problemy z facetami :/
odpowiedz-
Napisano: 15 grudnia 2008, 23:17
wiesz znam dużo par gdzie dziewczyna jest wyższa od swojego faceta, -bardzo przyjemnie to wygląda -
tak wlaśnie powinniśmy lamać glupie stereotypy
dużo jesteś od nieg wyższa? -
Napisano: 16 grudnia 2008, 19:24
niby nie jest o wiele niższy, ale jak ubiorę szpilki, to się robi prawie 15 cm...
Ale stwierdziłam, że to nie warto wymyślać sobie problemów, skoro dobrze nam ze sobą
-
Napisano: 11 marca 2009, 14:37
Hej wszystkim.
Mam taką sprawe. Jeden chłopak w naszej szkole cały czas zaczepia mnie. Cały czas mnie chce dotykac, chce żeby mz nim była. A ostatnio mi napisał żebym dała mu jeszcze jedną szanse. A ja mu napisałam że nigdy nie będziemy razem i żeby się odczepił, ale on dalej swoje. Chce żebym go prytulała, cały czas mnie łaskocze a tu dotyka. Nie wiem co mam robic;/ co mam zrobic żeby się odwalił?.
Pomóżcie plissss. -
Napisano: 26 marca 2009, 7:40
czesc!!! ostatnio mam problem z moim facetem.wogole niemozemy sie ostatnio dogadac,mamay calkowicie inny poglad na swiat.przedtem tego niebylo,ale ostatnio wogole nic mu we mnie nie odpowiada.to co powiem jest żle,to co zrobie jes żle. nawet niemoge z nim juz pozartowac bo mysli ze to na serio. jest okropnie zazdrosny o naszego przyjaciela.... mimo to ze wie ze niema najmniejszej obawy. codziennie mowi mi ze mnie kocha itd.problem jest tez w tym ze puszcza glupie fochy o nic i caly dzien niebedzie sie odzywal do mnie,dla mnie jest to dosyc trudne bo mieszkamy razem i pracujemy...moze w tym tkwi problem. kiedys wspominal ze jest juz tym zmeczony ze jestesmy ze soba 24h....mam nadzieje ze mi jakos pomozecie i doradzicie co mam z tym zrobic.
pozdrawiam cieplutko!!!!!! -
Napisano: 5 maja 2009, 11:32
to ja również się o coś zapytam, może ktoś ma z Was podobny problem z facetem..
problem nie błahy ponieważ dotyczy zaburzeń erekcji.. czy ktoś z Was miał styczność z lekiem maxigra i wogóle jak sobie poradził z problemem zaburzeń erekcji? -
Napisano: 6 kwietnia 2010, 11:11
Jakis czas temu związek mojej kolezanki wisial na wlosku. Jej facet wyprowadził się z mieszkania i nieodzywali się przez dwa tygodnie. Ona oczywiście miała wyrzuty sumienia, bo zrobiła mu awanturę z zazdrości, a on się wszystkiemu wyparł i tak na prawde nie miała dowodów. Ale jej duma nie pozwalała jej zadzwonić i przeprosić za swoje zachowanie...
i pewnie tak to by się skończyło, gdyby nie książka
, którą poleciła jej przyjaciółka gdy się dowiedziała o tym co zaszło między Magdą a jej facetem.
Polecam, na prawdę warto! najpierw spróbujcie zrozumieć
tok myślenia waszego mężczyzny, a dopiero róbcie awanturę! Takie książki 'o facetach' znajdziecie w bibliotece albo w internecie. np 'faceci sa z marsa a kobiety
sa z wenus' albo to
http://zlotemysli.pl/sklep24,1/publication/show/6486/mezczyzna-od-a-do-z.html
już więcej nie będziecie musiały pisać o tym na forach!
POLECAM! -
Napisano: 21 maja 2010, 19:45
hej Dziewczyny
mam do Was bardzo wazne pytanie i potrzebuje szczerej odp.
