zraniona miłość
odpowiedz-
Napisano: 29 września 2010, 10:12
witam wszystkich jesten nowa tutaj a zarejerstrowałam sie dlatego ze licze ze mi pomozecie ... moja sytuacja wyglada tak ... byłam z chłopakiem poł roku rozstalismy sie niedawno( przedwczoraj) w naszym zwiazku na poczatku było pieknie bylo zaangazowanie i była miłosc ostatnio to sie psuło były kłutnie itd ale zapewniał mnie ze bardzo mnie kocha i to jest prawdziwa miłosc . Wierzyłam mu bo bardzo duzo dla mnie zrobił i ani razu mnie nie zawiódł to był chłopak jak marzenie .. chciał zrobic 2 tyg przerwe dlatego zeby odpoczac od kłutni i od siebie myslalam ze to wszystko jakos sie skonczy dobrze ale tak sie nie zdarzyło . napisał mi e-mail w którym napisał ze to bardziej jest przyzwyczajenie nim miłosc odziekował mi za ten czas spedzony razem i powiedział ze to koniec .. nastepnego dnia jak kolezanka dzwoniła do niego powiedział jej ze to koniec ze mi wszystko wyjasnił a z tego co mówiła to nie był ani troche smutny a jak odebrał tel to wymienił najpierw 2 dziewczyny które myślał ze dzwoniły nie wpadł na ten pomysł ze to ja mogłam . jest mi strasznie ciezko bo bardzo go kochałam nie wiem dlaczego on mnie tak potraktował nawet sie nie spotkał zeby mi w oczy powiedziec ze to koniec tylko przez e mail . z tego co mi sie wydaje to znalaz sobie inna . kolezanka mu powiedziała ze jest mi ciezko ale on nawet nie zadzwonił . kazdy był w szoku i nie spodziewał sie tego po nim i chciałabym was zapytac czy on mnie naprawde kochał ? i dlaczego tak postapił -
Napisano: 4 października 2010, 20:31
niuniax332: no cóż pozostaje jedynie o nim zapomnieć, rozumiem Cię, ja jestem po jednym ponad 3-letnim związku, który zresztą sama zakończyłam, na początku było ciężko, ale później dotarło do mnie ze to było najlepsze wyjście. Teraz jestem po rozstaniu, które miało miejsce w czerwcu, i w sumie nie do końca sie z tym pogodziłam. Facet jest moim ideałem
a cóż usłyszałam od niego po około pół roku że nie umie się we mnie zakochać a sama chemia i pociąg to za mało zeby tworzyć poważny zwiazek i że nie chce mnie ranić, i że spotkać sie od czasu do czasu zawsze można i dodam że dzieli nas 150 km, może gdyby odległość była mniejsza to inaczej by się to wszystko się potoczyło, a tak widywaliśmy się raz na 2-3 tygodnie, czasem co miesiąc. ehh... I to właśnie był facet jak marzenie... i gdzie tu takiego drugiego znaleść
Niunia a Ty jak najszybciej zapomnij o nim bo nie jest ani trochę Ciebie wart, wiem ze jest cieżko bo sama przechodzę to od jakiegoś czasu, Trzymaj się ciepło ;* -
Napisano: 21 listopada 2010, 18:56
CZy obliczyc dni plodne te co podaja na internecie to prawda czy lepiej przejsc sie do ginekologa i skolsultowac sie no nic ale pytam mialam okres od 18 do 21 listopada na internecie pokazalo mi ze dni plodne bede miala teraz od 1-6 grugrudnia i 29-31 grudnia czy te wyniki na internecie to prawda
-
Napisano: 21 listopada 2010, 19:00
mała pomyłka to nie powinno byc ten temat gdzie ja moge znalesc przez internet ginekologa kurna -
Napisano: 2 kwietnia 2011, 10:42
Mialam Przyjaciela, starszego od siebie. Nie mowilam mu o tym,ze spotykam sie z kolegami, nie uwazalam tez to za istotne.
Kiedy spotkalam sie z jednym z kolegow zadzwnil moj Przyjaciel a ja nie odebralam, I strasznie jest teraz...
Powiedzial,ze nie chce mnie znac, ze mam zniknac z jego zycia. Ja naprawde nie wiem dlaczego nie odebralam, Impulsywnie schowalam telefon do torebki, Bardzo tego zaluje...
Oj nie wiem co mam robic.
;(
wiem,ze zle ,ze nie odebralam.
baardzo mi go brakuje,Bardzo -
Napisano: 24 lipca 2011, 17:21
jak czasem jedno wydażenie.. ułamek myśli waży na przyszłości.. nie martw się! jak kocha to wybaczy i wróci
-
Napisano: 23 sierpnia 2011, 0:34
witam/Nazywam sie Michał..mam 17 lat i juz wiele się dowiedzialem o kobietach....Ale mam pytanie..Czy miłosc na odleglosc wegług was istnieje...czy warto dalej trwac w związku na odleglosc?
