zazdrosc
odpowiedz-
Napisano: 16 sierpnia 2009, 14:08
dzeiwczyny , co mysliscie o tym , kiedy chlopak w ogole nie jest zazdrosny o swoja dziewczyne?;> -
Napisano: 16 sierpnia 2009, 17:43
hmm.. zależy.. może jest a tego nie okazuje?
poza tym, każdy ma swoją jakby "granicę" w jakich sytuacjach reagować i w rezultacie okazywać tę zazdrośc. i dla każdego ta "granica" jest w innym miejscu. -
Napisano: 16 sierpnia 2009, 20:00
Ja tam wolę kiedy mój facet jest trochę zazdrosny. Podkreślam - trochę. Wtedy czuję, że jakoś mu zależy. Nie powinien przesadzać bo to jest strasznie wpieniające i rozwala związek. -
Napisano: 17 sierpnia 2009, 2:26
Moja kuzynka miała taką zasadę jedną, że nigdy nie okaże zazdrości i szósty rok jest ze swoim facetem
Po prostu niektórzy mają tak ogromne zaufanie, że może nie odczuwają zagrożenia.. ?
Ja osobiście jestem cholernie zazdrosna czasami
I lubię jak mój chłopak też czasem jest zazdrosny, ale to prawda, że przesadna zazdrość niszczy związek. -
Napisano: 17 sierpnia 2009, 10:48
moja droga
) wszytskiego sa jakies granice
osobiście uwazam ze zazdrosc jest potrzebna w związku lecz nie do przesady bo w tedy moze byc to dla Was "niezdrowe".. a jak jest z Tobąą? okazujesz mu swoją zazdrosc
moze Ty jej nie okazujesz i on zachowuje sięę podobnie
pozdrawiam -
Napisano: 17 sierpnia 2009, 12:25
wlasie, wlasnie, ja mu ja okazuje , moze az za bardzo
bo jestem cholernie zazdrosna^^ tlyko z jego strony tej zazdrosci nie ma ...jak o nia pytalam , to powiedzial , ze jak go kocham to mi ufa i wie , ze nic zlego sie nie stanie, wiec nie musi byc zazdrosny. Tylko ze ja tego nei umiem zrozumiec;/ -
Napisano: 17 sierpnia 2009, 15:35
Niektórzy ludzie tak po prostu mają, że nie zazdroszczą i kropka. Nie myśl o tym, skup się na kochaniu go
-
Napisano: 17 sierpnia 2009, 21:52
ja tez jestem zazdrosna. i t bardzo. ale sa tez takie sytuacje ze jestem w stanie wiele zrozumiec. moj facet tex jest o mnie zazdrosny i musze przyznac ze mnie to nawet cieszy bo wiem ze mu zalezy i ze uwaza mnie za piekna
-
Napisano: 18 sierpnia 2009, 12:17
moim zdaniem ze wszystkim, lacznie z zazdroscia powinno byc umiarkowanie. Jezeli facet jest chorobliwie zazdrosny to jest katastrofa, najczesciej prowadzaca do rozpadu zwiazku, ale z drugiej strony kompletny brak zazdrosci moze byc odczuwany jako brak zainteresowania
odrobina zazdrosci dodaje pikanterii zwiazkom, a przede wszystkim jest dowodem ze jemu zalezy -
Napisano: 19 sierpnia 2009, 22:24
to ja też się przyznam że jestem cholernie zazdrosna.. i taka skrajność- zaufanie też mam, ogromne. a ta zazdrosc jest tylko w stosunku do pewnych osób, z tym że jest może czasami zbyt duża.. całe szczęscie część tego jakże negatywnego uczucia potrafię stłumić w sobie. i raczej powodów do tej zazdrosci sobie nie dajemy, co uważam za duży plus
i taka inna sprawa: chłopak zaczyna chodzić z dziewczyną.. a jego koleżanka/przyjaciółka którą zna długo jest zazdrosna, robi wszystko żeby dziewczyne zdenerwować itd.
Ciekawi mnie Wasze zdanie na temat takiej sytuacji (ogólnie zarysowanej).. -
Napisano: 19 sierpnia 2009, 22:39
Najwidoczniej ta przyjaciółka była dla niego nr 1 wśród dziewczyn, więc po prostu ciężko jej pogodzić się z tym, że już tak nie jest. Jeśli to jest jakiś większy problem to fajnie byłoby pobawić się w swaty i zapoznać ja z jakimś kolesiem, tak dla równowagi.
-
Napisano: 21 sierpnia 2009, 1:31
Hmm..
Dziwna sytuacja, niech sobie znajdzie faceta i sie odwali, że tak powiem.
No, ale to z mojej perspektywy, całe szczęście, że mój facet nie ma bliskich przyjaciółek. ;]
Ale jeśli mój przyjaciel znalazłby dziewczyne, na pewno cieszyłabym się jego szczęściem, o ile byłaby w porządku wobec niego! Ok przyznaję, że miał dziewczyne idiotkę przez jakiś czas, ale rozmawiałam z nim o tym tylko na osobności i nie dałam jej odczuć, że coś do niej mam.
Jeśli powstanie taka zazdrość, to albo laska jest zakochana w chłopaku, albo jest zwyczajnie głupia. PRAWDZIWA przyjaciółka zrozumie i w razie potrzeby wesprze. -
Napisano: 21 sierpnia 2009, 10:45
faceci zawsze sa zazdrosni tylko jedni to okazuja a drudzy nie.... wszystko idzie charakterem. faceci na ogol uwazaja ze zazdrosc to jest oznaka slabosci, a to dla wielu mezczyzn jest to niewybaczalne. wielu skrycie boi sie porzucenia lub upokorzenia zwiazanego z okazywaniem nadmiernej zazdrosci. wychodza z tego zalozenia ze jak ci nie pokarza ze sa zazdrosni to ty nic nie zrobisz, bo niektore laski lubia prowokowac swoich facetow np. na ich oczach specjalnie flirtujac z kims... jakas nutka zazdrosci jest w kazdym z nas. lepiej za duzo jej nie okazywac bo niekiedy sie to zle konczy... -
Napisano: 21 sierpnia 2009, 16:31
no tak, dziwna sytuacja, ale zeby się upewnić że nie tylko dla mnie to Was zapytałam..
a moje przejmowanie się tą akurat sprawą wynikało (bo się odczepiła) głównie z tego że z reguły się przejmuję, nie lubię jak ktoś mi wchodzi w drogę, i jestem swego rodzaju idealistką.
A jak napisałyście, jeżeli mój kumpel znajdzie sobie dziewczynę to cieszę się jego szczęsciem. Tyle.






