Zakochałam się na czacie.....
odpowiedz-
Napisano: 19 grudnia 2007, 16:10
Doradzcie co mam robic! Nie wierzylam w to, a jednak zakochalem sie na czacie i to ze wzajemnoscia.....
Jest jednak problem i to duzy, on nie wie jak wygladam....a wiem ze jesli sie dowie, to sie na pewno rozczaruje.....bo nie jestem kobieta w jego typie.
Co robic, prosze powiedzcie? Czy mu powiedziec i skonczy sie to co piekne....? czy moze nie mowic....i cieszyc sie tymi chwilami dopoki mozna? -
Napisano: 23 grudnia 2007, 20:56
i tak i tak kiedys zaproponuje Ci spotkanie więc może lepiej wymieńcie się zdjęciami i nie zakładaj z góry że nie jetes w jego typie bo z własnego doświadczenia wiem że człowieka może oślnic cos czego w życiu do swojej mysli by nie dopuścił głowa do góry. Trzymam za ciebie kciuki, będzie dobrze
-
Napisano: 30 grudnia 2007, 15:20
ja mialam dokladnie to samo i on chcial sie spotkac ale ja sie balam ze jak mnie zobaczy to bedzie koniec znajomosci, wiec kazalam mu czekac i pewnego dnia mi oznajmil ze juz nic do mnie nie czuje
a ja strasznie cierpialam
lepiej powiedz mu prawde. on pokochal twoj charakter bo nie widzial jak wygladasz wiec jak naprawde cie kocha to nie zrezygnuje z ciebie
pozdrawiam -
Napisano: 30 grudnia 2007, 22:07
ważne jest to co masz w sercu a nie to co na zewnątrz, jeżeli zakochaliście się w sobie niewidząc siebie to na pewno ta miłość przetrwa ,a skąd wiesz może i on nie jest przecudowny, nie martw się swoim wyglądem jak jest to facet odpowiedni to pokocha cię taką jaka jesteś a nie za to jak wyglądasz. Niema się czego martwic tylko wymiecie się tymi zdjęciami jak najszybciej. 3mam kciuki -
Napisano: 1 stycznia 2008, 22:37
Ja poznał męża na czacie. Kocham Go
i jesteśmy szczęśliwi. W lutym ślub
-
Napisano: 1 stycznia 2008, 22:42
ojej a jak ja się bałam reakcji na mój wygląd Bałam się że jestem za brzydka i takie tam.... ale wysłałam w końcu wysłałam najlepsze jakie miałam. A gdy się spotkaliśmy ( po 2 miesiącach "pisania") powiedział że jestem piękna a zdjęcie nigdy nie odda mojego blasku oczu
nie bój się Bożenko
a na marginesie to też mam na imię Bożena
-
Napisano: 4 stycznia 2008, 3:50
Jak najmniej niedopowiedzeń, im dłużej się ukrywasz tym większe sprawiasz wrażenie niepewnej siebie, zakompleksionej i słabej. To odstrasza, nawet jeśli masz cudowny charakter.
Sposób mówienia, zachowania, temperament, styl i klasa potrafią nadrobić pewne wady urody, a zresztą mało kto ma doskonały wygląd. Liczy się jednak pewność siebie, tolerowanie własnej osoby, wtedy jesteś o wiele ciekawsza niż mała wystraszona mysz. Mężczyźni chcą interesującej i otwartej osoby, pewnej siebie. Kobiety zreszta tez wolą silnego i pewnego siebie faceta, odnoszącego sukcesy, zapewniającego przyszłośc pełną przygód, wyzwań i będącego inspiracją, a nie jakiejś ciapowatej łajzy.
pozdrawiam i życzę wam powodzenia -
Napisano: 20 stycznia 2008, 21:49
tak fajnie że miłość z czata czasami przetrwa ale nie liczyłabym na to lepiej być miło zaskoczony niż... no i spotkajcie się jak najszybciej daj znać co z tego wyszło -
Napisano: 21 stycznia 2008, 7:51
hmmm.... sama nie wiem .. z jednej strony warto ale z drugiej ... nie wiesz czy mowi serio ... -
Napisano: 21 stycznia 2008, 16:26
No i stało się! Zdecydowałam się! A Co!
Piszę, bo pojawił się nowy, najmniej oczekiwany problem...
Moje obawy co do tego, że mu sie nie spodobam zostały zażegnane....wysłałam w końcu to zdjęcie i....no i powiedział, że w porządku..... no i odesłał swoje zdjęcie....
No i....hmm....jakby to powiedzieć, najdyplomatyczniej będzie: facet w ogóle nie jest w moim typie......rozczarowałam się.....uwielbiam go....ale to niestety rzuciło trochę inne światło na to wszystko....
