RATUNKU!!! kurzajki

  1. monika12 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 3 Podziękowania: 1

    Napisano: 27 czerwca 2010, 20:56

    Ja bardzo długo próbowałam pozbyć się ich sie kilku stosując przypisany przez lekarza prerat z pędzelkiem. W sumie próbowałam kilku "cudownych leków” na takie syfy i nie pozbyłam sie ich. Inny lekarz stwierdził, ze na niektóre z takich przybytków pomagają preparaty homeopatyczne, aby dbać też o organizm od środka np. spożywać tran, może to też jakaś metoda. stosuję wartixa, może trochę przereklamowany bo trzeba trochę z nim "eksperymentować" ale zamraża elegandzko a generalnie można uznać za skuteczny. Kiedyś nie chciałam kupowałam go ze względu na cenę, bo jednak jak na preparat przeciwko takim problemom to troszkę kosztuje,, jakiś czas temu udało mi sie kupić na aukcji internetowej w przystępnej cenie i wymroziłam moje kurzajki. Oprócz skuteczności wartixa podoba innowacyjny aplikator - dzięki niemu produkt jest bezpośrednio gotowy do użycia; jest też bezpieczny ( nie grozi odmrożenie ), plasterki ochronne i gaziki czyszczące. I jak wyczytałam w ulotce - można go również stosować u dzieci od 4 roku.

    1 użytkownik podziękował za tę wiadomość lukrecja7777

  2. monika12 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-06 Posty: 3 Podziękowania: 1

    Napisano: 27 czerwca 2010, 21:28

    U mnie zawsze sprawdza sie wymrazanie cieklym azotem (Wartix - dostepny w aptekach). Wykorzystosuje metodę wymrażania brodawek stosowana przez lekarzy

  3. blondyneczka_83 Początkująca

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 83 Podziękowania: 3

    Napisano: 29 czerwca 2010, 15:13

    Zawsze śmieszyła mnie nazwa BRODAWKI xD i nie wiem czemu mówi się brodawki, a nie kurzajki - przecież chyba ta ostatnia nazwa jest prawidłowa, a brodawki to ma każdy dwie :D
    Niemniej jednak jednym z najlepszych sposobów na walkę z kurzajkami jest albo wymrażanie ich i może to być wspomniany wartix, albo nacieranie glistnikiem :)

  4. jaijuz Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-11 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 2 lipca 2010, 21:06

    Hej! postanowilam podzielic sie moim sposobem na kurzajki, bo widze ze nikt jeszcze tej mysli nie poruszyl. Bedac na praktykach w aptece przypadkiem natknelam sie na MYDELKO NATURALNE z nanosrebrem (srebro jest jednym z najlepszych srodkow odkazajacych wogole). Pisalo, ze usuwa do 99,9% bakterii, wirusow (a brodawki powoduje wlasnie wirus)i grzybow i mozna stostowac do higieny calego ciala i to nie tylko profilaktycznie ale takze leczniczo. Jednym slowem ulotka krzyczala: panaceum :) postanowilam zainwestowac w to cudo (cos ok 6 zl), bo byl to akurat sezon grypy i chcialam cos profilaktycznie zastosowac. mydelko stosowalam pod prysznic i oprocz tego, ze nie zachorowalam na grype ( a waptece o to b. latwo)ani nie zlapalam zadnego innego bakcyla (dobre dla tych co lubia basen a boja sie np grzybicy) to jeszcze zauwazylam, ze po ok 2 tyg tylko samego mycia zniknelo mi 5 brodawek z czego 1 ktora mialam jakiesz 6lat!! :) ( na ulotce nic nie pisalo na temat dzialania p/kurzajkowego). teraz niedawno zauwazylam ze robi mi sie brodaka na kciuku, troche ja przycielam sama (ta martwa czesc) i zaczelam traktowac mydelkiem i znowu wygralam juz po kilku dniach!! Naprawde mydelko jest super, nawet jesli wam jednak nie pomoze na te paskudztwa to 6 zloty to nie majatek a korzysc i tak bedzie zwlaszcza teraz latem, gdy tak latwo o infekcje. POLECAM NAPRAWDE MYDELKO NATURALNE Z NANOSREBREM :) Polska dobra mysl farmaceutyczna :D http://www.mydelkonaturalne.com.pl/

  5. lukrecja7777 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 37 Podziękowania: 3

    Napisano: 8 lipca 2010, 11:53

    Te mydełko, które polecasz niestety nie pomaga nic a nic. Widziałam to cudu u koleżanki, kupiła je na kurzajki właśnie. Przez miesiąc czasu je używała i zero efektu, w końcu dałam jej mój Wartix, bo mi już nie był potrzebny i dopiero on jej pomógł. Nawet dużo szybciej jej znikneła niż mi po nim.

