Ostatnio przeczytalam chyba kazdy blog o stylu emo.
Myslalam ze spadne z krzesla na twarz.
Ludzie czy wy sobie to wyobrazacie
Na kazdym prawie blogu sa zasady bycia emo.
Wejdzie sobie tam malolata ktora chce byc popularna i chce byc emo.
Przeczyta kilka punktow i sie do nich zastosuje!
A w takich punktach przewaznie jest:codziennie sie tnij zyletka,przynajmniej 5 godzin placz i nie wychodz z pokoju!!!
Czy wy jestescie nienormalni!!
Taka małolata wlasnie tak postapi....
Pozniej za 10-15 lat bedzie miec dziecko.
Takie bezbronne dziecko zapyta sie swojej mamy co jej sie stalo w rece,a ty co odpowiesz?
Bylam tak niemadra ze cielam sie zeby byc popularna
Chcecie sobie zmarnowac zycie
Jestem emo i wiec co to znaczy.
Wiekszosc ludzi jest pseudo emo,poniewaz sa nimi tylko dla popularnosci!
Wiec przestancie robic takie blogi,zmarnujecie czyjes zycie i swoje.
Nie obchodzi mnie ze wywalaja moj plecak przez okno w szkole,wywalaja rzeczy z piornika na srodku klasy i smieja sie.Robcie tak dalej,moze cos osiagniecie.
Mam juz dosc tych spojzen.Ale coz tacy ludzie beda i nie znikna,nawet jak zamkne oczy.
Emo to SUBKULTURA a nie cos popularnego i dla zabawy!Nie jest sie emo dla popularnosci,jesli tak uwazasz to sie BARDZO mylisz.
Ten post ma wam powiedziec,ze zakladanie takich blogow jest idiotycznie.
I jesli jakas osoba ktora sie wysmiewa z tego stylu to czyta,to niech sobie wie ze ja sama nieraz sie załamywałam jak wszyscy sie ze mnie smieli,i dokuczali mi.Lamanie mi kredek czy innych przyborow przestalo byc zabawne.
Pomyslcie sobie jak ja sie moglam czuc?
Szlam normalnie po schodach do klasy i co
Zabierano mi plecak wrzucano do meskiego kibla albo zrzucano ze schodow.I to nie robili chlopcy czy ktos tylko wlasnie dziewczyny.te slynne "BARBIE".
Chlopcy jakos nic do mnie nie maja.Jestem ładna i nie wykorzystuje tego.Taka jestem i chce zostac.Wiele chlopakow chce byc ze mna wlasnie dlatego ze jestem popularna w szkole.
I wlasnie niektorym zaufalam i co?Wykorzystali mnie tylko dlatego,zeby stac sie najlepszymi chlopakami w szkole.Teraz mam chlopaka i ufam mu.Gdy ktos mi dokucza lub wyrzuca plecak przez okno broni mnie.Taki ludzich jest malo!Ale wlasnie ty mozesz pomoc drugiej osobie.
Nie raz przychodzilam z łzami w oczach do domu.Przez cala szkole.Nieraz mialam czarne mysli...
I to wszystko przez to ze jestem inna.Nie lubie lazic po szkole i sie "lansowac",wole usiasc sobie i porozmawiac albo zajac sie czyms.
Bardzo duzo osob mam w szkole ktore poprostu gdy ide popychaja mnie,dokuczaja,dra sie na caly korytarz i wyzywaja do ....
Wtedy wszyscy sie na mnie patrza,ten wzrok okrutny.Wtedy najczesciej zamykam sie w damskiej ubikacji,ale tylko wtedy gdy inne dziewczyny tam nie pala lub cos.Trudno mi jest i bedzie mi trudno.
Zaniedlugo wrzesien,znow caly rok szamotanin,wysmiewania itd.
Pomyslicie niech powie to swojej wychowawczyni!?
Ona by tylko odpowiedziala,ze mam sie stac normalna i nie byc histeryczka.
Ten post ma na celu uswiadomic takim osobom ze dokuczanie innym nic nie daje i dawac nie bedzie.Chociaz raz sie postawcie z mojej strony...,..I pomyslcie co ja przezywam codziennie...
Mozecie pisac co sadzicie o tym poscie.
Nie zaczne klnac czy cos gdy mnie skrytykujecie,nie jestem taka.





