Problemy w związku ze starszym partnerem
odpowiedz-
Napisano: 25 stycznia 2010, 11:31
Wczoraj przez kilka godzin rozmawiałam z moją najlepszą przyjaciółką, która jest od roku ze swoim partnerem (nie mieszkają razem). Istnieje między nimi (spora w mojej ocenie) różnica wieku, bo aż 16 lat. Ona ma 23 lata (w tym roku będzie miała 24), on 39. Dodatkowym "utrudnieniem" jest fakt, że facet jest po rozwodzie (nie ma dziecka, a jego ex żona nie ingeruje w jego "nowe" życie. On jest obcokrajowcem (Chorwatem), ale mieszka w Polsce już prawie 10 lat i bardzo dobrze mówi po polsku. Moja przyjaciółka twierdzi, że jest z nim bardzo szczęśliwa i traktuje ten związek bardzo poważnie. Ja odnoszę jednak wrażenie, że imponuje jej jego pozycja społeczna (jest kierownikiem restauracji w ***** hotelu), pieniądze i prestiż, a nie jak sama mówi dojrzałość emocjonalna i poczucie bezpieczeństwa.
Widzę jednak, jak dobrze się dogadują i jak uwielbiają spędzać razem wolny czas. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, bo wcześniej Ania pakowała się w toksyczne związki z maminsynkami, wiecznymi chłopcami czy po prostu życiowymi nieudacznikami bez pracy i wykształcenia.
Wiem, jak bardzo boi się reakcji rodziców na jej związek (oni mieszkają ponad 300 km od niej). W końcu jej partner to obcokrajowiec, starszy od niej (i tylko o 5 lat młodszy od jej matki), nie-katolik i ze sporym bagażem doświadczeń. Oni doskonale wiedzą, że Ania z kimś się spotyka i ostatnio wyrazili chęć poznania jej "chłopaka". Znam jej rodziców na tyle dobrze, by wiedzieć, że związek, w którym ona jest obecnie nigdy nie spotka się z aprobatą ze strony jej rodziny.
Ania zapewnia mnie, że On myśli poważnie o ich wspólnej przyszłości, jednak przeraża ją to, co powiedzą jej rodzice, rodzeństwo, znajomi z miejscowości, w której kiedyś mieszkała.
Wielu "przyjaciół" się od niej odsunęło. Wiele osób, którzy ledwo ją znają twierdzą, że znalazła sobie faceta z w miarę stabilną sytuacją życiową, bo jest wyrachowana i żądna pieniędzy i prestiżu.
Ja znam ją od 12 lat. Ostatnio coraz częściej się kłócimy, bo ona żąda ode mnie niemożliwego- bym doradzała jej, co zrobić, jak się zachować, jak to wszystko rozegrać przed jej rodzicami. Nie potrafię jej pomóc, bo w takiej sytuacji nigdy nie byłam. Patrzę na ich związek i widzę dwoje zakochanych w sobie ludzi. Tylko i aż tyle.
Ania boi się, że On ją kiedyś zostawi tak, jak zostawił swoją żonę (zdradziła go,bo On bardzo dużo pracował).
Co byście poradziły, dziewczyny? Czuję się z tym źle, bo sytuacja jest naprawdę skomplikowana, a wiem, że Ania nie ma zbyt wielu przyjaciół, którzy mogliby jej w jakikolwiek sposób pomóc. -
Napisano: 25 stycznia 2010, 11:51
applesullivan napisał(a)
Wczoraj przez kilka godzin rozmawiałam z moją najlepszą przyjaciółką, która jest od roku ze swoim partnerem (nie mieszkają razem). Istnieje między nimi (spora w mojej ocenie) różnica wieku, bo aż 16 lat. Ona ma 23 lata (w tym roku będzie miała 24), on 39. Dodatkowym "utrudnieniem" jest fakt, że facet jest po rozwodzie (nie ma dziecka, a jego ex żona nie ingeruje w jego "nowe" życie. On jest obcokrajowcem (Chorwatem), ale mieszka w Polsce już prawie 10 lat i bardzo dobrze mówi po polsku. Moja przyjaciółka twierdzi, że jest z nim bardzo szczęśliwa i traktuje ten związek bardzo poważnie. Ja odnoszę jednak wrażenie, że imponuje jej jego pozycja społeczna (jest kierownikiem restauracji w ***** hotelu), pieniądze i prestiż, a nie jak sama mówi dojrzałość emocjonalna i poczucie bezpieczeństwa.
Widzę jednak, jak dobrze się dogadują i jak uwielbiają spędzać razem wolny czas. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, bo wcześniej Ania pakowała się w toksyczne związki z maminsynkami, wiecznymi chłopcami czy po prostu życiowymi nieudacznikami bez pracy i wykształcenia.
Wiem, jak bardzo boi się reakcji rodziców na jej związek (oni mieszkają ponad 300 km od niej). W końcu jej partner to obcokrajowiec, starszy od niej (i tylko o 5 lat młodszy od jej matki), nie-katolik i ze sporym bagażem doświadczeń. Oni doskonale wiedzą, że Ania z kimś się spotyka i ostatnio wyrazili chęć poznania jej "chłopaka". Znam jej rodziców na tyle dobrze, by wiedzieć, że związek, w którym ona jest obecnie nigdy nie spotka się z aprobatą ze strony jej rodziny.
Ania zapewnia mnie, że On myśli poważnie o ich wspólnej przyszłości, jednak przeraża ją to, co powiedzą jej rodzice, rodzeństwo, znajomi z miejscowości, w której kiedyś mieszkała.
Wielu "przyjaciół" się od niej odsunęło. Wiele osób, którzy ledwo ją znają twierdzą, że znalazła sobie faceta z w miarę stabilną sytuacją życiową, bo jest wyrachowana i żądna pieniędzy i prestiżu.
