Problem z przebiciem uszu
odpowiedz-
Napisano: 2 lutego, 0:06
Mam dość nietypowy problem,otóż bardzo chciałabym nosić kolczyki,miałam przebijane uszy ale za każdym razem kończyło się to ropą,płaczem a w końcu wyciągnięciem kolczyków.Pierwszy raz mialam przebite uszy ok 18 lat temu i założone złote kolczyki.Ponoć zbierała mi się ropa i je wyciągnięto.Ok 10 lat temu miałam ponownie przebijane i założone srebrne kolczyki.Efekt ten sam czyli ropa.Ok 5 lat tem miałam przebijane po raz ostatni tylko tym razem u pistoletem u kosmetyczki,założyła mi tzw kolczyki antyalergiczne czyli niezawierające miedzi czy czegoś tam i nie powodujących żadnych reakcji na ich obecność.Niestety u mnie i tak pojawiła się ropa,która nie schodziła mimo rywanolu itp środków.W końcu z bólem i płaczem je wyciągnęłam bo coraz gorzej się ciapało.Spotkała się któraś z was z taką sytuacją i czy mogę mieć jeszcze szansę na kolczyki?Dodam,że szukałam klipsów ale wybór-żadny.Nie urażając nikogo,to widziałam same babcine modele
-
Napisano: 3 lutego, 13:36
Ja mam tylko problem gdy założę sztuczne kolczyki, bo uszy mnie bolą. Jednak ze słota lub srebra nie mam najmniejszego problemu. -
Napisano: 3 lutego, 19:59
Ja po założeniu na jeden wieczór sztucznych kolczyków czekałam tydzień, aż się uszy zagoją :/ koszmar. Ale dostałam w prezencie srebrne kolczyki z Kruka i to jedyne, z którymi nie miałam żadnych problemów nigdy. Może to kwestia tego co dodają ? Inna biżuteria też Cię uczula czy tylko kolczyki ? -
Napisano: 3 lutego, 23:02
Z biżuteri to i tak noszę niewiele bo obrączkę i pierścionek zaręczynowy
Kiedyś nosiłam pierścionek srebrny i łańcuszek też srebrny ale pamiętam,że musiałam ściągnąć bo mi strasznie czarniały mimo ciągłego ich mycia.Także dlatego noszę złoto bo się nic nie dzieje.Problem z ropą i nietolerancją mam tylko w uszach i tu nawet złoto nic nie dało.Chciałabym nosić kolczyki bo to czasem fajne wykończenie ubioru 