  6. blondyneczka_83 Początkująca

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 83 Podziękowania: 3

    Napisano: 14 lipca 2010, 13:42

    A takie pytanie: jak pożyczy się komuś np. Wartix (sama pisałaś, że ci go zostało), to czy nie ma obawy, że ta druga osoba "nałapie jeszcze więcej kurzajek od nas tudzież się nimi zarazi?

    Może to głupie pytanie, niemniej jednak wiem, że kurzajki się łatwo roznoszą...

  7. ewelinka986 Zadomowiona

    Rejestracja: 2010-04 Posty: 153 Podziękowania: 22

    Napisano: 18 lipca 2010, 12:35

    pozyczanie takich rzeczy to jak pozyczanie stanika czy majtek :D ale kurzaja nie przeniesie się przez stos.prep.przez dwie osoby..kurzajki przenoszą się gdy np.odcinamy kurzajkę , obgryzamy i poleci krew..krew zawiera komórki wirusa kurzajki i stąd się przenosi na inne miejsca...szczerze? to nie słyszałm by w inny sposób się przeniosła kurzajka ..pozdrawiam :)

  8. blondyneczka_83 Początkująca

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 83 Podziękowania: 3

    Napisano: 19 lipca 2010, 17:22

    No ja całe życie byłam pewna, że kurzajkami się można zarazić, stąd też zapytałam, czy jak się komuś pożyczy wartix, to czy przypadkiem komuś nie zrobi się nowa kurzajka :D
    Czasami strzelam głupimi pytaniami, ale w końcu kto pyta, nie błądzi :D

  9. lukrecja7777 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 37 Podziękowania: 3

    Napisano: 20 lipca 2010, 10:56

    Dodam jeszcze, że kurzajka jest bardzo zaraźliwa w sytuacjach, gdzie przebywa dużo ludzi - baseny, internaty, schroniska. Jeżeli znajdzie się tam zarażona osoba, wtedy wirus może się przenieść na nas. Wszelkiego rodzaju brodziki na basenach są rajem dla wirusa brodawczka. Niebezpieczne jest też wycinanie skórek i pożyczanie narzędzi do pedicure. Ale nie zarazimy się od pożyczonego preparatu Wartix.

  10. missbasiunia Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-07 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 20 lipca 2010, 13:44

    powiem szczerze, że również mialam ten problem tylko kurzajki porobily mi sie wokół paznokci u rąk. stosowałam różne środki również wartner i powiem szczerze, żę bylam rozczarowana bo kosztuje strasznie dużo a efekt był opłakany...zadnego rezultatu !

  11. klara1980 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 50 Podziękowania: 3

    Napisano: 20 lipca 2010, 18:18

    Ja też pożyczałam koleżance wartixu, bo jest tego preparatu dużo i sama nie zużyłam go więc czemu miał się zmarnować. A nie można się zarazić przez używanie jednej butelki preparatu, ponieważ po każdym zastosowaniu trzeba przetrzeć gazą dezynfekującą, która jest dołączona do wymrażacza.

