Strata przyjaciela oznacza wrogów..

  1. butterfly5 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2009-10 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 4 października 2009, 18:06

    Cześć. Ostatnio rozpoczęłam naukę w gimnazjum, co oznaczało nowe środwisko. Na początku wszyscy byli dla mnie mili, pytali co u mnie, tak więc zaprzyjaźniłam się z kilkoma dziewczynami, a także z jednym chłopakiem, który od razu wpadł mi w oko... Ale po trudnych doświadczeniach obiecałam sobie, że nie będę się o niego starać, poza tym wiedziałam, że nie mam szans, bo on ma dziewczynę, więc zostaliśmy przyjaciółmi. Pisaliśmy ze sobą na gg i sms-y, czasem spotykaliśmy się po szkole, ale nie byliśmy sami. Jego dziewczyna ubzdurała sobie, że do niego zarywam. A ja mówiłam jej, że top nie prawda, nikt inny tak nie myślał tylko ona. On także przekonywał ją, że jesteśmy tylko przyjaciómi, ale do niej żadne argumenty nie docierały, zatem pokłóciłyśmy się. Jak wróciłam do domu, napisałam do niego smsa. On mi, że nie będzie się już ze mną przyjaźnił, pytam dlaczego, a on, że mu dziewczyna nie pozwala i nie chcę więcej się z nią kłócić [mimo, że się nie pokłocili, tylko mi się oberwało praktycznie za nic]. Więc załamka. Do tej pory miałam dużo koleżanek i kolegów z innych klas, wszyscy mówili mi cześć i wgl. a od tego incydentu z tą laską, słysze tylko jak mnie obgaduję, wyzywają, a to tylko ci, którzy kumplują się z tym chlopakiem i jeo dziewczyną. Obiecał mi, że nie będziemy wrogami, a jednak... Nabuntował na mnie pół szkoły, całkowicie odechciało mi się do niej chodzić.. Nie mogę przestać o tym myśleć. Ostatni dwóch chłopaków do mnie podeszło i prosto w twarz zaczęli mnie wyzywać, chciałam się jakoś odgryźć, ale nie zdobyłam się na odwagę.. to zdarza się coraz częściej, a ja milcze...
    Proszę, pomóżcie mi, doradźcie co mogę na nich poradzić, co im powiedzieć, żeby się odczepili?

  2. papa32 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 5 Podziękowania: 3

    Napisano: 6 października 2009, 1:11

    Jestem facetem, tak to czuję:
    Gość nie ma jaj. Powiedz mu co czujesz i jak wygląda sytuacja z Twojej strony. Może nie będziesz mogła się zdobyć na słowa wiec może mu to napisz na kartce i ją daj. Kiedy on zrozumie co się stało (prawdopodobnie to zrobiła jego dupa) to powinien się tym zająć.

    Jeśli tego nie zrobi to jest dupkiem.

  3. DarQ Zadomowiona

    DarQ awatar

    Rejestracja: 2009-07 Posty: 220 Podziękowania: 37

    Napisano: 6 października 2009, 22:06

    myslę jak koleś powyżej...
    widocznie jego dupa go na Ciebie tak napuściła, że myśli sobie niewiadomo co.
    Współczuję Ci bo wiem że takie sytuacje nie są fair.
    I jedyne co możesz zrobić to podejść (kiedy bedzie sam) i porozmawiać, zapytać czemu to wszystko, czym zawiniłaś. A na jego kolegów debili nie zwracaj uwagi... Nie ma sobie co głowy zawracać, no chyba że sytuacja notorycznie się powtarza to wtedy należy komuś zgłosić i żaden wstyd to nie będzie...

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?