Mam pewien problem i dylemat...z natury jestem brunetka i przez ost kilka lat farbowalam wlosy na ciemny braz..ost jednak moj maz przekonal mnie do zmiany koloru i rozjasnienia włosow moja fryzjerka doradzila mi stopniowe rozjasnianie poprzez pasemka...efekt jest jaki jest,a mianowicie tecza barw na głowie..byłam u niej juz dwa razy na pasemkach i poza tym ze mam tysiac odcieni na glowie to wszystko by bylo ok,włoski sie rozjasnily i w pasemkach jest super..tylko mam pytanie i tu własnie moj dylemat,chce ten odcien jakos ujednolicic i kupilam sobie mroźny perłowy blond,tylko czy jak poloze farbe(wiadomo na całą głowę) czy nie bedzie to przesada...boje sie ze jak położę farbe to odrosty bede miala jasne na calej głowie,te "tęczowe" pasemka sie zjednolica a te ciemne pozostana bez zmian...czy moze farba nie zlapie moich ciemnych odrostow i w uzyskam efekt taki jak chce?
bardzo prosze o rade bo nie wiem co robic za dwa dni jade na urlop a mojej fryzjerki niema bo sama jest na urlopie...
pozdrawiam







