problemy z facetami :/
odpowiedz-
Napisano: 11 sierpnia 2008, 17:03
Co zrobić kiedy facetowi przestaje zależeć na swojej dziewczynie? nie wiem i narazie się nie dowiem. Może następny związek sie uda...? Ech life is brutal and full of zasadzkas. The end.pa -
Napisano: 11 sierpnia 2008, 17:10
Asiula to znaczy ze wam sie nie udalo? zerwaliscie? -
Napisano: 11 sierpnia 2008, 17:23
jesli twojemu facetowi przestało zalezec to na tobie moze spróbuj z nim porozmawiac...jesli w niczym to nie pomoze to moze powinnas dac sobie z nim spokój;/;/ widocznie nie jest ciebie wart;/ -
Napisano: 11 sierpnia 2008, 17:27
No jasne, że będę. Pozdrawiam baaardzo gorąco. Nie martw się, wszystko będzie dobrze.
MOCNO TRZYMAM KCIUKI. -
Napisano: 17 sierpnia 2008, 0:37
Żeby związek prztrwał to muszą sie starać obie strony a nie tylko jedna. Przechodziłam sama siebie. Byłam słodka, kochana, wyrozumiała, wspierałam go itd a on nadal nie miał dla mnie czasu. Nawet na eski nie miał tyle czasu co kiedyś. Wg mnie chcieć to móc więc raczej nie chciał... Tak rozstałam się z moim Miśkiem. Rozmawialiśmy szczerze. Powiedział, że nie czuje już do mnie tego co kiedyś czuł. Szkoda mi strasznie ale przecież nie mogę trwać w związku z facetem, któremu przestało zależeć na mnie bo to mija się z celem. smutno ale takie jest życie... -
Napisano: 17 sierpnia 2008, 0:47
Ale nie przestalam wierzyć w miłość
może już niedługo spotkam tego jedynego bo przecież "kolejny dzień przynosi nam nowe szanse". heh ale ze mnie romantyczka.pozdrawiam -
Napisano: 17 sierpnia 2008, 0:47
jedno wiesz na pewno... to nie byl facet dla ciebie i jeszcze znjadziesz tego jedynego
-
Napisano: 17 sierpnia 2008, 0:58
hmm nie wiem czy to nie był facet dla mnie. Może nawet był tylko cos nie wyszło. chyba zbyt niedawno się z nim rozstałam żeby móc na to spojrzeć z dystansem. Dzieki za pocieszenie Melleczko wierze że kiedyś GO znajdę. Wszystkim forowiczkom życzę żeby ich problemy z facetami się pomyślnie rozwiazały.Pozdrawiam -
Napisano: 17 sierpnia 2008, 16:28
Pozwolę się wtrącić do rozmowy.
Moje motto jest takie: Czas goi rany.
Nie zadręczaj się bo on najwyraźniej nie był tego wart. To z nim jest coś nie tak skoro nie potrafił załatwić sprawy jak mężczyzna. Jednak swoją drogą czegoś się chyba nauczyłaś. Może właśnie tak miało być.
Ja również życzę wszystkim kobietom namiętnych pocałunków i wiecznej miłości.
Co się stało to się nie odstanie. -
Napisano: 7 listopada 2008, 14:27
cześć ja też kompletnie nie rozumiem swojego faceta, wogóle nie mogę się z nim dogadać, kocham go ale męczy mnie juz to wszystko i nie wiem co zrobić?! -
Napisano: 27 listopada 2008, 13:25
Witam!Ja Kaja mam podobny problem jak Ty (Kaja) Tzn, nie potrafię się dogadać ze swoją dziewczyną.Tak naprawdę nie wiem,o co chodzi,rozmawiamy rozmawiamy a tu nagle ostra wymiana zdań,rzadko kiedy kończy się tak miło
Nie mam pojęcia z czym,to jest związane,może przez to,że dopiero ją poznaję
Bo znamy się dopiero 2 miesiące,czyli tyle,co nic..I nie wiem,czy to się unormuje,czy się dotrzemy,czy tak będzie zawsze,bo jak ma być tak zawsze,to będzie to bardzo męczące,bo oboje jesteśmy uparci ;/A nie chce jej stracić,bo zależy mi na Niej bardzo.Ktoś ma jakiś pomysł,co zrobić z ów sytuacją
P.S Na początku tego nie było;/ Było pięknie jak w bajce. Z góry dziękuję za pomoc.Pozdrawiam! -
Napisano: 2 grudnia 2008, 15:29
Hey ! Dawno mnie tu troche nie było ... może dlatego że musiałam sobie wszystko poukładać ...hmm... od rostania z moim byłym mineło już ponad pół roku .. i jestem w niebowzięta że z nim zerwałam teraz zaczełam sobie powoli wszytko układać .. mój eks okazał się ostatnim dupkiem .. nikt z moich znajomych go nie lubi .. i jest mi z tym barzo dobrze
Teraz mam inną sprawę .. z natury jestem zwariowana dla koleżanek, ale nieśmiała do starszych chłopaków. I w tym tkwi problem. Podoba mi się jeden chłopak, brat mojej koleżanki z klasy jest odemnie 2 lata starszy. Strasznie mi się podoba ... więć zaczęłam tą koleżankę wypytywać jaki on jest i wogóle .. teraz mi powiedziała że juz ma dość wypytywania mnie o niego .. .. ja cały czas powtarzałam sobie że nie mam u niego szans aż w końcu dzisiaj podeszła do mnie i powiedziała że jeśli nie uwierze to go nie zdobędę ... mam jego numer telefonu ale nie mam odwagi do niego napisać bo boje się że może mnie wyśmieć co ja mam robić ? on mi się tak strasznie podoba -
Napisano: 2 grudnia 2008, 15:56
Chodzicie razem do szkoły? Albo masz z nim jakiś kontakt REALNY?
