"razem źle bez siebie jeszcze gorzej"

  1. olka04 Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 15 Podziękowania: 3

    Napisano: 27 stycznia 2011, 10:40

    co zrobic w sytuacji kiedy związek doszedł do momentu gdy "razem źle a bez siebie jeszcze gorzej" :( :(

  2. surikaten Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-11 Posty: 4 Podziękowania: 2

    Napisano: 27 stycznia 2011, 11:34

    witaj :)
    moim zdaniem w każdym związku (nawet tym najbardziej harmonijnym) przychodzi prędzej czy później moment kryzysu . Ale to czy będzie można określić go "chwilowym" zależy od wielu czynników. Nie wiem, jak długo ze sobą jesteście, na czym konkretnie polega problem i przede wszystkim, czy Twoja druga połówka ma takie same odczucia w tej kwestii jak Ty. Tak czy inaczej, niezależnie od tego jak brzmią odpowiedzi na powyższe pytania, skoro sama stwierdziłaś, że "...bez siebie jeszcze gorzej" to może warto powalczyć o ten związek. Z własnego doświadczenia wiem, że czasem lepiej dać sobie i partnerowi trochę czasu, żeby w samotności, bez emocji, przeanalizować sytuację patrząc z boku, z dystansem i możliwie jak największą dozą obiektywizmu, zastanowić się , co robić dalej. Mam nadzieje, że wszystko Ci się ułoży pomyślnie :) pozdrawiam

  3. hanka57 Konto usunięte

    Rejestracja: 2009-06 Posty: 273 Podziękowania: 551

    Napisano: 27 stycznia 2011, 12:38

    Zgadzam się całkowicie z surikaten. Ja tylko mogę dodać, że jedną z ważniejszych umiejętności w związku jest umiejętność rozmowy. I to z obu stron. Bo inaczej rozmowa przeradza się w dialog, który, nie zawsze jest przekonywujący. Dlatego może zanim podejmiecie ostateczne decyzje, warto porozmawiać szczerze o tym, co nie podoba się Wam w Waszym związku, co chcielibyście zmienić,. I nie podejmujcie decyzji pochopnie, bo możecie później tego żałować. Powodzenia. :-)

  4. Anna_Marianna Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 41 Podziękowania: 23

    Napisano: 27 stycznia 2011, 17:03

    Zgadzam się z poprzedniczkami. Zawsze bajecznie nie może być w zadnym związku, jednak warto to zmieniać, okazywać sobie miłość w prostych gestach. A niedługo przecież Walentynki. Warto porozmawiać o tym co chcielibyście zmienić. Co Cię irytuje i Twojego partnera.. Wybrać się gdzieś razem. A jak bez siebie jeszcze gorzej to tylko dodatkowa, dobra oznaka :) . Przecież tzn, że bez siebie nie możecie żyć. Radzę więc to samo co Hania.
    Pamiętaj by w nerwach nie powiedzieć za wiele... Zdarzają się takie sytuacje... Warto się wyciszyć i przemyśleć każdy problem. Życzę szczęścia i wytrwałości :) .

  5. olka04 Zadomowiona

    Rejestracja: 2009-08 Posty: 15 Podziękowania: 3

    Napisano: 31 stycznia 2011, 20:17

    kiedy ie kłocimy juz tak bardzo ostro...to czesto jest tak ze z moich ust lecą słowa bardzo krzywdzące,.... "zostaw mnie" odedz ode mnie" nie wiem czy Cie kocham" nie bedziemy razem szczesliwi" itp...pozniej go przepraszam..ale nie słowa ktore wypoeidzialam siedza mi w glowie i mam mentlik bo nie wiem co robic...czy odejsc i nie ranic czy zostac w niepewnosci...jak moge sie prawdziwie przekonac ze go kocham? jak mam sie sprawdzic ? ...kiedy sie nie klocimy to jestem bardzo szczesliwa... ale przychodza momenty kiedy czepiam sie o byle co...i zastanawiam sie czy bedziemy w przyszlosci szczesliwi...a jestesmy ze soba 1,5 roku... i to chyba ta RUTYNA tak dziala

  6. surikaten Nowicjuszka

    Rejestracja: 2010-11 Posty: 4 Podziękowania: 2

    Napisano: 1 lutego 2011, 12:51

    Wyobraź sobie, co byś czuła gdyby on zniknął z twojego życia na zawsze. jak już mówiłam - najlepiej odizoluj się od niego na jakiś czas ( i nie kontaktuj się nawet przez neta i tel) i wówczas przekonasz się, czego dokładnie Ci brakuje, i czy w ogóle tak naprawde czegoś brakuje, czy nie jest to już tylko przyzwyczajenie. .. pozdrawiam

  7. Zakrecona4803 Obeznana

    Rejestracja: 2011-07 Posty: 15 Podziękowania: 6

    Napisano: 21 lipca 2011, 9:40

    ...skąd ja to znam ;/
    ale w Naszym przypadku takie sytuacje dzieją się przez najkochańszą teściową, która swoje 3,5 grosza musi we wszystko dołożyć!!
    na szczęście już niedługo...
    Jakie są Wasze ukochane teściowe? ale nie te na odległość tylko takie które widzicie codziennie.

  8. Ikula Początkująca

    Rejestracja: 2010-08 Posty: 2 Podziękowania: 0

    Napisano: 21 lipca 2011, 10:06

    Do poprzedniczek: 
    Mądre kobiety jesteście, więc się zgadzam!
    Ja od siebie mogę tylko dodać, że zaufanie i rozmowa to podstawa.
    Nie wymuszone bełtanie pierdół, tylko szczera i spokojna rozmowa, na którą moją
    ochotę obie strony, ponieważ wiem z własnego doświadczenia, że im miej
    rozmawiacie tym bardziej zamykacie się a siebie nawzajem i wasz związek to
    będzie totalna porażka i w końcu będziecie się musieli rozstać. Spróbujcie uratować
    to co jest do uratowania, wyzbądźcie się złej energii i pozwólcie dobrej karmie
    wrócić! ;)

  9. Mama_Iwonka Trendsetterka

    Rejestracja: 2011-04 Posty: 68 Podziękowania: 23

    Napisano: 25 lipca 2011, 17:46

    wtedy przypomina mi sie piosenka U2 "with or without You".. to nieodiweczny problem odmiennej natury między kobietą i mezczyzną.. po prostu miłośc, a sytacja rozwiązuje się zawsze sama :-)

 

1
zaloguj się do

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko kilka sekund!

Zamknij

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się w

masz już konto? zaloguj się

Zamknij

dodaj do
Zamknij
Dodaj do stylistka +

Przeciągnij przycisk na pasek ulubionych w przeglądarce.Wygodnie dodawaj zdjęcia i rzeczy ze stron, które odwiedzasz.