Ja znam ją od 12 lat. Ostatnio coraz częściej się kłócimy, bo ona żąda ode mnie niemożliwego- bym doradzała jej, co zrobić, jak się zachować, jak to wszystko rozegrać przed jej rodzicami. Nie potrafię jej pomóc, bo w takiej sytuacji nigdy nie byłam. Patrzę na ich związek i widzę dwoje zakochanych w sobie ludzi. Tylko i aż tyle.
Ania boi się, że On ją kiedyś zostawi tak, jak zostawił swoją żonę (zdradziła go,bo On bardzo dużo pracował).
Co byście poradziły, dziewczyny? Czuję się z tym źle, bo sytuacja jest naprawdę skomplikowana, a wiem, że Ania nie ma zbyt wielu przyjaciół, którzy mogliby jej w jakikolwiek sposób pomóc.
Witaj! Sytuacja rzeczywiście jest ciężka, jako że niestety, w naszym społeczeństwie istnieje zaściankowe, w moim odczuciu, przekonanie, że partner powinien być starszy od partnerki, ale tylko... 5 lat. Więcej - to już jest podejrzane. A zawiść ludzka, że komuś może być lepiej niż nam, powoduje odsunięcie się od "takich" osób i niesłuszne domysły, że to związek z rozsądku.
Moim zdaniem Ania powinna najpierw swoich rodziców przygotować na to spotkanie z Ukochanym. I to nie przez telefon, ani nie listownie. Takie rozmowy przeprowadza się bezpośrednio, patrząc w oczy. To właśnie patrzenie w oczy rozmówcy, jest takie ważne, bo świadczy o szczerości i o dobrych intencjach. Jeśli Ania powie swoim Rodzicom szczerze o swoich uczuciach, na pewno to zrozumieją. Być może będą potrzebowali trochę czasu, aby się z tą myślą oswoić, szczególnie, że Ukochany jest niewiele młodszy od Mamy Ani, ale, ponieważ zapewne pragną szczęścia swojej córki, na pewno te relacje poukładają się. A to, że Ani Ukochany zostawił swoją żonę? Południowcy mają gorący temperament i działają impulsywnie. I mimo, że to przecież też Słowianie, jednak bardziej gorąca krew w nich płynie.
Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam, trzymam kciuki i z całego serca kibicuję Ani, bo w miłości ani wiek ani narodowość nie jest naprawdę żadną przeszkodą.
-
Napisano: 25 stycznia 2010, 18:36
Taka różnica wieku jest duża... Jednak znam pewną parę, między którą jest 13 lat różnicy... Są ze sobą bardzo szczęśliwi;] Jednak moja kuzynka(starsza ode mnie)wpakowała się w chory układ... Starszy mężczyzna w trakcie rozwodu+2 dzieci... Nie wesoło... Jednak razem byli szczęśliwi. Mają dziecko, śliczne dziecko! Do czasu było tak wesoło! Na imprezie, jak się nie mylę to Sylwestrowej facet zaczął obmacywać inne kobiety;/ Kasia-moja kuzynka nagle przejrzały na oczy... Był to cios. Zostawił swoją żonę, a teraz ją prawdopodobnie zdradza! Czasem się tak układa... Miłość jest piękna, lecz czasem można ją prędko stracić.
Nie mogę powiedzieć, ani zagwarantować szczęścia twojej koleżance... Każdy mężczyzna jest inny, każda kobieta, każdy człowiek. Mam nadzieję, że się wszystko dobrze ułoży. Na początku może być to wstrząs dla rodziców Ani, więc musi ich najpierw uprzedzić o całej sytuacji, by się przygotowali do tego spotkania. Jeżeli naprawdę się kochają to nic nie jest w stanie stanąć im na przeszkodzie, ani nikt. Nie można przewidzieć jak to się dalej potoczy... Każdy może popełnić taki błąd jak np. ślub z niewłaściwą osobą. Życzę powodzenia Twojej koleżance;] -
Napisano: 25 stycznia 2010, 21:06
Różnica wieku nie ma znaczenia, a już od niego będzie zależało jak będzie postępował wobec jej rodziców i czy zrobi na nich miłe czy negatywne wrażenie. Wbrew pozorom, ze względu na małą różnicę wieku między nimi, mogą lepiej się dogadywać niż z młodszym chłopakiem
Jeśli jest sprytny, to omami tak rodziców, że co niedzielę będą przyjeżdżać na rodzinny obiadek. Odwagi! -
Napisano: 28 stycznia 2010, 17:21
To jej życie, nie przejmuj się za bardzo jej problemami. Według mnie problemów tak naprawdę nie ma. Czym tu się przejmować
? -
Napisano: 5 lutego 2010, 12:35
Twierdzę,że różnica wieku jest duża,teraz im nie przeszkadza ale po kilku latach będzie bardzo zauważalna i nie chodzi mi o wygląd zewnetrzny ale o stan fizyczny - wszyscy sie starzejemy,to fakt ale pan będzie musiał zażywac wiagrę żeby zaspokoić swoją duzo młodszą partnerkę
Znam związki gdzie różnica wieku jest duża i już niestety mają problemy. -
Napisano: 7 lutego 2010, 11:23
Uważam że wiek nie stanowi tutaj przeszkody i sprawność fizyczna i zażywanie wiagry to raczej nie problem. Kłopot jest prędzej w tym że jeśli Ania i jej rodzina są katolikami a jej wybranek-nie-to może stanowić również jakąś przeszkodę. Rozstał sie z żoną z dość jasnych powodów, które niekoniecznie muszą się przenieść na jego związek z Ania. Niech powie o wszystkim rodzicom zanim go przestawi i da im trochę czasu do zrozumienia całej sytuacji.




