zraniona miłość

  1. karolciamycha18 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2009-02 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 12 lutego 2009, 2:22

    hey laski ;P
    widze ze to forum to cos dlamnie :) ...
    czytaklam początkowe wpisy.. ciesze sie ze wam sie udało milleczko:*

  2. paulinkaaa Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 50 Podziękowania: 7

    Napisano: 17 lutego 2009, 16:59

    "no mam znajomą, która ma taki problem jak Ty. raz się umawia z chłopakiem, za moment już podoba jej się inny. ale może jednak kocha tamtego, ale za chwile stwierdza, że nie. i tak w kółko. wiesz...najważniejsze jest to, żeby nikogo nie ranić :) "


    ale czy można dlatego by nie ranić kogoś ranić samego siebie?

  3. paulinkaaa Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 50 Podziękowania: 7

    Napisano: 17 lutego 2009, 17:01

    ja mam chłopaka..... od 6 miesięcy.
    i właśnie w tym jest problem, że właściwie to już nie chcę z nim być chyba....
    raz chcę raz nie ale ostatnio to wybitnie nie.
    denerwuje mnie każdy gest, każdy pocałunek, każde słowo ...

  4. paulinkaaa Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 50 Podziękowania: 7

    Napisano: 17 lutego 2009, 17:05

    ale on jest zakochany. cholernie , maksymalnie itd....
    i na dodatek nie mam na co narzekać - stara się, robi wszystko, jest kulturalny, szarmancki, miły, ułożony, kochany, opiekuńczy i tak dalej.....
    ale mi czegoś brakuje.... po prostu nie czuję że żyję, bo jestem z nim. i nie dlatego, że nie mogę startować do kogo mi się podoba, tylko ja zwyczajnie z charakteru jestem "narwana", impulsywna, muszę uzewnętrzniać swoje emocje, a przy nim nie umiem.
    nigdy nie kłóci się ze mną, jakkolwiek wredna bym nie była on zawsze miły, uległy.... nudzi mnie to i denerwuje. ale on jest taki z charakteru, do wszystkich..... chyba nie jest dla mnie.... czuję się jak w jakimś cholernym śnie...

  5. Dariaaa Obeznana

    Dariaaa awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 423 Podziękowania: 66

    Napisano: 17 lutego 2009, 18:09

    rozumiem. wiesz...w takim razie chyba bez sensu jest, żebyście dalej byli ze sobą. widać, ze Cie bardzo kocha, ale jeśli Ty go nie, no to nie ma sensu. bo widzę też, że się mocno męczysz. porozmawiaj z nim szczerze, powiedz, że być może nie jesteś gotowa na miłość, albo ogólnie co czujesz. należy mu się szczerość. jakoś będzie musiał dać sobie radę...
    włosomaniaczka

  6. paulinkaaa Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 50 Podziękowania: 7

    Napisano: 18 lutego 2009, 15:59

    masz rację, męczę się i to okropnie.....
    ale boję się że go to okropnie zaboli...

  7. lili4 Nowicjuszka

    lili4 awatar

    Rejestracja: 2009-02 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 18 lutego 2009, 17:38

    ej mam taki maleńki problem bo zakochał się we mnie taki chłopak który mi się nie podoba a ja niechce go zranić no co mam robić

  8. Dariaaa Obeznana

    Dariaaa awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 423 Podziękowania: 66

    Napisano: 18 lutego 2009, 18:25

    paulinkaaa - wiesz...no na pewno go zranisz... ale chyba nie ma innego wyjścia. szczerze porozmawiaj z nim. powiedz, że go bardzo lubisz i szanujesz, ale chyba związek nie jest wam pisany. przez jakiś czas będzie cierpiał... tylko wiesz najprawdopodobniej ten związek prędzej czy później się rozpadnie skoro go nie kochasz. więc lepiej zakończyć to od razu, żeby pomiędzy wami nie stało się w końcu coś złego

    lili4 - powiedz mu to najlepiej. po prostu, ze nie jest w Twoim typie. a jak się wstydzisz to na niego po prostu nie reaguj. w końcu mu się pewnie znudzi
    włosomaniaczka

  9. paulinkaaa Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 50 Podziękowania: 7

    Napisano: 19 lutego 2009, 15:54

    Dariaaa: wiem właśnie nie chciałabym dopuścić do sytuacji, że migam się z każdego spotkania, że jestem perfidnie i specjalnie wredna, żeby on zerwał... bo to byłoby bez sensu...

  10. Dariaaa Obeznana

    Dariaaa awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 423 Podziękowania: 66

    Napisano: 19 lutego 2009, 18:19

    no właśnie...a w końcu może się tak stać. na pewno się wszystko jakoś ułoży, tylko troszkę odwagi. to bardzo trudne, ale dacie rade.
    włosomaniaczka

  11. soniaaaa Nowicjuszka

    soniaaaa awatar

    Rejestracja: 2009-02 Posty: 1 Podziękowania: 0

    Napisano: 21 lutego 2009, 21:46

    cześć dziewczyny :)

    Ja jestem strasznie samotna i już dłużej nie umiem tego wytrzymywać każde moje spotkanie z chłopakami źle się kończy spotykam jakiego fajnego chłopaka jest super a potem się to jakoś rozpada bo się dowiaduje ze to taki babiarz. I tak prawie przez jakies dwa lata mam ... ;/
    Czy ja jestem jakaś inna ..? Czy coś jest nie tak .? Proszę napisz cie coś .. Bo To na początku jakoś szło a ale to już bardzo boli az za bardzo...;/

  12. KW88 Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2009-02 Posty: 2 Podziękowania: 1

    Napisano: 22 lutego 2009, 11:55

    Pewnie trafiałaś na takich , ale na świecie są na szczęscie jeszcze tacy , którym można zaufać i dla których liczy się dobro kobiety. Każdy kiedyś odnajduje swoją drugą połowkę i nie inaczej będzie w twoim przypadku, pozdrawiam

  13. roxanne Początkująca

    roxanne awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 115 Podziękowania: 11

    Napisano: 22 lutego 2009, 23:16

    no właśnie, akurat na takich trafiłaś...