  12. blueangel90 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 22 lipca 2010, 18:18

    ewelinka986 napisał(a)

    to chyba zalezy od rodzaju kurzajki..ja za wartner zapłaciłam50 zł i na kurzajkę wykorzystałam wszystkie12 szt..i nic.stosowałam brodacit i tez nic..jaskółcze ziele tez nie pomogło..ale za to przepisany przez dermatologa verrumal jak najbardziej..po kilku dniach zniknęły :)




    Eee... nie uwierze, że po verrumalu cokolwiek ci zniknęło po kilku dniach, to jest środek przeznaczony do dłuższego i systematycznego stosowania i kuracja trwa zwykle kilka tygodni. Ja też kiedyś miałam okazję tego próbować i dałam spokój po kilku dniach bo nie chciałam z taką białą naroślą na palcu chodzić, wstydziłam się najzwyczajniej. A jak nosiłam plaster to po paru myciach się odlepiał. Nie dopytałam się o sposób stosowania środka i mocno się zdziwiłam, że tak mocno zachwalany środek jest tak upierdliwy w stosowaniu. No więc poprosiłam w aptece o coś innego i dostałam Wartner i to już całkiem inna historia była, bo po kilku dniach miałam problem rozwiązany. Niestety człowiek uczy się na błędach. Trzeba było zrobić lepsze rozeznanie. Ja myślę, że środki typu lakier albo jakieś zioła to jest pomysł dla ludzi cierpliwych i nie zabieganych tak jak ja. A Wartner jest tak prosty w stosowaniu i tak szybko daje efekty, że znowu bym go kupiła, gdyby kurzajki mi wróciły.

  13. blondyneczka_83 Początkująca

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 83 Podziękowania: 3

    Napisano: 23 lipca 2010, 10:32

    Dla mnie wartner czy wartix to jedno i to samo. Ta sama zasada działania, czyli wymrażanie ciekłym azotem. Tylko czemu różnica cenowa jest tak duża? To jest jeden z niezliczonych przykładów, że za firmę produkującą i reklamę płaci się krocie :/

  14. lukrecja7777 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 37 Podziękowania: 3

    Napisano: 23 lipca 2010, 12:13

    Ja nie wiem, czemu taka różnica cenowa, a co więcej moja siostra wcześniej kupiła Wartnera i nic nie zadział. Wyrzuciła go do kosza. Teraz spróbowała moim Wartixem i kurzajki już nie ma. Fakt wszystko wymaga czasu.

  15. ewelinka986 Zadomowiona

    Rejestracja: 2010-04 Posty: 153 Podziękowania: 22

    Napisano: 24 lipca 2010, 11:53

    blueangel90 napisał(a)

    Eee... nie uwierze, że po verrumalu cokolwiek ci zniknęło po kilku dniach, to jest środek przeznaczony do dłuższego i systematycznego stosowania i kuracja trwa zwykle kilka tygodni. Ja też kiedyś miałam okazję tego próbować i dałam spokój po kilku dniach bo nie chciałam z taką białą naroślą na palcu chodzić, wstydziłam się najzwyczajniej. A jak nosiłam plaster to po paru myciach się odlepiał. Nie dopytałam się o sposób stosowania środka i mocno się zdziwiłam, że tak mocno zachwalany środek jest tak upierdliwy w stosowaniu. No więc poprosiłam w aptece o coś innego i dostałam Wartner i to już całkiem inna historia była, bo po kilku dniach miałam problem rozwiązany. Niestety człowiek uczy się na błędach. Trzeba było zrobić lepsze rozeznanie. Ja myślę, że środki typu lakier albo jakieś zioła to jest pomysł dla ludzi cierpliwych i nie zabieganych tak jak ja. A Wartner jest tak prosty w stosowaniu i tak szybko daje efekty, że znowu bym go kupiła, gdyby kurzajki mi wróciły.


    noo i miałam do tego kurzajki kilka lat..jestem technikiem ogrodnikiem..więc jako pierwszym zastosowałam glistnik..nic nie pomogło..kurzajki obcinałam jedną wyjęłam z korzeniem i sladu nie było :D ale jedna mi została i to baaardzo silna bo obcinana..pokryła się gruba skórą..stosowałam kolejno..brodacid..wartner i wkoncu posżłam do dermatologa i przepisałam verrumal i maść cynkową do marowania wokól kurzjki i o dziwo nic nie mam :) a wartnera zużyłam wszystki waciki i nic :(

  16. alessandraa Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 5 Podziękowania: 0