Zawsze myślałam, że można tak.....a jednak.....nie potrafię.... -
Napisano: 21 stycznia 2008, 20:18
heheh... ja też miałam taki problem ale to ja mu pierwsza wysłałam moje zdjęcie... no i oks
No i powiedziałam mu żeby wysłał mi swoje ciągle mówił że niema w końcu dał mi swoje i się załamałam;/ -
Napisano: 21 stycznia 2008, 22:01
witaj,KrólowaPiaskownicy
) ja sie tez kiedys zakochalam na necie ,to była porażka , -
Napisano: 22 stycznia 2008, 21:20
hehehe.......... ostro wiec po co mówisz ze sie zakochałaś?
to raczej była fascynacja miłymi słówkami od niego -
Napisano: 23 stycznia 2008, 15:04
Kiedy facet wysłał mi zdiecie ,byłam trochę rozczarowana,bo nie tak go sobie wyobrażałam,pisząc z kims zawsze mamy jakaś wizję,ja ja miałam a on odbiegał bardzo od tego,jednak zdecydwoałam sie na spotkanie ,no i potem samo sie potoczyło ,byłam coraz bardziej zaangażowana w ten związek,to że była to porazka to z innego powodu,
niemniej jednak chcę powiedzieć ze facet najbardziej nie w naszym typie może być do konca naszą miłościa
) -
Napisano: 23 stycznia 2008, 16:19
Tak, czasami zderzenie z rzeczywistością bywa szokujące. Współczuje ci Królowa Piaskownicy. Kiedy z kimś piszemy na czacie jest wszysko fajne, miłe słowka, wzajemne zrozumienie, czasem wydaje sie że tego kogoś znamy od zawsze. I co, wysylamy zdjęcia sobie nawzajem i w tedy dopiero zaczyna się jazda. Pisz co z tego dalej wyniknie Może nie będzie tak żle, spotkajcie sie w realu. -
Napisano: 24 stycznia 2008, 19:27
Witajcie dziewczynki
Czytam Wasze wypowiedzi i z jednej strony macie racje a z drugiej bym spekulowala...
Ja tez "mam meza z internetu". Pisalismy ze soba z dwa miesiace, nie widzielismy sie wcale ani nie slyszelismy. Spotkalismy sie w zimowy wieczor i przezylam szok...Facet wogole nie byl w moim typie...kompletnie mi sie nie podobal. Jednak rozmowy nas do siebie przyciagnely, mialam wrazenie ze 5 godzin to zaledwie 5 minut. Po miesiac utrzymywania kontaktu stwierdzilam ze jednak nic z tego nie bedzie i napisalam abysmy dali sobie spokoj. On uszanowal moja prosbe i sie nie odzywal. Ja po okolo miesiacu usychalam jak go nie slyszalam, gdy nie pisalismy...to bylo straszne. Stwierdzilam ze pokochalam tego faceta za to kim i jaki jest a nie jak wyglada. Jestesmy juz od ponad 4 lat malzenstwem, mamy coreczke a za dwa tygodnie urodzi nam sie synus.
Takze kochana, glowa do gory i niech rozsadek wezmie gore.
pozdrawiam, justyna -
Napisano: 6 lutego 2008, 20:13
to już the end tej historii? myślałam ze sie wreszcie spotkacie -
Napisano: 7 lutego 2008, 17:38
Poznałam swojego obecnego chłopaka na czacie i też mi się wydawało, że nie pasujemy do siebie. Znamy się już ponad 4 lata i jest nam ze sobą dobrze. W związku liczy się to, ile energii wkłada każdy z partnerów w tworzenie go i stałe odnawianie więzi. Na razie ciesz się tym, co was łączy. Może coś z tego wyniknie. A jeśli chodzi o takie związki to mogą być bardzo szczęśliwe... -
Napisano: 23 maja 2008, 15:28
Witam
A ja jestem w takiej sytuacji:
poznaliśmy sie na czacie całkiem przypadkiem, gdyż on i ja byliśmy tam pierwszy raz
super nam sie rozmawia i wogóle, wymieniliśmy się zdjęciami i przeżyłam szok bo facet jest super, wysoki ciemnowłosy student awfu, grający w kosza:* BOSKI!!! Ja też mu się spodobałam, ale nie wiem czy się z nim spotkać, mieszkamy w sumie niedaleko, ale boje się że coś pójdzie nie tak
Co myślicie o tym
-
Napisano: 23 maja 2008, 15:50
nie mam zadnego doswiadczenia jezeli chodzi o milosci internetowa, gadanie na czacie itp. ale znajac zycie mozna sie spodziewac ze w rzeczywistosci nie jest wysokim, ciemnowlasym studentem awfu, ktory gra w kosza
ale moge sie mylic a do odwaznych swiat nalezy!