Bo ja jestem przeciwniczką poznawania ludzi poprzez sms czy GG, szczególnie jesli mamy wobec nich większe zamiary... -
Napisano: 4 grudnia 2008, 17:17
Droga Audrey20 jeśli to pytanie skierowałaś do mnie to tak, chodzę z nim do szkoły. Już zwrócił na mnie uwagę teraz zostało mi tylko go w jakiś sposób poderwać.
-
Napisano: 7 grudnia 2008, 21:12
Nie mogę się ostatnio dogadać ze swoim facetem:/ Nadajemy na innych falach, ja jedno, on drugie... sama nie wiem czy go tak naprawde go kocham moze to cos innego ..
a do tego chłopak z ktorym byłam... jestesmy przyjaciółmi ale ja czuje ze to cos wiecej.. choc sie nie przyznaje do tego on sam powiedział ze nadal mnie kocha ... bardzo dobrze sie z nim dogaduje ale nie moge z nim byc ... jest takie przysłowie dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi... i ciom mam robic
-
Napisano: 9 grudnia 2008, 18:17
Postaraj się dogadać ze swoim facetem. Czasami warto iść na kompromis. Skoro to nie jest już wielka miłość, to może porozmawiajcie o tym aby zostać przyjaciółmi.
Skoro twoj były nadal cię kocha i ty też czujesz coś do niego, to ja na twoim miejscu nie trzymałabym strony przysłowia, tylko spróbowała jeszcze raz. Jak się nie uda to przynajmniej będziesz przekonana że to nie ten na którego czekałaś. -
Napisano: 15 grudnia 2008, 14:20
Cześć, jestem z moim chlopakim 8 miesiecy ostatnimi czasy w naszym zwaiazku wynikaja jakies sprzeczki/nieporozumienia. Wszystko dlatego, że mój facet nie jest ze mna szczery i nie mówi mi wszystkiego.
Ostatnio byla sytuacja:
więc w soboty pracuje w pubie jako kelnerka mam te pracę juz od 6 miesiecy. Wiele razy pytalam się mojego ukochanego czy ma cos przeciwko, a Ten odpowiadal że nie. Zawsze opowiadam mu co sie dzieje w pracy, chce byc w ten sposob z nim szczera i jednocześnie pokazać mu, że go nie zdradzam (będąc z Nim nigdy taka myśl nie przeszla mi przez glowe). Opowiadalam mu ostatio sytuacje gdy w pracy nie zalozylam fartuszka i bylam w zwyklych jeansach, a każdy zachwycal się moją pupą. Koleżanka z pracy podeszla przy pracownikach poglaskala mnie po pupie (coś na zasadzie poglasknia dziecka po glowie) i powiedziala, że mam naprawdę fajną pupe i tez by chciala taka mieć. Więc o tym też powiedzialam mojemu Skarbowi i wtedy wyszlo, że ta praca mu się nie podoba tylko o tym mi nie mówil mimo, że pytalam sie tyle razy dostalam od niego sms'a "... muszę sie poprostu oswoić z faktem że moja dziewczyna raz w tygodniu dotykaja po pupie obcy ludzi..." od tego sms'a poczulam sie niesmacznie, poczulam że traktuje mnie jak jakas (za przeproszniem) dziwke, która daje sie obmacywać innym ludziom, od tego smsa stracilam ochote na pocalunki, kochanie sie i jakiekolwiek zblizanie. Po tym smsie i tej calej sytuacji przeszla mi przez glowe myśl zerwania z nim (jendak nie wyobrażam sobie tego). Wszystko przez to, że ukrywal że ta praca mu się nie podoba, ... a gdybym z nim zerwala to wlasnie dlatego, że nie mówil mi wszystkiego. Może by żalowal, ale ja bym już do niego nie wrócila jak się z kimś zrywa to raz na zawsze. -
Napisano: 15 grudnia 2008, 17:38
dlaczego my kobiety nie potrafimy się dogadać z facetami? -
Napisano: 15 grudnia 2008, 21:25
Freedom007 napisał(a)
dlaczego my kobiety nie potrafimy się dogadać z facetami?
To jest pytanie retoryczne- z tym zawsze będzie problem- w końcu oni są z marsa ;P
A ja mam inny problem- poznałam świetnego faceta, jednak on jest ode mnie niższy i trochę mnie to krępuje.
Macie może podobne doświadczenia? Wiem, że to nie powinno stanowić problemu, kiedy potrafimy się dogadać itd, ale jednak stanowi...