    Napisano: 27 lipca 2010, 19:52

    Długo walczyłam z kurzajkami. Maści z apteki, jakieś różna domowe sposoby, zabobony, wizyta u wielu dermatologów, wymrażanie. I nic. A na moich rękach znajdowała się 1 wieeelka kurzaja i 17 drobniejszych. I pomógł sposób starego dermatologa :) trzeba kupić w aptece zwykłą maść na odciski w tubce i też najzwyklejszy poloplaster. Każdą kurzajkę z osobna smarowałam maścią, a na wierzch przyklejałam poloplaster. Wyglądałam jak dziecko wojny, cała poobklejana :D taki opatrunek robiłam rano i wieczorem. na efekty trzeba było poczekać ze 4 dni, co prawda skóra była wypalona i nieładnie wyglądało ale efekt był natychmiastowy. I nie bolało! Do tej pory nie mam żadnej kurzajki. Polecam. Na kurzajkę też trzeba mieć własny sposób bo to z nimi różnie. Pozdrawiam i życzę uporu w walce z tymi ochydami ;];]

  17. blondyneczka_83 Początkująca

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 83 Podziękowania: 3

    Napisano: 27 lipca 2010, 19:56

    lukrecja7777 napisał(a)

    Ja nie wiem, czemu taka różnica cenowa, a co więcej moja siostra wcześniej kupiła Wartnera i nic nie zadział. Wyrzuciła go do kosza. Teraz spróbowała moim Wartixem i kurzajki już nie ma. Fakt wszystko wymaga czasu.



    A jak długo Ty jak i siostra czekałyście az po wymrożeniu Wartixem kurzajki odpadną? Pytam bo jak ja kiedyś wymrazałam kurzajkę na stopie to czekałam dobrze ponad 3 tygodnie, ale koniec końców odpadła :)

  18. klara1980 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 50 Podziękowania: 3

    Napisano: 29 lipca 2010, 11:47

    Ja na palcu u ręki czekałam jakieś 10 dni. Tylko nie wolno samemu wcześniej oderwać kurzajki, bo korzeń zostanie i znowu odrośnie. Ona musi sama odpaść.

  19. blondyneczka_83 Początkująca

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 83 Podziękowania: 3

    Napisano: 29 lipca 2010, 18:30

    10 dni? To pozbyłaś się jej naprawdę ekspresowym tempem. Wartix jest skuteczny, ale to chyba musiały być stosunkowo "młode" kurzajki, skoro tak szybko odpadły.

  20. blueangel90 Nowicjuszka

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 30 lipca 2010, 1:09

    lukrecja7777 napisał(a)

    Ja nie wiem, czemu taka różnica cenowa, a co więcej moja siostra wcześniej kupiła Wartnera i nic nie zadział. Wyrzuciła go do kosza. Teraz spróbowała moim Wartixem i kurzajki już nie ma. Fakt wszystko wymaga czasu.



    No to może Wartner rozpoczął to co Wartix potem skończył? Ja bym rozpoczętego opakowania nigdy nie wyrzuciła ...
    Możliwe, że te kurzajki potrzebowały większej dawki na raz? Ja tam od razu dałąm czadu z dawką, żeby wreszcie pozbyć się kłopotu i to dało super rezultat. Tak może być, że się z tymi kurzajkami za delikatnie obchodzimy na dzień dobry i potem wydaje się nam, że to wymrażacz zawiódł? A za którymś razem jednak działa?

Podobne tematy ostatni post
Temat Przypięty Pytania do kosmetyczki
( 1, 2, 3, ... , 27, 28, 29, 30, 31, 32 ) Autor: Redakcja Stylistka.pl, 28 kwietnia 2008, 11:37
  • 623 odpowiedzi
  • 29300 wyświetleń
kate_j
Brak nowych postów Trądzik, jak mu zapobiec ?
( 1, 2, 3, 4, 5 ) Autor: kasia016x, 19 kwietnia 2008, 13:44
  • 84 odpowiedzi
  • 9884 wyświetlenia
Tola22
Brak nowych postów Sucha skóra. Pomocy :(
( 1, 2, 3, ... , 9, 10, 11, 12, 13, 14 ) Autor: asiax95, 27 lutego 2009, 11:52
  • 278 odpowiedzi
  • 26500 wyświetleń
Ice.Girl
Brak nowych postów Kosmetyczka koszalin - gdzie najlepiej? Autor: beautyplaza, 3 grudnia 2010, 19:54
  • 7 odpowiedzi
  • 3491 wyświetleń
Marika13

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.