problemy z facetami :/
odpowiedz-
Napisano: 26 maja 2008, 21:40
Oj u mnie to samo. Jesteśmy ze sobą 2 miesiące, ale on woli kumpli. Co gorsze kumpli,których ja znam tylko z widzenia. Nawet mi ich nie przedstawił. Oddalam się od przyjaciółek przez niego ale kocham go i nie chce go stracić. To kolo na luzie na wszystko ma głupie wytłumaczenie, więc nie pogadam z nim wprost. Kiedyś było inaczej bronił mnie, mówił ciepłe słowa, a teraz wszystko robi na odwrót. Ja nie wiem co mam robić myśle o tym cały czas i życie dziwnie się toczy. Kiedyś czekałam z niecierpliwościa na wakacje a teraz jestem obojętna na wszystko ale w głębi przeszkadza mi zachowanie chłopaka i przyjaciółek. To moja wina ? Czy to oni są nie w porzątku pomóżcie bo ja nie wiem co o tym wszystkim mam sądzić . -
Napisano: 26 maja 2008, 23:05
Kasiu016x Twój przypadek dziwi mnie bardzo, bo dwa miesiące związku to powinien być czas maksymalnej wzajemnej fascynacji, a z tego co piszesz nie wygląda by Twoje Kochanie traktował ten związek poważnie. Może on potrzebuje takiej niezależności, więc jeśli oczekujesz od związku przebywania ze sobą cały czas, to lepiej się z tego wycofaj, póki jeszcze czas, bo będziesz się męczyć. Ale może zastanów się, czy Twój Niunio się nie nudzi przy obie - pokaż mu, że też można z Tobą pograc w "kopaniny", pozachwycać samochodami czy iść na piwo. Trzymam kciuki
-
Napisano: 29 maja 2008, 16:38
moniczka093, moim zdaniem powinnaś bardziej myśleć o sobie. Jeśli proponuje Ci wyjście to idź z nim. Poznasz jego środowisko. Związek to partnerstwo ii dbanie o siebie nawzajem. Nie możesz ciągle Ty iść na kompromis. Czasem też trzeba wyjść samodzielnie. Choćby dla zdrowia psychicznego. Porozmawiaj z nim, ale myślę, że nie powinnaś mu zabraniać wychodzić. Możesz też zacząć wychodzić sama. Zobaczysz czy jemu zależy na Tobie. Pokaż mu, że i Ty coś znaczysz i masz jakieś oczekiwania w tym związku, bo za kilka lat nie będziesz miała nic do powiedzenia. Czasem warto jest spojżeć z innej strony. Jak Ty byś się zachowała na jego miejscu i czego oczekujesz. Porozmawiaj z nim. Będzie warto. -
Napisano: 29 maja 2008, 18:05
Oj dzięki Ci wielkie Moo'ly. No i nic nie będę ukrywać. Jestem trochę skromną, można nazwać cichą osobą. I bardzo łatwo ranią mnie słowa i czyny. Jeśli kolo chce ze mną chodzić (bo to on o mnie zabiegał) to powinien chyba trochę większa uwagę przywiązać do mnie, a nie tylko do kolegów. Ja rozumiem że przyjaciele to coś bardzo ważnego, bo sama mam przyjaciółki. Ale widze i czuje że on się zmienił. Znamy się od 5 lat i kiedyś był zupełnie inny można z nim było pogadać o wszystkim, wyżalić się, a teraz na wszystko ma wytłumaczenie a w dodatku głupie
Proszę o więcej rad bo widze że jesteście bardziej doświadczone
-
Napisano: 29 maja 2008, 20:32
Hej kasiu016x kochana. Masz całkowitą rację, że Twoje Kochanie powinien o Ciebie zabiegać. Związki to takie coś co trzeba codzień od nowa odbudowywać i bardzo się starać. Wiesz, myślę, że wszystkiemu winna rutyna i właśnie brak starania. Sądze, że dobre byłoby ustalenie sobie, że z przyjaciółmi możecie spotykać się w jakieś dni określone a inne dni i macie tylko dla siebie. Być może ja w inny sposób patrze na związek, bo nie wiem, ile Wy macie lat. Ja mam 21 a mój partner 29, a od wieku bardzo wiele zależy, to się przeważnie z wiekiem zmienia taka fascynacja kumplami.A to, że jesteś skromna czy,że cicha osoba z Ciebie - przecież to zaleta
-
Napisano: 30 maja 2008, 13:21
Proponuję przeczytać Johna Graya o mężczyznach z Marsa i kobietach z Wenus
bardzo pomaga w takich 'rodzinnych' potyczkach. Tezy z tej książki są już pewnie dość oklepane, ale takie przypomnienie/uświadomienie sobie, że naprawdę jesteśmy totalnie inni - chcemy czegoś innego, inaczej się zachowujemy, mówimy coś innego (a jak mówimy to samo, to myślimy co innego) - daje trochę siły do codziennego ścierania się ze sobą
My wciąż próbujemy się dogadać z moim chłopakiem i idzie nam coraz lepiej.
