. Kiedy próbuję zacząć temat mody, poruszyć inne sprawy, albo mnie przegadują i nie dają skończyć (zaczynają znowu ten sam temat) albo mnie nie słuchają... Głupio mi troszkę z tym.. Tak samo jest z kłotniami. Pokłóce sie z kimś i po niedługim czasie wybaczam : wtedy mówią że jestem nienormalna, bo one by w życiu nie wybaczyły. Nie rozumieją że jestem z innej rodziny , inaczej wychowana.Na szczeście  mój chłopak jest ich przeciwieństwem :) A nie bedę życ z jego siostrami, tylko z nim :)

  9. martusia2221 Weteranka

    Rejestracja: 2010-12 Posty: 74 Podziękowania: 60

    Napisano: 1 września 2011, 9:37

    Mam podobną sytuację. Mój narzeczony ma brata , który spotyka się z pewną dziewczyną , a ja jej nie cierpie!! Jest zarozumiała, traktuje ich dom jak swój , nie krępuje jej zostawanie na noc , mimo iż mają razem pokój. Nie jestem osamotniona, bo cała rodzina jej nie lubi i zastanawiamy się co on w niej lubi. Mógłby miec każdą.
    Nie wiem co Ci poradzic, ja ją ignoruję, nawet się do niej nie odzywam

  10. vivimi Ekspertka

    Rejestracja: 2011-07 Posty: 24 Podziękowania: 15

    Napisano: 1 września 2011, 13:41

    Chyba najlepiej jest w takich przypadkach nie wchodzić sobie w drogę ;) . Choć czasem niestety nie wytrzymuje w takich sytuacjach sama i puszczają mi nerwy ;) . Nie musicie się lubić -ale trzeba się liczyć z faktem, że ukochanego mężczyzne dostaje się z "dorobkiem inwenatarza", więc upiorne siostry, wredni bracia, i nadąsane teściowe mogą się przytrafić. Nos do góry i do przodu ;) .

  11. zanito Zadomowiona

    Rejestracja: 2011-08 Posty: 21 Podziękowania: 2

    Napisano: 2 września 2011, 10:52

    Tyle , że do będzie bratowa. Czy dla mnie to wcale nie rodzina :D   Jeszcze żeby była naprawdę fajną dziewczyną na pewno byśmy się dogadały lecz jest pusta jak żelki akuku i będę musiała ją znosić na świętach , weselach i chrzcinach wspólne wakacje na wieki odpadają :P A co do tego , że  tam Twojego narzeczonego brat ma też dziewczynę która się panosi to Ci powiem ,że dużo jest takich dziewczyn i coś czuję , że ZAUWAŻY to prędzej czy później chyba ,że już go tak oplątała swojąpychą ,że kaplica.  Naszczęście mojego chłopaka brat ma tak cudowną dziewczynę, że sama byłabym w stanie się w niej zauroczyć hehe :)

  12. Asiula17 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2011-09 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 7 września 2011, 12:16

    z tego co można zaobserwowac to nie ma rodzinki gdzie byloby idealnie.  zawsze z ktores strony jest ktos kogo nie cierpimy a trudno okazywac ze sie lubi gdy patrzec na ta osobe nie mozna, rozmawiac niby normalnie,a swoje sie mysli to trudne i moze teraz tak denerwuje i drazni a pozniej gdy sie jest juz starszym to patrzy na takie rzeczy z pewnym dystansem i ze nie warto. Kazy jest jaki jest kazdy chce sobie ulozyc zycie i najlepiej dbac o swoj zwiazek  a na reszte nie zwracac uwagi bo szkoda nerwow.

  13. Elf Ekspertka

    Rejestracja: 2008-09 Posty: 68 Podziękowania: 36

    Napisano: 8 września 2011, 0:11

    Jak to mówią - rodziny się nie wybiera. Chyba większość z nas ma w rodzinie jakąś czarną owcę, kogoś, za kim się nie przepada i z kim wiecznie są problemy. Udawać, robić dobrą minę do złej gry, skutecznie unikać. Nie ma sensu otwarcie okazywać wrogości.