Jestem z dziewczyną dopiero miesiąc ale kocham ją jak nigdy zadną dziewczyne..pierwszy raz uprawiałem sex i to własnie z ta dziewczyną ale mam przeczcie ze to ma coraz mniejszy sens....pomuzcie ...napiszcie jakies porady czy to ma jakis sens...... -
Napisano: 24 sierpnia 2011, 11:37
Szczerze to coś mi się wydaję , że Ty jej w cale nie kochasz.. tylko się mocno zauroczyłeś w kobiecie , która Cię rozprawiczyła..Moim zdaniem związki na odległość są do bani chyba ,że to na krotszą mete najdłużej ( pól roku jak dla mnie) a tak to nie ma opcji. Każdy chce się przytulić do swojego mężczyzny/ kobiety i mieć osobę która Cię wspiera nie tylko przez internet czy telefon..Także musisz sam zadecydować ile jesteś w stanie wytrzymać rozłąke. -
Napisano: 14 września 2011, 13:40
Powiem Ci Tak, skoro to naprawde ejst twoja miłość życia, To nie zapomnisz..Chodz możesz spróbować..Np: chodz na dyskoteki, imprezy, słuchaj rozrywkowej muzyki, lub najlepiej poznaj nowego chlopaka.. Moje serce Tez jest złamane, rostałem sie z milościa mojego życia, kochalem ja bardzoo i nadal tak jest, nie jestem znia juz 3 miesiasce i nie potrawie o niej zapomieć, Mam prawie 19 lat.. Wieze ze to młody wiek i moge jeszcze poznac jakas kobiete mojego zycia, lecz nie potrawie, ciagle ona w glowie.. Powod byly klotnie, Bylem znia pol roku, wiem ze to bylo malo, ale tyle ze soba spendzylismy czasu i bylysmy bardzo szczesliwy, ja wszystko zle zrobilem popelnilem blad mojego zycia, ja to zepsulem, ona cierpiala, klocilem sie , myslalem inaczej, oszalalem poprostu, nigdy taki nie bylem, mam duze powodzenie u dziewczyn/kobiet... ale na jej punkcie mi odbilo. lecz pewnego dnia powiedziala ze mnie kocha, ale ma dosc.. a ja przepraszalem ja mowilem ze nie chcialem, chciala sie rozstac.. i teraz nie wiem co mam myslec czy czekac czy jak. ja ja kocham ponad zycie.
((( Bylem idiota, chcialem naprawic to, lecz ona juz chyba przestala mnie kochac. 
-
Napisano: 14 września 2011, 13:45
Danielos napisał(a)
Powiem Ci Tak, skoro to naprawde ejst twoja miłość życia, To nie zapomnisz..Chodz możesz spróbować..Np: chodz na dyskoteki, imprezy, słuchaj rozrywkowej muzyki, lub najlepiej poznaj nowego chlopaka.. Moje serce Tez jest złamane, rostałem sie z milościa mojego życia, kochalem ja bardzoo i nadal tak jest, nie jestem znia juz 3 miesiasce i nie potrawie o niej zapomieć, Mam prawie 19 lat.. Wieze ze to młody wiek i moge jeszcze poznac jakas kobiete mojego zycia, lecz nie potrawie, ciagle ona w glowie.. Powod byly klotnie, Bylem znia pol roku, wiem ze to bylo malo, ale tyle ze soba spendzylismy czasu i bylysmy bardzo szczesliwy, ja wszystko zle zrobilem popelnilem blad mojego zycia, ja to zepsulem, ona cierpiala, klocilem sie , myslalem inaczej, oszalalem poprostu, nigdy taki nie bylem, mam duze powodzenie u dziewczyn/kobiet... ale na jej punkcie mi odbilo. lecz pewnego dnia powiedziala ze mnie kocha, ale ma dosc.. a ja przepraszalem ja mowilem ze nie chcialem, chciala sie rozstac.. i teraz nie wiem co mam myslec czy czekac czy jak. ja ja kocham ponad zycie.
((( Bylem idiota, chcialem naprawic to, lecz ona juz chyba przestala mnie kochac.
3 miesiące od rozstania to niedużo... Ludziom na pozbieranie się schodzi nawet rok.
W sumie to nie dziwię się dziewczynie, nie ma nic gorszego niż chłopak który wiecznie robi wyrzuty i kłóci sie. Sorry, w tym momencie jestem szczera do bólu, ale z doświadczenia wiem jak to jest.