  14. paulinkaaa Początkująca

    awatar

    Rejestracja: 2009-01 Posty: 50 Podziękowania: 7

    Napisano: 4 marca 2009, 18:36

    no i zerwałam.... w weekend.

  15. Dariaaa Obeznana

    Dariaaa awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 423 Podziękowania: 66

    Napisano: 4 marca 2009, 18:37

    i jak się czujesz teraz?
    włosomaniaczka

  16. iskierka Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 6 marca 2009, 22:23

    hmmm u mnie też nie najlepiej w tych sprawach, ale doszłam do wniosku, że co ma być to będzie. ;) poznałam chłopaka, który jak dla mnie jest ideałem i jak zwykle, co ??
    - ZAJĘTY!!

  17. Dariaaa Obeznana

    Dariaaa awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 423 Podziękowania: 66

    Napisano: 7 marca 2009, 16:22

    tak to już bywa. młoda jesteś - jeszcze dużo czasu przed Tobą :) nie ma się co załamywać. czasami warto wrzucić na luz i pomyśleć: "nie ten to inny" zadręczanie się jest bezsensowne, bo niektórych spraw i tak nie da się naprawić
    włosomaniaczka

  18. iskierka Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 10 marca 2009, 20:01

    tak wiem... Najgorsze jest to, ze calowalismy sie na obozie. nie wiedzialam o tej dziewczynie... Jak sie dowiedzialam to on mnie zaczal przepraszac. Ja powiedzialam, ze to jest strasznie niewporzadku... On powiedzial, ze nie biora tego na serio, ze ona wciaz cos miesza raz niby jest ok i niby sa razem, a pozniej nie, ze sam nie wie co to jest. Ja mu powiedzialam, ze skoro trwa to juz 6 miesiecy to jesli mu zalezy, to zeby z nia pogadal o tym. po obozie zadzwonil gadalismy z 45 min i opowiadal, ze juz z nia pogadal ze sa razem, a pozniej powiedzial ze nie chcialby tracic ze mna kontaktu i wie, ze to glupio zabrzmi, ale chcialby zeby to sie powtorzylo kiedys jeszcze raz, a ja powiedzialam mu, ze to jest niemozliwe, ze nie pozwole sie tak traktowac, ze dla mnie znaczyloby to o wiele wiecej, ze ma dziewczyne stwierdzil ze chce cos powaznego to niech do mnie nie mowi takich rzeczy... nieraz sms-ujemy to potrafi z niczego napisac o np. o 3.47 sms-a do mnie, ze zastanawial sie nad nasza rozmowa i kontynuacja... dla mnie to jest sygnal ze o mnie mysli... a jeszcze gorsze jest to ze we wrzesniu ide do tego liceum co on... za tydzien spotykamy sie ze znajomymi z obozu i on tez tam bedzie... moja kolezanka powiedziala zeby z nim pogadac szczerze, a ja nie wiem czy chcialabym mu to wszystko powiedziec, bo czulabym sie fatalnie. a z drugiej strony teraz wcale nie jest lepiej. Dziwne to wszystko... a chlopak ma niesamowity charakter i jest tak zabawny strasznie lubie z nim byc... zupelnie mi to nie pasuje do tego jak zachowuje sie w stosunku do dziewczyn... on chyba nigdy nie mial nikogo kto byl z nim na bardziej serio i zeby on poczul ze dla tej osoby jest tylko on i koniec. Sama nie wiem czego oczekuje... Nie wiem czy to najlepsza opcja, ale ta opcja do ciebie cholernie ciagnie...;/ nie znam ani tej dziewczyny mieszkamy w innych miastach... powinnam sobie odpuscic zeby nie wyjsc na idiotke ale za kazdym razem jak tak mysle to pojawia sie sms... :(

  19. iskierka Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2008-12 Posty: 12 Podziękowania: 0

    Napisano: 16 marca 2009, 1:57

    Wpadam juz chyba w kompletna depresję... Jeszcze nigdy nie czulam sie tak samotna... Niech cos sie ruszy! :(

  20. emancyra Nowicjuszka

    awatar

    Rejestracja: 2009-04 Posty: 19 Podziękowania: 1

    Napisano: 4 kwietnia 2009, 21:33

    soniaaaa napisał(a)

    cześć dziewczyny :)

    Ja jestem strasznie samotna i już dłużej nie umiem tego wytrzymywać każde moje spotkanie z chłopakami źle się kończy spotykam jakiego fajnego chłopaka jest super a potem się to jakoś rozpada bo się dowiaduje ze to taki babiarz. I tak prawie przez jakies dwa lata mam ... ;/
    Czy ja jestem jakaś inna ..? Czy coś jest nie tak .? Proszę napisz cie coś .. Bo To na początku jakoś szło a ale to już bardzo boli az za bardzo...;/


    niestety przestanmy byc naiwne.. wiekszosci takich jest ..

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?