  14. Anna28 Zadomowiona

    Rejestracja: 2011-09 Posty: 10 Podziękowania: 6

    Napisano: 27 września 2011, 21:14

    Dziewczyny warto porozmawiać z drugą stroną i powiedzieć co jest nie tak

  15. kasiaczek20_02 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2011-11 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 6 listopada 2011, 13:44

    mam ten sam problem... tylko tyle ze nie mieszkaja blisko, ale przyjezdzaja na swieta, nie wiem jak dam rade... kiedys przyjaznilam sie z bratem, odkad jest z nia przestal mnie nawet szanowac, jak juz zadzwoni to zawsze z jakims zadaniem albo kaze mi wrecz pomoc wybrac cos dla niej, a jak odmowie to slysze: Ty mi cale zycie utrudniasz, jestem glupia, zerem ;( mam dosc czasami tego. przestalam odbierac od niego telefon, a dowiaduje sie ze przyjezdza z nia... juz wymyslil sobie ze ja polozy ze mna w pokoju, nikt nawet nie spytal sie czy cche i czy nie mam innych planow, nie mam nic do gadania, mimo ze jestem pelnoletnia, samodzielna i pracuje. moze i marudze ale to dobijajace, te jego ciagle wyzwiska, traktowanie mnie jak smiecia i to przez nia, bo kiedys w nerwach wykrzyczal mi, ze ona mowila ze ja jestem skonczona egoistka i ze mnie to nikt nigdy nie polubi bo jestem brzydka i nic nie warta, tak moze mowic przyszla bratowa? aaa i ona jeszcze zazyczyla sobie zeby moj brat uprzedzil mnie ze nie bede swiadkiem na ich weselu, mimo ze jestem jedyna siostra jego. a jak przyjezdza to grzebie mi po moich rzeczach, w lazience uzywa moich kosmetykow, pod pretekstem ze swoich zapomniala, ale nigdy sie nie spyta. Ostatnio nawet jak byli, to zostali zaproszeni gdzies oficjalnie i nie miala wyjsciowej sukienki, moj brat pozwolil jej wyszukac sobie w mojej szafie cos, kiedy ja bylam w pracy!!! wrocili poznym wieczorem, dopiero wtedy zauwazylam ze ona ma taka sukienke jak ja, zasmiala sie, ze co Ty nie widzisz ze to Twoja, wzielam sobie pozyczy;am bo nie mialam co wlozyc... a to byla sukienka ktorej nigdy nie mialam na sobie, kupiona niedawno i czekajaca na specjalna okazje za miesiac;(, odkladalam na nia dlugo, dokupilam buty do niej, a ona tego wieczoru sobie ja ot tak wziela. czy ja cos zle zrobilam? czy az taka podla jestem ze jej nie lubie?;( ona niszczy wszystko co mialam... ostatnio ojciec do mnie powiedzial, ze jak sie z nia nie zaprzyjaznie to bede oplacac sama wszystkie skladki za samochod i remonty jego, a do tej pory to on robil... moze to glupia i smieszna kara, ale chodzi o sam fakt zmuszania, o to jak mnie traktuja, przez ta glupia pinde!!!

  16. ktotoja Trendsetterka

    Rejestracja: 2009-05 Posty: 163 Podziękowania: 212

    Napisano: 6 listopada 2011, 19:29

    Trzeba zaakceptować to,że się różnimy- mamy różne zainteresowania i priorytety . Jeśli twój brat jest z nią szczęśliwy to dobrze. Ty ograniczaj do minimum kontakty z tą osobą .W końcu dla dobra brata można te kilka razy w roku zacisnąć zęby ,prawda? Przemyśl także, czy na pewno zrobiłaś wszystko, by tę osobę poznać. Może ona czuje twój dystans i dlatego w twojej obecności stara się poruszać jedynie bardzo płytkie, "bezpieczne " tematy? Jeśli masz na tyle cierpliwości, by przetrwać spotkanie z nią, gdyby jednak okazało się ,że nic więcej jej nie interesuje to może spróbuj się z nią umówić sam na sam. Skoro lubi ciuchy to może zaproponuj wspólny wypad na zakupy? A nóż okaże się,że mimo swoich wad potrafi dobrze doradzić w kwestii zakupu sukienki, a może przy okazji odkryjesz,że ma też inne zainteresowania?

  17. michalg Nowicjuszka

    Rejestracja: 2014-02 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 26 lutego 2014, 14:27

    ja mam tak podupioną szwagerk że aż żal to komentować.. poprstu istne dno......

  18. Marika250 Obeznana

    Rejestracja: 2010-09 Posty: 115 Podziękowania: 18

    Napisano: 9 kwietnia 2014, 18:25

    michalg napisał(a)

    ja mam tak podupioną szwagerk że aż żal to komentować.. poprstu istne dno......



    Ja niestety też.

 

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.