Jest to dla mnie bardzo wazne... Co tak naprawde znaczy i czy ma wogóle jakies znaczenie i prawde w sobie gdy Chłopak podczas seksu, jak sie kochacie mówi Ci na ucho Kocham Cie ... wczesniej tego nie mówi oczywiscie .... było tak zenawet wsadził mi palec do buzi i dopiero to powiedział tak jak by był niesmiały i nie chciał zebym cokolwiek odp. sama nie wiem ale to typ faceta który nie mówi o uczuciach itd. ... jestem zagubiona bo nie wiem czy traktowac to jakos czy udawac ze tego nie słyszałam
? jakie jest wasze zdanie
pozdrawiam gorąco :* -
Napisano: 26 maja 2010, 0:19
Hmm... myślę, ze kompromis załątwi sprawę. Ja sie tam na ogół zgadzam z moim lubym bo mamy podobne zdanie, zainteresowania i poglądy ale są rzeczy które nas w sobie wpieniają... najbardziej chyba opcje wychowywania dziecka (mamy 3 letnią córeczkę) i fakt że on jest spokojnym, poukładanym rockowcem domatorem a ja narwaną, zazdrosną, hipisowsko rock'n'rollową suką z adhd ;] to tak jakby się Alice Cooper spotkał z Axl'em Rose albo Morrisonem hehe
zwykle się pochajamy ze sobą a potem gadamy jakieś 2-3 godziny aż dojdziemy do porozumienia. Potrafimy się od siebie uczyć, a to bardzo ważne. I Tobie radzę robić tak samo
-
Napisano: 1 czerwca 2010, 22:09
Misia216 napisał(a)
jednak najbardziej mnie wkurza ze on sobie lazi bezemnie po dyskotekach z kumplami a ze mna to juz chyba nie chce i ma te swoje kolezanki z dyskotek , pracy itd.
ja tez pisalam z innymi zeby zobaczył ze nie jestem skupiona tylko na nim nie chce sie stac jego codziennoscia bo nigdy do mnie nie wroci
Masz racje, ja tez miałam takie sytuacje.Chłopak mieszka w innym mieście, dowiaduje sie od kolegów ze łazi na jakieś imprezy z panienkami i z kolegami i wgl mój chłopak nie jest zbytnio pociągający ale jest w otoczeniu dziewczyn, mnóstwo koleżanek.Czasami nawet jest tak że traktuje mnie jak powietrze a rozmawia z innymi dziewczynami.Ale to właśnie sprawia że ten związek jest ciekawy i że tak powiem pełen przygód
Lubie wyzwania i adrenaline, a tak po za tym to wiem że on kocha tylko mnie
Pozdrawiam ; * -
Napisano: 6 czerwca 2010, 20:07
SZELESCIK1 napisał(a)
hej Dziewczyny
mam do Was bardzo wazne pytanie i potrzebuje szczerej odp.
Jest to dla mnie bardzo wazne... Co tak naprawde znaczy i czy ma wogóle jakies znaczenie i prawde w sobie gdy Chłopak podczas seksu, jak sie kochacie mówi Ci na ucho Kocham Cie ... wczesniej tego nie mówi oczywiscie .... było tak zenawet wsadził mi palec do buzi i dopiero to powiedział tak jak by był niesmiały i nie chciał zebym cokolwiek odp. sama nie wiem ale to typ faceta który nie mówi o uczuciach itd. ... jestem zagubiona bo nie wiem czy traktowac to jakos czy udawac ze tego nie słyszałam
? jakie jest wasze zdanie
pozdrawiam gorąco :*
Ja bym brała raczej na poważnie. -
Napisano: 14 sierpnia 2011, 17:21
niegrzecznykociak napisał(a)
Nie mogę się ostatnio dogadać ze swoim facetem:/ Nadajemy na innych falach, ja jedno, on drugie... sama nie wiem czy go tak naprawde go kocham moze to cos innego ..