Istnieje jednak szansa, że dziewczyna nadal Cię kocha. Ale wydaje mi się, ze musisz dać jej czas do namysłu. -
Napisano: 12 grudnia 2011, 12:14
ze mna tez wczoraj chłopka zerwał,z poczatku mnie okłamywał ze wyjzezdza za granice i to nie ma sensu.ale pózniej powiedział prawde ze poznał inna dziewczyne i ze cos miedzy nimi za iskrzyło,to jest do mnie dziwne bo mnie kochał a poszedł do innej...jak moge o nim zapomnieć.ciazko mi jest bardzo bo go kocham i dalej mi zalezy na nim
-
Napisano: 12 grudnia 2011, 16:04
Pomóżcie mi bo ja załamana jestem i nawet zyc mi sie juz nie hce.chciała bym go tez jakos skrzywdzic i planuje sie zemscic tylko nie wiem jak pomużciepysia2468 napisał(a)
ze mna tez wczoraj chłopka zerwał,z poczatku mnie okłamywał ze wyjzezdza za granice i to nie ma sensu.ale pózniej powiedział prawde ze poznał inna dziewczyne i ze cos miedzy nimi za iskrzyło,to jest do mnie dziwne bo mnie kochał a poszedł do innej...jak moge o nim zapomnieć.ciazko mi jest bardzo bo go kocham i dalej mi zalezy na nim
-
Napisano: 12 grudnia 2011, 16:29
pysia2468 napisał(a)
Pomóżcie mi bo ja załamana jestem i nawet zyc mi sie juz nie hce.chciała bym go tez jakos skrzywdzic i planuje sie zemscic tylko nie wiem jak pomużcie
Na pewno jesteś zraniona i masz poczucie,że zemsta ,zrobienie mu czegoś złego przyniesie Ci ulgę,ale to nie jest ani najzdrowszy,ani najdojrzalszy sposób radzenia sobie ze złością i żalem. Wydaje mi się,że trzeba przejść okres żałoby- popłakać, wyżalić się przyjaciółce , zjeść kubełek lodów, a potem zemścić się na chłopaku w najlepszy z możliwych sposobów- skupić się na sobie, robić to, na co w związku brakowało czasu, odświeżyć znajomości, które się zaniedbało , robić to co się lubi . Gdybyś nękała go w jakiś sposób ,okazałabyś mu ,że sobie bez niego nie poradzisz, jakby Ciebie bez niego nie było, a on przecież nie zasługuje na to. Porzucił? Też go porzuć i bądź szczęśliwa bez niego
-
Napisano: 12 grudnia 2011, 19:34
to co mi napisałas yo to nie pomoze mi ,a lodów nie jadam bo na diecie jestem.ja sie chce zemscic tylko na tym zeby tamta dziewczyna odniego odeszła,a zeby on tak samo cierpiał jak ja,albo zeby wrócił do mnie bo go kocham nadal.jestem ztrasznie załamana tym roztaniem bo jeszcze 2 tygodnie temu było tak super i w tamten weekend tez .a teraz juz koniec ja tego nie pojmóje jak mozna odejsc od dziewczyny która sie kocha,do innej
( -
Napisano: 13 grudnia 2011, 10:45
i co ja mam dalej robic/masakra?pysia2468 napisał(a)
to co mi napisałas yo to nie pomoze mi ,a lodów nie jadam bo na diecie jestem.ja sie chce zemscic tylko na tym zeby tamta dziewczyna odniego odeszła,a zeby on tak samo cierpiał jak ja,albo zeby wrócił do mnie bo go kocham nadal.jestem ztrasznie załamana tym roztaniem bo jeszcze 2 tygodnie temu było tak super i w tamten weekend tez .a teraz juz koniec ja tego nie pojmóje jak mozna odejsc od dziewczyny która sie kocha,do innej
( -
Napisano: 13 grudnia 2011, 17:00
Zastanów się- zostawił Cię dla innej, a ty chcesz,żeby wrócił?! Po co? Przecież dowiódł,że nie jest gody zaufania ani miłości. Pokazał ,że mu nie zależy, więc po co byś chciała,by wrócił? Młodziutka jesteś, więc minie sporo czasu nim nauczysz się akceptować to,że w życiu nie zawsze ma się to, czego się chce, a często warto wyciągać wnioski z zachowań innych ludzi wobec nas ,by nie pozwolić robić sobie krzywdy. Rzucił Cię chłopak, któremu na Tobie przestało zależeć lub który nie dorósł do związku czy to jest masakra? Nie, to fart, bo mogłaś utknąć w związku pozbawionym sensu i prawdziwych uczuć z kimś, kto Cię nie kocha ,a tak dowiedziałaś się,jaka jest prawda, kim jest ten chłopak i wyzwoliłaś się z relacji, która nie była szczera. -
Napisano: 14 grudnia 2011, 15:27
Dziewczyny uwazajcie na tego chłopaka mam na imie Krzysztof a na nazwisko Pesta ma 27 lat i pochodzi z miechowic ,ale mieszka w Kamionku gmina Gogolin Woj.Opolskie.on ma dziewczyne a spotyka sie z innymi i je okłamuje przeleci pobawi sie pare miesiecy i zostawi .tak samo było zemna,a teraz jeszcze w ciazy z nim jestem
jestem załamana tym wszystkim.Nie ufajcie takim draniom tak jak on .
Zdradzona Dorota