Tak więc powodzenia! -
Napisano: 30 maja 2008, 13:49
Dzięki wielkie
Hmm... no pomogłyście mi
może rzezywiście to zależy od wieku
Ja mam tyle samo lat co mój partner hmm.. ale zupełnie inny tok myślenia. Dziś się dowiedziałam od jednego z kumpli mojego chłopaka. Że był na spotkaniu z inną laską ehh.. czasmi mi się wydaje że jestem dla niego nieodpowiednia, ale jestem sobą i nic nie zmienie. Teraz wiem że jeśli ja mu nie pasuje to tylko i wyłącznie jego sprawa. Ja mam wspaniałych przyjaciół i wakacje przed sobą myślę że wszystko powróci do normy. Dziękuje bardzo wam
Pozdrawiam :* Będzie mi miło jeśli dacie jeszcze kilka sprawdzonych rad
-
Napisano: 30 maja 2008, 14:09
Do normy?!!!kasiu016x powiedz mi, że ja źle widze. Słyszysz, że Twój facet spotyka się z innymi i masz zamiar czekać? W głowie mi się to nie mieści. Być może to tylko plotka ale w każdej plotce musi tkwić ziarenko prawdy. Pora chyba wziąć Go na poważną rozmowę, bo nie ma prawa Cię krzywdzić a Ty masz prawo oczekiwać od niego szczerości. Ito nie jest tylko jego sprawa ale też Twoja - pamiętaj,że jak będziesz traktować sama siebie tak będą traktować Cię inni. Nie możesz mu kazać być z Tobą ale żądaj prawdy. Buźka -
Napisano: 30 maja 2008, 15:25
Masz racje w 100% procentach. Do tej pory wahałam się czy z nim o tym porozmawiać czy też nie zrobię to we środę ponieważ teraz wyjeżdża. Zapytam się co to za dziewczyna i czy ma jakieś dalsze plany. Może rzeczywiście to będzie najkorzystniesze wyjście. Boje się , bo ja go naprawde bardzo kocham i nie chce go stracić. Dziękuje za pomoć :* -
Napisano: 30 maja 2008, 15:56
To napewno będzie najlepsze - jeśli Go kochasz to po rozmowie będziesz wiedziała czy on Ciebie też, a jeśli okaże się, że on nie chce już być z Tobą (na co też musisz być przygotowana), to przecież i tak Go nie zatrzymasz. Może być tak, że kiedy staniesz przed nim jko pewna siebie i swoich wartości kobieta, on spojrzy na Ciebie w całkiem inny sposób i doceni, że ma przy sobie wspaniałą osobę - tylko pamiętaj: nie zaczynaj od oskarżania, ale mów pewnym tonem i nie popadaj w histerę, ale też nie daj się zbyć byle czym. Tylko jeśli macie być razem, to on musi zdecydowanie nieco odseparować się od kolegów, bo obie widzimy, że źle na Niego działają. Ale tym to zajmiemy się później
-
Napisano: 30 maja 2008, 22:11
Oj dziękuje Ci bardzo. Jesteś naprawdę miłą osobą
Dziękuje że zechciałaś mi pomóc
-
Napisano: 13 czerwca 2008, 12:23
No dobra mój kolo już przesadził ! Byliśmy sobie w środe na wycieczce w wadowicach z kumpelami i kumplami w sumie było nas 20
Wszystko było dobrze do momentu powrotu do domu. On i jego przyjaciele siedzieli na samym tyle i nagle poprosili dwie moje przyjaciółki żeby się do nich przysiadły. Pomyślałam - Ok. WKOŃCU TO NIC ZŁEGO ja siedziałam na przed ostatnim miejscu. nagle zrobiłam się bardzo senna i sama nie wiem kiedy zasnełam. Gy się obudziłam zobaczyłam jak mój chłopak przytula moją koleżankę. Potem mówił do niej ciepłe słówka i zachowywał się jakby ją podrywał. I tak też się okazało pół godziny później przyszedł do mnie sms " Miałem to zrobić, ale czekałem na twój ruch. Kasia zrywam" - Poczułam się upokorzona, ponieważ ja siedziałm przed nim a on okazał się tchórzem. Nie mógł mi tego powiedzieć wprost?
Cóż byłam przygotowana że on to kiedyś zrobi i to już nie o to chodzi że ze mną zewał. Chodzi o moją przyjaciółke. Jak ona mi mogła coś takiego zrobić? Z drugiej strony boje się o nią i nie chce żeby ten sama facet skrzywdził ją tak jak to zrobił mi.