a do tego chłopak z ktorym byłam... jestesmy przyjaciółmi ale ja czuje ze to cos wiecej.. choc sie nie przyznaje do tego on sam powiedział ze nadal mnie kocha ... bardzo dobrze sie z nim dogaduje ale nie moge z nim byc ... jest takie przysłowie dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi... i ciom mam robic
Jak nie możesz się dogadać ze swoim chłopakiem to nie dobrze, bo chyba w związku to jest ważne, żeby się jakoś porozumieć i nawet jak jest między wami coś nie tak to żeby się dogadać po prostu i sobie wszystko wyjaśnić
a przysłowia są różne i niektóre się sprzeciwiają, więc nie ma co się nimi kierować, widocznie nadal do siebie czujecie coś więcej niż tylko przyjaźń, może warto byłoby do niego wrócić i spróbować 
-
Napisano: 14 sierpnia 2011, 17:36
SZELESCIK1 napisał(a)
hej Dziewczyny
mam do Was bardzo wazne pytanie i potrzebuje szczerej odp.
Jest to dla mnie bardzo wazne... Co tak naprawde znaczy i czy ma wogóle jakies znaczenie i prawde w sobie gdy Chłopak podczas seksu, jak sie kochacie mówi Ci na ucho Kocham Cie ... wczesniej tego nie mówi oczywiscie .... było tak zenawet wsadził mi palec do buzi i dopiero to powiedział tak jak by był niesmiały i nie chciał zebym cokolwiek odp. sama nie wiem ale to typ faceta który nie mówi o uczuciach itd. ... jestem zagubiona bo nie wiem czy traktowac to jakos czy udawac ze tego nie słyszałam
? jakie jest wasze zdanie
pozdrawiam gorąco :*
sam seks w pewnym sensie jest wyznaniem miłości, powinnaś brać to jak najbardziej poważnie.. o uczuciach może nie mówi zbytnio, może nie potrafi opisywać tego co czuje, ale przynajmniej na "Kocham Cię" na pewno go stać
-
Napisano: 14 sierpnia 2011, 17:52
kasia016x napisał(a)
Hey ! Dawno mnie tu troche nie było ... może dlatego że musiałam sobie wszystko poukładać ...hmm... od rostania z moim byłym mineło już ponad pół roku .. i jestem w niebowzięta że z nim zerwałam teraz zaczełam sobie powoli wszytko układać .. mój eks okazał się ostatnim dupkiem .. nikt z moich znajomych go nie lubi .. i jest mi z tym barzo dobrze
Teraz mam inną sprawę .. z natury jestem zwariowana dla koleżanek, ale nieśmiała do starszych chłopaków. I w tym tkwi problem. Podoba mi się jeden chłopak, brat mojej koleżanki z klasy jest odemnie 2 lata starszy. Strasznie mi się podoba ... więć zaczęłam tą koleżankę wypytywać jaki on jest i wogóle .. teraz mi powiedziała że juz ma dość wypytywania mnie o niego .. .. ja cały czas powtarzałam sobie że nie mam u niego szans aż w końcu dzisiaj podeszła do mnie i powiedziała że jeśli nie uwierze to go nie zdobędę ... mam jego numer telefonu ale nie mam odwagi do niego napisać bo boje się że może mnie wyśmieć co ja mam robić ? on mi się tak strasznie podoba
miałam taką koleżankę z klasy, która miała podobnie, ale w końcu odważyła się, napisała do niego i podobno było ok, tylko nie byli razem bo on miał wcześniej jakąś inną.. po prostu powinnaś się na tyle odważyć żeby nie napisać do niego, ale podejść i pogadać chociaż chwilę.. przełamiesz się i potem bd Ci coraz łatwiej mam nadzieję
na początku zwykle tak jest że boisz się tego, żę on Cię wyśmieje czy nie będziecie mięli o czym gadać, ale nie warto sobie tym zaprzątać głowy, w końcu raz się żyje
