Niestety rok 2011 nie był łatwym rokiem dla mnie, przeszłam lekkią depresję, która objawiła się wypadaniem włosów, nie przejęłam się tym faktem specjalnie bo miałam naprawdę MASĘ włosów i nie było widać po mnie tego na pierwszy rzut oka. Tylko osoby z którymi spędzałam najwięcej czasu zauważyły różnicę. Dopiero teraz muszę coś z tym zrobić bo wszystkie włosy zaczynają mi odrastać co wygląda FATALNIE, niby gładkie, proste włosy do pasa a na górze zaczynam przypominać jeża co nie jest fajne. Fryzjer poradził mi ścięcie na krótko włosów by mogły się odbudować, trudno mi się z tym oswoić bo całe życie mam długie włosy. Więc pytanie do was kochani-jaką fryzurę mam wybrać tak, żebym nie wyglądała jak osoba która musiała ściąć włosy na siłę i wygląda jak łysa pała.
Jestem wysoka i szczupła, kolor włosów zmienia mi się w zależności od pory roku od ciemnego blondu w lato do brązu w zimę, to samo z karnacją w lato wyglądam jak mulatka a jesienią i zimą jestem dosyć blada, mam brązowe brwi i zielono-szare oczy + kanciata wtarz.
Przepraszam za jakość, ale nie mam siły się mocować z aparatem by zrobić spacjalnie jakieś zdjęcia, na drugim śpiewałam jakąś głupotę- stąd ta mina