Okazało się że to skończony dupek. No ale trudno stało się i już nie odstanie. Co ja mam teraz robić . Jak się zachowywać. Droga mool'y może znasz jakiś sposób.
-
Napisano: 17 czerwca 2008, 16:50
Hej kasiu016x bardzo mi przykro,że tak wyszło. Naprawdę liczyłam, że między Wami się ułoży, ale z drugiej strony dobrze, że wyszło jak wyszło bo jesteś bardzo fajną osobą i naprawde zasługujesz na coś więcej niżtakie traktowanie Ciebie przez zarówno ex - chłopaka, jak i przyjaciółkę.
Radzę jak najszybciej lecieć na dyskotekę, bawić się zajebiście i cieszyć życiem a Twoje szczęście samo Cię odnajdzie.
A "przyjaciółką" wcale się nie przejmuj. Najlepiej lekceważ ją - napewno ją tak samo skrzywdzi kiedy mu już się znudzi i bardzo dobrze, bo należy jej się nauczka.
Będzie dobrze, Rybko
-
Napisano: 21 czerwca 2008, 22:04
Dzięuje Ci bardzo Droga Moo'ly
Naprawdę bardzo mi pomogłaś i masz rację tą przyjaciółką sie nie przejmuje. Mam wielu innych przyjaciół, którzy tak jak ja odwrócili się od mojego byłego
Dopiero teraz zdaje sobie sprawę, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie .
A teraz są wakacje on wyjeżdża do Włoch a ja lecę do UK . Odpoczniemy od siebie i mam nadzieje że nie będziemy mieć o to co kiedyś było do siebie żalu. Tym bardziej że Artur- mój były chłopak zachowuje się całkiem w porządku. Nie odrzucił mnie od siebie i czuję że chce abym dalej była jego kumpelą. Ale na dzień dzisiejszy nie potrafie. Mam nadzije że Wakacje wszystko zmienią.
Dziękuje za wszystko i życzę udanych wakacji
-
Napisano: 23 czerwca 2008, 22:16
taki temat jest bardzo potrzebny
kazda z nas ma lub miala kiedys jakies problemy ze swoim facetem
-
Napisano: 23 czerwca 2008, 22:28
oj tak... nigdy nie zrozumiem facetow... oni sa beznadziejni i wspaniali... tyle z nimi problemow ale z drugiej strony jak wygladaloby nasze zycie bez nich... mowi sie ze to kobieta jest skomplikowana ale za to facet nie jest wogole skomplikowany i to jest problem. zawsze trzeba im wszystko mowic wprost, czarno na bialym bo inaczej nie zrozumieja, facet nigdy sie nie domysli o co chodzi kobiecie. i to jest ten problem, bo czy nie o to chodzi w wiekszosci klotni? tez mam wiele problemow ze swoim facetem i to jest chyba ich przyczyna. -
Napisano: 8 sierpnia 2008, 19:51
cześć dziewczyny. Czy któraś z Was mogłaby mi poradzić. Chodzę z moim chłopakiem od pół roku i do tej pory wszystko było super. Pisalismy ze sobą duzo esków i on przyjeżdzał do mnie w kazdy weekend i jakis dzień na tygodniu. Ale ostatnio czyli od jakiś 2 tygodni nie układa nam się. a może to ja jestem przewrażliwiona? chodzi o to że on teraz nie ma wogóle dla mnie czasu. Fakt że on ciężko pracuje po 10 godzin dziennie i w soboty też. Tłumaczy się bez przerwy tym że jest bardzo zmęczony i nie może do mnie przyjechać. Juz od prawie 2 tygodni się nie widzieliśmy. Nie wiem co o tym mśleć. Męczy mnie ta sytuacja. Moja mama mówi że on mnie specjalnie unika..... Sama nie wiem. Pomóżcie. -
Napisano: 9 sierpnia 2008, 17:37
Może teraz ty powinnaś zrobić jakiś krok. Zrób mu jakąś niespodziankę, nie wiem jakie są twoje możliwości, ale podam parę moich pomysłów.
Możesz odebrać go z pracy,
Powrócić do wspomnień, czyli zabrać go tam gdzie się poznaliście,
Zaaranżować coś romantycznego,
a jeśli nić się nie sprawdzi może powinnaś z nim poważnie porozmawiać na ten temat, tylko bez żadnych krzyków, powiedzieć mu co czujesz i przedstawić swoje obawy itp.
Daj znać co z tego wyjdzie -
Napisano: 9 sierpnia 2008, 19:51
dzięki za radę breastboneking. Udało mi się z nim umówić i jutro mamy porozmawiać. Powiem mu co czuję. Tylko boje się trochę tego co on mi powie....zobaczymy co z tego wyniknie. gdybyś mogla to trzymaj kciuki. pozdrawiam.