jak będziecie z sobą spędzać coraz więcej czasu to się do niego bardziej przyzwyczaisz, on do Ciebie i będzie wam łatwiej 
-
Napisano: 15 sierpnia 2011, 10:48
Ja i mój Mężczyzna jesteśmy totalnymi przeciwieństwami, często się sprzeczamy, a później milczymy, ale zawsze się któreś przełamie i już jest ok
Ale co tu poradzić, każdy jest inny, powiedz mu, co Ci przeszkadza, jak Cię kocha to zrozumie, tak jest u mnie, a jak nie to widocznie nie zasługuje do końca na Ciebie ... Ale tak to juz z chłopami jest -
Napisano: 18 sierpnia 2011, 9:43
A ja rzadko jestem przytulana i całowana przez swojego faceta... Bo poprostu tego nie lubi.. Dajemy sobie tylko buziaki ... Dlatego tez często zdarza mi się popadać w płacz, jestem zdenerwowana, zestresowana, ... A przecież my kobiety tak bardzo tego potrzebujemy ... Dodam że mam nerwicę i stany depresyjne, więc chyba nalezy mi się megaprzytulanie.. Uwielbiam kiedy wieczorem, kiedy juz idziemy spac , mocno sie do mnie przytula i głaszcze mnie po buzi i głowie. Nie umiem opisac tego uczcucia.. Czuję jak wszystkie smutki,problemy i stres ze mnie spływają, czuję się najważniejsza, najpiękniejsza, najbardziej kochana.. Czuję, że jest ktos, kto mnie potrzebuje... Poprostu raj.... -
Napisano: 15 listopada 2011, 16:16
Każda koieta chce czuc sie kochana. Mój facet też rzadko mnie przytula i całuje i mnie to boli, bo wiem, ze nie uda mi sie tego zmienic w zaden spodob, jak ktos nie lubi okazywac uczuc to juz tak zostanie. Czasem mam ochote tak polezec w lozku i godzinami bym sie mogla tak migdalić, ale dla Niego to niestety strata czasu, bo przeciez w tym czasie mozna porobić cos bardziej wartosciowego.Czasem kłamstwa są dobre.Czasem kłamstwa, to nie kłamstwa.Czasem są miłością. -
Napisano: 4 kwietnia, 19:02
Witam wszystkich pisze do was bo mam problem z moim facetem. Jestesmy juz prawie 6 lat mamy po 23 lata to moja pierwsza tak prawdziwa miłosć ale dopiero od ok 2.5 roku zaczeły sie klopoty. A mianowicie takie ze zamieszkalismy razem i bylismy ze soba praktycznie przez 24 h na dobe. Ja zaczełam pracowac aon siedział w domu. Kiedy wracałam jego nie było bo czesto wychodził sobie do koleżków zeby sie napic zaczeły sie kłótnie o to w pewnym czasie uderzył mnie i kazał mi sie wynosic wiec nie wiele myslac wyjechałma do Angli on przez 8 miesiecy nalegał zebym wrociła ze wszystko naprawi co zle zrobił ze juz nie bedzie tak ze mna postepowac itp. Wiec wrociłam ale po tygodniu czasu znowu powiedział ze mam sie wynies ze nie chce mnie znac i gdyby nie jego mama to zapewne mnie by nie było z nim. Ale dałam mu spokuj poczekałam az ochłonie i postawiłma warunek ze albo pojdzie do pracy albo odejde i poszedł a raczej wyjechał za granice. Ale bedac tam ciagle sie klocimy przez smsy bo nie wierzy ze jestem w domu itd mysli ze go zdradzam ze nie wiadomo gdzie jestem. Wiem ze jak przyjedzie to juz wogole nawet do sklepu nie bedzie wolno mi wyjsc. Powiedzcie czy ten zwiazek ma sens niby twierdzi ze mnie kocha i zdradzic on mnie napewno nie zdradzi ale ja mam takie mysli nie wiem dlaczego prosze o odp










